gietpe
05.05.06, 23:47
Jan Maria Gisges
Warszawa
KRÓTKA RZECZ
O MICHALE LENGOWSKIM
Jak nad rodzinną wioską i starą dębiną
ptasi rejwach we wierszach nie milknął na chwilkę.
Satyrą jak owada nabijał na szpilkę
sprusaczałych chłopaków wyrosłych nad Łyną.
Chleba szukał jak wielu w kopalniach Westfalii
z grudką ziemi ojczystej w szarej kamizelce,
mając jeden drogowskaz nieomylny — serce —
wrócił twardszy niż węgiel z ojczyzny Walhalli.
Dla ciebie dawniej ściana błyszcząca na przodku
huczała tysiącami tratujących podków —
Dla ciebie, coś odważnie pieśń warmińską nosił
jak broń — dziś cześć i uścisk dłoni, kielich wina!
Dla ciebie wiersz nie płacze. Ciebie tylko prosi:
szum o walce najdłużej, jak dęby, jak Łyna.