Dodaj do ulubionych

Montserrat

02.12.12, 07:38
Montserrat, góra i klasztor leżący 45 km na północny zachód od Barcelony to symbol i duma Katalonii. Drugie, po Santiago de Composteli, najważniejsze miejsce pielgrzymkowe w Hiszpanii. Początki klasztoru sięgają roku 880. W rejonie Montserrat powstają pierwsze eremy, ma to związek z figurką Czarnej Madonny ( La Moreneta ) którą, w obawie przed zniszczeniem przez Maurów, ukryto w jaskiniach Montserrat. Dziś La Moreneta jest patronką Katalonii.

Według legendy figurkę Czarnej Madonny wyrzaźbił Św. Łukasz a do Katalonii przywiózł Św. Piotr. A tak na serio, to romańska figurka La Morenety powstała w XII wieku.( węgla C-14 nie oszukasz ) Ale legenda piękna, a miejsce piękniejsze od legendy. W roku 1011 na Montserrat istnieje już klasztor Benedyktynów podległy klasztorowi w Ripall, mieście leżącym w Pirenejach. W 1410 roku Montserrat uzyskuje pełną niezależność od opata z Ripall. Jeden z mnichów bierze udział w wyprawie Kolumba, choć wtedy nie odkryto jeszcze wysepki Montserrat w Małych Antylach .

W czasie wojen napoleońskich klasztor zostaje ograbiony i spalony. Zaczyna się zła passa. W latach 30-tych XIX wieku w czasie tzw. Ecclesiastical Confiscations of Mendizábal klasztor zostaje spalony po raz drugi a majątek i klasztorne skarby sprzedane. Odbudowa klasztoru rusza dopiero w 1844 roku. Następny zły czas, to wojna domowa w Hiszpanii. Klasztor zostaje zlikwidowany a republikanie rozstrzeliwują 23 mnichów, Montserrat zostaje wyzwolony przez wojska frankistowskie w 1939 roku. Bilans wojny domowej po stronie kościoła to zamordowanych 12 biskupów, 4200 księży, 2300 zakonników i 240 zakonnic, zniszczonych ponad 2000 kościołów. Taka drobna sowiecka finezja. Wojnę sobie jednak, przy niedzieli, darujmy. Monserrat to miejsce zbyt piękne by przy takiej okazji wspominać " chlubne " działania sił postępowych spod znaku Bandiera rossa.

Dziś na górze [w klasztorze leżącym ponad 700 m.np, a pustelnie ponad 1000 m.np ] wszystko biegnie w rytmie Ora et Labora. I tak ma być. Przy opactwie działa oficyna wydawnicza, domy pielgrzyma i chór chłopięcy Escolania de Montserrat. Działająca od XIII wieku Escolania de Montserrat, uważana jest za najstarszą, działającą szkołę muzyczną w Europie. W przyklasztornym muzeum dzieła El Greco, Picasso i wielkiego Salvatore męża Gali Diakonowej.

Dojechać z Barcelony łatwo. Z Placa d' Espanya pociągiem ok. 1 godziny, szybciej samochodem. Najpierw Autovia del Nord - est ( A2) potem drogą C- 55 w kierunka na Manresę. Sam klasztor najłatwiej zdobyć kolejką Montserrat Aeri, stacja bezpośrednio przy drodze C- 55, to kolejka jak na Kasprowy. Podróż trwa 5 minut i kosztuje jedyne 10 euro. Miłośnicy kolei zębatych mogą zaoszczędzić 2 euro i za 8 euro wyruszyć, z dworca Monistrol -Vila w pięciokilometrową podróż kolejką zębatą. Komu wrażeń mało może udać się, na wysokość 1000 m.np kolejką szynowo- linową de Sant Joan, do grot pustelników lub w dół, kolejką de la Santa Cova, do groty gdzie odnaleziono La Morenetę. Obie kolejki takie jak na Gubałówkę. Wycieczka na jedną niedzielę.

Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Montserrat 02.12.12, 15:51
      palala.....
      Lelo, w jakim celu tam pielgrzymowałeś ? Oglądałam film na ten temat, tam się wybierają ludzie nie tylko w celu zwiedzania.
      pozdrawiam
      i chylę czoła
      • lelo58 Re: Montserrat 02.12.12, 16:20
        jak to po co ? odkupic wszystkie grzechy, dotknąłem Czarną Madonnę.Od 3 tygodni nie pije, w markecie jak ide w stronę wyrobów alkoholowych jakas nieznana siła wykreca mnie i kieruje na dział nabiałowy. Nie wiem co sie ze mną porobiło. Cholera
        • rita100 Re: Montserrat 02.12.12, 18:10
          Świetna wiadomość.
          Bo ziysz, am dużo zidzioła kedym buła za lado w monopolowym bez 13 lot. Znałam takego profesóra, uuu, i dochtóra i..... jenszych i wciórcy poszli na dno bez gorzałeczke.
          Nasamprzód kupowali łiski, potam dobro drogo wódke, potam codziannie seteczke, abo i ziancej, a na kóncu patykiem pisane czyli zino za psióntke.

          A kedy nie mnieli psieniendzy, to przynosili z doma rózniste rzeczy cobym za zinko przehandlować. I tak ciasem eszcze zidze całkam upadłego czlozieka, jeni zostali kaliki, a inszi jeszcze umerli.

          Tak Leo z gorzałeczko nie ma żartów, lepsi wirtualnie wypsić.
          Jo z dnia na dzień cisnółam cygarety i nic mnie do nich już zaciągnie, bo mom wielko radośc ze mi sie udalo. To moje najzianksze zwycięstw.

          Bóndź móndry Leo. Nie daj sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka