Gość: towarzysz
IP: 213.199.197.*
06.12.03, 12:06
Złapał Ruski w czasach komuny złota rybkę. Ta na niego popatrzyła i mówi: Ty
Ruski wyznajesz światopogląd materialistyczny w związku z tym spełnię tylko
jedno Twoje życzenie.
Ruski myśli: "powiem żeby zrobiła mnie bogatym człowiekiem to mnie NKWD
zatłucze, wezmę dolary będę szpionem, bedę chciał dom powiedzą, że jestem
burżuj i w tiurmu".
Nagle wpadł na pomysł- "zrób mnie Bohaterem Związku Radzieckiego".
Rybka mówi "nie ma sprawy".
Ruski patrzy stoi w okopie, w prawej rece granat, w lewej ręce granat, a
naprzeciwko niemiecki czołg.
"Wot suka posmiertnyj dała"
Idzie dwóch Ruskich przez tajgę, śnieg po pas. Idą, idą jeden zostaje w tyle.
Drugi mówi "dawaj Iwan, dawaj". Idą dalej "dawaj Iwan dawaj".
Po dwóch tygodniach w oddali widać światełko. Wymęczeni podchodzą, do chaty
zbitej z bali.
Walą do drzwi.
Wychodzi brodaty chłop.
"Maria Iwanowna jest"
"Niet Maria Iwanowna pomierła dwie niedieli nazad"
"Nu żal my pojebat priszli"
Jebat tigra eto i straszno i smieszno