Dodaj do ulubionych

najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,...

29.10.03, 16:32
Znacie może jakiś beznadziejnie przetłumaczony tytuł filmu alo serialu albo
czegokolwiek???
Bo ja kiedyś słyszalem jak "Dirty Dancing" przetłumaczono na "Wirujący sex" i
jakoś fajnie bylo z Robocopem też ale niepamiętam...

pozdrawiam
KONRAD
Obserwuj wątek
    • luksusowy_yacht Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... 29.10.03, 18:56
      Pierwszą część Terminatora można było oglądać u nas jako Elektronicznego
      mordercę
      • konradcze Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... 29.10.03, 19:39
        o wlasnie.... o to mi chodzilo - nie o Robocopa...

        pozdr.
        KONRAD
        • Gość: verte Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 19:53
          Było to już x razy ale nieważne też się powtórzę:
          All men are mortal-Nieśmiertelny kochanek
          • Gość: baba Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.acn.waw.pl 29.10.03, 20:12
            Dla mnie
            Golo i wesolo- Full Monty. Ja bym zwyczajnie zostawila oryginal stawiajac na
            asocjacje z Monty Pytonem.
            • bumtarara Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... 29.10.03, 21:57
              A skąd się wzieła "Zagadka Nieśmiertelności", czy oryginalny Głód jest zły?
              • Gość: verte Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 17:47
                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=384&w=7226776
      • larson Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... 06.11.03, 12:40
        luksusowy_yacht napisał:

        > Pierwszą część Terminatora można było oglądać u nas jako Elektronicznego
        > mordercę

        No to jakbys to inaczej przetlumaczyl? Ja uwazam, ze Elektroniczny Morderca to
        bardzo dobry, mocny tytul. Terminator po polsku znaczy zupelnie cos innego
        (chodzi o inne "wykonczanie")
    • Gość: rootol Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.chello.pl 30.10.03, 20:32
      A co myślicie o "Piątym elemencie"? Mnie się zawsze zdawało, że element po
      angielsku to żywioł, ale Pan_Tłumacz_Który_Wie_Wszystko_Lepiej pewnie uważał,
      że łatwiej będzie dokonać translacji fonetycznej.
      pozdrawiam
      rootol
      • Gość: mailman Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: 154.11.108.* 02.11.03, 06:09
        Akurat w tym wypadku tlumaczenie jest prawidlowe i P.T.K.W.W.L. mial racje.
        Jezeli ogladales film to ten wlasnie "piaty element" jest kwintesencja filmu.
        • Gość: Świetliste Jajo Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.11.03, 01:54
          No cóż PTWWL nie do końca miał racje, element to jest żywioł, a w filmie chodzi
          o to, że Leelo jest rzeczywiście 5 żywiołem: woda, ogień, powietrze, ziemia i
          MIŁOŚĆ. Tak sobie na to wpadłem, a film znam na pamięć :)

          Ps. W jakimś filmie z Arnim Szwarcendzyndzlem PTWWL przetłumaczył co następuję:
          Szwarcendzyndzel mówi "Fuck you"
          A PTKWWL przetłumaczył "Zielone berety zjadam na śniadanie"
          To jakaś wolna interpretacja w stylu o.Rydzyka
    • Gość: cazioo Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.03, 22:23
      "Podróż przedślubna"- a tytuł oryginału-"Forces of nature". Powinni zostać przy
      oryginalym tytule.
    • Gość: Mar Anglicy z Kołomyi... IP: *.skorosze.2a.pl 03.11.03, 06:16
      Tak, "Anglicy z Kołomyi" jesteście. Jak nie wiecie co to znaczy, to się
      zapytajcie swoich babek i dziadków. Jak ktoś nie zna angielskiego to "Dirty
      Dancing" albo "Full Monty" znaczy dla niego tyle co "Belbele dumdum" czy "Ioih
      coiug Pouiy" - czyli dokładnie NIC. Tytuł, tak jak dialogi, TRZEBA
      przetłumaczyć - nie zawsze dosłownie, bo nie zawsze dosłownie się da. Ciekawe
      dlaczego piszecie tylko o tytułach angielskich. Są jeszcze filmy francuskie,
      hiszpańskie, a nawet chińskie i szwedzkie. I co - też byścnie nie tłumaczyli
      tytułów, światowcy za dychę?
      • Gość: Świetliste Jajo Re: Anglicy z Kołomyi... IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.11.03, 17:54
        To może wogóle nie tłumaczyć dialogów, niech każdy sobie sam tłumaczy jak mu
        się nie podoba wersja oficjalna. Tu chodziło o abstrakcję, "Dirty Dancing" ma
        tylko wspólnego z "Wirującym seksem" co ci pewnie twoi Anglicy z Kołomyi.
        Przetłumacz mi "światowcu" "American Beauty". Tylko się nie połam, ten post
        jest chyba właśnie o takich co też nie potrafią. Obejrzyj najpierw film, żebyś
        wiedział co pisać. Apropo's skoro film ma tytuł to zawsze można go
        przetłumaczyć, tylko nie zawsze jest po co. Tu chodziło o nietrafione pomysły.
        Pozdrowienia "światowcu"
      • Gość: baba Re: Anglicy z Kołomyi... IP: *.acn.waw.pl 03.11.03, 18:04

        Akurat Full Monty jest dosc specyficznym tytulem. Zdanie to podzielaja moi
        znajomi polskojezyczni Anglicy i to bynajmniej nie z Kolomyi.
        Czy Monty Pyton tez chcesz przetlumaczyc ?
        Otoz moim zdaniem, z czym nie wszyscy musza sie koniecznie zgodzic, tytul
        nawiazuje do kultowego Pytona i chwilami rzeczywiscie w klimaciku cos ma.
        Dlatego wlasnie zostawilabym go.
        Jesli juz koniecznie trzeba by bylo przetlumaczyc, na pewno nie dalaby
        tytulu "Golo i wesolo" sugerujacego nie najwyzszego lotu rozrywke.
        Nie wiem jak, bo moj angielski jeszcze do tego nie dorosl.

        Co do innych tytulow, tlumaczyc je trzeba chyba, ze trafi suie na przyklad
        "Koyaanisqatsi".
        Na marginesie, czy naprawde musisz byc zlosliwy/a kiedy nie zgadzasz sie z
        przedmowcami, zamiast uwaznie przeczytac posty ?
        PZDR
        • piasia Re: Anglicy z Kołomyi... 03.11.03, 19:16
          Żądło - w oryginale bodajże "The Sting". Niejeden felieton na ten temat
          czytałam, komu wpadło do durnego łba, żeby tak właśnie przetłumaczyć tytuł tego
          genialnego filmu.

          I ciekawostka - pewien amerykański film leciał kiedyś w dwóch kinach w moim
          mieście pod dwoma różnymi tytułami. W jednym był jako "Miłość, szmaragd i
          krokodyl", a w drugim "W pogoni za szmaragdem". To było daaaaawno temu, i
          niektórzy dali się nabrać - poszli dwa razy do kina na ten sam film.
          • tamarise Re: Anglicy z Kołomyi... 04.11.03, 11:23
            z góry przepraszam, że pewnie wyjde na ostatnia kretynke, ale wydawalo mi sie
            ze "sting" to własnie "żądło" - jak inaczej nalezalo to przetlumaczyc?
            • Gość: jacenty Re: Anglicy z Kołomyi... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.03, 13:26
              W tym wypadku - przekręt, przewał, numer... Nie wiem, czy pamietasz, ale ten
              film dzieli sie na czesci. Kazda z nich ma osobny tytul. I kiedy jedna jest po
              angielsku zatytulowana "The Sting" (tak jak film), polskie tlumaczenie podaje
              (przynajmniej w tej telewizyjnej wersji, ktora ogladalem) "przewał".
        • Gość: silan Re: Anglicy z Kołomyi... IP: *.s100.gorn.prest.pl 03.11.03, 20:01
          Oglądalem kiedyś 'INTELIGENT W ARMII',w pewnej scenie na deszczu ,jeden z
          żołnierzy recytował swojemu dowódcy 'HAMLETA'.Jeden z jego kawałków tak mi się
          spodobał że nauczłem się go na pamięć.jakie było moje rozczarowanie,gdy kiedyś
          oglądałem go ponownie .Nie miałem kurwa pojęcia co ten gość właściwie
          tłumaczy,nie zgadzaly się nie tylko słowa ale i kolejność!!.
        • Gość: jacenty Re: Anglicy z Kołomyi... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.03, 13:31
          Zgadza sie, to jest specyficzny tytul. "to go full monty" znaczy mniej wiecej
          "isc/pojsc na calosc". Moim zdaniem film nie odwoluje sie nijak do Pythonow,
          ale to tylko IMO. Natomiast tlumaczenie "Na calosc" byloby OK - przeciez tam
          chodzi o to, ze ci goscie musza byc w czyms lepsi od zawodowych chippendalesow.
          I sa lepsi. W czym? W tym, ze ida na calosc i nie maja nic do ukrycia.
          A "Golo i wesolo" jest siermiezne, przasne i slabe - tu sie zgadzam. Natomiast
          pozostawienie oryginalu byloby chybionym pomyslem.
          • Gość: baba Re: Anglicy z Kołomyi... IP: *.acn.waw.pl 04.11.03, 16:29

            " Na calosc " bardzo mi sie podoba i pasuje do filmu.
            Co do duchowego pokrewienstwa z pytonami, to rzeczywiscie sprawa
            indywidualnych odczuc.
            PZDR ;-))
    • Gość: Tamtejszy Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.proxy.aol.com 04.11.03, 07:14
      "Mały Wielki Człowiek" to kompletna bzdura lingwistyczna. Na polski tłumaczy
      się to ślicznie jako "Olbrzymek" (w języku angielskim "mały" określa
      zdrobnienie).
      • Gość: klarcia Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: 195.94.206.* 04.11.03, 11:34
        filmu się pewnie nie oglądało i książki nie czytało, nieprawdaż?

        facet miał ksywę nadaną przez Indian a postury był i charakteru nędznego - mały
        Wielki Człowiek, nic dodać nic ująć
        • Gość: Tamtejszy Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.proxy.aol.com 07.11.03, 03:38
          A film się pewnie oglądało w durnym polskim tłumaczeniu. Postudiuj w Stanach 30
          lat i wtedy porozmawiamy. Dodaj do tego magisterium z filmologii.
          • mary_ann Re:a tłumaczenie tytułu odcinka może być? 07.11.03, 13:25
            Już o tym na forum pisałam, bo był tu kiedyś podobny wątek.

            Jeden z odcinków pamiętnego "Szpitala na peryferiach" brzmiał "Graviditas", co
            tłumacz przełożył beztrosko jako "Grawitacja". Nijak sie ta grawitacja do
            treści odcinka miała, ale cóz...
            Okazało się, że ordynator Błażej będzie miał dziecko z pielęgniarką Iną(po
            łacinie i medycznie "graviditas" = "ciąża":-).

            Kiedy serial był powtarzany tytuł był już prawidłowy:-)
          • xamel Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... 07.11.03, 13:37
            Gość portalu: Tamtejszy napisał(a):

            > A film się pewnie oglądało w durnym polskim tłumaczeniu. Postudiuj w Stanach
            30
            >
            > lat i wtedy porozmawiamy. Dodaj do tego magisterium z filmologii.

            ROTFL

            indian tam nie spotkales?
            moze potlumaczymy w ten sposob inne indianskie "nazwiska"?
            Crazy Horse to pewnie rozbrykany rumaczek
            burzowa chmura - to cumullusik
            itp ??

            jesli indianie goscia nazwali "olbrzymek" to to zmienia cale moje spojrzenie na
            dumna kulture indian
            • Gość: Tamtejszy Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.proxy.aol.com 11.11.03, 06:32
              Nie: poducz się tylko angielskiego.
    • Gość: Aktorzyna Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 12:43
      Był kiedyś taki film, który miał orginalny tytuł: "If looks could kill" co
      zostało przetłumaczone na: "Szpieg bez matury".

      film jest z chyba 1991 a w roli głównej występuje Richard Grieco
      • Gość: hajota Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 18:04
        Najmilsi krytycy! Wiem, ze to fajnie nasmiewac sie z glupich tlumaczy, ale
        uswiadomcie sobie, ze o tytule filmu rzadko kiedy decyduje tlumacz, a
        najczesciej dystrybutor czy ktos tam od marketingu, ktoremu sie wydaje, ze taki
        a nie inny tytul bedzie chwytliwy i handlowy.
      • Gość: riffraff Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 18:17
        Trochę nie na temat, ale jesteśmy przy tłumaczeniach. Zauważyliście kiedyś
        napisy po angielsku pojawiające się na TV Polonia? Kiedyś oglądaliśmy sobie ze
        znajomymi "Klan", a tam taka perełka:
        Pani (Wyrażnie czymś poruszona) Mówi: "Wiesz, jestem zdenerwowana"
        Tłumaczenie: "I'm pissed off"

        Gratuluję wiernego przekładu :))
      • Gość: Dokładny Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.proxy.aol.com 07.11.03, 03:40
        Film był "If Looks Could Kill".
    • Gość: banditten Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.chello.pl 04.11.03, 20:36
      Miszcz kierownicy ucieka:)
      Czy ktoś wie jak to było w oryginale?
      • Gość: Puchatek Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.jezuici.pl 05.11.03, 12:59
        Dla mnie jednak najlepsze z najlepszych jest tłumaczenie "Reality bites"
        jako "Orbitowanie bez cukru". Kuriozum, przy którym nawet "Wirujący seks" się
        chowa.
        • Gość: olek Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 13:18
          swobodny jezdziec
          pewnych rzeczy nie powinno sie tłumaczyc
        • Gość: kris Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... IP: 217.97.165.* 06.11.03, 12:02
          Orbitowanie bez cukru to rzeczywiscie najwieksza glupota. A moze po prostu product placement od firmy Orbit?
      • chorazy_orszanski Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... 05.11.03, 18:09
        Gość portalu: banditten napisał(a):

        > Miszcz kierownicy ucieka:)
        > Czy ktoś wie jak to było w oryginale?

        "Smokey and the Bandit"

        • anikl Re: najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu,... 11.11.03, 10:52

          GOŚCIE GOŚCIE (w oryginale: "Les visiteurs" czyli "Goście")

          Przy każdym oglądaniu tego filmu, idiotyzm tytułu powala mnie na nowo.
          Może chodzi o to, że wcześniej był jakiś film p.t. "Goście" i to ma być dla
          odróżnienia?

          Czy w przyszłości grozi nam:
          "Stara baśń, stara baśń" ;->
          "Gladiator, gladiator" ;-)
          "Matrix, matrix" :-DDD ?

          (Ale i tak to mój ulubiony film.)

          &-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&-&
    • Gość: wahoo Highlender IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 10.11.03, 01:21
      Mój ulubiony film. Może i "Nieśmiertelny" pasuje, ale jednak pomysł autorów na
      tytuł był inny. Inaczej tytuł brzmiałby "Immortal".
      • Gość: wamal Re: Highlander IP: *.proxyplus.cz / 213.17.208.* 12.11.03, 11:50
        A propos napisów w TVPolonia. Kolejna powtórka Seksmisji. Scenka podejmowania
        decyzji, w którym kierunku trzeba podążać. Napisy głoszą: idziemy na ZACHÓD.
        Wot i signum temporis (jak mawiali starożytni Indianie) ;-)
      • Gość: Fred Re: Highlender IP: *.wodgik.katowice.pl 12.11.03, 14:37
        No po polsku "Góral" albo "Człowiek z wyżyny" to nie brzmi za dobrze jako tytuł
        filmu. "Nieśmiertelny" OK.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka