Gość: truppen
IP: *.client.attbi.com
08.04.03, 02:59
czesc ludzie
mieszkam w chicago, ale spedzilem w nowej rudzie wiekszosc mojego zycia
ale akurat uinteresuje mnie cos innego
zastanawialem sie ilu noworudzian zostalo zmuszonych do wyjazdu za granice
(na stale lub nie) za chlebem w sumie skoro w miescie nie ma praktycznie
zadnego zakladu pracy, a ludzie musza z czegos zyc. osobiscie nigdy nie
spotkalem w chicago nikogo z nowej rudy choc wiem ze jest tu na pewno jedna
osoba. dla mnie jest to o tyle dziwne ze tu mieszka czesto po pol populacji
niektorych miejscowosci z malopolski czy podlasia, podczas gdy ze slaska
jest tu dosyc malo osob az milo byloby spotkac jakiegos ziomka