Dodaj do ulubionych

problem z pracownica

04.09.07, 20:14
Otoz od pewnego czasu byly juz z nia drobne problemy. Pare razy zwracalam jej uwage na nieodpowiedni stroj do pracy czyt. zbyt wyzywajacy, potem prosilam o mniej makijazu. Kiedy wrocilam od mamy po dlugiej przerwie, inne zaufane pracownice skarzyly sie na tamta, ze zachowuje sie prowokacyjnie w stosunku do klientow. Sama nigdy nie mialam okazji zobaczyc u niej takiego zachowania, a wrecz przeciwnie jestem zadowolona z jej pracy, bo jest osoba solidna i chyba najbardziej odporna na stres z calej ekipy. Pytalam klientow czy nie maja zastrzezen do jej pracy, zaprzeczyli. A tu dzis sledzilam rejestry z kamer z wczorajszego dnia i jakiez bylo moje zdziwienie gdy zobaczylam, ze moja pracownica wchodzi do meskiej ubikacji z innym pracownikiem. Byli tam dosyc dlugo, potem osobno ja opuscili.
hmm wlasciwie moge sie domyslac co tam robili, ale nic udowodnic w sumie nie moge, bo kamer w srodku nie ma. Kurcze i tak sie zastanawiam co ja teraz mam z tym fantem zrobic. Maz powiedzial zeby przeszukala reszte tasm ale kurcze jakos ochoty i czasu nie mam w tym grzebac. Nie wiem czy wezwac ja do siebie i zapytac po coz ona tam z nim poszla, choc i tak pewnie sie nie przyzna, czy bardziej ja poobserwowac i zlapac na goracym uczynku. Co radzicie dziewczyny??
Obserwuj wątek
    • wiolunia79 Re: problem z pracownica 04.09.07, 21:57
      Trudna sytuacja, ale myślę że powinnaś przyłapać ją na gorącym uczynku,po prostu
      nie masz dowodów i szkoda że nie widać na taśmie.Na twoim miejscu przejrzałabym
      jednak te nagrania, życzę powodzenia smile
    • gacusia1 Re: problem z pracownica 04.09.07, 22:24
      Nie wiem,gdzie pracujesz ale kojarzy mi sie to ze stacja
      paliw.Powiem tak-nie Twoj biznes czy ona mu tam sie oddala,czy laske
      mu zrobila tylko trzeba to dyplomatycznie zalatwic.Moze Ci
      powiedziec,ze w damskiej akurat ktos byla a ona MUSIALA...albo,ze
      poszla posprzatac...nie dowiesz sie prawdy.Jesli w tym czasie gdy
      oni byli w kibelku-klient czekal albo byla potrzebna,to masz
      pretekst do ustnej reprymendy.Na Twoim miejscu sprawdzilabym kilka
      tasm.Miejsce pracy nie jest miejscem schadzek i nie toleruje sie
      zaniedbywania obowiazkow.Jesli jednak dziewczyna NIE ZANIEDBUJE
      obowiazkow,robi co do niej nalezy i klienci sie nie skarza...to
      musisz miec podstawy do przywolania ja do porzadku.
      Ja bylam kierownikiem stacji i podobne sytuacje mialam na porzadku
      dziennym.
    • mamaki Re: problem z pracownica 05.09.07, 08:56
      Gacusia dobrze pisze, nie złapałaś jej na gorącym uczynku, więc nic na nią nie
      masz. Zresztą piszesz, że i Ty i klienci nie mają do niej zastrzeżeń, więc w
      sumie nie widzę problemu. A może te koleżanki, które się na nią skarżyły mają do
      niej jakieś osobiste przytyki i usiłują to wykorzystać w pracy? Piszesz, że
      długo Cię nie było w pracy, koleżanki to wiedzą i może usiłują Ci wcisnąć kit,
      może chodzi o jakieś osobiste nieporozumienia między nimi a tą dziewczyną?
      Gdybym mogła to pracowałabym z samymi facetami, z babami zawsze są problemy,
      jakieś niesnaski, obgadywania za plecami, dwuznaczne sytuacje - znam to
      doskonale! Ot, taka mała dygresja.
    • kuriozalna Re: problem z pracownica 05.09.07, 12:34
      Też jestem za poobserwowaniem tej dziewczyny i pogrzebaniem
      w taśmach, żeby potem wyłożyć jej dowody na stół, że to nie
      pierwszy raz.
    • nikitka78 Re: problem z pracownica 09.09.07, 13:24
      No właśnie za rękę jej nie złapałaś. Obserwuj ją jak się zachowuje i
      nie rób nic póki nie będziesz miała niezbitych dowodów na jej
      niewłaściwe zachowanie.
      Głupia sytuacja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka