Dodaj do ulubionych

Aby z sobą zerwali...

11.05.09, 16:51
Właśnie się dowiedziałam, jak sprawić, aby para się rozstała. Pomysł ów
nakazuje jego karmić fasolą, a ją sosem czosnkowym. Ponoć więcej się do siebie
nie zbliżą. Jako, że osobiście chciałabym kogoś z kimś rozstać, liczę na
równie ciekawe pomysły :)
Obserwuj wątek
    • Gość: 3,14-Roman Re: Aby z sobą zerwali... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.05.09, 20:32
      Domowe sposoby na odstraszenie partnera:
      1) Na brudasa- Zaprzestać kąpieli, tłumacząc partnerowi, iż "mądrzy ludzie żyją w brudzie". Zamiast tego, regularnie, co dwa tygodnie, zdejmować brud szpachelką. Nosić ubrania do momentu kiedy się rozpadną, poza majtami- te nosić przez pięć dni, trzeciego przewracając na drugą stronę. Nieustannie narzekać na partnera, przekonywując go do zmiany trybu na mniej higieniczny, tłumacząc się kryzysem.

      2) Na opętanego- wyrzucić ulubiony mebel partnera, tłumacząc to zasadami feng shui. Wstawać ze świtem, by oddawać cześć Słońcu. Rozwiesić w całym mieszkaniu kolorowe wisiorki (im bardziej kiczowate tym lepiej), chodzić od kąta do kąta i klaskać, by "wyklaskać zastoiny energii". Namawiać partnera do pomocy w tym. Zmienić dietę- żywić się wyłącznie soczewicą, kiełkami i wodą mineralną i zmusić do tego partnera. Kiedy przyłapie się partnera na konsumowaniu mięsa, wygłosić mu kazanie na temat równości międzygatunkowej, rozpłakać się, próbować wzruszyć partnera zdjęciem kurcząt/prosiąt/cieląt/kociąt, w zależności od gatunku spożywanego mięsa. W razie braku reakcji nasłać nań nastoletnich, początkujących ekologów.

      3)Na człowieka rodzinnego- Wybrać sposród małoletnich krewnych tego najupierdliwszego, zamiast randki we dwoje zabierać dziecię i partnera na spacer/do restauracji/gdziekolwiek. Głośno zachwycać się dziecięciem, obiecywać: "A wujek/ciocia <imię partnera> kupi ci maskotkę, prawda kochanie?" Na wszystkie wspólne wyjścia zapraszać można też matkę/babcię/ciocię, niech głośno wspomina Twoje dzieciństwo, nie szczędząc przy tym szczegółów w stylu: "Jak był/a mały/a, nasikała mi do zupy!" i pytając partnera o Wasze plany matrymonialne, a także sypiąc radami co do organizacji ewentualnego wesela. Wskazane też posiadanie przez wyżej wymienioną próbek materiału na suknię ślubną/garnitur/zaproszeń/ulotek restauracji, które niech wyciąga przy każdej okazji.
      • Gość: ;)) Re: Aby z sobą zerwali... IP: *.cable.smsnet.pl 12.05.09, 12:19
        "Jak byłeś mały to lubiłeś siedzieć na podusi":))

        Btw tu chyba nie chodzi o pozbycie się partnera swojego, tylko o
        arcymistrzowskie rozbicia go od zewnątrz, by móc osamotnioną zdobycz zachować
        dla siebie. Chyba, że samemu jest się w nieudanym związku i chce się zdobyć inną
        zajętą osobę, wtedy obie się ugadują, że będą śmierdzieć. I jak w tym
        śmierdzeniu będą wytrwali to zostaną porzuceni przez dotychczasowych partnerów i
        będą mogli wreszcie być razem.. po prysznicu rzecz jasna.

        Moniek spotyka Icka:
        - Wiesz, idę sobie wczoraj wieczorem, a tu zza węgła wyskakuje bandyta z
        rewolwerem i mówi "pieniądze albo śmierć"
        - No i co zrobiłeś ?
        - A co miałem robić? Stałem i śmierdziałem...
    • mnop2 Re: Aby z sobą zerwali... 11.05.09, 23:14
      no jak to co? Odwracać się dupą do faceta tuż po kopulancji ;)


      sorry za dupę, ale czasami czeba
      • noskax Re: Aby z sobą zerwali... 11.05.09, 23:49
        Z tymi ślubnymi przymiarkami naprawdę działa...^^
        Ale i tak po każdym stosunku należy po prostu zacząć chrapać...albo
        co...oczywiście jeśli osoba jest wrażliwa na takiego typu muzykę podczas snu...XD
        • dunajec1 Re: Aby z sobą zerwali... 12.05.09, 00:36
          "Gdy sie milej(go) pozbyc chcesz ,zacznij od tego, ze cierpliwosci brak ci jest
          do wszystkiego..................na koniec fajke w zeby wloz, i tym pozbyles sie
          jej(go) juz............"
          Powodzenia.
          • drzejms-buond Re: Aby z sobą zerwali... 12.05.09, 10:01
            to zależy dlaczemu chcesz ich rozerwać?
            bo jeśli liczysz na połączenie sie w przyszłości
            z jednym z tej pary , to lepiej uwazaj!
            bo jeśli "pójdziesz na brudasa" , to potem
            ludzie się będą dziwowac ze z fleją sie zadajesz...

            • liisa.valo Re: Aby z sobą zerwali... 12.05.09, 12:09
              Już ustaliliśmy w innym wątku, że to, czemu się ludzie dziwią, trza olać :)
              • Gość: ;)) Re: Aby z sobą zerwali... IP: *.cable.smsnet.pl 12.05.09, 12:21
                Jasne, trza być oryginalnym.

                PS. Fajna dwuznaczność w sygnaturce:)))
                • liisa.valo Re: Aby z sobą zerwali... 12.05.09, 12:28
                  Otóż to :)
                  A co do sygnaturki - dziękuję bardzo :)
        • the_dzidka Re: Aby z sobą zerwali... 14.05.09, 15:57
          > Ale i tak po każdym stosunku należy po prostu zacząć chrapać...

          Lepiej w trakcie.
    • hogata123 Re: Aby z sobą zerwali... 12.05.09, 12:28
      zakladajac, ze znasz obie z tych osob:
      jej trzeba nawkrecac, ze on nie traktuje jej powaznie i pewnie jest
      z nia tylko po to zeby sie "zabawic", zasugerowac, ze przeciez
      widuja sie tak sporadycznie i on na pewno ma kogos na boku skoro nie
      zawsze ma czas na spotkania z nia.
      jemu natomiast nalezy opowiedziec o tym jak to ona wciaz mowi o tym,
      ze chcialaby wkrotce zostac matka i zalozyc rodzine, ze bylyscie
      razem na zakupach i ona zaciagnela Ci do jubilera zeby pokazac Ci
      pierscionek zareczynowy, ktory sobie upatrzyla.
      ona bedzie sfrustrowana i nabierze podejrzen wobec niego. on
      przestraszy sie zobowiazan i dojdzie do wniosku, ze nie jest gotowy
      na tak powazny zwiazek.
      sprawa rozwiazana :)
      • Gość: hahahahaha Re: Aby z sobą zerwali... IP: 121.52.146.* 12.05.09, 12:33
        te, mata hari? a dziadek nie byl wlasowcem albo ubekiem? zartuje:)

        ty wiesz co, wiem. ty w cba pracujesz :))) albo ipn-ie z zyzakiem :)))
        • hogata123 Re: Aby z sobą zerwali... 12.05.09, 12:47
          calkiem mozliwe, ze moje ciagoty konspiracyjne maja swoje korzenie w
          poczynaniach przodkow, ale... chyba po prostu naogladalam
          sie "desperate housewives" ha ha
      • liisa.valo Re: Aby z sobą zerwali... 12.05.09, 12:36
        Dobre, dobre. I chyba bardziej wykonalne niż nieuzasadnione napychanie chłopa
        fasolą :)
      • Gość: edyciulka Re: Aby z sobą zerwali... IP: *.debica.star.net.pl 16.05.09, 11:49
        cichaczem i sprytniutko, super
    • Gość: fish&chips Re: Aby z sobą zerwali... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.09, 13:53
      Można zaryzykować i pogratulować [przyszłego] dziecka.
      Jeśli facet jest z gatunku nieodpowiedzialnych, to się wystraszy, że panna go na
      żywca łapie.
      Jeśli, co gorsza, dawno nie uprawiali seksu, może zacząć podejrzewać, że go zdradza.
      A panna uzna że wygląda grubo ;)

      Gorzej jeśli naprawdę będą mieć dziecko. Wtedy należy liczyć na cud!
    • 3nik Re: Aby z sobą zerwali... 14.05.09, 13:04
      jest wiele sposobów wszystkie jednak prędzej czy później docierają do jego
      świadomości i wtedy pożałujesz
    • lubashka Re: Aby z sobą zerwali... 14.05.09, 13:10
      Na partnera, zktorym jest sie krotko, motyw slubny moze zadzialac piorunujaco -
      i odstraszyc na wieki wiekow. Gorzej jesli to juz dluzszy zwiazek a partner nie
      daj boze ma juz wobec nas slubne plany... Wtedy mozna sprobowac podrywac np.
      jego najlepszego kumpla :D Albo zdradzic i wyslac anonimowo fotografie ;)
      Zakladajac ze ktos lubi radykalne rozwiazania...
    • Gość: magda Re: Aby z sobą zerwali... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.09, 15:39
      najwięcej tego typu pomysłów dostarcza życiowy serial "Moda na
      Sukces".
    • e-zboczeniec to jest myśl 14.05.09, 16:04
      prześpij się z jednym i od razu się rozstaną
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka