Dodaj do ulubionych

co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce?

    • Gość: Rand Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: 77.79.210.* 20.08.09, 13:46
      U mojej rodziny zdziwnie wywoływał zwyczaj gdy wysiadający na niższym piętrze z
      windy sąsiad mówił "dziękuję". "niby za co dziękuje - jeśli już to powinien
      powiedzieć do widzenia"
      • maheda I miał rację 20.08.09, 15:43
        > U mojej rodziny zdziwnie wywoływał zwyczaj gdy wysiadający na niższym piętrze z
        > windy sąsiad mówił "dziękuję". "niby za co dziękuje - jeśli już to powinien
        > powiedzieć do widzenia"

        Faktycznie powinni powiedzieć "do widzenia".
    • Gość: barbarys Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 13:48
      - parzona w szklance kawa fusiasta
      - godziny pracy urzędów
      - nabożeństwa przy kapliczkach przydrożnych
      - ilość tlenionych kobiet
      i na koniec błąd praktycznie wszystkich uczących się polskiego -znak "piesi" sugerujący ogromne ilości wałęsających się psów
      • gorillon Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 17:11
        > - godziny pracy urzędów

        czyli jakie? i kogo?
        bo "w Europie" to jest niezadko 10 - 12.30, 14.00 - 17.00.
        • Gość: Frigg Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.customers.d1-online.com 05.12.09, 14:47
          I wlasnie to dziwi obcokrajowcow, ze urzad moze byc czynny caly
          dzien.
          To samo dotyczy lekarzy, urzeduja od rana do wieczora, kazdego dnia
          (na zmiany oczywiscie) i dodzwonic sie do przychodni tez mozna caly
          dzien (jak tylko ktos odbierze ;D)
          bo w niektorych krajach dzwonic mozesz tylko do 11-12, lekarz
          przyjmuje np. od 8 do 15 z dwugodzinna przerwo i do tego nie w kazdy
          dzien.
          Ponadto niektorych dziwia markety i sklepy czynne cala dobe.
          Znajomego Niemca dziwilo, ze mamy tak duzo naprawde dobrych zespolow
          muzycznych, ktore nie sa znane na swiecie (muzyk zachwycony ogladal
          klipy na YT)
          Najwieksze zdziwienie budze JA ;), bo nie chce zmienic obywatelstwa.
          Pewna pani po przyjezdzie z corka ze Stanow byla zachwycona, ze moze
          noca spacerowac po centrum Lodzi i nikt jej nie napada, nie pamietam
          skad przyjechaly, ale opowiadaly, ze u nich o zmroku strach wyjsc z
          domu, a jak wracasz wieczorem taxi to kierowca odprowadza cie pod
          drzwi i niezadko sprawdza, czy nikt sie ni wlamal.
          Oznaczenia na trasie, jadac autostrada z Poznania w kierunku
          Warszawy oznaczenie na Lodz (badz co bodz spore miasto) pojawia sie
          dopiero gdzies w okolicach Konina, jesli dobrze kojaze, za to juz
          pod Lodzia, co kawalek tablice na Strykow. Pytali co to jest
          ten "Strykow"? jakas druga stolica, czy jak?
          Wspomniane juz wczesniej dziki. W Lodzi, na ulicy (przy lesie), cale
          stadko, a jeszcze bardziej moj brak zdziwienia ;) Mysleli, ze tylko
          w glebokim lesie, ew. gdzies na wsi, ale w duzym miescie, na ulicy i
          do tego wcale nie zima...
          Niemcow zawsze zaskakuje moja znajomosc angielskiego i nieznajomosc
          rosyjskiego :)
          Ogolnie poziom naszego wyksztalcenia tez ich dziwi :D

          Obcokrajowcow rowniez dziwi fakt, ze pod wzgledem geograficznym
          Polska lezy w Europie SRODKOWEJ, a nie wschodniej
          Fakt, ze potrafimy zartowac prawie zawsze i wszedzie oraz, ze "na
          zawolanie" dorzucamy zabawne komentarze. Czesto najpierw mysla, ze
          mowimy powaznie
          Roznice w cenach - to chyba powszechne
          Fakt, ze mamy stosunkowo zdrowe zeby i bierzaca wode w domach
          To, ze dzieci w zerowce ucza sie pisac, a ni tylko "rysowac swoje
          imie" dla porownania w niemieckiej pierwszej klasie dzieci ucza sie
          pisac literki drukowane prawie caly rok, potem dopiero pisane (do
          ok. polowy drugiej klasy), o reszcie nie wspomne...
          Niektorych dziwia IMIENINY, choc o nich niekrorzy slyszeli, to
          dopiero w Polsce zobaczyli, ze to nie UFO ktorego nikt nie widzial

          ogolnie dziwni jestesmy ;)
    • Gość: ziko Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.tvtom.pl 20.08.09, 13:50
      Dziewczyna z Tajlandii (od 3 miesięcy w Polsce):
      - potrójny pocałunek na powitanie rodzinne,
      - mężczyzna kopiący pod kasą w markecie kiełbasę, próbowała zawołac nawet
      ochroniarza... ale nie mówi po polsku,
      - w tym samym markecie kiedy pani weźmie pieniądze zawsze się pyta trzymając
      banknot w ręce 'szy brzy mszy czy mrzy szczy' (czy ma pani xxx groszy?),
      przecież miałam do zapłaty 42,15 dałam jej 50 a ona coś chce ode mnie jeszcze
      okazując na pieniądze???
      - nóżki w galarecie SZOK!!! na siłę nie udało mi się jej wpakowac chocby kęsa na
      spróbowanie
      - po co chodzimy po domu w skarpetkach?? (to akurat zrozumie za parę miesięcy)
      - papucie również
      - co to jest??? pokazując na kaloryfer, też zrozumie za pare miesięcy nawet
      zrobiła zdjęcie i przesłała rodzinie,
      - tramwaj, też zdjęcie
      - polskie wesele w kościele, za dużo siądź, uklęknij, wstań, za dużo jedzenia,
      za długo,
      - brak uśmiechu, udzielił się już jej niestety
      - kultura mówienia sobie tylko dzień dobry, dzień dobry na klatce, ani słowa więcej,
      - nie sprzątanie psich kup (zapytała też dlaczego nie zadzwoniłem na policje?)
      - za dużo białych ludzi:)
      - ilośc kiełbasy w marketowym stoisku (za duża)
      - ilośc ryb (za mała, nieświeże)
      - wanna w łazience
      - słoiki z przetworami
      - ziemniaki jedzone codziennie
      - dużo innych jak sobie przypomne to dopisze
      • obscenka Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 13:57
        no i czasem jednak zadupiarskość, to, że ludzie mało aktywni społecznie, albo
        przeciwnie, że aktywni społecznie (tu opinia kogoś z Japonii, tam młodzi ludzie
        interesują się głównie modą i dobrą zabawą)
      • Gość: Zdziw Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: 156.17.79.* 20.08.09, 14:03
        "mężczyzna kopiący pod kasą w markecie kiełbasę"

        no tak, to typowo polskie zachowanie. Polaków nie dziwi.
        • poplar31 Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 14:04
          taak.... ;-) przecież każdy tak robi... No co ty? Ty nie ???
        • Gość: koloo Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: 217.149.246.* 20.08.09, 15:17
          ja tego zdania nie rozumiem:-))
      • magatamo Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 17:30
        "> - w tym samym markecie kiedy pani weźmie pieniądze zawsze się pyta trzymając
        banknot w ręce 'szy brzy mszy czy mrzy szczy' (czy ma pani xxx groszy?)"

        piękny opis :DD zaplułam klawiaturę ze śmiechu, i drugi raz jak wyobraziłam
        sobie przerażenie nietubylca w takiej sytuacji :), a najśmieszniejsze, że przy
        niemal każdych zakupach (szczególnie spożywczych) jestem pytana o drobne, mam
        nawet odruch grzebania po kieszeniach w poszukiwaniu jak wyświetla się kwota na
        kasie i dopiero wpis mi uprzytomnił, że to absurdalne, btw - nie spotkałam się
        zagranicą z takimi pytaniami
        • Gość: tk Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 20.08.09, 22:44
          Pytanie o drobne jest całkiem popularne np. w Finlandii.
          • czarnykapturek Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.05.11, 18:25
            w Hiszpanii tez sie pytaja o drobne a czesto jest wywieszona kartka ze nie wydaja reszty np. z 200 eu i mowie tu o marketach (tzn. nie przyjmnuja tych pieniedzy)
    • Gość: tay. Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 13:58
      Greków baaardzo dziwi herbata. za każdym razem, kiedy proponowałam, słyszałam w
      odpowiedzi: 'do I look sick?'. kompletnie nie mógł zrozumieć, jak zdrowi ludzie
      mogą to pić.
      • poplar31 Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 14:02
        Amerykanie też tak mówią... u nich herbatę piją chorzy. Moja ciotka
        pojechała do córki do Stanów i nie chciała tam pić kawy, bo nie
        lubi... wszyscy brali ją za chorą.
        • Gość: rolnik Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.171.34.133.static.crowley.pl 20.08.09, 14:06
          I miała racja, bo w USA mają blade pojęcie o tym jak smakuje prawdziwa kawa.
          Piją jakąś przesłodzoną rozwodnioną lurę i dlatego mogę spożyć 5 mega kubków
          dziennie tego kawopodobnego napoju.
          • poplar31 Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 14:08
            No tyle to wiem, że ichnia kawa nie do picia... tyle że moja ciotka
            wcale kawy nie pija... W ogóle słodzona kawa jest fuj!
            • Gość: Ragazzo Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.09, 18:11
              Macie z malorolnym blade pojecie o kawie.
      • o-kurde.pl Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 14:05
        Rosjanina, który mieszka we Francji dziwiło, że
        - w sklepie z płytami w centrum stolicy nie ma płyty "Czerwonych
        Gitar"
        - na bankietach, na które go zapraszano podawano tylko wino, a nie
        wódkę.
        • gorillon Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 17:14
          Chodzi o Fnac, czy Virgin Megastore? ;-)
      • batutka Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 14:07
        moj stary kolega mieszka od jakiegos czasu w Stanach i jak tam opowiedzial ile
        kosztuje u nas litr benzyny, to ludzie byli zdziwieni, ze Polacy jezdza samochodami
        u nich podobno w przeliczeniu na zlotowki litr benzyny kosztuje 1 zl
        • Gość: M Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.cs.ubc.ca 21.08.09, 02:40
          To juz przeszlosc. Blizej do 2 zl.
          • Gość: sfdg Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: 217.147.104.* 21.08.09, 12:13
            Gość portalu: M napisał(a):

            > To juz przeszlosc. Blizej do 2 zl.

            Bywam tam regularnie. Niezależnie jaki jest kurs USD/PLN oraz ile
            kosztuje baryłka ropy, benzyna w USA kosztuje mniej/więcej połowę z
            tego co u nas.
      • Gość: croyance Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.113.31.212.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 20.08.09, 14:22
        Poprosilam o herbate na Cyprze, i wytworny pan kelner powiedzial: moja
        droga pani, nie jestesmy w Anglii, my pijemy herbate, kiedy jestesmy
        chorzy :-)
        • Gość: ~Jane Eyre Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.chello.pl 20.08.09, 17:38
          A ja byłam na Cyprze i pan kelner sam pytał czy kawę czy herbatę.
          Musiałam go tylko przekonywać do herbaty bez mleka, bo mają
          brytyjskie wyobrażenie o tym napoju.
        • Gość: mi Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.fbx.proxad.net 20.08.09, 19:21
          Odpowiedizalabym kelnerowi, ze jestem wlasnie ciezko chora ;)
      • Gość: kikiriki na bałkanach herbatę pije sie IP: *.chello.pl 20.08.09, 21:26
        jedynie gdy jestes chory- taką czarną. a jak nie jestes chory to
        tylko owocowa ;). generalnie tam sie pije kawe i nic wiecej :)
    • Gość: janek Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.telpol.net.pl 20.08.09, 14:05
      2 lata temu w hotelu w sremie kumpel z niemiec robil zdjęcia telefonu na tarcze
      bo nigdy takiego nie widzial...

      z kolei niemka ( pierwszy raz w polsce ) na widok malego fiata ktory byl
      zaparkowany na trawniku kolo lotniska w pyrzowicach zapytala mnie czy to jest
      ...kosiarka ;)
      • batutka Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 14:08
        Gość portalu: janek napisał(a):

        > 2 lata temu w hotelu w sremie kumpel z niemiec robil zdjęcia telefonu na tarcze
        > bo nigdy takiego nie widzial...
        >
        > z kolei niemka ( pierwszy raz w polsce ) na widok malego fiata ktory byl
        > zaparkowany na trawniku kolo lotniska w pyrzowicach zapytala mnie czy to jest
        > ...kosiarka ;)

        hehe, to jaks malo kumata ta Niemka :-)
        • tweed Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 16:13
          A probowales kiedys zaparkowac na trawniku w Niemczech?
        • Gość: Tosiek Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.09, 18:15
          O, kumaty sie znalazl. A jakie inne skojarzenia u normalnego
          czlowieka moze wzbudzic taka popierdulka stojaca na trawniku?
      • Gość: rolnik Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.171.34.133.static.crowley.pl 20.08.09, 14:09
        trzeba było wtedy zapytać jaką funkcję pełnią w Niemczech auta marki Trabant.
    • ojca Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się... 20.08.09, 14:12
      Czy w Polsce są:
      - windy
      -telefony komórkowe
      - telewizory
      -hotele
      -samochody
      - wieżowce
      - internet
      -komputery
      -sklepy

      Takie pytania zadawano tak często ,ze nawet pewna org. turystyczna przygotowała
      (dla takich niezbyt lotnych obcokrajowców )film o Polsce gdzie ludzie poprostu
      idą do pracy używają telefonów, jadą winda, samochodem, pociągiem.

      Dodam, że pytanie głównie zadawali europejczycy i hamerykanie.

      Z innych rzeczy, przybysz z afryki dziwił się dlaczego zupę podaje się bez ryżu.
      • obscenka Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. 20.08.09, 14:17
        przypomniało mi się z tej okazji jak kolega wmówił irlandzkiemu taksówkarzowi,
        że w Polsce je się mięso białych niedźwiedzi.
        • ojca Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. 20.08.09, 14:19
          obscenka napisała:

          > przypomniało mi się z tej okazji jak kolega wmówił irlandzkiemu taksówkarzowi,
          > że w Polsce je się mięso białych niedźwiedzi.

          ....a właśnie i cudowne pytanie: Czy to prawda, że w Polsce niedźwiedzie chodzą
          po mieście ;)? ...może o dresiarzy im chodziło?
          • the_dzidka Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. 20.08.09, 18:56
            > ....a właśnie i cudowne pytanie: Czy to prawda, że w Polsce
            niedźwiedzie chodzą
            > po mieście ;)?

            Ja na to odpowiadałam: - Nie, żubry je wytłukły...
            Dwa razy w moim całkiem już długim życiu zadano mi to pytanie, więc
            nie jest tak źle.
      • Gość: mkoi Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: *.chello.pl 20.08.09, 14:20
        mnie troche dziwi zdziwienie niektorych, ze w Polsce ludzie na ulicy sie nie
        usmiechaja
        i wedlug mnie, to lekka przesada
        podobnie jest w innych krajach
        bylam w wielu krajach Europy i naprawde nie widzialam, zeby ludzie na ulicy
        mieli usmiach na twarzy od ucha do ucha i smiali sie do wszystkich napotkanych
        po drodze ludzi
        normalnie - tak jak w Polsce
        nie widze roznicy
        • holyfido Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. 20.08.09, 23:05
          a ja odpowiem, że Niemcy są narodem o wiele bardziej uprzejmym niż Polacy. Może
          nie chodzą z bananem na twarzy po ulicy, ale w sklepie czy innych miejscach
          publicznych uśmiechają się i mówią sobie te ich tchuss, haloo, czy inne.

          Bardzo mi się to podoba w Niemcach, że potrafią być uprzejmi.
          W Polskim sklepie to możesz co najwyżej usłyszeć jakąś ...urwę, jeśli za szybko
          wejdziesz i ekspedientka nie zdąży zaznaczyć na którym rozdziale przerwałeś jej
          czytać.
          • lia.13 Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. 21.08.09, 09:28
            taaa, a szczególnie dla Polaków Niemcy są niezwykle uprzejmi. Dlatego mam dziką
            satysfakcję, gdy zwracam się do takiej kasjerki w nowożytnej łacinie, czyli po
            angielsku, a ta zaraz purpurowieje bo oczywiście po angielsku ani be ani me.
            • poplar31 Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. 21.08.09, 10:58
              lia.13 napisała:

              > taaa, a szczególnie dla Polaków Niemcy są niezwykle uprzejmi.
              Dlatego mam dziką
              > satysfakcję, gdy zwracam się do takiej kasjerki w nowożytnej
              łacinie, czyli po
              > angielsku, a ta zaraz purpurowieje bo oczywiście po angielsku ani
              be ani me.
              Jak od razu nastawiasz się do ludzi w ten sposób, to nawet niemiecka
              uprzejmość może tego nie wytrzymać.
              • tomelanka Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. 21.08.09, 22:11
                oj sa milsi... pojechalismy w zeszlym roku odebrac szwagra z lotniska
                schonefeld, jak sie wjezdza na parking przy lotnisku sa bramki do ktorych trzeba
                wrzucic monete zeby sie otworzyly, oczywiscie drobnych nie mielismy bo skund,
                tylko papierowe ;) musielismy wiec wycofac a za nami sznur samochodow, nik nawet
                nie zatrabil, w polsce podejrzewam klaksony, wyzwiska i pozdrowienia srodkowym
                palcem ;)
                • Gość: Frigg Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: *.customers.d1-online.com 05.12.09, 15:02
                  W Niemczech, po takim pozdrowieniu palcem, pozdrowiony dzwoni po
                  policje, podaje twoja rejestracje i wnosi skarge.
                  Wszystko zalezy od ludzi, po przyjezdzie z UK dziwilam sie jakie
                  chamstwo w Niemczech, teraz sie dziwie jak jade do Polski.

                  Niemcy sa uprzejmi standardowio, mili - tylko gdy czegos chca,
                  wiedza, ze jestes lepszy, masz wyzsze stanowisko itp. czyli standard
          • ojca Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. 21.08.09, 10:35
            Zmień sklep, tam gdzie mieszkam w osiedlowym sklepiku klientów traktuje się jak
            dobrych znajomych, a w marketach to i w Niemczech oprócz przepisowego uśmiechu
            niczego innego nie uświadczysz.
          • poplar31 Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. 21.08.09, 10:56
            holyfido napisał:

            > a ja odpowiem, że Niemcy są narodem o wiele bardziej uprzejmym niż
            Polacy. Może
            > nie chodzą z bananem na twarzy po ulicy, ale w sklepie czy innych
            miejscach
            > publicznych uśmiechają się i mówią sobie te ich tchuss, haloo, czy
            inne.
            >
            > Bardzo mi się to podoba w Niemcach, że potrafią być uprzejmi.
            > W Polskim sklepie to możesz co najwyżej usłyszeć jakąś ...urwę,
            jeśli za szybko

            Zgadzam się. Są bardzo grzeczni i mili. Tchuss w sklepie bardzo mnie
            zadziwiło! Pozytywnie. Uśmiech i miłe powitanie, równie
            miłe "tchuss" na do widzenia. w Polsce kasjerka łypnie "spod byka",
            mruknie coś pod nosem... chociaż ja się temu nie dziwię. Bo ta
            kasjerka w Niemczech ma pewnie dużo lepsze zarobki :-)

      • Gość: sewer Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 14:30
        Moi znajomi dziwią się dlaczego w dzień trzeba u nas jeździć na światłach,
        przecież to głupota. W pełni się z nimi zgadzam.
        • Gość: Wrecekrzepki Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: 195.205.221.* 20.08.09, 14:41
          Samochod z zapalonymi swiatlami w dzien jest duzo bardziej widoczny jesli zbliza
          sie od strony z ktorej swieci slonce. Sprawdz sam, to wcale nie takie glupie.
          • Gość: sewer Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 16:31
            oto twoja lepsza widoczność pod słońce:
            pod
            słonce

            a tu to samo zdjęcie na wszelki wypadek, gdybyś nie widział samochodów:
            pod
            slonce2

            samochody z włączonymi światłami na tle słońca są gorzej widoczne niż bez, o
            czym wiedzą nawet amerykanie gdy wkroczyli do Iraku- gdy ich czolgi jechały na
            tle słońca to miały włączone wszystkie możliwe światła aby zamaskować ich
            obecność. to tak w ramach wyprowadzenia Cię z błędu Wrecekrzepki.
            • Gość: Wrecekrzepki Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: 195.205.221.* 20.08.09, 16:41
              Nie wyprowadzasz mnie z bledu, sewer, bo w nim nie bylem. Moze zainteresuj sie
              troche fotografia - dowiesz sie wtedy, ze matryca (czy film) calkiem inaczej
              rejestruje obraz niz ludzkie oko. Oko przystosowuje sie do silnego oswietlenia
              przez caly czas, a aparat rejestruje tylko wycinek rzeczywistosci z zadanymi
              parametrami. Dlatego oko czlowieka niezle sobie radzi z silnymi kontrastami, a
              aparat zwykle (nie mowie o aparacie w rekach profesjonalnego fotografa) albo cos
              przeswietli, albo czegos niedoswietli. I dlatego te zdjecia niczego nie dowodza.

              Zreszta przypadkiem ostatnio dyskutowalem na ten wlasnie temat z kilkoma
              osobami, gdy jechalismy dluzsza trasa, i wszyscy zgodnie stwierdzili, ze pod
              slonce samochody z zapalonymi swiatlami sa lepiej widoczne.
              • Gość: sewer Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 17:37
                Dobrze, zgodzę się z tym, że są różnice w rejestracji obrazu. jednak nie zmienia to faktu, że jazda w dzień na światłach niczemu dobremu nie służy (oprócz nabijaniu kabzy producentom paliw, żarówek i państwu). Ja wiem swoje, Ty wiesz swoje. Nadal będę jeździł w dzień bez światel. One nie poprawiają bezpieczeństwa tylko dają fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Tyle w temacie.
                • Gość: Zarowa Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.09, 18:29
                  "W temacie" to Ty nie masz zielonego pojecia, choc probujesz dac
                  glos. To tyle w temacie ;) Ale to na marginesie Waszej wymiany
                  pogladow.
                • Gość: joy Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: 77.255.29.* 20.08.09, 18:36
                  Tez tak uwazalem do czasu az prawie nie wpadlem pod samochod ktorego nie bylo widac bo byl szary, jechal na szarej kostce pod silne slonce.
                • Gość: gari Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: *.centertel.pl 20.08.09, 19:54
                  > Nadal będę jeździł w dzień bez światel.

                  Jeśli reszta jeździ na światłach, a ty nie, wtedy naprawdę możesz być niezauważony.

                  >One nie poprawiają bezpieczeństwa t
                  > ylko dają fałszywe poczucie bezpieczeństwa.

                  To już kompletna korwinistyczna głupota.
                • nessie-jp Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. 20.08.09, 21:34
                  > ijaniu kabzy producentom paliw, żarówek i państwu). Ja wiem swoje, Ty wiesz swo
                  > je. Nadal będę jeździł w dzień bez światel. One nie poprawiają bezpieczeństwa t
                  > ylko dają fałszywe poczucie bezpieczeństwa

                  Jakie to klasycznie polskie
              • Gość: inny Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.09, 10:37
                W trasie na pewno auto jest lepiej widoczne.
                Natomiast po co w terenie zabudowanym jeżdżenie cały rok na
                światłach...Nie wiem.
              • poplar31 Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. 21.08.09, 11:05
                Dla mnie bezdyskusyjne jest, ze auto z włączonymi światłami jest
                znacznie lepiej widoczne. Dostrzega się je dużo szybciej niż z
                wyłączonymi. Przeciwnicy niech zechcą zwrócić na to uwagę,
                sprawdzając to w praktyce, bo teoria bywa często mylnie
                interpretowana. Poza tym mieszkamy w kraju, gdzie zdecydowania
                większośc dni jest pochmurna i ponura. A pozostawienie kierowcom
                wyboru kiedy włączyć światła, a kiedy nie, wiadomo jak by się
                skończyło... przy polskim braku odpowiedzialności cywilnej i całym
                drogowym egoizmie...
                • Gość: inny Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.09, 11:23
                  Dlaczego pozostawienie wyboru? (z drugiej strony nie przepadam za
                  nakazami odgórnymi).
                  Są kraje gdzie jest obowiązek (całoroczny) jazdy na światłach poza
                  terenem zabudowanym (np. Węgry). W terenie zabudowanym-zależy od
                  kierowcy. I ten model nabardziej mi odpowiada.
        • Gość: johnny Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: *.aster.pl 20.08.09, 15:10
          Bzdura, w Kanadzie juz od wielu lat tak jest
          • Gość: ja Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: *.chello.pl 20.08.09, 20:29
            Gość portalu: johnny napisał(a):

            > Bzdura, w Kanadzie juz od wielu lat tak jest

            tylko ze dla przykladu w polnocnej czesci kanady jest klimat podbiegunowy
            • Gość: Traper Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.09, 23:54
              Gość portalu: ja napisał(a):
              > tylko ze dla przykladu w polnocnej czesci kanady jest klimat
              podbiegunowy.

              Ty chodziles kiedys do szkoly? Watpie.

              Dla przykladu, to w polnocnej czesci Polski niedzwiedzie po ulicach
              chodza, a psy doopami szczekaja.
      • japico Re: Co bardziej niedouczeni lub tępi pytali się.. 22.08.09, 10:56
        Moja żona, która jest aktywna na forach francuskojęzycznych, dostała raz
        pytanie: czy w swoim kraju macie prąd. Na co odpowiedziała, że w pokoju obok jej
        mąż zasuwa na rowerze i wytwarza prąd i dlatego może z nim rozmawiać. A że to
        było forum ogólne, to śmiechu było co niemiara.
    • Gość: croyance Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.113.31.212.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 20.08.09, 14:17
      Hindusi tez maja wasy ...
      • lia.13 Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 14:36
        podobnie Meksykanie, dlatego uchodzą za najbrzydszych mężczyzn na świecie
        • Gość: croyance Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.113.31.212.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 22.08.09, 13:49
          Pierwszy slysze.
      • Gość: pb Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 21:39
        croyance napisał(a):

        > Hindusi tez maja wasy ...
        No i po co im one?
    • Gość: mamadoo Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: 85.222.87.* 20.08.09, 14:28
      Chrzan w słoiczkach. Znajomy Włoch podczas śniadania posmarował sobie całą
      kanapkę, myśląc, że to jakiś twarożek. Dużo łez się pojawiło na jego
      twarzy...Ale takie polskie śniadanie z wędliną i pieczywem, masłem itd. nie było
      dla niego i dwojga Katalończyków zdziwieniem...
    • Gość: Ala Niemcy IP: *.adsl.alicedsl.de 20.08.09, 14:37
      - filmy gdzie jeden facet podklada glosy pod wszytkie postaci,
      - wysokie ceny, a juz w ogole alkohol
      - trzy calusy na powitanie,
      - ze na pytanie co slychac wiekszosc polakow odpowiada cale historie jakie zycie jest do d.. itp zamiast poprostu ok
      - ze kobiety potrafia gotowac i to wiekszosc bardzo dobrze,
      - ze jako kobieta potrafie zreparowac cos zepsutego, wymienic zamek i wykonywac inne tego typu prace gdzie oni dzwonia juz po "specjalistyczne" firmy
      - kawa z fusami,
      - kontakt starszych z mlodszym pokoleniem(starsza 80 letnia sasiadka widzi swoja dorosla niepracujaca corke, ktora mieszka w tym samym miescie dwa razy do roku i wedlug niej to norma)



      I z takiej dla mnie masakry
      - ze rodziny nie oddaja swoich staruszkow do domow opieki - ta sama starsza sasiadka modli sie zeby umrzec w snie, bo dopoki sama sobie daje rade mieszka sama, a jak przestanie to ja do domu opieki corka wysle - podobnie zreszta jak jej znajome
      • Gość: dg Re: Niemcy IP: 212.160.172.* 20.08.09, 14:47
        - > - ze na pytanie co slychac wiekszosc polakow odpowiada cale historie jakie zyci
        > e jest do d.. itp zamiast poprostu ok

        Po prostu odpowiadają na pytanie co słychać.
      • Gość: Polka Szweda dziwi w Polsce: IP: 80.73.178.* 20.08.09, 16:03
        1. zle drogi
        2. jazda polskich kierowcow jak piratow drogowych, gdzie mimo
        zabudowan jada ponad 50 km/h
        3. kradziez wozka z zetonem /pieniedzmi w supermarkecie
        4. wysoka cena energii elektrycznej, ceny domow, mieszkan takie same
        jak w Szwecji a zarobki bardzo niskie w Polsce
        5. tlok i brud na plazach
        6.brak dogadanai sie po angielsku z policjantem, z przechodniami na
        ulicy, w sklepie itp.
        7. BIUROKRACJA, gdzi urzedniczki sa jak udzielne krolowe a klient im
        przeszkadza
        8. wedzone kielbasy
        9. zamykanie drzwi domow, aut na klucz - czego jeszcze niektorzy
        Szwedzi nie robia, bo jak zapomna zabrac cos ze sklepu to ich rzezc
        tam bedzie stala i nikt jej nie zabierze.
        10. sposob wsiadania do pociagow, autobusow, brud w pociagach
        11. palenie papierosow w autach - szwed nie pali w aucie, bo potem
        wartosc auta do sprzedania spada znacznie.
        12. nalesniki na slodko, twarog, bigos, pierogi z jagodami czy
        truskawkami
        13. obchodzenie imienien niz urodzin
        • Gość: karka Re: Szweda dziwi w Polsce: IP: *.customer.telia.com 20.08.09, 16:43
          Ad. 12. Ciekawi mnie, ze Twojego Szweda dziwia nalesniki na slodko,
          bo wlasnie dzisiaj na deser do lunchu w tutejszej stolowce na mojej
          uczelni skonsumowalam nalesnika z dzemem truskawkowym :))
        • fizykoterapeuta Re: Szweda dziwi w Polsce: 20.08.09, 18:52
          > 10. sposob wsiadania do pociagow, autobusow, brud w pociagach

          a jak się wsiada do pociągu po szwedzku??
          • Gość: Frigg Re: Szweda dziwi w Polsce: IP: *.customers.d1-online.com 05.12.09, 15:14
            Nie wiem, czy to akurat "po szwedzku", ale zwykle do np. autobusu
            wsiada sie pierwszymi drzwiami, a wysiada reszta.
        • Gość: mi Re: Szweda dziwi w Polsce: IP: *.fbx.proxad.net 20.08.09, 19:25
          Mnie tez zdziwila i zaszokowala kradziez wozka z zetonem /pieniedzmi
          w supermarkecie (w Polsce rzecz jasna). Mieszkam we Francji.
      • mallina Re: Niemcy 21.08.09, 00:44
        dla mnie lepszy lektor niz ten niemiecki wszechobecny dubbing
    • odzim22 Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 14:55
      Znajomy Niemiec zwrócił uwagę na pościel wietrzącą się na balkonach.
      W sumie mnie też to dziwi ale tak się przyzwyczaiłem że przestałem
      zwracać uwagę.
      • Gość: mi Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.fbx.proxad.net 20.08.09, 19:26
        Moich znajomych dziwi ogolny burdel na balkonach, czyli balkonowe
        skladziki z gratami.
      • mallina Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 21.08.09, 00:49
        odzim22 napisał:

        > Znajomy Niemiec zwrócił uwagę na pościel wietrzącą się na balkonach.
        > W sumie mnie też to dziwi ale tak się przyzwyczaiłem że przestałem
        > zwracać uwagę.

        to dziwne ze sie zdziwil
        mieszkam w duzym niemieckim miescie i czesto widze posciel wietrzona na
        balkonach lub oknach.
        i sasiedzi, ktorzy wywieszaja, nie sa Polakami, sa Niemcami
    • hella_79 Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 14:57
      pewnien Australijczyk to o mało co zawału nie dostał jak zobaczył człowieka hasającego w poprzek jednego z bardziej ruchliwych skrzyżowan
      on: czy on oszalał!?!?
      ja: nie, on tylko biegnie na tramwaj :D

      w głowie mu się nie miesciło, ze mozna przejśc na czerwonym, a co dopiero przebiec skrzyzowanie na przełaj ;)
      • Gość: bell Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.toya.net.pl 20.08.09, 15:08
        Nie wiem, jak to odbierają w Polsce, ale będąc zagranicą w praworządnym państwie
        Dania mnie zdziwiło:
        - Palą papierosy, gdzie tylko można,
        - Jeżdżą rowerem nawet po 2 piwach ( u nas pewnie też, ale ja jednak po
        wycieczce rowerowej wypijam piwo w pubie oddalonym o 20 m od domu)
        - Nie sprzątają kup po psach, mam zdjęcia ze Strogetu, a tak nas się szkoli, że
        niby nie wypada..

        Obcokrajowców pewnie dziwi jedzenie grzybów i ogórków kiszonych.
        • Gość: jakas pani Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: 201.229.248.* 20.08.09, 15:26
          moj kolega z kolumbii:
          - apteki i cukiernie na kazdym rogu :) a w szczegolnosci fakt, ze
          wchodzilam do kazdej cukierni i paslam sie ciastkami :)
          - oplata za miejscowke doliczana do ceny biletu (konkretnie fakt, ze
          pani w kasie zapytana o cene biletu podaje cene za sam bilet a
          miejscowke dolicza przy zakupie a nie sumuje od razu) "to dlatego,
          ze jestem obcokrajowcem" :)

          moj maz - latynos - byc zdziwiony:
          - faktem, ze moj tata ucalowal go serdecznie w oba policzki na
          przywitanie (calowanie sie przez mezczyzn heteroseksualnych w ogole,
          w sytuacjach rodzinnych)
          - iloscia jedzenia serwowana przez moja mame na kazdy posilek
          - ubikacja w pociagu (poszlam i sprawdzilam, wygladala normalnie,
          nawet byl papier i mydlo, tyle, ze obskurnie)
          - kierowcami przestrzegajacymi przepisow (zatrzymuja sie na
          czerwonym i uzywaja kierunkowskazow)
          - kanarami w komunikacji miejskiej zwlaszcza sensacyjna ucieczka z
          tramwaju mlodego dresa zlapanego bez biletu
          - ogrodkami dzialkowymi - dlaczego nie mamy ogrodkow przy domach a
          skoro juz mamy taki kawal ziemi dlaczego nie budujemy na nim willi
          • Gość: zaga Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:50
            LATYNOS dziwil sie calowaniu w policzki? przeciez w calej ameryce poludniowej
            mezczyzni caluja sie na przywitanie.
            • Gość: jakas pani Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: 201.229.248.* 21.08.09, 17:45
              maz pochodzi z karaibow. tu faceci sie nie caluja. jedyny mezczyzna,
              ktory go kiedykolwiek cmoknal w policzek to jego ojciec. teraz takze
              i moj :)
        • Gość: lucky Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.09, 15:30
          no o te białe niedźwiedzie to tak pytają w Irlandii. Mój czarnoskóry
          znajomy (już nie pamietam z jakiego afrykańskiego kraju przyjechał)
          wybierał się na wycieczkę do Polski i zadawał dużo pytań. Raz oglądał
          w domu prognozę pogody,to było w zimie,i tam mówili, że -15oC.
          Później pytał mnie ile widziałem najwięcej śniegu, powiedziałem, że
          coś koło kolan, żeby nie wystraszyć, a później pytał, czy kiedy jest
          tak zimno i jest tyle śniegu to czy wychodzimy z domów.

          Ale i tak najwięcej zabawy było z ciapatymi którzy prosili o naukę
          kliku słów, żeby wyrywać polskie dziewczyny, no i ze słowakami kiedy
          się sprawdzało podobieństwo naszych języków, np.
          owoce morza=morskie potworki
        • poplar31 Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 15:44
          Gość portalu: bell napisał(a):

          > Nie wiem, jak to odbierają w Polsce, ale będąc zagranicą w
          praworządnym państwi
          > e
          > Dania mnie zdziwiło:
          > - Palą papierosy, gdzie tylko można,
          W Niemczech też kopcą gdzie popadnie - wszędzie - nawet w miejscach,
          gdzie znajdują się dzieci. W Polsce nie uszłoby raczej na sucho np.
          palenie w obiekcie takim jak International Congress Center w
          Berlinie... Byłam zdziwiona takim zachowaniem. A tam nikt temu się
          nie dziwi...
        • blondzidelko Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 03.11.09, 21:52
          pala je na zewnatrz, bo wewnatrz nie mozna...
          a co do kup... no sorry, ale jak sie ocenia caly kraj, po zauwazeniu paru kup na Strøget, jednej ulicy ( w dodatku bardzo brudnej, bo mimo ze jest sprzatana kilka razy dziennie, to jednak ilosc turystow robi swoje) to ja nie wiem co powiedza inni o naszych parkach na przyklad......
      • Gość: Arthorious Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: 89.72.8.* 20.08.09, 19:40
        U nas to jeszcze ludzie stają w większości na czerwonym, natomiast we Francji
        każdy na czerwonym przełazi nawet policja i nikt sobie z tego nic nie robi ;)
    • evula Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 15:25
      Mój facet, który jest holendrem:
      - Jakosc polskich dróg..
      - kiszone ogórki - nie mogł sie nadziwic, jak mozna jesc zepsute ogórki
      - pijani jegomoscie na ulicach... niestety
      - nasz język - to oczywiste:-) psz bzz mszy itp.
      - bloki z wielkiej płyty, a w nich maciupenkie mieszkanka
      - smieci na ulicach..
      - Polki elegancko ubrane na codzien
      - tirówki na katowickiej - dlaczego te kobiety tu stoją, przeciez tu nie ma
      przystanku autobusowego.
      • Gość: Wrecekrzepki Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: 195.205.221.* 20.08.09, 15:30
        A zuurkool to nie jest przypadkiem zepsuta kapusta?
      • monika_rostkowska Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 15:31
        evula napisała:

        > Mój facet, który jest holendrem:
        > - tirówki na katowickiej - dlaczego te kobiety tu stoją, przeciez tu nie ma
        > przystanku autobusowego.

        hehe, a dlaczego u nich, w Amsterdamie stoja podobne kobiety za szyba, na ulicy,
        przeciez to nie manekiny ;-)
        • evula Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 15:40
          > hehe, a dlaczego u nich, w Amsterdamie stoja podobne kobiety za szyba, na ulicy
          > ,
          > przeciez to nie manekiny ;-)

          Ale prostytutka na ulicy w miescie to ogolnoświatowo znana rzecz. Tym bardziej
          na specjalnie do tego wyznaczonej ulicy, tak jak w Amsterdamie. A nie w lesie..
          • monika_rostkowska Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 21.08.09, 23:21
            evula napisała:

            > > hehe, a dlaczego u nich, w Amsterdamie stoja podobne kobiety za szyba, na
            > ulicy
            > > ,
            > > przeciez to nie manekiny ;-)
            >
            > Ale prostytutka na ulicy w miescie to ogolnoświatowo znana rzecz. Tym bardziej
            > na specjalnie do tego wyznaczonej ulicy, tak jak w Amsterdamie. A nie w lesie..
            >
            wiem, wiem, ale to co napisalam to byl zarcik, jak zreszta widac po emotikonie :-)
      • natalian89 Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 15:35
        mój znajomy Amerykanin zapytał się mnie ostatnio czy to prawda że jak ktoś chce
        samochodem przyjechać do Polski to musi zabrać 2, bo jego brat dowiedział się w
        Niemczech że tak trzeba zrobić.bo my bardzo kradniemy.
        Pewna Niemka która mieszkała u mnie przez 10 dni nie mogła się nadziwić jak my
        możemy jeść rosół i dlaczego samochody nie zatrzymują się przed pasami jak ktoś
        chce przejść. A jej babcia ( która zresztą urodziła się w Polsce po wojnie
        wyjechała do niemiec bo poznała niemca) w rozmowie telefonicznej ze mną zapytała
        się czy my mamy co jeść, czy kawe mamy, czy na święta coś kupiliśmy (akurat był
        okres przedświąteczny) i co my będziemy jeść na te święta?? zapytała się czy
        może ziemniaki, kapuste i fasole??
        • Gość: mi Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.fbx.proxad.net 20.08.09, 19:32
          Zlosliwa babcia albo ma poczatki Alzheimera.
        • denea Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 23.08.09, 08:59
          natalian89 napisała:

          > mój znajomy Amerykanin zapytał się mnie ostatnio czy to prawda że
          jak ktoś chce
          > samochodem przyjechać do Polski to musi zabrać 2, bo jego brat
          dowiedział się w
          > Niemczech że tak trzeba zrobić.bo my bardzo kradniemy.

          A propos. Niemcy: Jedź do Polski, Twój samochód już tam jest.
          Polska: Jedź do Niemiec, pamiątki rodzinne Twoich przodków już tam

          ;P
      • Gość: AS Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: 217.17.41.* 20.08.09, 16:45
        niech pojedzie do Włoch to zobaczy ile tam stoi prostytutek na drogach
    • Gość: pikaczU co dziwi emigranta, który wrócił do PL po latach? IP: *.aster.pl 20.08.09, 15:30
      ciocia, która opuściła PL w 80 roku przyjechała w czerwcu w
      odwiedziny z córką, która urodziła się już tam. przeżyła (ciocia)
      niezłe zdziwko, jak porównała naszą poddwarszawską miejscowość z
      tym, co pamiętała z 80. sklepy ją dziwiły, Nowy Świat, Arkadia, a
      najbardziej to zdziwił ją - jak stwierdziła - "luz"(?).

      powiedziała, że jak opuszczała RP to było smutno, szaro i buro. a
      teraz wszystko jej się podobało (poza drogami).

      z anegdot to gdy wpadły obie na grila (takiego normalnego, z wódką,
      kiełbą, sałatkami, piwkiem, karkówką, kaszanką, itd. - nie, żeby się
      postawić przed USA), to miałem niezłą polewkę, jak jej córka rzuciła
      tekst, że w USA to się ludzi tak nie gości (chyba, że na weselu
      bogatych ludzi:)

      no i zdziwiła się, że o 1 w nocy zamiast iść spać, to wyciagnęliśmy
      gitarrę;)

      córka jeszcze powiedziała, że takie domy i podwórka jak u nas to w
      USA mają bardzo bogaci ludzie (uwaga - nie mieszkamy w Konstancicie
      i ich tam nie zabraliśmy, bo by biedaczki szok przeżyły i mogły by z
      niego nie wyjść;)

      w każdym razie ciocia to powiedziała, że jakby wiedziała, jak się
      zmieni Polska, to by do tej hameryki nie pojechała...

      po tym to przyszło mi do głowy, że musiał być tu kiedyś w PL
      straszny syf, skoro się tak wzniecała:)

      dobrze, że w 89 miałem 5 latek;P
      • Gość: capa_negra Re: co dziwi emigranta, który wrócił do PL po lat IP: *.csm.pl 24.08.09, 12:53
        córka jeszcze powiedziała, że takie domy i podwórka jak u nas to w
        > USA mają bardzo bogaci ludzie (uwaga - nie mieszkamy w
        Konstancicie
        > i ich tam nie zabraliśmy, bo by biedaczki szok przeżyły i mogły by
        z
        > niego nie wyjść;)

        Świete słowa - kiedys przypadkowo gościłam hamerykanów "rdzennych",
        którzy jak się dowiedzieli ze mieszkam za miastem, pod lasem to
        chyba spodziewali sie "domku na prerii" albo cóś...
        Ich miny, na widok normalnego jak na nasze standardy domu,
        zagospodarowanego placu etc.. bezcenne.
        A i cięzkie zdziwienia, ze mozna miec w domu i do tego podac nie
        zapowiedzianym gościom cos wiecej jak słone paluszki.

        A.... i podobnie bezcenna mina i komentarze dotyczące domu
        najstarszej siostry męża, która wyjechała do Kanady jako mloda
        dziewczyna i od tamtej pory nie zaszczyciła rodziny wizyta - ze
        murowany, ze duzy .....
    • Gość: anan.ka Język polski! IP: *.chello.pl 20.08.09, 15:38
      Język polski ma podobno dla obcokrajowców bardzo szeleszczące i tym samym trudne
      brzmienie. Kiedyś Węgier (!) zapytał mnie, czy polskie dzieci uczą się mówić w
      takim samym tempie, jak w innych krajach, czy może nauka mówienia po polsku
      zajmuje im więcej czasu :)
      • Gość: Wrecekrzepki Re: Język polski! IP: 195.205.221.* 20.08.09, 15:39
        Wegier? Ci to dopiero maja jezyk...
        • evula Re: Język polski! 20.08.09, 15:44
          hehe dokładnie. Przeciez węgierski jest najtrudniejszym językiem w Europie po
          fińskim, a dopiero potem polski.
          • Gość: mi Re: Język polski! IP: *.fbx.proxad.net 20.08.09, 19:36
            Wegierski jest latwiejszy:
            www.wiadomosci24.pl/artykul/najtrudniejszy_jezyk_swiata_105405.html
            Polski naprawe jest zaliczny do 10 najtrudniejszych jezykow swiata.
            • Gość: filolog Re: polski jest najtrudniejszy IP: *.olesno.info.pl 20.08.09, 19:43
              Nie wiem na jakiej podstawie piszesz, ze wegierski jest najtrudniejszy w Europie. W wielu publikacjach czytalem, ze polski jest jednym z najtrudniejszych jezykow swiata, a nie tylko Europy. Nawet chinski jest prostszy, choc nauka znakow moze byc klopotliwa.
              • nessie-jp Re: polski jest najtrudniejszy 20.08.09, 20:58
                Gość portalu: filolog napisał(a):

                > Nie wiem na jakiej podstawie piszesz, ze wegierski jest najtrudniejszy w Europi
                > e. W wielu publikacjach czytalem

                To może rzucisz tytułem chociaż pięciu takich publikacji?

                Bo jednak to języki ugrofińskie mają opinię najtrudniejszych. Polski nie jest
                specjalnie trudny, szczególnie prosta jest ortografia (np. w porównaniu z
                angielską).
                • szeryf65 Re: polski jest najtrudniejszy 21.08.09, 00:54
                  a nie na odwrot? xD
                  • Gość: ii Re: polski jest najtrudniejszy IP: *.cip.uni-bayreuth.de 21.08.09, 10:21
                    nie. polska ortografia to jest nic w porownaniu z angielska.
                    • szeryf65 Re: polski jest najtrudniejszy 21.08.09, 21:29
                      ortografia? w moim odczuciu jest wyjatkowko porsta - prostsza niz w niemieckim
                      czy polskim gdzie mamy 'ż' 'sz' 'rz' partykuly przypadki itp. ale jesli sa
                      jakies badania na ten temat to uwierze - poki co widzialem tylko ze polski jest
                      jednym z najtrudniejszych jezykow swiata
                • klymenystra Re: polski jest najtrudniejszy 21.08.09, 17:21
                  nessie -one maja opinie trudnych, ale nie znacza, ze sa trudne. Moja znajoma
                  poliglotka uwaza, ze finski jest latwiejszy od wiekszosci jezykow romanskich.
                • pavvka Re: polski jest najtrudniejszy 24.08.09, 11:52
                  nessie-jp napisała:

                  > Bo jednak to języki ugrofińskie mają opinię najtrudniejszych.
                  Polski nie jest
                  > specjalnie trudny, szczególnie prosta jest ortografia (np. w
                  porównaniu z
                  > angielską).

                  Z punktu widzenia większości Europejczyków węgierski jest trudny, bo
                  jako język nieindoeuropejski działa na zupełnie innych zasadach niż
                  jesteśmy przyzwyczajeni. Co nie oznacza, że jest trudny obiektywnie.
                  • nessie-jp Re: polski jest najtrudniejszy 24.08.09, 17:10
                    > jako język nieindoeuropejski działa na zupełnie innych zasadach niż
                    > jesteśmy przyzwyczajeni. Co nie oznacza, że jest trudny obiektywnie.

                    Oczywiście. Dla takich Indian Hopi czy rdzennych mieszkańców Kongo zapewne
                    polski, czeski czy hindi jest równie trudny, co węgierski. Jednak dla całej tej
                    hałastry wywodzącej się od
                    IE, języki uralskie są niejakim szokiem :)
        • poplar31 Re: Język polski! 20.08.09, 15:51
          Gość portalu: Wrecekrzepki napisał(a):

          > Wegier? Ci to dopiero maja jezyk...
          O tak! W ogóle do ludzkiej mowy nie podobny. Miałam z tym kontakt -
          co za jakiś dziwoląg! Ni turecki, ni co... jakieś takie
          bliskowschodnie naleciałości, ale niepodobne do niczego. Ale znam
          kilkoro Polaków, którzy jednak nauczyli się władać tym językiem...
          czyli się da.
          • Gość: gość Re: Język polski! IP: *.chello.pl 30.08.09, 22:12
            Moich dwóch wujków mówiło prefekt po węgiersku. Jeden nawet uczył
            niemieckiego na Węgrzech. Ale oni byli na Węgrzech przez całą
            wojnę. "Zaplątali" się tam z wojskiem.
      • Gość: bell Re: Język polski! IP: *.toya.net.pl 20.08.09, 15:45
        To ładne jest!
        Było powiedzieć, że mówić to tak samo jak inne, ale pisanie zajmuje 6 klas.:)
      • Gość: a Re: Język polski! IP: *.cip.uni-bayreuth.de 20.08.09, 16:11
        ucza sie mowic do pol roku pozniej niz dzieci dla ktorych ojczystym jest hiszpanski
        • czarnykapturek Re: Język polski! 20.05.11, 18:42
          co ty pieprzysz, nie zalezy to od jezyka tylko rozwoju dziecka, moja corka urodzila sie w hiszpanii i zaczela mowic po polsku i hiszpansku rownoczesnie w tym samym wieku.W domu mowimy wylacznie po polsku.Hiszpanskiego nauczyla sie jak poszla do przedszkola.(1.5 roku)
      • Gość: chrzaszcz Re: Język polski! IP: *.anonymouse.org 20.08.09, 18:46
        To standard - nudny. Straszne wiesniactwo, sugerowac jakims ludziom, ze ich mowa
        jest czyms dziwacznym lub nieprzyjemnym.

        Wielka glupota udawac jezykoznawce, majacym tak "bystre" spotrzezenia jak
        szelest, pohukiwanie charczenie lub szykie trajkotanie z duza iloscia
        samoglosek. Tam gdzie jest wiecej cudzoziemcow chodza tacy w kolko i kazdemu
        jezykowi jaki slysza nie moga sie nadziwic

        To taki rodzaj ludzi, zyjacy na calym swiecie, takze w Polsce. Wszystko co obce,
        w tym obce jezyki, wydaja sie czyms cudacznym albo nadludzko trudnym do pojecia.

        Chcac sie popisac, ze maja jednak jakies "ciekawe"
        spostrzezenia, oglaszaja swiatu takie wlasnie rewelacje.
        • Gość: puolalainen Re: Język polski! IP: *.aster.pl 20.08.09, 19:34
          Moze troche przesadzasz, ale w sumie się zgadzam. Nauczyłem się węgierskiego i
          już wiem, że ta jego trudność to mit. To normalny język, może na początku nauki
          trochę trudniejszy od tych popularnych, bo niepodobny do niczego, zarówno jeśli
          chodzi o słownictwo i gramatykę, z bardzo małą ilością zapożyczeń. Ale gdy już
          opanuje się w nim podstawy, to okazuje się, że jest 10 razy bardziej logiczny i
          spójny niż angielski, przez co można w nim dojść do naprawdę dobrego poziomu
          całkiem szybko i bezboleśnie, mimo trudnych początków. Zawsze jak ktoś ze
          znajomych dowiaduje się że znam węgierski to robi coś w stylu "wooow", a ja
          uśmiecham się z politowaniem, bo wiem, że gdyby uczył się węgierskiego zamiast
          angielskiego to by go dużo lepiej umiał.
          Mitem jest właśnie łatwość angielskiego, który jako język strasznie nie trzyma
          się kupy i posiada tony słownictwa, bez połowy którego mógłby równie dobrze
          funkcjonować (co jest skutkiem tego, że wiele pojęć angielski ma zarówno słowo
          anglosaskie jak i zapożyczone z francuskiego albo łaciny, np freedom/liberty,
          brotherhood/fraternity, woman>femine, dog>canine, pig>swine itd, są tysiące
          takich par, wszystko do wkucia dla cudzoziemca).
          • nessie-jp Re: Język polski! 20.08.09, 21:01
            > się kupy i posiada tony słownictwa, bez połowy którego mógłby równie dobrze
            > funkcjonować

            O, jakaż fachowa opinia znawcy :) Otóż nie mógłby. Owe bogactwo słownictwa
            pozwala na przekazanie niezliczonych niuansów. Oczywiście możesz nauczyć się 500
            słówek i też się dogadasz...


            > anglosaskie jak i zapożyczone z francuskiego albo łaciny,

            Dzięki czemu jest językiem prostym do opanowania dla znających podstawy tejże.


            > np freedom/liberty,
            > brotherhood/fraternity, woman>femine

            Ta, femine. A man to zapewne mumine?
            • Gość: puolalainen Re: Język polski! IP: *.aster.pl 20.08.09, 22:26
              >Oczywiście możesz nauczyć się 500
              > słówek i też się dogadasz...
              Argumentujesz przez wymyślanie skrajnej (bzdurnej) wersji mojego argumentu i
              udawanie, ze ja to powiedzialem, czyli to ja gadam bzdury. Bardzo tani chwyt,
              niestety czesty na forach.

              > > brotherhood/fraternity, woman>femine
              >
              > Ta, femine. A man to zapewne mumine?
              Literówka. Nie podniecaj się. A muminki lubię.

              > Dzięki czemu jest językiem prostym do opanowania dla znających podstawy tejże.
              Nie. Tylko romańska część słownictwa jest dla nich łatwiejsza. Pozostaje
              germańska. Ta z kolei jest łatwiejsza dla Niemców, a problem mają z tą drugą. A
              wystarczyłaby jedna, ewentualnie z domieszką drugiej.

              > Owe bogactwo słownictwa
              > pozwala na przekazanie niezliczonych niuansów.
              Problem w tym, że te niuanse są zbyt niezliczone... Wiadomo, że język powinien
              być bogaty w synonimy, by nie być płaskim stylistycznie, ale angielski z tym
              bardzo grubo przesadza. Jest jak dwa języki wpakowane w jeden.
              Poza tym nie uzasadnisz mi w ten sposób tworzenia bliskoznacznych rzeczowników i
              przymiotników z dwóch różnych rdzeni, jak rzeczone dog i canine.
              • poplar31 Re: Język polski! 21.08.09, 11:21
                Tak, angielski reczywiście posiada bardzo dużo niuansów. Słownictwo
                jest bardzo rozbudowane. Ostatnio zaczęłam czytać anglojęzyczne
                książki, i pomimo, że znamu już około 5000 słów, czasem muszę
                zaglądać do słownika, choć nie czytam niczego specjalistycznego.

            • lia.13 Re: Język polski! 21.08.09, 09:31
              nie, man to male
            • Gość: ii Re: Język polski! IP: *.cip.uni-bayreuth.de 21.08.09, 10:33
              tych niuansow jest o tone za duzo. albo znasz jezyk bardzo dobrze i mozesz sie
              precyzyjnie wyrazic albo jest dupa, bo znasz 6 czy 17 slow o podobnym znaczeniu,
              uzywasz dwoch i nie masz zielonego pojecia, ktore lepiej pasuje. fachowych slow
              zwiazanych z moim kierunkiem studiow ucze sie z definicjami i to w dodatku z
              kilkoma, bo to samo slowo ma w stanach, szkocji i anglii nieco inne znaczenie, a
              dla mnie niestety jest bardzo istotne, abym zostala dobrze zrozumiana.
            • Gość: jacek226315 Re: Język polski! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 12:28
              nessie_jp przetlumacz na angielski "Otworze drzwi kluczem" i zobacz
              ile wyrazow musisz uzayc.(8)
              • Gość: wtwer Re: Język polski! IP: 217.147.104.* 21.08.09, 13:25
                unlock the door - ale sorry, nie wiem co chcesz udowodnić, że mało,
                czy że dużo?
                • Gość: jacek226315 Re: Język polski! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 23:02
                  wtwer nie masz racji twoje tlumaczenie nie jest prawidlowe.
                  otworze drzwi kluczem- I will open the door with the key.
                  A co chce udowodnic,a mianowicie to ,iz my nie musimy uzywac tylu
                  slow wlasnie dzieki naszej gramatyce.Np.nie musimy uzywac zaimkow
                  • Gość: jacek226315 Re: Język polski! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 23:04
                    unlock the door -otworz drzwi
                    • Gość: Sassenach Re: Język polski! IP: 86.46.240.* 23.08.09, 00:06
                      Gość portalu: jacek226315 napisał(a):

                      > unlock the door -otworz drzwi

                      Nie kiciu, otworzyć to "open". "Unlock" to znaczy odkluczyć, czyli otworzyć
                      kluczem.

                      Nice try.
                      • Gość: jacek226315 Re: Język polski! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.09, 07:39
                        czytaj uwaznie niuniu .Otworze drzwi kluczem to czas przyszly i w
                        takim czasie nalezalo przetlumaczyc.Unlock the door to tryb
                        rozkazujacy.A czy unlock to odkluczyc czy otworzyc w tym kontekscie
                        nie ma znaczenia. Chodzi o to iz my nie musimy uzywac tylu slow by
                        cos okreslic czy powiedziec co po angielsku.
                        Nice try
                        • Gość: gość Re: Język polski! IP: *.chello.pl 30.08.09, 22:22
                          Bardzo lubię słowa zakluczyć, odkluczyć. Moja znajoma Polka
                          mieszkająca w Szwecji ponad 40 lat używa właśnie takiego słownictwa
                          w języku polskim. Dla mnie to jakiś anachronizm, ale pewnie w
                          niektórych rejonach Polski można spotkać się z takim słownictwem,
                          nie sprawdzałam.
                          • Gość: mama muminka Re: Język polski! IP: *.icpnet.pl 01.09.09, 16:44
                            w Poznaniu właściwie wszyscy zakluczają drzwi.
                            • jagoda85 Re: Język polski! 02.09.09, 14:27
                              To nie jest po polsku, to jest jakiś rusycyzm. Nie ma w słowniku
                              języka polskiego takiego wyrażenia. Sprawdzałam, bo moja znajoma
                              mieszkająca w Szwecji, też tak mówi po polsku i uważa, że to jest
                              poprawnie.
        • Gość: anan.ka Mylisz się :) IP: *.chello.pl 20.08.09, 21:39
          Węgier, który mnie o to pytał, był anglistą z zawodu i wykształcenia, miał więc
          jakieś pojęcie o lingwistyce.

          Ja natomiast, przy okazji zajęć z emisji głosu, dowiedziałam się, że zapis
          języków w jakiś tam paśmie częstotliwości rzeczywiście wskazuje, że polski jest
          bardzo szeleszczący.

          To nie jest "nudne", ani nietaktowne: Rosjanie "śpiewają" z racji ruchomych
          akcentów, Chińczycy na swój sposób także - z racji akcentów tonicznych, Polacy
          "szeleszczą", a Węgrzy i Finowie mają ileś-naście, jeśli nie ileś-dziesiąt
          przypadków w swojej gramatyce.

          To wszystko jest nowe, ciekawe, więc warte skomentowania.
          • Gość: chrzaszcz Re: Mylisz się :) IP: *.anonymouse.org 21.08.09, 03:20
            Nie myle sie, jestem pewien :)

            Jest to chamstwo, tepactwo i prostactwo najwyzszej proby!

            Zupelnie jak rydzykowe "Bracie, jakis ty czarny!"
            ("Bracie, jak ty szelescisz!") Angielski nie
            syczy i nie szelesci? Nie muczy i nie buczy?

            Sa rozne jezyki? Sa.

            Maja rozne slownictwo i strukture? Maja.

            Skoro tak, to moga miec i rozne dzwieki jakie tylko
            ludzie mogli wynalezc - buczenie, mlaskanie, syczenie.

            Jest jakis dobry powod by jezyki rozniac sie
            w tylu rzeczach nie roznily sie w fonetyce?
            Nie ma!

            Nie chodzi o to, ze jezyki brzmia tak czy inaczej.
            Ze sie roznia jest wystarczajaco oczywiste dla kazdego.

            Chodzi o obwieszczanie tego powierzchownego
            i trywialnego spostrzezenia jak jakiegos wielkiego
            odkrycia, o przyglupiaste dziwienie sie, ze jezyk
            innych ludzi brzmi inaczej lub, ze oni sami
            maja inny kolor skory.

            Spostrzezenia takich odkrywcow na tym sie zazwyczaj
            zaczynaja i koncza. Nie potrafia oni nic wiecej
            madrego wydusic z siebie na temat danego jezyka
            (n.p. na temat jego struktury).

            Nikt by nic nie stracil gdyby powstrzymali sie
            od wypowiadania takich genialnych pseudomadrosci.

            Gdyby chcieli zauwazc cos istotnego to mogli by zauwazyc, ze polski jest n.p.
            znacznie bardziej
            regularny niz angielski.

            Polacy jak juz cos zapozyczaja to nadaja temu polska
            forme a nie n.p. lacinska.

            Jest drzewo, to jest drzewny a nie arborealny.
            Jest murarz, to jest murarka a nie masonerka. ;)

            Jest ptak, to jest ptasi a nie avialny.

            >Rosjanie "śpiewają" z racji ruchomych
            > akcentów, Chińczycy na swój sposób także - z racji
            > akcentów tonicznych, Polacy
            >"szeleszczą", a Węgrzy i Finowie mają ileś-naście,
            > jeśli nie ileś-dziesiąt
            >przypadków w swojej gramatyce.

            To wszystko jest nie na temat. Ci komentatorzy
            i tak nic nie mowia o akcentach tonicznych
            czy ilosci przypadkow bo nic o ich istnieniu
            w danym jezyku nie wiedza. Niepotrzebnie ich
            bronisz bo to nie ta kategoria ludzi.

            > To wszystko jest nowe, ciekawe, więc warte
            > skomentowania.


            Komentowanie tego w taki sposob wcale nie jest ciekawe ani cokolwiek warte i nic
            nie wnosi.

            Jest, mozna by rzec - ... calkowicie analno-banalne.


            • Gość: anan.ka Re: Mylisz się :) IP: *.chello.pl 21.08.09, 09:49
              "Spostrzezenia takich odkrywcow na tym sie zazwyczaj
              > zaczynaja i koncza. Nie potrafia oni nic wiecej
              > madrego wydusic z siebie na temat danego jezyka
              > (n.p. na temat jego struktury)."

              Tak się składa, że zarówna ja, jak i tamten facet, mamy, z racji wykształcenia,
              coś więcej do powiedzenia...

              " To wszystko jest nie na temat. Ci komentatorzy
              > i tak nic nie mowia o akcentach tonicznych
              > czy ilosci przypadkow bo nic o ich istnieniu
              > w danym jezyku nie wiedza. Niepotrzebnie ich
              > bronisz bo to nie ta kategoria ludzi."

              Tak, bronię siebie - osoby, która ma pojęcie, co to jest akcent toniczny.

              "Komentowanie tego w taki sposob wcale nie jest ciekawe ani cokolwiek warte i ni
              > c
              > nie wnosi.
              >
              > Jest, mozna by rzec - ... calkowicie analno-banalne."

              no tak, broń boże nawiązać miła rozmowę... przeszkadza Ci to?
            • Gość: anan.ka Re: Mylisz się :) IP: *.chello.pl 21.08.09, 09:52
              > Komentowanie tego w taki sposob wcale nie jest ciekawe ani cokolwiek warte i ni
              > c
              > nie wnosi.
              >
              > Jest, mozna by rzec - ... calkowicie analno-banalne.

              Nie żebys jakoś potwornie mnie dotknął, ale może zdradzisz mi jakiś mniej
              analno-banalny temat do rozmowy z nowopoznanym obcokrajowcem?
            • poplar31 Re: Mylisz się :) 21.08.09, 11:24
              Ale się rozpisałeś! I było o czym???
            • Gość: jusatyna Re: Mylisz się :) IP: 93.159.17.* 04.08.10, 01:09
              przepraszam, że bez uzasadnienia, ale chyba nie trzeba - ale Ty głupi jesteś
            • Gość: burza Re: Mylisz się :) IP: *.tktelekom.pl 22.09.10, 14:11
              analno-banalna jest twoja wypowiedź. pomądrzyłeś się na wstępie, zrobiłeś wykład, jak to bardzo twoje zdanie jest ostateczne -
    • klymenystra Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 15:41
      Francuzow dziwi, ze nie jemy chleba do wszystkiego, tylko do czesci rzeczy. I ze
      nie pijemy wina do obiadu. Dziwi ich tez mloda dziewczyna, ktora pijde wodke na
      raz. Oni sobie nalali do malunkich kielonkow i saczyli. Brrr. Dziwia ich takze
      sklepy monopolowe i ogromna ilosc sklepow calodobowych, jak rowniez godziny
      otwarcia marketow. Dziwi ich takze powszechnosc mieszkan w blokach - im sie to
      koajrzy z mieszkaniami socjalnymi.
      Hiszpanie przerazeni sa tym, ze nasze mieszkania sa male (inne standardy maja),
      ze nalesniki sie je jako drugie danie i ze Polacy jedza malo ryb. O atak smiechu
      przyprawiaja ich wasacze w skarpetkach do sandalow :)
      • Gość: Sassenach Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: 86.46.240.* 23.08.09, 00:09
        > Dziwi ich takze powszechnosc mieszkan w blokach - im sie to
        > koajrzy z mieszkaniami socjalnymi.

        To dobrze się kojarzy.
      • czarnykapturek Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.05.11, 18:49
        > Hiszpanie przerazeni sa tym, ze nasze mieszkania sa male (inne standardy maja), tiaaaaaaaa po 40m w centrum to max, nie licze oczywiscie tych po 120 m ale to wyjatki
    • Gość: Paweł Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.icpnet.pl 20.08.09, 15:57
      Grecy: że już nie chcemy komunizmu :) W czasach, gdy był PRL oni mieli prawicowy
      reżim w stylu naszego LPR-u, więc marzą o sierpie i młocie jak o zbawieniu
    • Gość: juju:-) Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.10.12.vie.surfer.at 20.08.09, 16:02
      chyba te dziurawe drogi..
    • Gość: kinuszka Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.09, 16:07
      Super wątek!
      Zapytałam swojego chłopaka (jest z USA). Powiedział, że najbardziej dziwi go brak przestępstw - uważał za bardzo zabawne, że w ogólnopolskim serwisie informacyjnym poświęcają czas na jakiś mały napad, w którym nikt nie ucierpiał ;) To chyba akurat powód do dumy :)
      Poza tym brak autostrad- bez komentarza...
      • Gość: kinuszka Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.09, 16:13
        Aha!
        I jeszcze, że tylu ludzi pali- "jak w jakimś trzecim świecie" ;-)
    • Gość: hehe grzane piwo IP: *.chello.pl 20.08.09, 16:22
      Rodzinę z wysp zszokowało picie grzanego piwa zimą... nie mogli
      sobie tego wytłumaczyć jak można piwo podgrzewać!
      • gorillon I jeszcze 20.08.09, 16:32
        Pisalem o wyprzedzaniu z uzyciem pobocza, to jeszcze mi sie przypomnialo: sprzedaz jagod na poboczu drogi.

        Oraz... POGODA!!! (na plus - Francuzów, bo oni mysla, jak Henryk Walezy, ze u nas wieczna zmarzlina).
        • obscenka Re: I jeszcze 20.08.09, 16:53
          kocham ten wyraz twarzy, który zawsze się pojawia obcokrajowcom na twarzy w
          wypadkach takich jak wiele wyżej opisywanych, niah, niah :)
    • dankam1 Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 17:12
      a mnie dziwi, że wy się dziwicie iż oni sie dziwią. Przecież jak
      pojedziemy do innego kraju to tez się dziwimy z mentalności,
      tradycji, róznych spraw które u nas nie są spotykane. Niepotrzebne
      bicie piany. Pozdrawiam wszystkich znajomych tych zdziwionych
      obcokrajowców.
      P.S. najlepiej żebyśmy wszyscy byli tacy sami, we wszystkich krajach
      chodzili w takich samych ubraniach, jedli to samo, itd. I wtedy
      powstałby idealny naród ludzi niedziwiących sie niczemu i nikomu.
      • Gość: rachela Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 17:30
        to ty jakas dziwna jesteś....bo tu nikt sie nie dziwi, że oni się dziwią. Ten
        wątek słuzy jedynie wymianie doświadczeń i posmianie się....niczemu więcej. Ale
        ty za sztywna jestes, żeby to zrozumiec. Czy widzisz tu gdzies bicie piany????
        • fields1 Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 19:20
          >Czy widzisz tu gdzies bicie piany????
          No przecież właśnie bijesz pianę :)
          No ale to nie dziwi.
          • Gość: rachela Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.slawno.vectranet.pl 21.08.09, 07:34
            w którym momencie i dlaczego nie dziwi?
      • nenei Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 17:34
        Znajomego anglika dziwiły jakiś czas temu nobliwe starsze panie w PANKOWYCH kolorach włosów - typu wściekły fiolet lub wyzywający pomarańczowy.
      • Gość: kkl Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 17:53
        dankam1 napisała:

        > Niepotrzebne bicie piany.
        to watek o tym, jakie rzeczy zwyczajne dla nas dziwią obcokrajowców, gdzie ty
        widzisz bicie piany?
      • thorgal_aegirsson Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 22:50
        dankam1 napisała:

        > a mnie dziwi, że wy się dziwicie iż oni sie dziwią. Przecież jak
        > pojedziemy do innego kraju to tez się dziwimy z mentalności,
        > tradycji, róznych spraw które u nas nie są spotykane. Niepotrzebne
        > bicie piany. Pozdrawiam wszystkich znajomych tych zdziwionych
        > obcokrajowców.
        > P.S. najlepiej żebyśmy wszyscy byli tacy sami, we wszystkich krajach
        > chodzili w takich samych ubraniach, jedli to samo, itd. I wtedy
        > powstałby idealny naród ludzi niedziwiących sie niczemu i nikomu.

        A mnie dziwi, że Ciebie dziwi, że my się dziwimy, że oni się dziwią. :P
        Nikt tu się niczemu nie dziwi - to tak gwoli wyjaśnienia. Temat brzmi "co
        najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce?" i my to odnotowujemy. A poza tym to
        jest forum-humorum, nie zauważyłaś/eś? Dlaczego niektórzy z uporem maniaka chcą
        naprawiać świat?
    • Gość: fish&chips Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.09, 17:33
      w połowie lat 90. znajomi Ukraińcy dziwili się, że w Warszawie na ulicach stoi
      zaparkowanych tyle "szybkich samochodów" i nikt ich nie kradnie. Mam nadzieję,
      że obecnie tak by ich to nie dziwiło...
      • Gość: zejtin Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 17:46
        Znajomy Chińczyk na spacerze w warszawskich Łazienkach doznał szoku na widok biegających swobodnie wiewiórek. Upewnił się, czy na noc są wyłapywane i umieszczane w klatkach. Na odpowiedź przeczącą zareagował pytaniem: "A ludzie ich nie wyłapują i nie zjadają?" Wizja tłumu szturmującego z workami w dłoniach Łazienki nocną porą - nie do przecenienia :-)
        • Gość: jood Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.md4.pl 20.08.09, 19:01
          Inni Chińczycy, tym razem w Jeleniej Górze, byli w ciężkim szoku, kiedy zobaczyli dzikie kaczki pływające sobie spokojnie w rzece. Dziwili się z tych samych powodów, co Twój znajomy od wiewiórek :-)
          • Gość: jaija Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.08.09, 22:18
            Z kolei Meksykanin chętnie spałaszowałby... łabędzia! Dziwił się, że nikt nie je ;)
            • Gość: Inka Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.icpnet.pl 21.08.09, 16:33
              Gość portalu: jaija napisał(a):

              > Z kolei Meksykanin chętnie spałaszowałby... łabędzia! Dziwił się, że nikt nie j
              > e ;)

              Ponoć strasznie łykowate. Ponoć! ;) Tak czytałam... W jakichś starych gazetach z
              lat 50-60-tych.
        • Gość: Inka Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.icpnet.pl 21.08.09, 16:31
          Lektor chińskiego, native, lata 90te był zaszokowany wróbelkami siadającymi na
          parapecie okna w sali wykładowej. :)
          Już nie pamiętam skąd był ale u niego by się żaden taki przyjazny wróbelek nie
          uchował. ;)
          • Gość: sa Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 10:10
            wybicie wszystkich wróbli to jeden z elementów chińskiej Rewolucji
            Kulturalnej, są nawet filmy o tym.
      • Gość: Asia Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.mergers.pl 20.08.09, 17:52
        Pewne Ukrainki z Kijowa były pozytywnie zadziwione istnieniem rozkładu jazdy na
        przystanku autobusowym i że to tak fajnie wiedzieć, kiedy będzie autobus, bo w
        Kijowie oprócz metra nie ma komunikacji publicznej, są prywatne marszrutki i po
        prostu stoisz na przystanku i czekasz aż coś przyjedzie:)
        • Gość: b Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.centertel.pl 20.08.09, 18:56
          W Kijowie jeżdżą trolejbusy i z tego co pamiętam dość często.
          • Gość: kiev Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 10:09
            dokładnie, tramwaje i publiczne autobusy też jeżdzą. ale rozkładów
            nie ma, to fakt
        • lia.13 Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 21.08.09, 10:29
          nie wiem jak w innych miastach, ale w Poznaniu rozkład jazdy MPK widnieje na
          przystankach dopiero od początku lat 90-tych. Wcześniej po prostu wiadomo było,
          że tramwaj jedzie co 10 minut, ale nie wiadomo było od kiedy te 10 minut liczyć ;)
          • Gość: sssss Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: 82.195.186.* 21.08.09, 13:40
            > nie wiem jak w innych miastach, ale w Poznaniu rozkład jazdy MPK
            widnieje na
            > przystankach dopiero od początku lat 90-tych. Wcześniej po prostu
            wiadomo było,
            > że tramwaj jedzie co 10 minut, ale nie wiadomo było od kiedy te 10
            minut liczyć
            > ;)



            To nie problem - ja w krakowie wiem, że mpk którym dojeżdżam do/z
            pracy jedzie co 15 minut. I nie interesuje mnie od kiedy te 15 minut
            liczyć, bo przyjmując korki w godzinach szczytu to i tak nie wiesz
            czy ten, w który wsiadasz to przyjechał przed czasem czy to
            spóźniony, czy może to jeszcze poprzedni aż tak zapóźnił. Grunt, że
            najdalej za 15 minut wsiądziesz :)
          • Gość: Inka Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.icpnet.pl 21.08.09, 16:36
            lia.13 napisała:

            > nie wiem jak w innych miastach, ale w Poznaniu rozkład jazdy MPK widnieje na
            > przystankach dopiero od początku lat 90-tych. Wcześniej po prostu wiadomo było,
            > że tramwaj jedzie co 10 minut, ale nie wiadomo było od kiedy te 10 minut liczyć
            > ;)

            Ech...
            Rozkład jazdy był ale na każdym przystanku danej linii identyczny. Wszędzie był
            podany czas wyjazdu z zajezdni, a obok, w drugiej tabelce czas dojazdu do danego
            przystanku.

            Teraz jest rozkład dostosowany do konkretnego przystanku.
    • Gość: ktos a mnie w Azji dziewczyna z Twajwanu pytala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 17:54
      czy w Polsce mowi sie po niemiecku :P
      • Gość: i Re: a mnie w Azji dziewczyna z Twajwanu pytala IP: *.cip.uni-bayreuth.de 20.08.09, 18:06
        czy w polsce mowi sie po niemiecku pytaja mnie czesto obcokrajowcy w niemczech,
        glownie europejczycy z hiszpanii :)

        meksykanin - czemu jemy ryz bez nieczego - w sensie, ze jak ugotujemy ryz to nie
        ma w nim ani kukurydzy ani groszku ani zadnej innej marchewki, notabene meksykan
        tez poznalam w niemczech, a to sie je ryz z groszkiem czesto.
    • Gość: ff Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.e-wro.net.pl 20.08.09, 18:18
      hej!
      super temat, chcialem jednak pociagnac watek ktory sie przewinal juz tutaj:
      mianowicie te spodenki na plazy w Stanach,,, i "obciach" ktory powoduje
      pojawienie sie kogos w naszych kapielowkach
      jak sadzicie z czym to jest zwiazane? czy to ma dla nich jakis podtekst
      seksualny ? purytanska Ameryka itp?
      dla mnie obciach to jest wlasnie kapiel w takich gaciach do kolan, ani to
      opalanie, ani plywanie
      jakies poglady?
      pzdr
      • Gość: BeachBoy Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.09, 18:58
        Nie ma co ciagnac. Zadne purytanstwo. Zwykla estetyka. Facet w
        speedoo wyglada zalosnie, tak samo jak wasaty w sandalach i
        skarpetkach.
        • propagandhi Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 20.08.09, 19:48
          to jest twoje zdanie. a twoje przekonanie o swojej jedynej slusznosci tylko zle o tobie swiadczy
          • Gość: BeachBoy Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.08.09, 00:08
            propagandhi napisał:

            > to jest twoje zdanie. a twoje przekonanie o swojej jedynej
            slusznosci tylko zle
            > o tobie swiadczy


            czyli wyrazajac swoje zdanie, wyrazajace twoje przekonanie o moim,
            jedynie slusznym jak sam zauwazyles, wydales o sobie jak najgorsze
            swiadectwo propagandysto. nieco inteligencji by ci nie zaszkodzilo.
        • Gość: alfa-i-gameta Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.09, 21:24
          gacie-do-kolan to dopiero obciach!!
          speedo sa przynajmniej normalne
        • inkwizytorstarszy Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 23.08.09, 04:09
          Gość portalu: BeachBoy napisał(a):

          > Nie ma co ciagnac. Zadne purytanstwo. Zwykla estetyka. Facet w
          > speedoo wyglada zalosnie, tak samo jak wasaty w sandalach i
          > skarpetkach.

          He,he-masz małego ptaszka,i wstydzisz się ze panie będą się
          śmiały....
          • kinky5 Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 25.08.09, 23:38
            Zgadzam sie to kwestia ich estetyki.
            Tak jak u nas speedo jest norma, tak luzne shorty do kapieli sa norma
            w Ameryce Polnocnej.
      • Gość: corgan w kwestii naszych kąpielówek IP: *.chello.pl 21.08.09, 01:15
        Takie kąpielówki - obcisłe, nie zakrywające ud jakie nosi się u nas normalnie to
        w krajach anglosaskich noszą głównie geje.

        Może to stąd ten szok i zdziwienie? :)))))))))
    • Gość: zuza Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.102.192.213.cable.satra.pl 20.08.09, 18:21
      zasrane przez psy chodniki i trawniki. "dog shit everywhere" to
      cytat ze znajomych Duńczyków
      • Gość: bell Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? IP: *.toya.net.pl 20.08.09, 22:38
        U nich też zasrane, sama osobiście widziałam, na Strogecie w Kopenhadze
      • klymenystra Re: co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce? 21.08.09, 17:04
        A Francuzow z kolei dziwi, jak u nas na ulicach niewiele psich kup. Polecam
        przejechac sie do mojego ukochanego Bordeaux i przejsc najwazniejsza ulica
        miasta - kupy sa doslownie wszedzie. Nawet Pahyz jest caly "zaminowany".
    • Gość: bolek wygolone polskie fryzury !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.09, 18:50
      Polacy wygladaja z tymi swoimi wygolonymi lepetynami jak by wyszli z obozu
      koncentracyjnego.

      z tymi wygolonymi fryzurami Polaka mozna poznac na odleglosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka