sarah_black38
18.01.07, 18:16
Na początku tygodnia jezdziłam ze swoja piętnastoletnią córką do szkoły
językowej. W autobusie MPK pokazała mi ona swoją koleżankę z klasy w
objęciach z jakimś fagasem. Okazało się , że jest to dorosły,
dwudziestopięcioletni mężczyzna, który jest jej chłopakiem. Chodzi ona z nim
około roku, czyli zaczęła jak miała 14 lat ( II klasa gimnazjum)...........
Wprost zaniemówiłam z wrażenia. Wyglądało mi to na co najmniej deprawowanie
nieletnich. Taka młodziutka dziewczyna i dorosły facet, któremu zapewne nie
wystarczy trzymanie się za rączkę i patrzenie w oczy !!!
Wyobraziłam sobie na jej miejscu swoją córkę i przeraziłam się. Taka
delikatna i subtelna dziewczyna i dorosły , starszy o 10 lat facet !
Brrr.....
Pewnie jestem zacofana i ktoś może powie, że taki człowiek może być bardziej
odpowiedzialny niż nastolatek, ale jestem przeciwna .Co Wy sądzicie o
takich ,,związkach " ?