teletombola1 17.03.07, 16:44 Agnieszko, czy ja dobrze zrozumiałam, że Damianek już jest po cewnikowaniu? Jak to zniósł, jak długo czekliscie w szpitalu przed i po, no i co powiedzieli lekarze na temat jego serduszka? Czeka go jeszcze jakiś zabieg? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malamegi.b Re: do malamegi.b 20.03.07, 12:54 tak, juz jestesmy na szczesie po cewnikowaniu. w sumie bylismy 3 dni. pierwszego dnia przyjecie, RTG, EKG i ogolne badanie, drugiego dnia na czczo, ale na szczesie juz ok 9 pojechalismy na badanie. w sumie trwalo 1 godzi, i na sali wybudzen byl jakies 30 min. poziej juz na oddzial kardio, ale musial lezec na wznak. i to bylo najwieksze wyzwanie, zeby zmusic do lezenia Damiana, ale wymyslalismy jakies zabawy i pozwalilismy np bawic sie elektronicznym termometrem i jakos przetrwalismy. nastepnoego dnia juz mogl wstac i po poludniu wyszlismy do domu. wyniki mielismy w poniedzilaek. okazalo sie, ze nie jest tak zle jak myslelismy( tzn glownie lekarze mysleli). ma zwezenie tetnicy, ale niewielkie i nie wymaga operacjii, jak nas straszono. profesor uspokoila nas ze na razie nie musimy zbyt mocno martwic sie serduszkiem. zwezenie do obserwacjii i byc moze kiedys bedzie trzeba cos robic, ale to raczej odlegla sprawa. wiec jest ok! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
teletombola1 Re: do malamegi.b 20.03.07, 21:23 No to super! Oby tylko takie wiadomości były. Ale jestem w szoku, że tak szybko to cewnikowanie zrobili, 3 dni!!!! Z tego co wiem, to w Krakowie trzeba trochę na oddziale poczekać, a przy okazji jakiegoś wirusa złapać (!) Odpowiedz Link Zgłoś