Od kilku dni strasznie źle sypiam. Nigdy nie byłam śpiochem, ale dzisiaj np. pospałam trzy godzinki, w piątek ubiegły nie spałam wcale. Chyba się muszę zapisać do jakiegoś specjalisty. Próbowałam już wszystkich naturalnych sposobów: melisa, melatonina, valerin itp. itd. ale na mnie to nie działa. Mąż mi radzi, żebym się zatrudniła jako stróż nocny

Łażę po nocy, czytam, przykrywam wszystkich. Nawet jeśli się położę dużo później niż zwykle to i tak obudzę się o trzeciej w nocy i koniec spania. BUUUU