Dodaj do ulubionych

EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opinii

16.05.05, 22:33
Witam! I - w nawiązaniu do wątku "[EGZAMINATOR]dzisiaj sprawdzałem..." -
zapraszam egzaminatorów egzaminu maturalnego z języka polskiego - i tych
sprawdzających, i tych weryfikujących - do rozmowy na temat:
a) arkuszy,
b) modeli odpowiedzi i schematów oceniania,
c) organizacji sprawdzania arkuszy.

Sprawa jest ważna i powinna zostać publicznie rozważona i przedyskutowana. Z
tego powodu proszę zniecierpliwionych oczekiwaniem na wyniki tegorocznych
maturzystów o powstrzymanie się od komentarzy w tym wątku (!!!).

I tak na przykład: jak się Wam, Koleżanki i Koledzy, podoba potraktowanie I
sceny I aktu "Kordiana" w sformułowaniu tematu w arkuszu z poziomu
podstawowego? I czy podano Wam powody, dla których za analizę wypowiedzi
Kordiana zdający może maksymalnie otrzymać 10 pkt, a za omówienie monologu
hr. Henryka - tylko 7 pkt?

Itd. Itp.

Pozdrawiam całe nasze zirytowane środowisko!

Egzaminator Piterszczak



Obserwuj wątek
    • Gość: aniap Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 00:40
      Jestem zmęczona i zirytowana jak cholera. Nikt nie tłumaczył, dlaczego i po co.
      Wszelkie dyskusje uznano za stratę czasu. Praca tzw. modelowa miała wiele
      blędów. Też nie wolno nam było dyskutować.
      Sprawdziłam 70 prac ( piątek popołudnie, sobota i niedziela - razem 31 godzin ).
      Na tyle prac nie zdała 1 osoba. Śmieszne? Nie wiem. Panie weryfikatorki szukały
      punktów na siłę. Czepiały się do przecinków. Do wszystkiego. Na razie mam mętlik
      w głowie, ale obserwować będę ten wątek... Jutro sprawdzam ostatnią dziesiątkę.
    • piterszczak Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi 17.05.05, 00:44
      P.S. A jak Wam, Koleżanki i Koledzy, przypadł do gustu wybór fragmentów
      z "Potopu"? A konstrukcja schematu oceniania - na przykład w porównaniu ze
      schematem do drugiego zadania rozszerzonej odpowiedzi?
      • Gość: Kinga Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: 62.233.145.* 17.05.05, 08:07
        W mojej grupie liderka i weryfikatorki stwierdziły ( w połowie drugiego dnia
        sprawdzania), że zbyt surowo oceniamy język. Zasugerowały, że 6 pkt. to poziom
        przeciętnej pracy i ta ilość punktów winna być dla nas punktem wyjścia, a
        ponadto, jeśli oceniamy pracę na 6 pkt., to zapiszmy na arkuszu 9, jeśli 3
        pkt. , to zapisać 6 itd. Będzie to rzekomo obiektywniejsze!!! To na co mamy
        przed nosem kryteria? Po co tak intensywnie na kursach egzaminatorskich uczono
        nas kryterialnego sprawdzania, i to dość bliskiego trzymania się modelu i
        kryteriów??? Po dwóch dniach sprawdzania (34 arkusze) mam 100% zdawalności.
        Nowa matura musi być druzgocącym sukcesem , bez względu na wszystkie plusy i
        minusy. Polityka rządzi się swoimi prawami, za którymi my - nauczyciele po
        prostu nie nadążamy. Pozdrawiam serdecznie wszystkich egzaminatorów.
        • Gość: M Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.elk.mm.pl 17.05.05, 08:39
          Wtrącę parę słów do tego grona:praca oceniona niby modelowo przez ekspertów- irytująca wyjątkowo.Trafiłam jednak na dobrych weryfikatorów i przewodniczącą,nikt nie kwestionuje mojego oceniania, nie każe mi na siłę szukać punktów, gdzie ich nie ma,stawiam za język i 12, i9, i 6,i 3,i 1 punkt,pełnia możliwości wykorzystana.Nie zakwesionowano także żadnego mojego (i nie tylko mojego) "oblania", mimo 2-krotnego sprawdzenia przez innych.Mam jednak chyba szczęście, bo trafiają do mnie raczej dobre i bardzo dobre prace (raz tylko miałam istoty z innej planety do sprawdzania!),więc często sprawdzanie to czysta przyjemność.Mam nawet takie prace,w których widać,że zdający czytali "Potop"(czytali, a nie znali bryk czy widzieli film):))).
          Fatalny jest model do "Kordiana", bardzo źle mi się z nim sprawdza i z reguły taką pracę czytam 2 razy,by nie skrzywdzić maturzysty i nie pominąć mu niczego.
          Od piątku na soprawdzaniu spędziłam już 32 godziny, dzisiaj idę ostatni raz.
          Pozdrawiam:)
          • Gość: uczennica Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.ula5.1000lecie.pl 17.05.05, 09:29
            Zal mi was egzaminatorzy, tyle odzin nad jednym i tym samym, ale miejcie troche
            litosci:)
        • aniap30 Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi 17.05.05, 10:28
          Kinga, Ty chyba jesteś w mojej grupie ;) U nas tak samo. Języj za ostro. To nic,
          że jak fleksyjne błędy występują... Przecież nikt nie jest doskonały - twierdzi
          weryfikatorka, a praca długa... No, trzeba podwyższyć... Heh... Przewracają mi
          się flaki od tego...
          • Gość: sprawdzacz Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: 213.195.173.* 17.05.05, 11:35
            Właśnie przed chwilą usłyszałem rewelacyjną plotkę od jednego z dyrektorów
            szkół, który nie jest polonistą: że - według informacji uzyskanej od znajomego
            egzaminatora - prace są sprawdzane w bardzo luźnym związku z kluczem, który CKE
            podała do publicznej wiadomości.
          • piterszczak Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi 17.05.05, 20:20
            Powiem tak: sprawdzałem (tzw. stare) matury od czasów Okrągłego Stołu (ostatnią
            w ubiegłym roku) - tematy bywały krępująco żenujące czasami, nierzadko też
            interesujące i trafne zarazem - kryteria oceniania ewoluowały, ale skala się
            stabilizowała (również dzięki corocznym porównaniom wyników matury z wynikami
            egzaminów wstępnych na studia polonistyczne): celująca praca to wypowiedź o
            swoistym (bez trudu rozpoznawalnym po latach doświadczeń dydaktycznych i
            egzaminacyjnych) poziomie poprawności językowej, wyrażająca specyficzny sposób
            myślenia i wartościowania, skonstruowana na podstawie określonej wiedzy... A że
            stopień miał także swoje znaczenie - jak to się w swoim czasie zwykło określać -
            formatywne, zdarzało się, że finalnym rozważaniom nie było końca... Bo
            przecież w gruncie rzeczy w tym systemie szkolnym człowiek zobowiązany jest do
            oceniania kompetencji drugiego człowieka, któremu - tak czy siak - trzeba mieć
            odwagę spojrzeć w oczy.

            Teraz: a jak Wam, Koleżanki i Koledzy, po tych sześćdziesięciu (i więcej)
            pracach ocenionych analitycznie, prezentuje sie ta nowa - dla przykładu -
            pięćdziesięciopunktowa skala stosowana do oszacowania wartości wypracowania z
            poziomu podstawowego? Czy - na przykład - etykieta "25 pkt" wiąże się z jakimś
            precyzowalnym znaczeniem?
        • Gość: Eeewa Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: 82.177.65.* 18.05.05, 00:02
          Z góry przepraszam, że się wtrącę, bo wiem, że nie powinno mnie tu być ;) Myślę
          jednak, że nie jest z nami (maturzystami) gorzej niż z maturzystami z
          poprzednich lat. Egzaminatorzy mają po prostu inny punkt wyjścia niż
          dotychczas... Mam na myśli to, że zawsze poprawiali prace ze swojej szkoły,
          mające taki poziom, jaki nauczyciele znali. A teraz poprawiają prace z innych
          szkół, mogących mieć gorszy poziom, niż w tej szkole, w której uczyli. Nie mogę
          po prostu uwierzyć, że jeden rocznik niżej i tak diametralnie gorszy... Taka
          "ewolucja" przecież mogłaby się wydarzyć, ale powoli, co nie? :) No chyba, że
          gimnazjum nas tak "zepsuło" i teraz będzie tylko gorzej! :P Pozdrowienia dla
          wszystkich :)
          • piterszczak Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi 18.05.05, 01:00
            Eeewo, o ile mi wiadomo, jak do tej pory ani komisje, ani kuratoria, ani szkoły
            (w tym wyższe) nie znalazły sposobu na porównanie wyników zeszłorocznej tzw.
            starej matury z wynikami matury nowej.
          • Gość: M Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 11:21
            Ależ ja nie mam najmniejszych wątpliwości,że młodzież po gimnazjum jest gorzej
            wyedukowana....Widzę to na co dzień.
            "kwiatek" z matury:wielki poeta H.Sienkiewicz napisał
            nowelę "Potop".Który "stary" maturzysta by tak napisał???A to tylko jeden z
            wieeeelu takich "kwiatków".Można pisać nową historię literatury...
            Cieszę się,że skończyłam już sprawdzać.Pozdrawiam tych, którzy jeszcze trwają
            na posterunku:)
            • Gość: marek Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 21:53
              Stanę jednak chociaż trochę w obronie nowej matury. Pewne rzeczy nie są w niej
              takie złe. Na moich lekcjach zniknęły np. zupełnie bryki. Młodzież faktycznie
              więcej pracuje samodzielnie z tekstami, samodzielnie redaguje notatki.
              Wcześniej królowało bezmyślne przepisywanie. Nie zapominajmy także, jaka była
              skala ściągania na starej maturze. Mój kolega nauczyciel żartował, że ten
              rocznik będzie chyba pierwszym od wojny, który nie będzie mógł tego robić. A
              takich kwiatków, o jakich wspomina M, też sporo się naczytałem na starej.
              • piterszczak Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi 18.05.05, 23:13
                I jeszcze w obronie nowej matury - formułowanie i przedstawianie do publiczenj
                wiadomości modeli odpowiedzi i schematów oceniania (ale zdecydowanie Centralna
                Komisja Egzaminacyjna powinna informować także o podstawowych własciwościach
                wykorzystanych testów, w tym poszczególnych zadań!)
                • Gość: marek Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 11:31
                  Też chciałbym wiedzieć, jakie standardy realizują poszczególne wiązki w modelu
                  wypracowania. Ale jak się przyjrzeć większości modeli, to można tam znaleźć
                  trzy standardy na krzyż. Mam czasem wręcz wrażenie, że z tymi standardami to
                  jakaś lipa. No bo co to za standard z j. polskiego "wyszukiwanie informacji"?
                  Przecież to jest pewna umiejętność ponadprzedmiotowa, czy wręcz właściwość
                  związana ze stopniem inteligencji danego człowieka. Dlaczego zatem tylko
                  poloniści mają być odpowiedzialni za jej kształtowanie? W ogóle mam też
                  wrażenie, że zadanie czytania ze zrozumieniem jest czymś w rodzaju testu
                  inteligencji - nazwijmy ją - językowej. Nie wiem do końca, jak z tym pracować
                  na lekcji j. polskiego. Tu bardziej przydałyby się jakieś zajęcia z logiki. W
                  ogóle wiele wymagań wobec dzisiejszych licealistów jest takich, jakie wobec nas
                  miano dopiero na studiach.
              • Gość: M Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.elk.mm.pl 19.05.05, 08:35
                Marku, u mnie także przestał królować "pan bryk",gdy uczniowie przekonali się,że za przepisanie gotowca dostaje się 0 punktów za realizację tematu z wypracowania.MUSZĄ pracować z tekstem i wysilić się na samodzielność.Przy całym jeszcze niedopracowaniu, niedoskonałości modeli ten argument o bezsensowności ściągania jest najbardziej przekonujący za nową maturą.Kilka prac zostało oblanych, gdyż uczniowie bezmyślnie przepisali jakiegoś gotowca o "Potopie",przepisali COŚ, zamiast pisać na temat.Pozdrawiam:)
                • Gość: marek Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 11:22
                  Nie podoba mi się jednak mała przewidywalność modelu wypracowania. Pisanie tej
                  pracy przypomina grę w ruletkę. Miałem w tym roku szczęście mieć dość dużą
                  grupę ambitnych uczniów. Po próbnych maturach skarżyli się: "Uczyliśmy się,
                  czytaliśmy, zrobiliśmy sporo przykładowych zadań, a za rozwinięcie tematu mamy
                  niewiele więcej punktów (11 - 14) niż ci, którzy kompletnie nic nie robili
                  przez 3 lata (5 - 7). W zasadzie zróżnicowanie następuje dzięki wyższym ocenom
                  przyznawanym dobrym uczniom za styl, kompozycję, język.
                  • Gość: M Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 11:58
                    Chciałabym tylko zobaczyć/przeczytać po tych prawdziwych już maturach
                    wypracowanie ocenione na 100% lub przynjmniej 95%,najwięcej udało mi się
                    postawić 19 punktów (za model), wliczając w to 4 punkty za wnioski.CKE w ramach
                    szkoleń powinna udostępnić nauczycielom do wglądu takie wzorcowe prace (bo
                    to,co nam przed sprawdzaniem przedstawiono jako pracę ocenioną przez ekspertów,
                    to była kpina z kryteriów, druga -także oceniona ,ale przez inną grupę
                    ekspertów -była już oceniona kryterialnie).Mam szereg wątpliwości z NM,ale w
                    życiu nie chciałabym już starej matury.Pozdrawiam.
                • Gość: DominikaP Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 17:35
                  Przepraszam, że sie wtrącam, jestem maturzystką i wiem, że w tym wątku powinnam
                  milczeć, ale mam pytanie do Egzaminatorów, a niestety nie mam z żadnym kontaktu,
                  więc zdecydowałam zakłócić spokój Egzaminatorom obecnym w tym wątku ( chociaż z
                  Waszych postów wynika, że spokoju zaznacie dopiero po maturach). Pisałam obydwa
                  arkusze-w pierwsyzm wybrałam Kordiana, a drugim "Zabawę w klucz". Moje pytanie
                  dotyczy właśnie arkusza roszerzonego-otóż klucz oceniania dla drugiego tematu
                  jest moim zdaniem absurdalny i piszę to nie tylko dlatego, że zupełnie nie
                  zgadza się z moimi wnioskami, ale myślę, że za duzo miejsca poświęcono w kluczu
                  na opis przestrzeni ( mój ulubiony punkt- "interpretacja klatki schodowej-
                  wróg") i niejasny jest dla mnie punkt "przestrzeń śmierci"- czy to metafora dla
                  mieszkania? Zastanaiwam sie też, czy punkt "sens przeciwstawienia słowa „zabawa”
                  (w tytule) i „naprawdę” (w puencie opowiadania)" to jakaś kpina? Czy ktokolwiek
                  spełnił to kryterium? Pozdarwiam i życze wiele cierpliwości! Z góry dziękuje
                  również za udzielenie mi odpowiedzi.
                  • Gość: marek Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 18:48
                    Dopiero jutro zaczynam pracę nad poziomem rozszerzonym, więc dopiero za kilka
                    dni będę miał wyrobione zdanie. Liczę, że przeczytam znacznie lepsze i
                    wymagające prace wobec egzaminatorów. Niektóre punkty z klucza rzeczywiście są
                    dyskusyjne - bardzo rzadko się zdarza, by było inaczej. Czasem na spotkaniach
                    polonistów dochodzi niemalże do awantur na ten temat. Po prostu koncepcja nowej
                    matury z j. polskiego jest jednym z najbardziej karkołomnych przedsięwzięć,
                    jakie kiedykolwiek podjęto w oświacie. Nie martw się, że nie realizujesz
                    niektórych punktów - zawsze jest tam sformułowanie "na przykład", co zostawia
                    pewne pole swobody oceniania egzaminatorowi. Poza tym zawsze jest pewien
                    nadmiar punktów, by uczniowi łatwiej było się wpisać w model. Jeśli Twoja praca
                    jest na temat, a w analizowanym tekście dostrzegasz logicznie uzasadnione
                    kwestie spoza modelu, każdy egzaminator postawi Ci punkty za tzw. szczególne
                    walory. Niestety, maksymalnie 4.
                    • Gość: marek Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 20:06
                      Zacząłem sprawdzać poziom rozszerzony. Tytm razem trafiłem na niezłą grupę.
                      Koszmar - jedną pracę sprawdzam 40-50 minut. W modelu ryzykowne jest
                      powtarzanie tych samych sformułowań w różnych wiązkach, np. w analizie poezji:
                      wiązka 1 - doświadczenia krańcowe bohatera Różewicza (wojna, masowość śmierci)
                      i wiązka 4 - ...drastyczność doświadczeń u Różewicza. W "Zabawie w klucz" -
                      moim skromnym zdaniem - zbyt mało punktów przewidziano dla kreacji bohaterów.
                      Ale może się mylę. Z tą klatką schodową jest ok - "wroga" to przymiotnik, choć
                      jak ktoś przeczyta to jako rzeczownik, rzeczywiście wychodzi karykatura. Myślę,
                      że tu właśnie widać, jakie psikusy może robić język. Ale coś o tym wiemy od
                      poetów-lingwistów. W każdym bądź razie raczej na pewno nie podejmę się pracy
                      egzaminatora w przyszłym roku.
                    • brzoskwinija pytanie do egzaminatorow- zabawa w klucz 21.05.05, 20:00
                      nie trafilam do konca w klucz w zabawie w klucz;) Niemniej jednak bylam niezmiernie zadowolona ze swojej pracy, jest w niej duzo kontekstow itp. Moje wyoracowanie potraktowalam raczej (znow..) jak sztukę, jak przyjemnośc, porwalo mnie i.. i pominelam pare iistotnych ale tak oczywistych rzeczy, o ktorych wydawalo mi sie nie trzeba wspominac bo są oczywiste.. I klops.. Polowa w kluczu to te oczywiste sprawy ktore po prostu pominelam.. I jestem zalamana.. PYTANIE DO EGZAMINATOROW: czy sprawdzanie tych prac to nie jest lekka przesada? Sprawdzanie tylu prac w ciagu doby nie jest chyba dobre i dla panstwa i dla maturzystow- a niech ktorys z panstwa sprawdza ostatnia prace o 1.00 w nocy , ma juz dosc i nie do konca sie jej 'przyjrzy'? Och przepraszam, a jestem przerazona (rozszerzony polski liczy mi sie na studia). Mam wrazenie ze tworczy ludzie odejdą wraz z odeą nowej matury w niepamiec. A teraz wracam do nauki- w poniedzialek czeka mnie historia sztuki.
                      • Gość: ania Re: pytanie do egzaminatorow- zabawa w klucz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 20:58
                        Niestety, nowa matura może być poblemem dla zdolnych i twóczych osób. Ale
                        spokojnie. Jeśli ktoś jest naprawdę dobry, zdobywa sporo punktów za część
                        językową i tzw. szczególne walory. Przy zrealizowaniu nawet tylko 50% punktów
                        za rozwinięcie tematu można mieć zupełnie przyzwoity wynik. A tak poza tym,
                        uczniowie przygotowujący się do poziomu rozszerzonego nie powinni jednak
                        zapominać, że nowa matura polega na trzmaniu się analizowanego fragmentu, a nie
                        uniwersalnych rozważaniach.
                      • Gość: Klucznica Re: pytanie do egzaminatorow- zabawa w klucz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 21:34
                        Nie martw się tak bardzo, Brzoskwinijo! Trzymam kciuki za Ciebie. O niczym nie
                        mogę Cię zapewnić, bo jest to niemożliwe. Nie mogę nawet powiedzieć: "nie bój
                        się, poziom prac z arkusza II pozostawia wiele do życzenia, więc konkurencja w
                        dostaniu się na studia niewielka", albowiem to, że moja grupa egzaminatorów
                        sprawdza kiepskie prace (chociaż te z poziomu podstawowego były w znacznej
                        części dobre), nie dowodzi już niskiego poziomu "matur rozszerzonych" w ogóle.
                        Mam nadzieję, że nie pisałaś, iż "bohater wiersza Barana budzi się, słysząc huk
                        eksplodujących bomb, a także podczas przeprowadzek ze schronu do schronu".
                        Prawda, że za błędy egzaminatorzy nie odejmują, ale zasadniczo wysmażenie
                        akapitu rozwijającego powyższe zdanie nie wróży zdobycia jakichkolwiek punktów.
                        Czytam te "rozszerzone" o wierszach i popadam w przygnębienie... Nie dotknęło
                        mnie ono w czasie lektury prac "podstawowych", no bo - ten egzamin pisze każdy,
                        także niepisaty - nieczytaty. Ale, na litość, kto pisze te "moje" prace o
                        wierszach?? Jak można tak nie rozumieć tekstów?? Czy do arkusza II siedli w
                        ogóle kandydaci na inne studia niż polonistyka? Bo jeśli nie, to czy mam
                        rozumieć, że dziś na polonistykę przyjmuje się autorów takich prac?? W jednej z
                        nich błąd składniowy pojawiał się w co trzecim zdaniu. W innych język trzeba
                        było oceniać na 4 punkty. Miła Brzoskwinijo, obyś przebiła ich autorów!
                        • Gość: M Re: pytanie do egzaminatorow- zabawa w klucz IP: *.elk.mm.pl 21.05.05, 22:07
                          Po naczytaniu się postów na forum matura już nawet nie jestem przygnębiona,duża część maturzystów (wiem,że nie wszyscy) poszła na maturę rozszerzoną "z marszu", w myśl zasady "coś napiszę".Nie mieli pojęcia,że kryteria tu są surowsze,że ktoś, kto nie potrafi pisać i robi błędy składniowe, powinien poprzestać na poziomie podstawowym.Sprawdziłam już sporo matur i w zaledwie kilku pracach widać było,że maturzysta ZNAŁ teksty, o których pisał.
                          • Gość: Majka Re: pytanie do egzaminatorow- zabawa w klucz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 22:39
                            Czyżbyście nie byli świadomi, że częśc uczelni (w tym politechnika;) sumuje
                            punkty z podstawowego i rozszerzonego?
                            :)))
                            Rozszerzony się "oplaca", nawet za 10 pkt.
                            • brzoskwinija Re: pytanie do egzaminatorow- zabawa w klucz 21.05.05, 23:59
                              ja nie poszlam na rozszerzony z marszu, nie zdaje rowniez na polonistyke (lecz na historie sztuki). Tekstu Idy Fink natomiast nie znalam- nie sadze jednak, by jego znajomosc byla konieczna. Temat okazal sie byc porywajacy jak dla mnie, dlatego mimo faktu, iz znalam wiersz Rozewicza (wiersza Barana niestety nie) zdecydowalam sie na zadanie o opowiadaniu. Moj problem polega na tym, ze wlasnie nie wyczerpalam analizy i inerpretacji. Zaluje, lecz moja reka choc moja reka pisala szybko, glowa pracowala na wysokich obrotach a miejsca w arkuszu zabraklo, to nie wyczerpalam wsyztskiego rozpisujac sie o kontekstach. Z punktu widzenia 'punktowania'- niepotrzebnie.. Ale 'nie moglam sie powstrzymac'. Coz, w mysl zaady 'nie damy sie zunifikowac' nie dalam sie i.. i zobaczymy, czy studia wejdą w grę [ ;-( ]
                          • Gość: maturzystka Re: pytanie do egzaminatorow- zabawa w klucz IP: *.aster.pl 22.05.05, 11:54
                            to prawda, część poszła z marszu, bo mieliśmy taką mozliwość i wszyscy nas do
                            tego zaczęcali, w następnych latach będzie trzeba się decydować wcześniej, więc
                            problem częściowo zniknie
                            • Gość: ania Re: pytanie do egzaminatorow- zabawa w klucz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 17:49
                              A ja czytam zupełnie niezłe prace z rozszerzonego. Czasem zdarzają się co
                              prawda słabsze wypowiedzi, ale generalnie nie jest źle. Dobrze, że znalazła się
                              jakaś grupa, która broni honoru tego rocznika. Mam nadzieję, że to nie jedyna.
          • Gość: Belfer To pierwszy rocznik"reformy"więc musi być sukces, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 16:47
            a jak nie to choć pozory sukcesu;-)
    • pablo_kimono Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi 22.05.05, 22:12
      To ja się wtrącę. Chciałem tylko powiedzieć, że robienie błędów składniowych
      (ktoś coś tam powyżej o tym mówił) nie równa się złemu realizowaniu tematu. A
      tak wynikało z tego posta.

      ps. Kiedy wreszcie dostaniemy te wyniki?
      • Gość: M Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 09:09
        Pewnie,że robienie błędów składniowych nie równa się nierealizowaniu tematu
        (zupełnie różne są pule przyznawanych punktów),ale poziom rozszerzony powinny
        wybierać osoby, którym może taki błąd się zdarzyć,a nie te, dla których to
        częsty przypadek.Pable, nawet sobie nie wyobrażasz,jakie składniowe i
        frazeologiczne dziwolągi zdarzyło mi się sprawdzać.sama byłam zaskoczona.Jednak
        mimo błędów,jeżeli pisali maturzyści na temat, dostawali punkty "za model".
        • pablo_kimono Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi 23.05.05, 10:50
          Jasne, mi właśnie zdarzają się błędy składniowe. Pisałem rozszerzony, tylko
          mało (co nie znaczy, że wcale) skupiłem się na analizie, a więcej na
          interpretacji, a jak mówicie o tych błędach składniowych, to sobie skojarzyłem,
          że kiedyś zdarzały mi się częściej i stąd moja obawa. No nic dziękuję za
          odpowiedź. :)
          • Gość: zawiedziona Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.akk.net.pl 24.05.05, 15:40
            w kluczu do poziomu rozszerzonego (temat 1) nie ma ani slowa o elementach
            egzystencjalizmu w wierszu Barana , dla mnie takie nawiazanie bylo jak
            najbardziej adekwatne(zreszta wiele osob z mojej szkoly poruszylo ten watek), a
            w karcie modelowej ani slowa na ten temat:( dlaczego?
            • Gość: ma Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.05, 18:43
              Klucz ma zawsze informację np. To egzaminator decyduje, czy dany element jest
              słuszny w interpretacji i czy dać za niego punkty. Są jeszcze pkt za walor.
              Oceniałam i zweryfikowałam ponad 50 prac. Generalnie są szkoły 100% zdane, ale
              są i w 30-40% oblane. Udało mi się ocenić pracę na 96% na PP i 100% ! na PR.
              Czysta przyjemność.
              • Gość: Majka Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 19:56
                Proponuję w przyszłym roku wprowadzić zmianę:
                1. Nie oceniać prac nie na temat (jak to jest na dwóch poprzednich etapach
                egzaminacyjnych!). Dlaczego matura, egzamin powazny, ma promować uczniów, którzy
                wyłącznie (!!!) potrafią posługiwac się językiem ? To chyba nie jest szczyt
                mozliwości maturzysty? Jakaś znajomość tekstów powinna obowiązywać.
                2. Rozdzielić punktację za test i wypracowanie, robiąc dwa progi zaliczeń.
                Sumowanie punktów czasem daje (jak przy pkt.1) przedziwne efekty :(
                Inaczej matura straci rangę do cna.
                • Gość: M Re: EGZAMINATORZY matury z polskiego: wymiana opi IP: *.elk.mm.pl 24.05.05, 21:11
                  Zgadzam się,dlaczego każą oceniać prace (co z tego że oceniene one są baaardzo nisko),które są "laniem" wody?Matura powinna być zaliczana gdy, np. maturzysta uzyska przynajmniej 10 punktów za tekst czytania ze zrozumieniem (sprawdzałam prace z 3 punktami!!!!),a za wypracowanie -NA TEMAT- minimum 15-20 punktów.
                  Na maturze z angielskiego praca nie na temat nie podlega ocenie.
    • Gość: zzz Re: Pytanie IP: *.nasze.pl / *.nasze.pl 25.05.05, 02:47
      Mam kilka pytan. Po pierwsze czy szczegolne walory pracy przyznawane są za
      język, styl itd. czy np. jakies dodatkowe informacje o Potopie. Po drugie czu
      uznają mi, gdy niektóre cechy Polaków, ktore są w kluczu zawarłam gdy pisalam
      oddzielnie o Janie Kazimierzu, Radziwile czy Kmicicu. Czy musialam pisac o
      zbiorowosci czy indywidualnie? Pomóżcie!
      • Gość: M Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 08:23
        Z analizy fragmentów wyłania się zbiowowy portret Polaków: negatywny bądź
        pozytywny.To, o czym piszesz, zostało ujęte w kluczu jako przywołanie całości
        utworu.
        • Gość: maturzysta Re: Pasek, jako szczególny walor? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 25.05.05, 13:34
          Witam, czy przywołanie Jana Chryzosotma Paska, jako typowego Sarmatę, który to
          miał negatywny wpływ na losy państwa w XVII wieku będzie punktowany w jakiś
          sposób? W kluczu nie było odniesienia do Sarmatów, a czytając te fragmenty, aż
          prosiło się, by o tym wspomnieć. Wspomniałem zatem i napomknąłem jeszcze o tym,
          że wiek XVII był początkiem końca Rzeczypospolitej, czym chciałem dowieśc, że
          negatywny obraz Polaków wcale nie był przesadzony.
          • Gość: M Re: Pasek, jako szczególny walor? IP: *.elk.mm.pl 26.05.05, 09:47
            Ja za takie przywołania dawałam punkty,jak można było nie dawać, gdy większość wypracowań kończyła się pobieżną analizą fragmentów, bo maturzyści nie mieli do czego się odwoływać.Nieprzeczytanie powieści było baaaardzo widoczne,większości także z niczym się Sienkiewicz nie kojarzył,jaka historia? jaki Pasek? Dlatego za takie przywołania dawałam punkty za walory.Pozdrawiam.
            • pablo_kimono Re: Pasek, jako szczególny walor? 26.05.05, 11:39
              A ja nic nie pisałem o Pasku, gdyż moim zdaniem temat tego nie wymagał, a
              doskonale wiedziałem z jakich książek Sienkiewicz korzystał. Wymieniłem kilka
              rzeczy których w kluczu też nie znalazłem, nawet te najbardziej prozaiczne
              typu "ku pokrzepieniu serc", czas w jakim powstał Potop itp, tego chyba nie ma
              w kluczu. AAAAAAAAAA i bardzo dużo pisałem też z punktu widzenia historycznego
              (akurat uczyłem się do historii) - sarmatyzm, Jan Kazimierz, bitwy, najazdy
              itp. Mogę za takie elementy liczyć na jakies punkty? w kluczu tego nie ma...:(
              • Gość: M Re: Pasek, jako szczególny walor? IP: *.elk.mm.pl 26.05.05, 12:29
                Za samo przywołanie,że pisał "ku pokrzepieniu serc" nie ma walorów,ale gdy maturzysta rozwija to, uwzględniając czas powstania utworu, przywołuje kontekst- punkty są :)Dawałam także punkty za wiedzę historyczną (zgrabnie wkomponowaną w pracę), miło było poczytać,że to jednak XVII wiek, a nie-XV,XVI czy XIX,ze są Szwedzi a nie zakon krzyżacki (takich kwiaków naczytałam się,oj, naczytałam).Pozdrawiam.
                • piterszczak Re: Pasek, jako szczególny walor? 26.05.05, 13:27
                  Z tym przyznawaniem punktów za szczególne walory to najprawdopodobniej różnie
                  bywa... Jak sądzę, zależy to - między innymi - od interpretacji formuły "np.:"
                  ze schematu oceniania, a także od wielu innych czynników kształtujących
                  rozeznanie danego egzaminatora (i weryfikatora - w stosownych przypadkach).
                  • Gość: kl Re: Pasek, jako szczególny walor? IP: *.nasze.pl / *.nasze.pl 26.05.05, 14:16
                    Czy walorem jest np. to ze napisalam, Potop jest utworem snkretycznym
                    (wymienilam gatunki), wypisałam najważniejsze wątki, czysta wiedza o książce?
                    • Gość: Zi Zi top Re: Pasek, jako szczególny walor? IP: *.nasze.pl / *.nasze.pl 03.06.05, 18:49
                      No piszczcie coś wy zasrani nauczyciele:[
                      • piterszczak Re: Pasek, jako szczególny walor? 04.06.05, 00:26
                        To miałeś pecha, Zi Zi czy jak Ci tam.
                        • ratyzbona Re: Pasek, jako szczególny walor? 06.06.05, 23:38
                          Czytam i robi mi się smutno. Szkoła zaczęła dożyć do tego co znaliśmy tylko z
                          ksiazek fantastycznych - ujednolicenia myślenia. Nawet najłgodniejszy klucz jest
                          jednak kluczem - gdybysmy wszczcy chcieli dostać po 100% musielibysmy wszycy
                          napisac jedną pracę w 300 tysiacach egzemplarzy. Starszne! Nie popieram
                          intepretacji wiersza czy fragmentu prozy według wąłsnego widzi mi się ale wizja
                          jednego punktu widzenia poprostu mnie przeraża. Pół biedy nasz rocznik ale co
                          bedzie z nastepnymi uczonymi do Nowej Matury już od podstawówki czy gimnazjum.
                          Czy bedzie potem 300 tysiace jednakowych prac magisterskich . Czy w księgarniach
                          będzie można kupić setki ksiażek o tym samym? Bo w końcu jesli przez lata
                          człowiek uczy się myśleć tak jak inni to w końcu zapomina jak mysli sie twórczo.
                          Zaczynam się bać ,ze otworzy się przed nami ,, Nowy wspałaniły świat" a wtedy
                          nie będzie już zabawnie.

                          Dla wszystkich , którzy zaczną się czepiać ortografii informuje ,ze mam
                          dysortografię - na całe szczęście - bo iaczej już dawno bym się ujednoliciła:)
                          • Gość: zniesmaczona Klucz do tragedii IP: *.chello.pl 06.06.05, 23:49
                            O ile wiem, pani Ida Fink opisuje autentyczne historie. Nie istnieje klucz do
                            autentycznych historii. One nie dzieją się zgodnie z logika i zasadami
                            kompozycji literackiej, one po prostu się zdarzyły.
                            Czy egzaminatorzy, sprawdzajacy te prace nie maja poczucia pewnego nadużywania
                            tragedii do celów trywialnych? Ta "wroga przestrzeń" klatki schodowej byłaby
                            pieknym stwierdzeniem, gdyby nie to, że ta klatka schodowa istniała w
                            rzeczywistosci. Uczniowie analizują czyjąś prywatna tragedię, na jeden słuszny
                            sposób. Fakt autentyczny, nie fikcję literacką. We mnie budzi to niesmak.
                            Rozpatrywanie dlaczego ktos zrobił to, a nie co innego? Bo zrobił. Bo się bał.
                            Bo nie wiedział co robić złapany w pułapkę. "bo w lewo, bo w prawo". A
                            maturzysta pisze wprawki, gdzieś ma dramat żydowskiego dziecka, boi sie tylko,
                            ze niebieskich oczu nie zauważył. I te niebieskie oczy - czym więcej maturzystów
                            ich nie dostrzegło - tym lepiej. Czy mamy w szkołach uczyć, jak wygląda Żyd?
                            Jeśli młodzież nie odróżnia Żyda od nie-Żyda, to niech tak, na litość boską,
                            zostanie!
                            Mam niesmak. Tragedia na punkty - kto zauważy wiecej tragedii, ten wygrywa.
                            Nie ma klucza do rzeczywistości.....
                            • Gość: A. Re: Klucz do tragedii IP: *.laczpol.net.pl 07.06.05, 13:24
                              Świetna refleksja .Moje odczucia były podobne.
    • Gość: ktoś pytanie DO EGZAMINATORÓW IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.06.05, 21:23
      nie znałem ksiązek, a juz nie-boskiej w ogóle. pisałem wiec sporo głupot, ale
      sposród info z klucza wychodzi mi MINIMUM 12 pkt, moze i nawet 17. Z testu mam
      18 lub 19 pkt, wiec z pracy potrzebuje 2 czy 3. Mam więc pytanie: czy istnieja
      takie błedy rzeczowe, które dyskwalifikuja prace i przyznają zero punktów, czy
      też jak coś mam z klucza, to punkty są bez wzgledu jak straszne głupoty bym
      oprócz tego powypisywał?? Dodam ze zazwyczaj za styl czy kompozycję i cała
      reszte w szkole oceniano mi bardzo wysoko, jesli to ma jakis wpływ. To co mnie
      interesuje, to zdać, nic wiecej. Wiec jak będzie według kryteriów komisji dla
      egzaminatorów?? Czy sa błedy i głupstwa dyskfalifikujące wszystko, czy też
      moge spać spokojnie?
      • Gość: Ktoś Re: pytanie DO EGZAMINATORÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 21:04
        A ja mam pytanie dotyczące ilości słów. Napisałem niecałe 2 strony, ale licząc
        słowa bez "i" itp. miałem ponad 250. Czy egzaminatorzy liczą słowa w takiej
        sytuacji czy odrazu dostaję 0 za style itd?

        BTW. ogolnie dziwiłem się że napisano "2 strony (ok. 250 słów)" na angielskim
        też jest 250 słów na poziomie rozszerzonym i większości osób zajęło to trochę
        ponad 1,5 strony
        • Gość: M Re: pytanie DO EGZAMINATORÓW IP: *.elk.mm.pl 20.06.05, 21:36
          Liczą,nie martw się.Już tylko tydzień czekania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka