Dodaj do ulubionych

Ludwik Jerzy Kern: "Jesień"

17.10.07, 00:44
Jesień

Wiatr
Najwiekszy elektroluks świata
Wszystkie drzewa
z liści poomiatal
I baluje w pustej altanie.

Spadły liście
Posnęły wiewiórki,
Ciała drzew
Dostały gęsiej skórki,
Można sprawdzić, panowie i panie.


*

Uciekają z ogrodów dziewczyny,
Wjechaliśmy w hrabstwo Aspiryny,
Wjechaliśmy dośść zdecydowanie.

Wszystko razem biorąc, krótka mowa:
Najpierw deszczyk,
Potem krzyż
I głowa
I w łóżeczko, panowie i panie.


*

A w łóżeczku
(Jeśli grypa letka)
Całkiem miło:
Książeczka,
Gazetka,
Albo słodkie kimanie-drzemanie.

Jeśli tylko radio nam nie trzeszczy
I symptomów nie ma zbyt złowieszczych,
To jest bosko, panowie i panie.
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Ludwik Jerzy Kern: "Jesień" 17.10.07, 10:13
      Jo Ludwika to barzo lejduja satyra. Gwołt w jygo zirszach tyj satyry
      i pośniać sia mozno smile

      A tero tan ziyrsz przetuplikujewam po naszamu - jo ! Jadewa wink

      Uciekają z ogrodów dziewczyny,
      Wjechaliśmy w hrabstwo Aspiryny,
      Wjechaliśmy dośść zdecydowanie.

      Dziwczoki z łogrodu precz
      Jademy do hrabstwa Łaspirini
      Dość wartko wjecjalim

      Wszystko razem biorąc, krótka mowa:
      Najpierw deszczyk,
      Potem krzyż
      I głowa
      I w łóżeczko, panowie i panie.

      Wszistko pospołu jek to waźmiam, krótkaso poziam:
      Nosamprzód dysz'czik
      Potam krziż łamnie
      I głoziczka
      I do wyra panoczki i panie.
      • freemason Kern jedzie na welunek... 17.10.07, 12:41
        miasta.gazeta.pl/krakow/1,35824,4556830.html
        No jo, na ciasie tan artikel...
        • rita100 Re: Kern jedzie na welunek... 17.10.07, 23:01
          Fejn co łón nie agituje jek jinni artyści czy autorytety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka