alex.stela
21.07.05, 12:49
Sezon ogórkowy na granicy w Cieszynie
mac 19-07-2005 , GW
Ogórki to teraz najczęściej kupowany towar przez Czechów. Nasi południowi sąsiedzi przez granicę w Cieszynie przenoszą ich całe tony, żeby zakisić w słojach
Aleja Łyska, równoległa do granicznej Olzy, jest aż zielona od straganów z ogórkami. Cena: 11 koron za kilogram. Warzywa są niewielkie, twarde, w sam raz do słoika. Czesi taszczą 10-, 15- i 20-kg worki, napychają siatki, dziecięce wózki i bagażniki samochodów. Na dokładkę biorą koper i czosnek. Powód? - Twierdzą, że nasze ogórki są smaczniejsze i lepiej nadają się do kwaszenia. Ale przede wszystkim są tańsze - tłumaczą sprzedawcy.
Józef Franta do oddalonego o blisko 20 km Hawierzowa zabrał dwa 15-kg worki. - Żona mnie tu przysyła co roku. U nas ogórki są nawet o 10 koron droższe za kilogram niż u was. A ja te wasze bardzo lubię - przekonywał.
Przygraniczni sprzedawcy twierdzą, że w tym roku sprzedają mniej ogórków niż w zeszłych latach. - Teraz Czesi jeżdżą do nas na giełdy busami albo z przyczepkami i sprzedają po swojej stronie - przekonują.
Elżbieta Gowin, rzeczniczka Izby Celnej w Katowicach, przypomina jednak, że przez granicę nie można przewieźć ogórków w ilościach wskazujących, że są przeznaczone na handel.
Sezon ogórkowy potrwa co najmniej do końca lipca.
-----
No proszę - najpierw my ich z wódki wykupywaliśmy, a oni nas teraz z zagrychy! ;-)