Dodaj do ulubionych

Dylematy Slazakowcow

02.07.04, 07:48
Pytanie z forum "Slask, Narodowosc Slaska":

"Jak udowodnić,że Opa miał narodowość niemiecką przy III grupie"
Obserwuj wątek
    • alex.stela Re: Dylematy Slazakowcow 02.07.04, 08:48
      Każdy ma jakieś hobby...
      ;-)
      • slezan Re: Dylematy Slazakowcow 02.07.04, 11:09
        Poloska jest tak "atrakcyjnym" krajem, że znowu zaczynają spływać wnioski
        Ślązaków o niemieckie obywatelstwo. Ślązacy dają tym samym świadectwo swego
        głebokiego przywiązania do polskości i wysokiej oceny osiągnięć cywlizacyjnych
        kraju na Wisłą.
        • alex.stela Re: Dylematy Slazakowcow 02.07.04, 11:25
          Też złożyłeś?
          • slezan Re: Dylematy Slazakowcow 02.07.04, 15:25
            Po co? Radzę sobie jakoś w życiu bez dodatkowego dokumentu. A jak bym go miał
            to w chwili desperacji mógłbym jeszcze wyjechać i tego później żałować. Ale
            rozumiem tych, którzy w ten sposób starają sie polepszyć swój byt. W końcu
            nikomu tym nie szkodzą.
            • alex.stela Re: Dylematy Slazakowcow 02.07.04, 16:07
              Może czasem sobie samym.

              Ich sprawa.

              Miłego dnia życzę.
              • slezan Re: Dylematy Slazakowcow 03.07.04, 08:03
                I w tym pewnie jest sporo racji. No cóż, ich życie.
                Miłego weekendu.
                • 12x1 Re: Dylematy Slazakowcow 04.07.04, 20:52
                  z reszty Polski tez wyjezdzaja a teraz jeszcze bardziej masowo
                  wyjazdy nie maja nic wspolnego z tym
                  czy slazacy czy poznaniecyitd
                  na razie brak perspektyw i do jest jedyny powod
                  • slezan Re: Dylematy Slazakowcow 04.07.04, 23:18
                    Tyle, że część Ślązaków: a) może liczyć na stosunkowo szybkie uzyskanie
                    niemieckiego obywatelstwa b) ma z reguły w Reichu rodziny, co może ułatwić start
                    • wislok1 No właśnie 05.07.04, 09:44
                      Chodzi tylko o pieniądze
                      i gdyby mieli taką możliwośc to by starali się o obywatelstwo
                      australijskie,kanadyjskie, sułtanatu Brunei itd...
                      Za pieniądze mogą zostac nawet kosmitą
                      • slezan Re: No właśnie 05.07.04, 17:00
                        A o krowie Korfantego słyszałeś, mądralo? No i jeszcze jedna dziwna
                        prawidłowość - zdecydowana większość górnośląskiej emigracji koncentruje się w
                        Niemczech, gdzie z wyjątkiem części Spaetaussiedlerów w dużym stopniu się
                        asymiluje. Skoro chodzi TYLKO o sprawy materialne ( o jakie to wstrętne, że
                        ludzie chcą dobrze żyć i pier...lą Polskę, która im nie daje szansy na
                        osiągnięcie tego celu), to dlaczego Ślązaków niema w porównywalnyc ilościach w
                        USA (wyższy poziom życia)? No i skoro z Niemcami Ślązacy nie mają wiele
                        wspólnego, to dlaczego tylu się w Niemczech zasymilowało?
                        • wislok1 Spoko, spoko 05.07.04, 20:58
                          slezan napisał:

                          > A o krowie Korfantego słyszałeś, mądralo?

                          Słyszałem. Ci co poszli do powstania z powodu krowy byli małymi gnojkami.

                          No i jeszcze jedna dziwna
                          > prawidłowość - zdecydowana większość górnośląskiej emigracji koncentruje się
                          w
                          > Niemczech, gdzie z wyjątkiem części Spaetaussiedlerów w dużym stopniu się
                          > asymiluje. Skoro chodzi TYLKO o sprawy materialne ( o jakie to wstrętne, że
                          > ludzie chcą dobrze żyć i pier...lą Polskę, która im nie daje szansy na
                          > osiągnięcie tego celu), to dlaczego Ślązaków niema w porównywalnyc ilościach
                          w
                          > USA (wyższy poziom życia)? No i skoro z Niemcami Ślązacy nie mają wiele
                          > wspólnego, to dlaczego tylu się w Niemczech zasymilowało?

                          W USA są na początku w większości tylko nielegalnymi emigrantami,a koszta całej
                          wyprawy za ocean niwelują różnice w zarobkach.
                          W Niemczech mają szansę na obywatelstwo, a to "delikatna" różnica.
                          "Przpadkiem" emigracja do RFN ustała jak ręką uciął, gdy po 1989 Kohl skasował
                          przywileje dla przesiedleńców z Polski.
                          • slezan Re: Spoko, spoko 05.07.04, 21:25
                            Przywileje dla przesiedleńców z Polski, znaczy nie ze Śląska? Bo emigracja ze
                            Śląska nie ustała.
                            Koszta wyprawy za ocean nie niwelują różnicy w zarobkach. W Stanach mozna
                            zarobić znacznie lepiej, a jak kto obrotny to z robotą na czarno nie będzie
                            miał problemów.
                            A największymi gnojkami byli ci, którzy poszli do powstania z przekonania, że w
                            imię jakiś narodowych sloganów warto strzelać do sąsiadów.
                            • wislok1 A ha 06.07.04, 08:06
                              Emigracja z Polski, w tym ze Śląska praktycznie ustała.
                              Dane niemieckie są jednoznaczne.
                              Pracując na czarno zaczyna się od zera. Zaczynając jako obywatel przesiedleniec
                              dostawał pomoc od państwa. Kiedy ta pomoc się skończyła, wyjazd do RFN przestał
                              się opłacać.

                              ”A największymi gnojkami byli ci, którzy poszli do powstania z przekonania, że
                              w
                              imię jakiś narodowych sloganów warto strzelać do sąsiadów.”

                              Nazwałem tych co poszli do powstania z powodu obiecanej krowy małymi gnojkami,
                              bo gdyby dostali od Niemców dwie krowy, to by poszli z Niemcami bić Polaków.
                              Ci co poszli do powstania z przyczyn ideowych, walczyli o wolność.
                              Jest to jasne jak słońce.
                              Jak się okazuje, nie dla każdego.

                              Czy ci co walczyli z powstańcami też są „największymi gnojkami” ?
                              Czy ci co bronili Polski w 1939 też są „największymi gnojkami” ?
                              • slezan Re: A ha 06.07.04, 15:48
                                No i mało wiesz. Obecnie Ślazaka załatwia sobie paszport na miejscu w
                                knsulacie. Jedzie do Reichu i zostaje albo nie. Tak więc państwo nie kontroluje
                                emigracji.
                                Jeżeli członkowie Selbstschutzu walczyli z przekonania, o którym pisałem, to
                                byli takimi samymi gnojkami jak co po drugiej stronie.
                                O wolności masz mgliste pojęcie. Na czym polegała większa wolność w państwie
                                polskim? Sweet home of liberty to to chyba nie był i nie jest.
                                • wislok1 A gdzie odpowiedź na ostatnie pytanie ? 06.07.04, 21:05
                                  > No i mało wiesz. Obecnie Ślazaka załatwia sobie paszport na miejscu w
                                  > knsulacie. Jedzie do Reichu i zostaje albo nie. Tak więc państwo nie
                                  kontroluje
                                  >
                                  > emigracji.
                                  Mam wtyki na Opolszczyźnie i głupot, że obecnie jest emigracja do Niemiec nie
                                  opowiadaj.
                                  Ludzie jadą do roboty, nie na stałe.

                                  > Jeżeli członkowie Selbstschutzu walczyli z przekonania, o którym pisałem, to
                                  > byli takimi samymi gnojkami jak co po drugiej stronie.
                                  Oj, bo dostaniesz ochrzan od szefów !!!
                                  A Erika ostra babka

                                  > O wolności masz mgliste pojęcie. Na czym polegała większa wolność w państwie
                                  > polskim? Sweet home of liberty to to chyba nie był i nie jest.
                                  To juz filozoficzne rozważania.

                                  Czekam na odpowiedź na trzecie pytanie
                                  • slezan Re: A gdzie odpowiedź na ostatnie pytanie ? 07.07.04, 01:12
                                    Nie kpij sobie. Te "wtyki" są niewiele warte.
                                    Filozofie to umiłowanie mądrości. Nie rozumiem dlaczego przeszkadzają Ci
                                    filozoficzne rozważania.
                                    A odpowiedź na trzecie pytanie zawarta jest w odpowiedziach na poprzednie.
                                    Jeżeli ktoś chciał bronić sanacyjnej hołoty to kretyn. Jeżeli przeniknął istotę
                                    nazizmu, to pogratulować.
                                    • wislok1 To przykre, ale na pytanie nadal brak odpowiedzi 07.07.04, 11:14
                                      Pytanie brzmi :
                                      "Czy ci co bronili Polski w 1939 też są „największymi gnojkami” ?"

                                      Pytanie jest konkretne dotyczy obrony Polski,
                                      a nie obrony "sanacyjnej hołoty" ani przenikania istoty nazizmu,
                                      czy tym podobnych filozoficznych refleksji
                                      • alex.stela Re: To przykre, ale na pytanie nadal brak odpowie 07.07.04, 12:07
                                        Jeżeli przyjąć, że polscy żołnierze bronili we wrześniu 39 "sanacyjnej chołoty", to można też przyjąć, że wszyscy żołnierze niemieccy byli nazistami i hitlerowcami, a radzieccy wrednymi komuchami. Chyba coś tu nie tak, slezanku...
                                        • slezan Re: To przykre, ale na pytanie nadal brak odpowie 07.07.04, 15:53
                                          Jeżeli przyjąć Twój tok myślenia, to obrońców Jasnej Góry należy uznać za
                                          paulinów.
                                          Nie wszyscy żołnierze niemieccy chcieli bronić nazistów (nawet komendanci
                                          twierdz wbrew woli Hitlera poddawali je aliantom), a z sowieckich skapitulowało
                                          bez jednego wystrzału w krótkim czasie 2 miliony.
                                          Nie o to jednak chodzi, lecz o indywidualne motywacje. II RP zdążyła, podobnie
                                          jak wiele innych państw w tym czasie, wychować rozfanatyzowane pokolenie
                                          młodzieńców, dla których naród i jego państwo były największym dobrem. Dla mnie
                                          były to małe gnojki.
                                          Większość żołnierzy w 1939 roku walczyła, bo musiała, podobnie jak żonierze w I
                                          wojnie światowej i w większości innych wojen.
                                          • alex.stela Re: To przykre, ale na pytanie nadal brak odpowie 07.07.04, 16:14
                                            Rozumiem, że jesteś zagorzałym przeciwnikiem wszelkiej patriotycznej ideologii. Tym bardziej zadziwia mnie Twoja zażarta walka o "śląskość Śląska". O antypolskich wypowiedziach wspominał nie będę, bo fajrant mam...
                                            • slezan Re: To przykre, ale na pytanie nadal brak odpowie 07.07.04, 16:45
                                              Jestem przeciwnikiem nacjonalistycznego zacietrzewienia, a patriotyzmu w ogóle
                                              nie wiążę z państwem czy nawet narodem. Uważam nawet, że na terenach
                                              zróżnicowanych narodowo nacjonalizm i patriotyzm wzajemnie się wykluczają. Tak
                                              więc uczestników powstań po obu stronach nie uważam za patriotów.
                                              A wspomnij coś o antypolskich wypowiedziach - nie zapomnij wyjaśnić na czym
                                              polega ich antypolskość.
                                              • wislok1 Ganc pofultane 07.07.04, 22:36
                                                Furt jyny ty filozofowani.
                                                Patriotyzm je dlo ciebie dobry, jyny ci co wojowali o wolność i byli patriotami
                                                to sóm "gnojki" - synek, fulorz jak mulorz.
                                                Odpowiedzi na moji pytani sie i tak nie doczkóm.
                                                • slezan Re: Ganc pofultane 08.07.04, 11:13
                                                  Obawiam się, że nie rozumiesz pewnych pojęć, czy raczej samego faktu, że te
                                                  same pojęcia można rozumieć bardzo różnie. Jednym z takich pojęć jest wolność,
                                                  drugim ojczyzna.
                                                  Co do wolności powiem tak - walka w obronie państwa rzadko jest walką w imię
                                                  wolności, bowiem to państwo naszą wolność ogranicza (w stopniu mniejszym
                                                  lubwiększym - to zależy od państwa). Można oczywiście wybrać mniejsze zło (to
                                                  jest racjonalne) i bronić państwa mniej represyjnego przed bardziej
                                                  represyjnym. III Rzesza była z pewnością bardziej represyjna od II RP (która
                                                  bynajmniej do wolnościowych się też nie zaliczała) - więc można by uznać, że
                                                  żołnierze polscy w 1939 bronili wolności. Podejrzewam jednak, że mało który
                                                  dokonywał takiej właśnie kalkulacji.
                                                  • alex.stela Re: Ganc pofultane 08.07.04, 11:38
                                                    Kurde, slezan, fajny z Ciebie filozof! :D
                                              • alex.stela Re: To przykre, ale na pytanie nadal brak odpowie 08.07.04, 08:58
                                                Ja wiem, że potrafisz się z wszystkiego inteligentnie wykręcić, więc nie będę polemizował ;-)

                                                A czy nie jesteś przypadkiem jednym z uczestników WSPANIAŁEGO forum swojego kolegi, które buduje "tolerancję i szacunek:?:
                                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20977
                                                • slezan Re: To przykre, ale na pytanie nadal brak odpowie 08.07.04, 11:08
                                                  Owszem, wpisałem się w jednym wątku, podobnie jak niejaki j_karolak, który
                                                  twierdzi, że Polska nas żywi.
                                                  • alex.stela Re: To przykre, ale na pytanie nadal brak odpowie 08.07.04, 11:39
                                                    Dobra, dobra... ;-)
                                                  • slezan Re: To przykre, ale na pytanie nadal brak odpowie 08.07.04, 12:32
                                                    A nazywanie Niemców Szkopami lub Szwabami (choć większość nie pochodzi ze
                                                    Szwabii) jest przejawem tolerancjii szacunku?
                                                  • alex.stela Re: To przykre, ale na pytanie nadal brak odpowie 08.07.04, 12:57
                                                    Więcej przykładów:

                                                    Francuz - Żabojad
                                                    Czech - Pepik
                                                    Anglik - Angol
                                                    Rosjanin - Rusek
                                                    Niemiec - Szkop
                                                    Włoch - Makaroni
                                                    Ślązak - Hanys


                                                    Wszystko to żartobliwe określenia innych nacji, mniej lub bardziej obraźliwe. Zależy od kontekstu. Przyjęły się, i czasem używamy ich bezwiednie. Nie mają jednak takiego negatywnego zabarwienia, jak np. "czarnuch", "żółtek", "asfalt" itp.

                                                    Te określenia to jednak nie to samo, co mówienie o "polskich złodziejach", "małpach z zepsutym zegarkiem", "głupich Polaczkach", "czeskich durnotach" itp. Ja przynajmniej to rozróżniam.

                                                    Bynajmniej nie oskarżam Ciebie osobiście o używanie takich słów, bo nie zauważyłem takich tekstów w Twoim wydaniu. Inaczej w ogóle bym z Tobą nie gadał. Ale spotkałem to u innych, a to już nie jest w porządku.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • slezan Re: To przykre, ale na pytanie nadal brak odpowie 08.07.04, 19:06
                                                    Z tą małpą to chyba nie dotyczyło ludzi, co do reszty się zgadzam - poziom
                                                    rynsztoka. Trzeba jednak rozróżniać niechęć wobec państwa od pogardy czy
                                                    nienawiści do jakiejś grupy ludzi, których łączy nrodowość,język czy kolor
                                                    skóry.
    • albrecht1 Re: Dylematy Slazakowcow 08.07.04, 22:29
      Wracając do tytułowego tematu. Polecam lekturę ostatniej Polityki:
      polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1173709&MP=1
      Znamienny jest frgment gdzie czytamy, że "Polska nie ma czystego sumienia w
      sprawie Mazurów, typowej mniejszości etnicznej zamieszkującej pogranicze, która
      broniła się przed jednoznacznym określeniem: Polacy czy Niemcy."
      W sprawie Ślązaków jest tak samo i co dziwne nawet po nastaniu Wiosny Ludów, w
      tej sprawie nadal Ślązacy czekają na powiew wolności.
      • mpsps Re: Dylematy Slazakowcow 09.07.04, 10:17
        no Albrechcie, troche przeginasz z tym "powiewem wolnosci" - wolnosci od
        czego? - lub do czego? - wolnosci od panstwa polskiego? - wolnosci do
        samostanowienia? - dramatyzujesz!
        w chwili gdy Polska jest w EU jestes w pewnym stopniu wolny od PL - mozesz
        mieszkac gdzie chcesz, samostanowienie? - mozesz sie okreslac jak chcesz -
        przeciez nikt (poza oszolomami forumowymi) tego nie zabrania
        pozdrawiam!
        • albrecht1 Re: Dylematy Slazakowcow 10.07.04, 12:02
          MPSM, nie chodzi mi o prawo do wyjazdu z Polski i "uwolnienia się" od niej,
          lecz do normalnego życia w granicach tego państwa, w tym do respektowania
          deklaracji 173 tys. obywateli tego kraju. Dokładnie tak jak napisano w
          ostatnich zdaniach artykułu Polityki: "Mazury mogły być modelem regionu
          zgodnego współżycia ludzi różnego pochodzenia, religii i obyczaju, czyli
          modelem europejskim (jak go dzisiaj formułujemy)." Może na Śląsku to się uda.
          • mpsps Re: Dylematy Slazakowcow 10.07.04, 12:20
            albrecht1 napisał:

            > MPSM, nie chodzi mi o prawo do wyjazdu z Polski i "uwolnienia się" od niej,
            > lecz do normalnego życia w granicach tego państwa,
            ze slowem "normalnie" to uwazalbym (to zart) - ale nie powiesz mi ze
            zyjesz "nienormalnie" - mozesz przeciez otwarcie glosic swoje poglady, za
            przekonania tez nie bedzie cie nikt scigal lub do wiezienia wsadzal.

            w tym do respektowania
            > deklaracji 173 tys. obywateli tego kraju. -

            wiesz, moze najpierw nalezy zajac sie nie tyle jedna mniejszoscia i
            respektowaniem jej praw ile problemem mniejszosci (nie tylko etnicznych) wogole.
            by to osiagnac niestety nalezy zmienic sposob myslenia "Szarego obywatela"
            ktory slepo podaza za sloganami nie wiedzac nawet ze byc moze i on jest
            mniejszoscia. Dla przykladu - sprawa kobiet w panstwie Polskim - nierozwiazana,
            itd, itp - niestety. Domaganie sie wiec nagle praw dla jakiesj mniejszosci jest
            moim zdaniem nieco samolubne i krotkowzroczne. nalezy moim
            zdaniem "utolerancyjnic Polske" - a to niestety potrwa jesze x lat.

            a dla mniejszosci takiej czy owakiej bedzie to sprawdzian czy mniejszosc owa to
            fakt rzeczywisty, medialny czy polityczny.

            Pozdrawiam MPSPS

            Dokładnie tak jak napisano w
            > ostatnich zdaniach artykułu Polityki: "Mazury mogły być modelem regionu
            > zgodnego współżycia ludzi różnego pochodzenia, religii i obyczaju, czyli
            > modelem europejskim (jak go dzisiaj formułujemy)." Może na Śląsku to się uda.
            • albrecht1 Re: Dylematy Slazakowcow 10.07.04, 20:12
              mpsps napisał:

              > ze slowem "normalnie" to uwazalbym (to zart) - ale nie powiesz mi ze
              > zyjesz "nienormalnie" - mozesz przeciez otwarcie glosic swoje poglady, za
              > przekonania tez nie bedzie cie nikt scigal lub do wiezienia wsadzal.

              Oczywiście, masz rację. Jeszcze 15-16 lat temu, gdyby istniał Internet, to do
              Gazety dawno zawitałby pozew z prokuratury, albo panowie z SB, by wyjawić im nr
              mojego IP, ze względu na "ważny interes państwa". Lecz dzisiejsza rzeczywistość
              jest normalnością, rzekłbym niepełną. Bowiem cóż z tego że głosić swoje poglądy
              mogę, kiedy w sprawach bardzo istotnych jak np. edukacja czy tworzenie
              niezależnych stowarzyszeń mogących pomóc w zachowaniu i rozwijaniu tożsamości
              Ślązaków, jest utrudniona poprzez ignorowanie wyników Spisu Powszechnego.

              > wiesz, moze najpierw nalezy zajac sie nie tyle jedna mniejszoscia i
              > respektowaniem jej praw ile problemem mniejszosci (nie tylko etnicznych)
              wogole.

              Zgodzę się z Tobą, ze problem nie dotyczy jedynie Ślązaków, lecz czasem jeden
              precedens może pomóc całej reszcie. Niemniej porozumienie liderów wszystkich
              mniejszości w celu stworzenia odpowiedniej grupy nacisku np. w Parlamencie jak
              i wobec rządu jest jak najbardziej pożądane.

              >niestety nalezy zmienic sposob myslenia "Szarego obywatela"

              Zmiana takiego myslenia, zaczyna się od zmiany postawy elit rządzących, w myśl
              zasady, że przykład idzie z góry.

              >Domaganie sie wiec nagle praw dla jakiesj mniejszosci jest
              >
              > moim zdaniem nieco samolubne i krotkowzroczne. nalezy moim
              > zdaniem "utolerancyjnic Polske" - a to niestety potrwa jesze x lat.

              Jak napisałem wyżej, zmiana nastawienia wobec jedej mniejszości, stanowić
              będzie korzystną zmianę dla innych. Miedzy innymi dlatego polskie władze nie
              chcą nas uznać za mniejszość mówiąc możliwości podobnych postaw wśród np.
              Kaszubów czy Łemków.

              >
              > a dla mniejszosci takiej czy owakiej bedzie to sprawdzian czy mniejszosc owa
              to
              >
              > fakt rzeczywisty, medialny czy polityczny.
              >
              > Pozdrawiam MPSPS

              Przepraszam, ale czy uważasz, że Ślązacy mają biernie czekać X lat, aż państwo
              w końcu ich uzna? Sądzę, że nie tędy droga.

              Pozdrawiam Albrecht.

              Ps. Sorry, za przekręcenie nicka w poprzedniej wypowiedzi ;-).
              • mpsps Re: Dylematy Slazakowcow 10.07.04, 20:54
                z nickiem problemow nie ma - nie jestes pierwszy co przekreca :)))))))

                Przepraszam, ale czy uważasz, że Ślązacy mają biernie czekać X lat, aż państwo
                > w końcu ich uzna? Sądzę, że nie tędy droga.

                perfidnie moge napisac (i pisze) - ze jak nie sila to sposobem :))))
                czyli czekac, edukowac, upowszechniac itp - praca "u podstaw" sie klania -
                jezeli Polacy, Slowacy, Czesi potrafili to osiagnac - nie mowiac o innych
                narodach czy grupach etnicznych, to czemu nie Slazacy - jest przeciez wlasna
                kultura, tworcy, literatura - moim zdaniem jednak zamykanie sie w gettcie
                jednolitosci (chodzi mi o upowszechnianie kultury gornoslaskiej - z naciskiem
                na jej aspekt polski; a zapominajac o tzw. kresach) do niczego nie prowadzi.
                Aspekt "polski" to w moim rozumieniu troche zapominanie, a raczej
                instrumentalizowanie wieloetnicznosci i wielokulturowosci Slaska - przy czym
                wileoetnicznosc to tez obecnosc Polakow. Tego, mam takie wrazenie, brakuje.
                Nie dziwne wiec ze Polska postepuje tak jak postepuje - dziala we wlasnym,
                dobrze pojetym interesie. Nie nalezy tez zapominac, ze zarowno tzw. elity oraz
                szaraczkowie - czyli my - wyroslismy w okresie obowiazujacego mitu
                mononarodowosci w Polsce - w ktorej inne grupy narodowosciowe czy etniczne
                musialy byc oficjalnie uznane - no i stanowily tylko i wylacznie ciekawostke.
                Czemu wiec sie dziwic?.
                Dziwe sie tez ze nie bierzecie przykladu z wzorow sprawdzonych - najlepszym
                tego przykladem sa chyba Frankowie (czyli nie Bawarczycy ani tez nie Szwabi) -
                wlasne gazety, radio, telewizja i wszystko "po ichniemu" - a wiec da sie -
                trzeba chciec. A w tej sytuacji mam wrazenie ze jest wiecej roszczen i czekania
                na cud (lub Bruksele) niz checi zdecydowanego dzialania- przytoczona liczby tak
                naprawde jest mala - moze sie zmniejszyc gdy sie w Polscie poprawi sytuacja
                ekonomiczna. I co wtedy?
                pozdrawiam i podziwiam twoja wytrwalosc (bez ironii)
                • albrecht1 Re: Dylematy Slazakowcow 11.07.04, 14:03
                  mpsps napisał:

                  > z nickiem problemow nie ma - nie jestes pierwszy co przekreca :)))))))

                  Nie jestes bez winy. Mogłeś przybrać prostszy nick, np.: Darzybórgronosławiec i
                  po sprawie :-))))).

                  > perfidnie moge napisac (i pisze) - ze jak nie sila to sposobem :))))
                  > czyli czekac, edukowac, upowszechniac itp - praca "u podstaw" sie klania -

                  Kłania się, kłania. Widzę, ze dochodzimy do wspólnych wniosków. Trudno osiagnąc
                  wyznaczony cel, bez własnego wkładu i aktywności "u podstaw". Ten obszar jest
                  ciągle do zagospodarowania, choć trudno zarzucić RAŚ że nie robi nic.
                  Trudno jednakże mierzyć siłę państwa i pozarządowej organizacji. Bez uregulowań
                  prawnych, na dziś mamy jedynie projekt ustawy o mniejszościach narodowych i
                  etnicznych, praca taka jest bardzo trudna. Do tego uzywając mediów władze
                  ośmieszają i relatywizują deklaracje takie jak śląska. Słowem przeczekują
                  licząc, poniekąd słusznie, że ludzie dadzą sobie spokój ze podobnymi
                  deklaracjami, bo i tak z nich nic nie wynikło. O przyczynach
                  ewewntualniego "nie wynikania" napisałem wyzej.
                  Słowem, używając języka piłki noznej, wygląda to na mecz gdzie jedna z drużyn
                  broni osiągniętego wyniku, sędzia (czyli ustawodawca) nie zwraca uwagi na
                  faule, a druga druzyna bezskutecznie grając w dziesiatkę (czerwona kartka dla
                  zawodnika ZNLŚ), stara się choćby wyrównać.


                  > jezeli Polacy, Slowacy, Czesi potrafili to osiagnac -

                  Owszem np. w ramach politycznej autonomii Śląska Austriackiego czy Galicji. Bez
                  tego czynnika władzy państwa, powstanie polskich uniwersytetów we Lwowie czy
                  Krakowie stałoby pod wielkim znakiem zapytania.


                  >A w tej sytuacji mam wrazenie ze jest wiecej roszczen i czekania
                  >
                  > na cud (lub Bruksele) niz checi zdecydowanego dzialania- przytoczona liczby
                  tak
                  >
                  > naprawde jest mala - moze sie zmniejszyc gdy sie w Polscie poprawi sytuacja
                  > ekonomiczna. I co wtedy?

                  Wtedy może skończyć się to porażką Ślązaków. Poprawa sytuacji ekonomicznej w
                  Polsce, może paradoksalnie zmniejszyć emigrację Ślązaków do Niemiec (dziś
                  stricte zarobkową). A to już nie jest takie złe. Ponadto, im mniejszy deficyt
                  budżetowy, tym większa szansa na dofinansowanie przez państwo, realizacji
                  projektów regionalnych. Wiem może to brzmieć znowu roszczeniowo, lecz naprawdę
                  trzeba wykazać się inicjatywą by otrzymać jakiś grant (niekoniecznie państwowy,
                  mogą to być fundacje instytucje finansowe, czy fundusze unijne).


                  > pozdrawiam i podziwiam twoja wytrwalosc (bez ironii)

                  Dziękuję i pozdrawiam. Udanego popołudnia.
      • tomek9991 Hmm... 09.07.04, 12:53
        Nikt nikomu nie broni deklarować narodowości śląskiej, krakowskiej,
        góralskiej,hiszpańskiej, eskimoskiej itp.
        Jeno ty nie możesz bronić państwu prawa do uznawania lub nie takich deklaracji.
        Nie możesz też mówić w imieniu Ślązaków, jeśli 90% z nich uważa się za Polaków
        i jeśli Ruch Autonomii Śląska popiera dwutysięczna garstka
        ( co pokazały ostatnie wybory ).
        • mpsps Re: Hmm... 09.07.04, 15:31
          tomek9991 napisał:

          > Nikt nikomu nie broni deklarować narodowości śląskiej, krakowskiej,
          > góralskiej,hiszpańskiej, eskimoskiej itp.
          > Jeno ty nie możesz bronić państwu prawa do uznawania lub nie takich
          deklaracji.
          > Nie możesz też mówić w imieniu Ślązaków, jeśli 90% z nich uważa się za Polaków
          > i jeśli Ruch Autonomii Śląska popiera dwutysięczna garstka
          > ( co pokazały ostatnie wybory ).


          wyluzuj chlopie!
          popatrz na swoj post, sam sobie przeczysz
          pozdr.

        • slezan Re: Hmm... 09.07.04, 16:37
          Hehehe. A jaki numer nosiła w ostatnich wyborach lista wystawiona przez RAŚ?
          Licze na precyzyjną odpowiedź, bo oczywiście jestem przekonany, że wnioski o
          pooarciu dla RAŚ zostały oparte na solidnych przesłankach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka