Dodaj do ulubionych

zwierzęce fobie

03.07.09, 10:24
-byki nie lubią czerwonego ,wiadomo
ale część psów nie lubi wystrzałów i burz i to mnie juz dziwi
pamiętając że szarik całą wojnę przeżył na pierwszej linii frontu.
-pies mojego ojca chowa się do szafy z ubraniami- nikt nie wie jak otwiera drzwi.
-pies mojej ciotki nie znosił drzwi do kuchni.
mogły sobie tkwić nieruchomo ale wystarczyło,ze ktoś je lekko ruszył
a pies- kawał bydlęcia- rzucał sie z zębami i wisiał tak pod klamką
dobrych kilka minut, po kilku latach gdy odwiedzaliśmy ciotkę
z drzwi została 1/3
-miałem psa, który miał klaustrofobię-demolował cały dom gdy się go zostawiło
samego
-moja ukochana kotka piła wodę TYLKO z wanny.

skąd w zwierzęciu takie fobie? trudne dzieciństwo czy jak?
Obserwuj wątek
    • mnop2 Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 10:30
      A dlaczego ja boję się chodzić po własnym domu, bo kot się czai za
      każdą framugą i rzuca się na kapcie, a jak próbuję niby uciekać,
      siać kapciem panikę - no... wchodzić w rolę prześladowanego kapcia -
      to kot odwraca się ostentacyjnie, odchodzi powoli, ziewa,
      nuuuuuda... zieeeeeeew. A 2 min. później znowu atakuje zza zakrętu.
      Ja zawału kiedyś dostanę
    • Gość: anek Re: zwierzęce fobie IP: 212.127.66.* 03.07.09, 10:44
      mój kot:
      - pije wodę tylko bieżącą (np stojąc na krawędzi wanny), albo takie
      brudnawe błotko z wiadra ustawionego pod rynną,
      - śpi najchętniej w umywalce albo wannie, uniemożliwiając
      korzystanie z nich,
      - wyrzucenie go z wanny w celu wzięcia kapieli skutkuje tym, że i
      tak siedzi na jej krawędzi i obserwuje wszystkie czynności związane
      z myciem,
      - mieso je tylko z jednej miski, jak coś wypadnie na podłogę, to już
      nie ruszy,
      - jak dostaje suchą karmę, a wolałby mięso, to bierze ją w pysk i
      rozsypuje po całym pokoju.

      Jak mi się jeszcze cos przypomni, to dopiszę :)
      • sootball Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 11:16
        mnop, kup wskaźnik laserowy i baw się z nim codziennie przez kilka minut (tylko
        trzeba uważać żeby nie dawać kotu po oczach, omijać lustra itd). Ty się nie
        nabiegasz, kot się nabiega i będzie miał mniej ochoty na kapcie. Mój kompletnie
        oszalał na tym punkcie. W tej chwili pstryknięcie włączanego wskaźnika jest
        równoznaczne z pojawieniem się kota, opóźnienie wynosi maksymalnie sekundę :)

        Gdzieś czytałam, że koty bardzo preferują świeżą wodę , więc woda beżąca jest
        dla nich bardziej atrakcyjna. I z tego powodu niektóre koty (np mój :)) wsadzają
        łapę do miski z wodą kiedy piją, mieszają sobie wodę, żeby była "bieżąca" :)

        Strasznie mnie śmieszy reakcja kota na mop, albo na odkurzacz. W obu przypadkach
        jest to mieszanina strachu i fascynacji, tylko proporcje trochę inne, odkurzacz
        = więcej strachu.
        • Gość: mmm Re: zwierzęce fobie IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.07.09, 12:21
          potwierdzam. Laser działa na każdego kota.
    • oposka Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 10:55
      pies sąsiada wyje codziennie dokładnie ok godz 8 ;/ kiedyś go
      normalnie pogryzę
    • Gość: abija Re: zwierzęce fobie IP: 194.181.194.* 03.07.09, 10:59
      Mój pies boi się much. Najmniejsza muszka latająca hen pod
      żyrandolem sprawia, że pies z podkulonym ogonem i złożonymi uszami
      wycofuje się do łazienki lub, w ekstremalnych przypadkach, czyli
      kiedy mucha jest duża, lub latają 2 małe, pod drzwi wyjściowe, gdzie
      trzęsie się w panice. Fobia działa tylko w domu, na dworze mogą
      latać roje i pies ma je w nosie. Na zewnątrz największym zagrożeniem
      jest za to: klucz dzikich gęsi lub, co gorsza, motolotnia! Jak tylko
      dostrzeże lub usłyszy nalot, prędziutko wraca do domu i przez kilka
      dni ma obawy przed wyjściem z domu.
      • drzejms-buond Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 11:02
        a to ciekawe z tymi muchami i kluczami...
        przez te zwierzęce fobie zacząłem się zastanawiać nad reinkarnacją
      • Gość: ilenia Re: zwierzęce fobie IP: *.cust-adsl.tiscali.it 03.07.09, 19:46
        a moze zaatakowaly go kiedys osy?
        • Gość: abija Re: zwierzęce fobie IP: *.102.192.213.cable.satra.pl 03.07.09, 22:05
          Nie, nigdy. W dodatku latających os w mieszkaniu się nie boi.
          Doprawdy nie wiem jak mogły jej (bo to sucz) dokuczyć akurat muchy.
      • Gość: mia Re: zwierzęce fobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 15:58
        A propos, ktoś wie, dlaczego muchy ZAWSZE latają w kółko pod
        lampą/żyrandolem?
        • Gość: zosia Re: zwierzęce fobie IP: *.cust-adsl.tiscali.it 04.07.09, 19:40
          ..bo przewaznie lampy/zyrandole sa okragle.
          • Gość: haha Re: zwierzęce fobie IP: *.cable.smsnet.pl 04.07.09, 19:50
            Już widzą latanie np. w trójkąt :D
        • nessie-jp Re: zwierzęce fobie 05.07.09, 20:06
          Gość portalu: mia napisał(a):

          > A propos, ktoś wie, dlaczego muchy ZAWSZE latają w kółko pod
          > lampą/żyrandolem?

          Było kiedyś opowiadanie SF na ten temat. Bohater leżał połamany przez długie
          miesiące i obserwował latające po skomplikowanych trajektoriach muchy, aż
          wreszcie odszyfrował i pojął ich tajemne przesłanie, zwiastujące jakąś straszną
          katastrofę dla ludzkości.

          Niestety, gdy pędził podzielić się tą wiedzą z innymi (bo już wstał z łoża
          boleści), to go coś przejechało... Muchy były bardzo rozczarowane.
    • Gość: Agi Re: zwierzęce fobie IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 03.07.09, 11:09
      Pies mojej znajomej bał się hejnału mariackiego. Poważnie! Tylko tej jednej
      melodii. Kiedy w radiu zaczynali grać hejnał, Amik wybuchał przeraźliwym
      skowytem, ogon pod siebie i wciskał się w najdalszy kąt pokoju. Jakby mógł, to
      by sobie chyba uszy łapami zatkał. W domu wszyscy pilnowali, żeby przed dwunastą
      wyłączać na kilka minut radio, ale często było słychać od sąsiadów, zwłaszcza
      latem przy otwartych oknach.

      Wiele psów boi się burzy i generalnie huku. Nawet rasowe psy myśliwskie nie mają
      wrodzonej odporności na huk wystrzałów, trzeba je tego nauczyć.
      • stary_zgred1 Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 11:27
        Moja śiętej pamięci kocilla miała dziwny zwyczaj spać z nakrytym
        łebkiem i przednią częścią ciała. Reszta - to jest część zadnia z
        ogonem wystawała spod koca i chyba się wietrzyła. Kiedy próbowałam
        nakrywać kota w całości, wtedy umykał spod koca.

        Pies sąsiadów za to, ma jakąś manię na punkcie pijaczków. Kiedy
        widzi na ulicy zalanego gostka, wtedy wdzięczy się do niego, jak do
        kochanki. Piszczy, ogonem macha - no miłość na całego! A na
        normalnych ludzi (w domyśle - ja), zaczaja się niecnie, i kiedy się
        człowiek nie spodziewa, zaczyna przerażźliwie szczekać. W efekcie
        wystraszony delikwent o mało nie umiera na zawał serca, a psisko ma
        ubaw, że hej.
    • Gość: matia Re: zwierzęce fobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.09, 12:18
      mój pies nienawidził/bał się odkurzacza - jak tylko uchylało się drzwi, za
      którymi stał - uciekał nerwowo w najdalszy kąt pokoju, nastraszał się i szczekał
      zawzięcie.czasami kiedy nieschowany odkurzacz stał w pokoju to podchodził do
      niego bardzo ostrożnie i nawąchiwał - ale jak np. przypadkiem nadepnął na wąż i
      coś poruszyło to zmykał czym prędzej i im dalej był od potwora tym głośniej i
      bardziej hardo szczekał... rzucał się z kłami na miotłę i na to takie kolorowe
      do kurzu - tez nienawidził. psa już nie ma, ale za każdym razem, kiedy wyciąga
      się odkurzacz, miotłę czy kurzawkę - najpierw człowiek się ogląda, żeby z
      zaskoczenia nie usłyszeć zaciętego szczeku....

      bał się i zaczynał trząść kiedy usłyszał dźwięk takiej zabawki dla psów -
      gumowej piszczałki. po prostu bardzo go to przerażało i nawet nie próbował, jak
      z w/w "walczyk" tylko po prostu uciekał w ciemny, cichy i ciasny jakiś kąt
      • laenia Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 14:14
        Mój owczarek niemiecki potwornie bał się burzy i fajerwerków, zdarzało mu się
        zlać ze strachu, a na dźwięk wystrzałów zawsze biegł do łazienki, wskakiwał do
        wanny i tam przeczekiwał. Z kolei spanielek bimbał sobie z tego totalnie, nawet
        stał ze mną zawsze w oknie lub na balkonie i obserwował pioruny/fajerwerki. Jak
        były szczególnie ostre, to najwyżej siadał mi na stopach, żeby poczuć się raźniej.
        Spanielek zresztą nie bał się niczego z wyjątkiem rozłąki. Gdy przed wakacjami
        wyjmowałam z szafy walizkę i kładłam ją na podłodze, wchodził do niej, zwijał
        się w kłębek i patrzył na mnie z bezbrzeżnym smutkiem i lękiem. Musiałam go z
        niej usuwać siłą, żeby włożyć rzeczy. Kiedy wychodziłam z domu obładowana
        bagażami, trząsł się i płakał, potem pędził na balkon, żeby mnie odprowadzić
        wzrokiem i stamtąd słyszałam jego rozpaczliwe łkanie. Do dziś pamiętam te
        rozdzierające sceny pożegnań.
        • hania_jk Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 14:45
          O rany, ten hejnał mariacki mnie rozwalił :D

          Oprócz wspomnianych już tu huków i wystrzałów, moja sunia bała się najbardziej... nalewania mleka. Gdy tylko znajdowała się w pobliżu swoich misek i ktoś do jednej zaczynał nalewać mleko, psina powoli wycofywała się z kuchni, i to ZAWSZE tyłem, jak rak. Potem jakoś zawsze wypijała to mleko, bo lubiła, tylko ten moment nalewania był dla niej jakiś wyjątkowo traumatyczny, nie wiedzieć, dlaczego; i to tylko dotyczyło mleka, bo np. wody już nie.
        • Gość: AMR Re: zwierzęce fobie IP: 85.222.87.* 03.07.09, 22:32
          Moj owczarek św.p. Miklosz też ze strachu siedział w wannie, w
          sylwestra miał specjalnie kocyk i radio żeby mu było miło :)
          A jak widział odkurzacz to dostawał szału i polował na szczotkę

          Koty w czsie burzy mieszkają pod łóżkiem, wode piją tylko z kibla i
          z kałuży, jedna śpi w umywalce... Na widok torby lub walizki od razu
          się pakują :)

          Chyba większość zwierzaków ma takie same odbicia :)

          • Gość: Azorek Re: zwierzęce fobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.09, 11:58
            Gość portalu: AMR napisał(a):

            > Moj owczarek św.p. Miklosz

            AMR, też miałam owczarka Miklosza...Kochane stworzenie, żył krótko...
    • magnolia_liliflora Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 14:48
      Miałam kiedyś kicię, całkiem bielutki dachowiec - panicznie bała się...myszy.
      Kiedyś zobaczyła martwą myszkę i jej reakcja przypominała zachowanie niektórych
      ludzi z fobią (wrzask, stroszenie sierści i natychmiastowa ewakuacja na
      najwyższą szafkę).
      • drzejms-buond Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 14:53
        a propos. to prawda,ze słonie boją się myszy?
        • sootball Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 15:00
          na to wygląda, że tak:
          www.youtube.com/watch?v=wXiMs65ZAeU&hl=pl
      • sootball Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 14:56
        wiesz, jeszcze nie spotkałam człowieka, który by na widok myszy nastroszył
        sierść i zwiał na szafkę. Chociaż daleko do tego nie było ;)
        • drzejms-buond Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 14:56
          www.joemonster.org/filmy/11745/Czy_slon_naprawde_boi_sie_myszy_
          • sootball Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 15:01
            haha :)
            • Gość: jaija Re: zwierzęce fobie IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.09, 16:31
              Moje wstrętne kocisko, które teoretycznie niczego się nie boi, wieje, jak tylko
              kropla wody pryśnie mu na pyszczek. Kiedy ja chlapię, wściekły, usiłuje mnie
              pobić łapą. Ale sam chlapie (np. w zlewie)i nic.
              Ostatnio kilkakrotnie przyłożył z całej siły łapą... leżącej na tapczanie
              kamizelce! :D Patrzył ostrożnie i nagle łubudu!
              • uccello Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 19:03
                moja kumpelka po długich staraniach kupiła sobie wymarzonego
                obronnego psa -mastino neapolitano
                www.google.pl/search?hl=pl&q=mastino+napoletano&lr=&aq=0s&oq=mastino+neapolitano

                pies był tak lękliwy,że chował się przy każdej okazji za nogę
                właścicielki

                nieustraszony Hektor -wyżeł, agresywny psi dresiarz z ADHD, bał się
                tylko jednej rzeczy -piszczącej kości, któą mu przynieśliśmy w
                ramach obłaskawienia bestyi
                • Gość: ullala Re: zwierzęce fobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 19:38
                  kiedy rutynowo całowałam żabkę, w poszukiwaniu Wymarzonego Księcia,
                  ta mi powiedziała, że nie ma nic gorszego nad Drzejmsa na rowerze!
                  • Gość: bell Re: zwierzęce fobie IP: *.toya.net.pl 03.07.09, 20:41
                    Moje ukochane zwierzątko (zgrzeszony bokser, ca 30 kg żywej masy)
                    Nie boi się żadnej burzy, ani wystrzałów, ale nie daj .... usłyszeć szeleszczącą
                    foliówkę na wietrze
                    • Gość: bell Re: zwierzęce fobie IP: *.toya.net.pl 03.07.09, 20:43
                      Nie lubi, jak pańcio gra na gitarze, nie wiedzieć czemu wyje
                      • Gość: bell Re: zwierzęce fobie IP: *.toya.net.pl 03.07.09, 22:59
                        Ale przynosi w pysku piszczącą świnkę (gratisem dali w psim sklepie).
                        Ma jeszcze piszczącą piłeczkę.
                        A foliówek się boi.
                      • zwierze_futerkowe Re: zwierzęce fobie 05.07.09, 01:41
                        Nie zna się na muzyce czy... wręcz przeciwnie? :D
                        • sootball Re: zwierzęce fobie 05.07.09, 01:53
                          pies ma wrażliwą duszę i chce się dołączyć. To dobrze o nim świadczy. :)
        • Gość: ja.babcia Re: zwierzęce fobie IP: 79.110.192.* 03.07.09, 20:58
          Na szafkę nie, ale na biurko to i owszem
    • nessie-jp Re: zwierzęce fobie 03.07.09, 21:01
      Nie można tego nazwać fobią, ale... moja kotka nie znosi zapachu ciętego,
      łupanego lub kruszonego betonu (takiego np. na kostkę Bauma). Jak tylko poczuje,
      że ktoś z sąsiadów wierci w ścianie albo coś skuwa, natychmiast pędzi na cudze
      łóżko, żeby nasikać...

      Sytuacja stała się problematyczna, bo za oknem kładą kostkę Bauma miast asfaltu
      i kot sobie chyba pęcherz nadwyręży.
    • Gość: anya Re: zwierzęce fobie IP: *.acn.waw.pl 03.07.09, 23:29
      Mój pies pije kawę, herbatę i colę, a także je bób, ogórki, pomarańcze, banany,
      kupki mojego króliczka:P, wielgachne ślimaki z ogródka - te bez skorup (w końcu
      to francuska rasa;)) i wiele innych dziwnych rzeczy...

      Nigdy w życiu nie widziałam żeby moja kotka cokolwiek piła (mam ją już 2 lata),
      a sypia gdzie popadnie.

      Mój pyton jada tylko szczury z czarnym kolorem futra (całego białego lub z
      brązem nie ruszy)

      Króliczek chyba nie ma żadnych dziwactw:P... choć królik znajomego UWIELBIA piwo
      - jak tylko słyszy otwieraną puszkę zaraz przybiega i domaga się tego złotego
      trunku. Jak zostawi się trochę w butelce to nie da za wygrana i będzie
      kombinował z butelką dopóki mu się nie da...

      Ah, a kiedyś miałam psa, który KOCHAŁ jeździć samochodem :D! Suczka potrafiła
      wskoczyć do auta obcych ludzi i za nic nie dało się jej wyciągnąć, hehe.
      • Gość: Azorek Re: zwierzęce fobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.09, 12:08
        Nasza wliczyca, zwierzę wielkości dwóch wilczyc, panicznie bała się burzy (fajerwerków, samolotów, huku rzucanej deski), z czasem skojarzyła sobie, że nagłe zachmurzenie, wiatr mogaą burzę zwiastować i dołączyła sobie wszelkie atmosferyczne zjawiska do bojania ;)
        Nasze koty nie boją się niczego.

        A z piciem kotów to są całe historie - a to tylko z jednego pojemnika (nie miski!), a to ze zlewu, kibla...Nasi przyjaciele gnali przez pół miasta wieczorem do Ikei po wazon, żeby kotów nie odwodnić...Koty miały zwyczaj pijania TYLKO z jednego wazonu i kiedy go zbiły, nie piły wcale. Kotka znajomej pije wodę tylko z akwarium.
        Jeden z naszych kotów nawadnia się z filiżanki, która musi stać w określonym miejscu.
        Ale fobiami bym tego nie nazwała, raczej natręctwami.
        • Gość: abija Re: zwierzęce fobie IP: 194.181.194.* 06.07.09, 12:28
          Burze, fajerwerki i inne hałasy to osobna fobia u mojej psycholki od
          much i łopoczących skrzydeł. Że się boi, w sumie nic dziwnego, ale
          dlaczego w takim razie, jak każde rozsądne zwierze (czytaj: kot) nie
          wlezie w mysią dziurę? Nie, suka stoi na posterunku, wpatruje się w
          okno, tylko po to, żeby po kolejnym wybuchu lub uderzeniu pioruna
          rozpocząć paniczne drobienie i skomlenie połączone z kuleniem się i
          składaniem uszu? W dodatku w jej przypadku hałas powodujący psią
          panikę to także: głośne kichanie, mocniejsze brzdęknięcie talerzem
          itp. Głosu podnosić w domu również nie wolno oraz używać wyrazów
          zaczynających się na k.... Wrażliwa taka. Zaznaczam, że jest u nas
          od maleńkości, nie była bita, poniewierana itp.
    • jicky7 Re: zwierzęce fobie 06.07.09, 13:15
      Właściwie trudno to nazwać fobiami, raczej są ( były) to specyficzne
      upodobania:
      1.Nieżyjacy już kot Jonathan codziennie, zawsze o 22-giej wskakiwał
      na ławę i przez równą godzię gadał i wyśpiewywał tęskne bluesy
      do ...lampy.
      2.Również już nieżyjąca kotka Kasia (a była z nami ponad 16 lat)
      uwielbiała wskakiwać do wanny, w czasie kiedy brałam kąpiel.
      Lądowała na dnie, wyskakiwała, siadała na dywaniku i spokojnie
      wylizywała mokre futerko.
      • Gość: gracka Re: zwierzęce fobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 10:52
        Mój Maks mimo, że to już 4latek namiętnie przed snem ssie swoją poduszkę. Ma
        prawie 40 kg ale jak patrzę na "maślane oczy" i rożek poduszki w pysku jako
        smoczek to się rozpływam.
        Polubił się z kosiarką- przynosi jej piłkę i zachęca do zabawy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka