Dodaj do ulubionych

nowe zydowskie

IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 09.11.03, 02:38
Amerykanski.
Zydowskie malzenstwo na emeryturze przeprowadzilo sie do Arizony. Postanowili
sobie kupic nowe ubrania typowe dla tego poludniowo zachodniego stanu.
Poszli do sklepu i Israel zaczal przypierzac rozne spodnie, koszule itd. W
pewnym momencie zauwazyl buty kowbojskie , zdjac cale ubranie zalozyl je na
nogi i tak caly nagi tyle ,ze w butach wola zone do przymierzalni i mowi:
"Salcie , co ty myslisz o tych butach? "
"Buty jak buty, ale ten interes ci wisi. Wisi dzisiaj, wisial wczoraj i bedzie
wisial jutro"
"Ty glupia Salcie nie rozumiesz. On nie wisi, on sie patrzy na moje nowe buty!"
"Israel, to ty sobie lepiej kup kapelusz !"
Obserwuj wątek
    • Gość: Tja Re: nowe zydowskie IP: 209.234.160.* 09.11.03, 09:35
      Gość portalu: emigrant napisał(a):

      > "Israel, to ty sobie lepiej kup kapelusz !"

      że niby jak??
    • le_sia Re: nowe zydowskie 09.11.03, 11:15
      Świetne! :-D
      • Gość: emigrant Re: nowe zydowskie IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 09.11.03, 16:00
        Jak ci sie podoba, to jeszcze jeden
        Na bulwarze w Miami spotykaja sie dwa malzenstwa - zydowskie i irlandzkie.
        Siadaja na laweczce i zaczynaja rozmawiac.
        Wiecie, mowi Sam, mysmy w Nowym Jorku cale zycie mieszkalismy w dzielnicy
        zydowskiej i malo mielismy do czynienia z ludzmi innego pochodzenia.
        A nami to samo, potwierdza John, mysmy tez spedzali czas w Bostonie glownie z
        Irandczykami.
        No to Sam powiedz nam jak spedzacie czas w Miami?
        No , po sniadaniu idziemy sobie na maly spacerek.
        My tez, mowi John.
        Po lunchu - siedzimy sobie przed telewizorem . My tez mowi zona Johna.
        Potem moja zona przygotowuje obiad. U mnie tak samo , mowi John.
        Do obiadu wypijamy kieliszek wina Manishewitz , mowi Sam
        A my, John, kieliszek irish whiskey. No , a po objedzie idziemy na balkon
        naszego mieszkania , trzymamy sie za rece , patrzymy na zachod slonca.
        My zupelnie tak samo mowi John
        No , a pozniej zaczynamy sobie spiewac stare zydowskie piosenki, mowi Sam
        O nie, stwierdza John, my nie znamy zadnych starych zydowskich piosenek , to my
        idziemy do lozka i sie piep....my
        • Gość: x Re: nowe zydowskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 19:25
          siedzi sobie Murzyn w nowojorskim metrze i czyta żydowską gazetę. Nad nim stoi
          dwóch Żydów z krwi i kośći w nieco podeszłym już wieku.
          W pewnym momencie jeden z nich nie wytrzymał i zwraca się do Murzyna:
          - no nie wystarczy ci, że jesteś czarny...
        • Gość: vik Re: nowe zydowskie IP: *.chello.pl 10.11.03, 19:37
          Dowcip północnoirlandzki.
          Dwaj zamaskowani mężczyźni w Belfaście wciągają do bramy przechodnia. Jeden
          przystawia mu pistolet do głowy i pyta:
          -Protestant czy katolik?
          -Ależ Panowie, jestem Żydem!
          Chwila konsternacji, dwaj faceci patrzą się na siebie niepewnie, wreszcie
          jeden mówi:
          -No dobrze, ale protestanckim Żydem, czy katolickim?
    • Gość: żyd Re: nowe zydowskie IP: *.p.lodz.pl / *.p.lodz.pl 11.11.03, 01:12
      W jednym przedziale w pociągu jadą zamożny kupiec - chrześcijanin i ubogi
      chasyd. Kupiec otwiera małą walizeczkę, rozkłada na kolanach ściereczkę i
      zaczyna zajadać bułki z dobrą wędliną. Widząc to, Żyd wyciąga ze swojego worka
      papierową tutkę pełną łbów od śledzi. Wyciąga po jednym łebku i obgryza,
      wysysa, jednym słowem - "ciućka". Kupiec zerka na Żyda z zaciekawieniem, i w
      końcu pyta:
      - Przepraszam, dlaczego je pan same łby od śledzi, przecież sprawia to panu
      wiele kłopotu, a najeść się tym raczej trudno?
      Żyd mu na to odpowiada:
      - Faktycznie, nie są zbyt pożywne, ale za to znakomicie pomagają na myślenie!
      - Doprawdy? - dziwi się kupiec - A... mógłbym spróbować tego znakomitego leku?
      - Cóż... Poczęstować pana nie mogę, bo to moje ostatnie, ale mógłbym
      odsprzedać, po 10 zł za sztukę.
      Kupiec zgadza się, kupuje od Żyda 1 łeb, i zaczyna "obrabiać". Obgryza go,
      oblizuje, wysysa, nagle odzywa się:
      - Zaraz, zaraz, ale za 10 złotych mógłbym przecież kupić cały kilogram śledzi!!!
      Na to Żyd z uśmiechem:
      - Widzi pan? Już skutkuje!
      • Gość: Skalar Re: nowe zydowskie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.11.03, 08:13
        W pewnej gminie żydowskiej doszło do strasznej kłótni między dwoma bardzo
        poważanymi Żydami, Goldfingerem a Bergiem. Z tego właśnie powodu zebrała się
        rada starszych i postanowiła, że sprawę należy jak najszybciej rozwiązać, to
        znaczy Berg jak inicjator kłótni musi przyjść do domu Goldfingera i go
        oficjalnie, przy wszystkich zaproszonych gościach przeprosić. Nadchodzi więc
        ten dzień, w domu Goldfingera mnóstwo gości, gawędzą sobie, popijają, czekając
        na Berga. Nagle słychać pukanie do drzwi, tak więc Goldfinger podchodzi,
        otwiera, a w drzwiach Berg. Nastaje moment ciszy. Po chwili Berg:
        - Przepraszam, czy tu mieszka krawiec Sonnenbach?
        -... Nie... no ależ skąd - odpowiada zdziwiony Goldfinger.
        - A to ja pana bardzo przepraszam!
    • Gość: Palnick Re: nowe zydowskie IP: *.stenaline.com 12.11.03, 01:48
      Mosiek był bardzo pracowity. Zaczął handlować lodami na placu bankowym wprost z
      kartonu. Po roku sprzedawał lody z podręcznego wózka a po trzech był już
      właścicielem małej lodziarni stojącej w tym atrakcyjnym punkcie.
      Któregoś dnia do lodziarni wchodzi znajomy Mośka -Icek:
      - Mosiek, miło cię spotkać po latach! Jak idzie interes?
      - Nie narzekam, a co u Ciebie?
      - Nie jest dobrze. Potrzebuję pożyczki...a może Ty pożyczysz mi 1000 zł na
      tydzień?
      - Absolutnie wykluczone!!!
      - Ale dlaczego absolutnie?
      - Icek, widzisz ten bank? Ja mam z nimi taką umowę: ja nie pożyczam pieniędzy a
      oni nie sprzedają lodów.
    • estoril Re: nowe zydowskie 12.11.03, 09:22
      Witam;

      Moze znane, nieco przydlugawe, ale dla mnie hit:

      Stary rabin przechodzil na emeryture. Poniewaz przez cale zycie dokonywal
      obrzezania zebrala mu sie pokazna kolekcja 10.000 napletkow. Zastanawia sie co
      z tym zrobic, idzie do kusnierza i pyta czy on cos z tego zrobi.
      - Tak rebe, zrobie - daj mi tydzien do namyslu.
      Za tydzien rabin przychodzi i pyta:
      - I jak Szlomo? Masz pomysl co zrobic z tych napletkow?
      - Rabbi - ja mam juz pomysl - Ty mi zaplac 1000 zlotych zaliczki i przyjdz za
      tydzien.

      Rabin przychodzi za tydzien i pyta jak postepuja prace.

      - Rabbi - to bedzie cos niesamowitego - daj jeszcze 1000 zlotych i przyjdz za
      tydzien.

      Rabin wyciaga pieniadze i dziwi sie co tez kusnierz szyje ze tyle to ma
      kosztowac. Za tydzien:

      - Szlomo, czy juz moge odebrac moje zamowienie?
      - Rabbi - ja juz koncze - za tydzien przyjdz po odbior a teraz daj jeszcze 500
      zlotych bo praca jest ciezka.

      Rabin chcac nie chcac placi jeszcze 500 zlotych i wychodzi. Po tygodniu:

      - Szlomo - mozesz pokazac co dla mnie uszyles?
      - Oczywiscie rabbi - tu jest twoje zamowienie - daj mi jeszcze 500 zlotych i
      paczka jest twoja.

      Rabin wyciaga z oporami pieniadze, zzyma sie ze az tyle Szlomo od niego chce,
      placi i z wielka ciekawoscia otwiera piekne pudelko. W pudelku zawiniety w
      papier spoczywa ... portfel...

      SZLOMO!!! PORTFEL??!!! Za 3000 zlotych ty mi uszyles PORTFEL???!!!! 3000 za
      taki maly portfel???!!! To zlodziejstwo!!!!

      Rabbi, rabbi - ty sie uspokoj, 3000 to nieduzo... ty wez ten portfel do reki,
      ty go potrzyj reka..., ty masz walizke...


      Pozdrawiam

      Marcin
      • Gość: Palnick Re: 2 nowe zydowskie IP: *.stenaline.com 12.11.03, 13:24
        Dwa mi się przypomniały:

        1) Co mówi Żyd drugiemu Żydowi, gdy chce pogadać w cztery oczy? Pogadajmy pejs
        to pejs!

        2) Dziennikarka przyjechała do Jerozolimy zrobić reportaż; zamieszkała w takiej
        lokalizacji, że miała widok na Ścianę Płaczu. Co rusz tam zerknęła, widziała
        starego, rozmodlonego Żyda. W końcu podeszła do niego, żeby zrobić wywiad:
        - Od jak dawna się pan tu modli?
        - Aj waj, od wielu lat...
        - I jak, są jakieś efekty?
        - Uj, nie ma, jakbym gadał do ściany...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka