Gość: loluś
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.02.09, 11:23
Nie dawno żona wróciła z jakiegoś marketu i z triumfem na twarzy
pokazała mi sprężynowy minutnik (np do gotowania jajek), niestety
nie wiedziła o tym że w komórkach są "minutniki" (mamy je trzy) a w
kuchni jest elektroniczna waga z funkcją minutnika, minę miała nie
tegą jak jej to powiedziałem, no tak ale to było tanie powiedziała
haha! Czy wasze żony tez robią kretyńskie zakupy?