madziaaaa
10.01.07, 08:25
spać sie tak bardzo nie chciało???
Normalnie nie wyobrazam sobie, ze tak mi upłynie życie aż do emerytury.
Wstawanie bladym świtem, dziecko do przedszkola, praca, odebranie dziecka od
dziadków, zakupy, obiad, zabawa z dzieckiem, kolacja, kąpiel dziecka, spanie,
spanie, spanie.
I tak całe życie???
Nie mogę do końca kariery zawodowej wstawać o 6, bo od 8 pacuję. Jak nasze
mamy to godzily???
Kurde, rozleniwilam sie przez 3 lata wychowawczego. A przed pracowalam od 9 i
i nie musialam do przedszkola chodzić przed pracą.
Czas na wymyślenie wlasnego biznesu!