Rachunek historii

15.09.03, 16:02



Niemiecki koń trojański

"Gdyby Polacy wystawili nam rachunek za zniszczone miasta, zrujnowane
fabryki, zrabowane dzieła sztuki czy zapóźnienie cywilizacyjne będące
konsekwencją wojny, bylibyśmy dłużnikami w nieskończoność" - ostrzegał
Guenter Grass, niemiecki pisarz, laureat Nagrody Nobla. - Niemcy, którzy
podważają popoczdamski porządek, majstrują przy bombie o ogromnej sile
rażenia. Jeśli pani Erika Steinbach i jej podobni będą się domagać
jakichkolwiek odszkodowań za utracone na wschodzie mienie, możemy im
wystawić rachunek, którego nie będzie w stanie spłacić kilka pokoleń
Niemców - mówi prof. Władysław Bartoszewski, były minister spraw
zagranicznych RP. Policzyliśmy, ile Niemcy musiałyby zapłacić Polsce,
gdybyśmy domagali się reparacji wojennych. Łącznie odszkodowania wyniosłyby
co najmniej bilion dolarów (około 4 bln zł).

To ponad sześciokrotnie więcej niż wynosi nasz produkt krajowy brutto, to
także ponad połowa rocznego niemieckiego PKB. Gdyby Niemcy spłacały tę
gigantyczną sumę tak, aby nie doszło do krachu gospodarki tego kraju,
zajęłoby im to około 40 lat. Erika Steinbach, wysuwając żądania pod adresem
Polski, nie tyle zagraża Polakom czy przyszłości Polski, ile zakłada pętle
na szyje kilku pokoleń Niemców. - To nie jest polityczna gra, to rosyjska
ruletka - mówi prof. Bartoszewski.

Na jakiej podstawie możemy Niemcom wystawić rachunek Zwróciliśmy się do
znanych amerykańskich prawników Edwarda Kleina i Michaela Hausfelda z
pytaniem, czy podjęliby się sporządzenia i wniesienia pozwu o reparacje
wojenne dla Polski, gdyby pojawiły się niemieckie roszczenia wobec naszego
kraju. Edward Klein m.in. oskarżał powojenne władze Polski o zagarnięcie
mienia Żydów, a także reprezentował wobec niemieckich firm byłych robotników
przymusowych z Polski i innych krajów Europy Wschodniej. Michael Hausfeld
reprezentował z kolei polski rząd podczas negocjacji o odszkodowania za
pracę przymusową i niewolniczą. - Taka sprawa musiałaby być rozpatrywana
przez międzynarodowe sądy, tu nie wystarczyłby cywilny pozew, bo chodzi o
roszczenia państwa wobec państwa - mówi "Wprost" mecenas Edward Klein.
Michael Hausfeld stwierdził z kolei, że można by znaleźć podstawy prawne do
wniesienia takiego pozwu i nie byłby on bez szans. Sam Hausfeld - jako
sygnatariusz umowy w sprawie odszkodowań dla robotników przymusowych - nie
mógłby się jednak zaangażować w podobny proces, bo byłby to konflikt
interesów. Nie podważając sensowności pozwu, Hausfeld wątpi, czy taka sprawa
mogłaby trafić na amerykańską wokandę.

Jakie są możliwości uzyskania przez Polskę reparacji wojennych od Niemiec?
Furtka znajduje się w komunikacie rządu PRL z sierpnia 1953 r. Wtedy to, po
zamieszkach robotniczych w Berlinie Wschodnim, rząd sowiecki zrzekł się
reparacji od NRD. Dzień później to samo zrobił rząd PRL. W komunikacie
mówiono wprawdzie o Niemczech, a nie NRD, lecz ZSRR pobierał reparacje tylko
ze swojej strefy okupacyjnej, czyli właśnie z terytorium wschodnich Niemiec.
Polska miała otrzymać 15 proc. z tego, co trafi do władz sowieckich. Rząd
PRL nie mógł więc zrezygnować z czegoś, do czego de facto nie miał prawa,
czyli z odszkodowań od całych Niemiec.

Związek Wypędzonych, czyli ambasada III Rzeszy

Gdy w ubiegłym roku do wyborów na kanclerza Niemiec startował Edmund
Stoiber, przewodniczący CSU i premier Bawarii, na zjeździe Ziomkostwa Prus
Wschodnich oznajmił on, że po wygranych wyborach wprowadzi do oficjalnej
polityki wobec Polski i Czech kwestię powojennych wysiedleń Niemców. Innymi
słowy: Stoiber zapowiedział możliwość domagania się od Polski i Czech
odszkodowań za mienie utracone przez Niemców, których wysiedlono z obecnych
terytoriów tych krajów. Stoiber powiedział to, czego od dawna domaga się
Erika Steinbach i reprezentowany przez nią Związek Wypędzonych. Na
deklarację Stoibera ostro zareagował szef polskiej dyplomacji, Włodzimierz
Cimoszewicz. Stwierdził on wówczas: "Polska ma rachunki z przeszłości i jak
będzie trzeba, to je przedłoży". - Nie mam wątpliwości, że trzeba Niemcom
przypominać, kto jest ofiarą, a kto agresorem, że trzeba hamować ich zapędy
w relatywizowaniu win i odpowiedzialności za zbrodnie wojenne. Niemieckie
społeczeństwo nadal nie może się otrząsnąć ze swojej buty, z megalomanii
związanej z pojęciem Herrenvolk - mówi "Wprost" dr Marek Edelman, ostatni
żyjący dowódca powstania w getcie warszawskim.

Za co Niemcy są nam winni bilion dolarów

Pod koniec lat 30. Polska była porównywana z Hiszpanią, Grecją, Włochami,
Portugalią i Japonią. Jak obliczyli Zbigniew Landau i Jerzy Tomaszewski,
autorzy publikacji "Druga Rzeczpospolita. Gospodarka - społeczeństwo -
miejsce w świecie", w 1929 r. roczna produkcja na Polaka wynosiła 610 zł, na
Hiszpana - 750 zł, zaś na Włocha - 880 zł. Po wojnie Polskę dzieliła od
tamtych krajów przepaść. Niemcom zawdzięczamy to, że straciliśmy 38 proc.
majątku narodowego. Dla porównania Francja straciła 1,5 proc. majątku, a
Wielka Brytania - 0,8 proc. Pod koniec lat 40. PKB Polski wyniósł 8 mld zł
(w cenach przedwojennych), podczas gdy w 1939 r. sięgał 18 mld zł. Strat
poniesionych podczas wojny nie nadrobiliśmy do dziś. Gdy odzyskiwaliśmy
niepodległość w 1989 r., różnice gospodarcze między Polską a krajami, z
którymi byliśmy porównywani przed 50 laty, były ogromne. Dochód narodowy na
Polaka wynosił 1400 dolarów, na Hiszpana - 8,7 tys. dolarów, na Włocha -
14,5 tys. dolarów.

Powołane po wojnie Biuro Odszkodowań Wojennych przy Radzie Ministrów na
potrzeby żądań reparacyjnych przygotowało bilans strat materialnych Polski.
Kolej straciła 84 proc. majątku, energetyka - 65 proc., poczta i
telekomunikacja - 62 proc., szkolnictwo - 60 proc., górnictwo - 42 proc.
Spośród 30 tys. fabryk ocalało 10 tys., jednak i w tych zachowanych połowa
budynków była zniszczona. Zniszczono też 30 proc. lasów. Z okupowanej Polski
Niemcy wywieźli lub wykorzystali na miejscu na potrzeby wojennej gospodarki
ponad 200 mln ton węgla kamiennego, milion ton soli potasowej, 500 tys. ton
rudy żelaza, 100 tys. ton fosforytów

Jak Niemcy płaciły Polsce odszkodowania

Niemcy jako sprawcy dwóch największych kataklizmów wojennych w dziejach
świata świetnie opanowali sztukę unikania wypłat reparacyjnych. Po I wojnie
światowej z naliczonych przez zwycięskie państwa odszkodowań w wysokości
około 30 mld dolarów wynegocjowali spłatę tylko czwartej części. Po II
wojnie światowej Niemcom narzucono pierwotnie wypłatę 200 mld dolarów.
Ostatecznie jednak na mocy układu poczdamskiego poprzestano na 20 mld
dolarów. Połowa tej sumy przypadła Związkowi Sowieckiemu, który ze swojej
części zobowiązał się oddać Polsce 15 proc., czyli około 3 mld dolarów.
Oddawanie Polsce jej należności następowało "w naturze". Sowieci przekazali
nam na przykład tysiąc lokomotyw i około 40 tys. wagonów towarowych, w
większości zdezelowanych.

Rachunek za niemiecką rewizję historii

"Niemcy nie mogą się pozbyć skłonności do popadania w skrajności. Raz są
ponad wszystko, innym razem są ofiarami wojny" - napisał w swojej
trzyczęściowej "Historii Niemiec" Heinrich August Winkler, historyk,
działacz SPD. Nawiązał w ten sposób do ofensywy Związku Wypędzonych,
próbującego rewidować historię. Tyle że ta rewizja najbardziej kosztowna
będzie dla samych Niemców.

Sławomir Sieradzki
Współpraca: Filip Gańczak, Agnieszka Pukniel (Waszyngton)
    • aldon Re: Rachunek historii 15.09.03, 17:25
      Warto żeby sobie ten tekst poczytali Arnoldzik albo Balleścik. Od siebie
      dodałbym, ze Polska nie tylko była mniej więcej na poziomie Włoch, Hiszpanii
      czy Japonii ale także rozwijała się szybciej niz te państwa. Po prostu w
      okresie międzywojennym Polska nadrabiała stracony czas zaborów i gdyby nie 40
      lat komuny dzisiaj byłaby kwitnącym państwem. To że tak nie jest to wina Rosji
      i Niemiec.
      • vonwon Re: Rachunek historii 15.09.03, 18:22
        Dodalbym jeszcze, ze Arnold i sp. z o.o. to typowi malkontenci, jak ktos ich
        smiesznie nazwal oberfiutery, marza im sie wielkie Niemcy, a sami tam
        w "Dojczlandach" traktowani sa przez rodowitych Niemcow jak bydlo, wiec
        biedaki musza jakos odreagowac. Musza udowodnic sobie, ze sa najczystszymi
        Niemcami, inaczej straciliby respekt do samych siebie. Przez antypolonizm
        dowartosciowuja wlasny "self esteem".
        • arnold7 Re: Rachunek historii 15.09.03, 19:31
          vonwon napisał:

          > Dodalbym jeszcze, ze Arnold i sp. z o.o. to typowi malkontenci, jak ktos ich
          > smiesznie nazwal oberfiutery, marza im sie wielkie Niemcy, a sami tam
          > w "Dojczlandach" traktowani sa przez rodowitych Niemcow jak bydlo, wiec
          > biedaki musza jakos odreagowac. Musza udowodnic sobie, ze sa najczystszymi
          > Niemcami, inaczej straciliby respekt do samych siebie. Przez antypolonizm
          > dowartosciowuja wlasny "self esteem".

          Tak sobie czytam wasze kretynskie wypociny i mam ubaw jak pieron.
          Troche mi juz was zal, tak ze troszke informacji chetnie udziele:

          jestem Slazakiem i mieszkam w Katowicach, na Gornym Slasku.

          Co do Slazakow mieszkajacych w Niemczech, a znam ich wielu, sa pelnoprawnymi
          obywatelami Niemiec i korzystaja ze wszystkich zwiazanych z tym przywilejow.
          Co niektorym jak widac bardzo nie odpowiada.
          • vonwon Re: Rachunek historii 15.09.03, 19:38
            Kolejne klamstwo, jakich wiele ze strony arnolda, mieszkasz w Berlinie, co
            teraz chcesz udowodnic ? Ze jestes wiarygodny ? A moze zacytuj jakiegos
            niemieckiego historyka o wyzszosci rasy berliskiej nad katowicka?
            • arnold7 Re: Rachunek historii 15.09.03, 19:51
              vonwon napisał:

              > Kolejne klamstwo, jakich wiele ze strony arnolda, mieszkasz w Berlinie, co
              > teraz chcesz udowodnic ? Ze jestes wiarygodny ? A moze zacytuj jakiegos
              > niemieckiego historyka o wyzszosci rasy berliskiej nad katowicka?

              Jako katowiczanin musialbym byc kretynem, zeby wpasc na cos takiego. Jako
              czlowiek - rasista, ktorym nie jestem i do tego kretynem takimm jak Ty, bo nie
              ma czegos takiego jak rasa berlinska czy katowicka.
              Co do rzekomych klamstw - Polska jako potega gospodarcza na poziomie Wloch czy
              Japonii przed II WS to jeszcze lepszy kit, jak ten o 7 potedze gospodarczej na
              swiecie za Gierka...
              • vonwon Re: Rachunek historii 15.09.03, 20:23
                Nerwy puszczaja wodzu arnoldzie, tak mocno puszczaja, ze nie potrafisz
                odroznic sarkazmu, w przeciwienstwie do ciebie nie bede uzywal wyzwisk, ale
                nie moge sie oprzec pytaniu, kiedy ostatni raz miales IQ test?. Mysle, ze
                trzeba uzywac cudzyslowu, zebys wlasciwie odczytywal wiadomosci, no ale z
                drugiej strony trudno wymagac racjonalnego myslenia od osoby tak zarazonej
                antypolonizmem.

                Ale zapomniales zacytowac "uczciwych" historykow niemieckich na temat
                wyzszosci rasy "meklemburskiej" nad "katowicko-gliwicka" ?
                • arnold7 Re: Rachunek historii 15.09.03, 20:28
                  vonwon napisał:

                  > Nerwy puszczaja wodzu arnoldzie, tak mocno puszczaja, ze nie potrafisz
                  > odroznic sarkazmu, w przeciwienstwie do ciebie nie bede uzywal wyzwisk, ale
                  > nie moge sie oprzec pytaniu, kiedy ostatni raz miales IQ test?. Mysle, ze
                  > trzeba uzywac cudzyslowu, zebys wlasciwie odczytywal wiadomosci, no ale z
                  > drugiej strony trudno wymagac racjonalnego myslenia od osoby tak zarazonej
                  > antypolonizmem.
                  >
                  > Ale zapomniales zacytowac "uczciwych" historykow niemieckich na temat
                  > wyzszosci rasy "meklemburskiej" nad "katowicko-gliwicka" ?

                  Chcesz sie licytowac na zawartosc sarkazmu w wypowiedzi?
                  No to gdzie ten antypolonizm?
                  • vonwon Re: Rachunek historii 15.09.03, 20:46
                    Mialem bardzo watpliwa przyjemnosc przeczytania kilkunastu twoich postow na
                    innym forum. Ale czytam dalej z zaparciem, dam znac jesli znajde choc jedna
                    uczciwa i rzeczowa wypowiedz bez ukrytych antypolskich podtekstow.
                    • Gość: ! Re: Rachunek historii IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.09.03, 20:47
                      vonwon napisał:

                      > Mialem bardzo watpliwa przyjemnosc przeczytania kilkunastu twoich postow na
                      > innym forum. Ale czytam dalej z zaparciem, dam znac jesli znajde choc jedna
                      > uczciwa i rzeczowa wypowiedz bez ukrytych antypolskich podtekstow.

                      uczciwosc wyklucua krytykowanie polski i polakow? dobrze zrozumialem?
                      • vonwon Re: Rachunek historii 15.09.03, 20:54
                        nie, nie wyklucza, ale spodziewalbym sie raczej rzeczowej krytyki, a nie
                        populistycznej czy nawet demagogicznej, ale z toba "!" nie chce dyskutowac z
                        prostego wzgledu, twoj stosunek do Polski i Polakow zawiera sie w uzyciu
                        malych liter dla okreslenia panstwa i narodu, to jest wlasnie prosty przyklad
                        bezsensownego antypolonizmu, ty jestes antypolski dla zasady, co automatycznie
                        eliminuje cie z rzeczowej dyskusji.
                        • Gość: ! Re: Rachunek historii IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.09.03, 20:57
                          widz, ze jestes przewrazliwiony! ;-)
                          kto ty wlasciwie jestes? polak maly?
                      • arnold7 Re: Rachunek historii 15.09.03, 20:55
                        Gość portalu: ! napisał(a):

                        > vonwon napisał:
                        >
                        > > Mialem bardzo watpliwa przyjemnosc przeczytania kilkunastu twoich postow n
                        > a
                        > > innym forum. Ale czytam dalej z zaparciem, dam znac jesli znajde choc jedn
                        > a
                        > > uczciwa i rzeczowa wypowiedz bez ukrytych antypolskich podtekstow.
                        >
                        > uczciwosc wyklucua krytykowanie polski i polakow? dobrze zrozumialem?

                        Polakow krytykowac nie mozna, chyba ze klamstwo ma mniejsze znamiona krytyki od
                        prawdy! Wtedy jest o wiele milej od niej odbierane.
                        • vonwon Re: Rachunek historii 15.09.03, 21:07
                          To naturalne, Niemcy postepuja w ten sam sposob, spojrzenie na swoje bledy
                          jest zawsze subiektywne, kazda teze mozna podeprzec inna teza w celu jej
                          udowodnienia, co poniekad prowadzi do nikad.

                          A wlasciwie dlaczego ty jestes tak antypolski ?
                          • arnold7 Re: Rachunek historii 15.09.03, 21:07
                            vonwon napisał:

                            > To naturalne, Niemcy postepuja w ten sam sposob, spojrzenie na swoje bledy
                            > jest zawsze subiektywne, kazda teze mozna podeprzec inna teza w celu jej
                            > udowodnienia, co poniekad prowadzi do nikad.
                            >
                            > A wlasciwie dlaczego ty jestes tak antypolski ?

                            Chyba zartujesz.
                          • Gość: ! Re: Rachunek historii IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.09.03, 21:11
                            vonwon napisał:

                            > To naturalne, Niemcy postepuja w ten sam sposob, spojrzenie na swoje bledy
                            > jest zawsze subiektywne, kazda teze mozna podeprzec inna teza w celu jej
                            > udowodnienia, co poniekad prowadzi do nikad.
                            >
                            > A wlasciwie dlaczego ty jestes tak antypolski ?

                            czy ty naprawde wierzysz w te bajeczki o chrystusie narodow, o wiecznej roli
                            ofiary etc.?
                    • arnold7 Re: Rachunek historii 15.09.03, 20:53
                      vonwon napisał:

                      > Mialem bardzo watpliwa przyjemnosc przeczytania kilkunastu twoich postow na
                      > innym forum. Ale czytam dalej z zaparciem, dam znac jesli znajde choc jedna
                      > uczciwa i rzeczowa wypowiedz bez ukrytych antypolskich podtekstow.

                      Moze przytoczysz ktoras i sie razem posmiejemy?
                      Czyz nie ma czegos sympatycznego w przekomarzaniu sie Anglikow z Francuzami?
                      • silesius Re: Rachunek historii 15.09.03, 21:22
                        arnold7 napisał:

                        > vonwon napisał:
                        >
                        > > Mialem bardzo watpliwa przyjemnosc przeczytania kilkunastu twoich postow n
                        > a
                        > > innym forum. Ale czytam dalej z zaparciem, dam znac jesli znajde choc jedn
                        > a
                        > > uczciwa i rzeczowa wypowiedz bez ukrytych antypolskich podtekstow.
                        >
                        > Moze przytoczysz ktoras i sie razem posmiejemy?
                        > Czyz nie ma czegos sympatycznego w przekomarzaniu sie Anglikow z Francuzami?

                        Podobnie ma sie rzecz z przekomarzaniami Niemcow i Brytyjczykow, czy nawet
                        Niemcow i Amerykanow. Sa przeciwienstwa, sa roznice zdan, sa anomozje, ale sa
                        wspolne, nadrzedne troski, interesy i sprawy. I zasze znajduje sie tez wspolny
                        mianownik.
                        I tylko ci, ktorzy traktuja takie przekomarzania jako smiertelna wrogosc i
                        mysla, ze nadarza sie okazja do przejecia roli, parza sobie na tym swoje
                        falszywe lapska.

                        Silesius
      • arnold7 Re: Rachunek historii 15.09.03, 19:22
        aldon napisał:

        > Warto żeby sobie ten tekst poczytali Arnoldzik albo Balleścik.

        Bardzo mnie ubawil.

        Od siebie
        > dodałbym, ze Polska nie tylko była mniej więcej na poziomie Włoch, Hiszpanii
        > czy Japonii

        Na poziomie Wloch, ale poludniowych. I to tych daleko na poludnie od Neapolu.
        Dane statystyczne zawyzalo autonomiczne wtedy woj. slaskie, ktore bylo o wiele
        bardziej rowiniete, niz wymienione panstwa.


        ale także rozwijała się szybciej niz te państwa.

        Haha, od Hiszpanii pograzonej w wojnie byc moze.

        Po prostu w
        > okresie międzywojennym Polska nadrabiała stracony czas zaborów i gdyby nie 40
        > lat komuny dzisiaj byłaby kwitnącym państwem.

        Dokladnie ten "rozwoj" bylo widac na zagarnietej czesci Gornego Slaska.

        To że tak nie jest to wina Rosji
        > i Niemiec.

        Znowu zwalanie wlasnej nieudolnosci na sasiadow. A naprawde winny jest
        przedwojenny polski rzad, sterowany przez wymachujacych szabelka kretynow.
        • vonwon Re: Rachunek historii 15.09.03, 23:45
          W innych postach winisz komunistow, teraz przedwojenny polski rzad, pewno
          niedlugo i Piastom sie dostanie, antagonizujesz Slask, ale tak naprawde na
          Slasku nie zalezy ci wcale.
          • arnold7 Re: Rachunek historii 15.09.03, 23:53
            vonwon napisał:

            > W innych postach winisz komunistow, teraz przedwojenny polski rzad, pewno
            > niedlugo i Piastom sie dostanie, antagonizujesz Slask, ale tak naprawde na
            > Slasku nie zalezy ci wcale.

            Piastom S`loonskim sie niy dostanie. A S`loonsk kochom, bo to moja ziymia.
            • vonwon Re: Rachunek historii 16.09.03, 00:16
              Milosc i nienawisc w jednej parze chodza, kochajac Slask tak bardzo
              nienawidzisz Polski ?
    • Gość: az Re: Kretyństwo "Wprost" IP: *.chorzow-srodmiescie.sdi.tpnet.pl 15.09.03, 19:58
      Przeglądając dzisiejszy numer tego szmatławca mozna dojść do wniosku, że nie
      tylko górnicy mają "móżdżki jak gąska".
    • silesius Re: Rachunek historii 15.09.03, 21:16
      vonwon powtarza ewidente bzdury z "Wprost"


      > Jakie są możliwości uzyskania przez Polskę reparacji wojennych od Niemiec?
      > Furtka znajduje się w komunikacie rządu PRL z sierpnia 1953 r. Wtedy to, po
      > zamieszkach robotniczych w Berlinie Wschodnim, rząd sowiecki zrzekł się
      > reparacji od NRD. Dzień później to samo zrobił rząd PRL. W komunikacie
      > mówiono wprawdzie o Niemczech, a nie NRD, lecz ZSRR pobierał reparacje tylko
      > ze swojej strefy okupacyjnej, czyli właśnie z terytorium wschodnich Niemiec.
      > Polska miała otrzymać 15 proc. z tego, co trafi do władz sowieckich. Rząd
      > PRL nie mógł więc zrezygnować z czegoś, do czego de facto nie miał prawa,
      > czyli z odszkodowań od całych Niemiec.


      Jest to oczywista nieprawda. Wystarczy zajrzec do protokolu poczdamskiego,
      aby sie o tym przekonac. Ale gdyby to zrobic, nie byloby tak efektownie, wiec
      lepiej pisac bzdury pod polska publiczke, ktora powtarza jak papuga.

      Polecam rodzdzial III. protokolu

      homosapiens1.tripod.com/Artykuly/PotsdamE.htm
      A poza tym jezeli Polska nie miala do czegos prawa ponad 50 lat temu, to tym
      bardziej nie ma tego prawa dzis.

      Silesius
      • Gość: ballest Wprost klamie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.09.03, 21:39
        www.politikforum.de/forum/archive/5/2001/03/1/7053
        pyrsk
        ballest
      • Gość: obywatel Rzekł wszystko wiedzący mały Goebelsik nowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 21:50
        Niemiec :)))

        p.s.: goebelsik - czytaj: silesius.

        silesius napisał:

        > vonwon powtarza ewidente bzdury z "Wprost"
        >
        >
        > > Jakie są możliwości uzyskania przez Polskę reparacji wojennych od Niemiec?
        >
        > > Furtka znajduje się w komunikacie rządu PRL z sierpnia 1953 r. Wtedy to, p
        > o
        > > zamieszkach robotniczych w Berlinie Wschodnim, rząd sowiecki zrzekł się
        > > reparacji od NRD. Dzień później to samo zrobił rząd PRL. W komunikacie
        > > mówiono wprawdzie o Niemczech, a nie NRD, lecz ZSRR pobierał reparacje tyl
        > ko
        > > ze swojej strefy okupacyjnej, czyli właśnie z terytorium wschodnich Niemie
        > c.
        > > Polska miała otrzymać 15 proc. z tego, co trafi do władz sowieckich. Rząd
        > > PRL nie mógł więc zrezygnować z czegoś, do czego de facto nie miał prawa,
        > > czyli z odszkodowań od całych Niemiec.
        >
        >
        > Jest to oczywista nieprawda. Wystarczy zajrzec do protokolu poczdamskiego,
        > aby sie o tym przekonac. Ale gdyby to zrobic, nie byloby tak efektownie, wiec
        > lepiej pisac bzdury pod polska publiczke, ktora powtarza jak papuga.
        >
        > Polecam rodzdzial III. protokolu
        >
        > homosapiens1.tripod.com/Artykuly/PotsdamE.htm
        > A poza tym jezeli Polska nie miala do czegos prawa ponad 50 lat temu, to tym
        > bardziej nie ma tego prawa dzis.
        >
        > Silesius
    • Gość: builder Re: Rachunek historii IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 16.09.03, 00:18
      wielu piepsznietych ludzi zyje na tej planecie!
      najbardziej piepsznieci to som Niemcy! i nie poradzisz! uni majom to w genach!
      choby nie chcieli to i tak geny ich zezrom!


      vonwon napisał:

      )
      )
      )
      ) Niemiecki koń trojański
      )
      ) "Gdyby Polacy wystawili nam rachunek za zniszczone miasta, zrujnowane
      ) fabryki, zrabowane dzieła sztuki czy zapóźnienie cywilizacyjne będące
      ) konsekwencją wojny, bylibyśmy dłużnikami w nieskończoność" - ostrzegał
      ) Guenter Grass, niemiecki pisarz, laureat Nagrody Nobla. - Niemcy, którzy
      ) podważają popoczdamski porządek, majstrują przy bombie o ogromnej sile
      ) rażenia. Jeśli pani Erika Steinbach i jej podobni będą się domagać
      ) jakichkolwiek odszkodowań za utracone na wschodzie mienie, możemy im
      ) wystawić rachunek, którego nie będzie w stanie spłacić kilka pokoleń
      ) Niemców - mówi prof. Władysław Bartoszewski, były minister spraw
      ) zagranicznych RP. Policzyliśmy, ile Niemcy musiałyby zapłacić Polsce,
      ) gdybyśmy domagali się reparacji wojennych. Łącznie odszkodowania wyniosłyby
      ) co najmniej bilion dolarów (około 4 bln zł).
      )
      ) To ponad sześciokrotnie więcej niż wynosi nasz produkt krajowy brutto, to
      ) także ponad połowa rocznego niemieckiego PKB. Gdyby Niemcy spłacały tę
      ) gigantyczną sumę tak, aby nie doszło do krachu gospodarki tego kraju,
      ) zajęłoby im to około 40 lat. Erika Steinbach, wysuwając żądania pod adresem
      ) Polski, nie tyle zagraża Polakom czy przyszłości Polski, ile zakłada pętle
      ) na szyje kilku pokoleń Niemców. - To nie jest polityczna gra, to rosyjska
      ) ruletka - mówi prof. Bartoszewski.
      )
      ) Na jakiej podstawie możemy Niemcom wystawić rachunek Zwróciliśmy się do
      ) znanych amerykańskich prawników Edwarda Kleina i Michaela Hausfelda z
      ) pytaniem, czy podjęliby się sporządzenia i wniesienia pozwu o reparacje
      ) wojenne dla Polski, gdyby pojawiły się niemieckie roszczenia wobec naszego
      ) kraju. Edward Klein m.in. oskarżał powojenne władze Polski o zagarnięcie
      ) mienia Żydów, a także reprezentował wobec niemieckich firm byłych robotników
      ) przymusowych z Polski i innych krajów Europy Wschodniej. Michael Hausfeld
      ) reprezentował z kolei polski rząd podczas negocjacji o odszkodowania za
      ) pracę przymusową i niewolniczą. - Taka sprawa musiałaby być rozpatrywana
      ) przez międzynarodowe sądy, tu nie wystarczyłby cywilny pozew, bo chodzi o
      ) roszczenia państwa wobec państwa - mówi "Wprost" mecenas Edward Klein.
      ) Michael Hausfeld stwierdził z kolei, że można by znaleźć podstawy prawne do
      ) wniesienia takiego pozwu i nie byłby on bez szans. Sam Hausfeld - jako
      ) sygnatariusz umowy w sprawie odszkodowań dla robotników przymusowych - nie
      ) mógłby się jednak zaangażować w podobny proces, bo byłby to konflikt
      ) interesów. Nie podważając sensowności pozwu, Hausfeld wątpi, czy taka sprawa
      ) mogłaby trafić na amerykańską wokandę.
      )
      ) Jakie są możliwości uzyskania przez Polskę reparacji wojennych od Niemiec?
      ) Furtka znajduje się w komunikacie rządu PRL z sierpnia 1953 r. Wtedy to, po
      ) zamieszkach robotniczych w Berlinie Wschodnim, rząd sowiecki zrzekł się
      ) reparacji od NRD. Dzień później to samo zrobił rząd PRL. W komunikacie
      ) mówiono wprawdzie o Niemczech, a nie NRD, lecz ZSRR pobierał reparacje tylko
      ) ze swojej strefy okupacyjnej, czyli właśnie z terytorium wschodnich Niemiec.
      ) Polska miała otrzymać 15 proc. z tego, co trafi do władz sowieckich. Rząd
      ) PRL nie mógł więc zrezygnować z czegoś, do czego de facto nie miał prawa,
      ) czyli z odszkodowań od całych Niemiec.
      )
      ) Związek Wypędzonych, czyli ambasada III Rzeszy
      )
      ) Gdy w ubiegłym roku do wyborów na kanclerza Niemiec startował Edmund
      ) Stoiber, przewodniczący CSU i premier Bawarii, na zjeździe Ziomkostwa Prus
      ) Wschodnich oznajmił on, że po wygranych wyborach wprowadzi do oficjalnej
      ) polityki wobec Polski i Czech kwestię powojennych wysiedleń Niemców. Innymi
      ) słowy: Stoiber zapowiedział możliwość domagania się od Polski i Czech
      ) odszkodowań za mienie utracone przez Niemców, których wysiedlono z obecnych
      ) terytoriów tych krajów. Stoiber powiedział to, czego od dawna domaga się
      ) Erika Steinbach i reprezentowany przez nią Związek Wypędzonych. Na
      ) deklarację Stoibera ostro zareagował szef polskiej dyplomacji, Włodzimierz
      ) Cimoszewicz. Stwierdził on wówczas: "Polska ma rachunki z przeszłości i jak
      ) będzie trzeba, to je przedłoży". - Nie mam wątpliwości, że trzeba Niemcom
      ) przypominać, kto jest ofiarą, a kto agresorem, że trzeba hamować ich zapędy
      ) w relatywizowaniu win i odpowiedzialności za zbrodnie wojenne. Niemieckie
      ) społeczeństwo nadal nie może się otrząsnąć ze swojej buty, z megalomanii
      ) związanej z pojęciem Herrenvolk - mówi "Wprost" dr Marek Edelman, ostatni
      ) żyjący dowódca powstania w getcie warszawskim.
      )
      ) Za co Niemcy są nam winni bilion dolarów
      )
      ) Pod koniec lat 30. Polska była porównywana z Hiszpanią, Grecją, Włochami,
      ) Portugalią i Japonią. Jak obliczyli Zbigniew Landau i Jerzy Tomaszewski,
      ) autorzy publikacji "Druga Rzeczpospolita. Gospodarka - społeczeństwo -
      ) miejsce w świecie", w 1929 r. roczna produkcja na Polaka wynosiła 610 zł, na
      ) Hiszpana - 750 zł, zaś na Włocha - 880 zł. Po wojnie Polskę dzieliła od
      ) tamtych krajów przepaść. Niemcom zawdzięczamy to, że straciliśmy 38 proc.
      ) majątku narodowego. Dla porównania Francja straciła 1,5 proc. majątku, a
      ) Wielka Brytania - 0,8 proc. Pod koniec lat 40. PKB Polski wyniósł 8 mld zł
      ) (w cenach przedwojennych), podczas gdy w 1939 r. sięgał 18 mld zł. Strat
      ) poniesionych podczas wojny nie nadrobiliśmy do dziś. Gdy odzyskiwaliśmy
      ) niepodległość w 1989 r., różnice gospodarcze między Polską a krajami, z
      ) którymi byliśmy porównywani przed 50 laty, były ogromne. Dochód narodowy na
      ) Polaka wynosił 1400 dolarów, na Hiszpana - 8,7 tys. dolarów, na Włocha -
      ) 14,5 tys. dolarów.
      )
      ) Powołane po wojnie Biuro Odszkodowań Wojennych przy Radzie Ministrów na
      ) potrzeby żądań reparacyjnych przygotowało bilans strat materialnych Polski.
      ) Kolej straciła 84 proc. majątku, energetyka - 65 proc., poczta i
      ) telekomunikacja - 62 proc., szkolnictwo - 60 proc., górnictwo - 42 proc.
      ) Spośród 30 tys. fabryk ocalało 10 tys., jednak i w tych zachowanych połowa
      ) budynków była zniszczona. Zniszczono też 30 proc. lasów. Z okupowanej Polski
      ) Niemcy wywieźli lub wykorzystali na miejscu na potrzeby wojennej gospodarki
      ) ponad 200 mln ton węgla kamiennego, milion ton soli potasowej, 500 tys. ton
      ) rudy żelaza, 100 tys. ton fosforytów
      )
      ) Jak Niemcy płaciły Polsce odszkodowania
      )
      ) Niemcy jako sprawcy dwóch największych kataklizmów wojennych w dziejach
      ) świata świetnie opanowali sztukę unikania wypłat reparacyjnych. Po I wojnie
      ) światowej z naliczonych przez zwycięskie państwa odszkodowań w wysokości
      ) około 30 mld dolarów wynegocjowali spłatę tylko czwartej części. Po II
      ) wojnie światowej Niemcom narzucono pierwotnie wypłatę 200 mld dolarów.
      ) Ostatecznie jednak na mocy układu poczdamskiego poprzestano na 20 mld
      ) dolarów. Połowa tej sumy przypadła Związkowi Sowieckiemu, który ze swojej
      ) części zobowiązał się oddać Polsce 15 proc., czyli około 3 mld dolarów.
      ) Oddawanie Polsce jej należności następowało "w naturze". Sowieci przekazali
      ) nam na przykład tysiąc lokomotyw i około 40 tys. wagonów towarowych, w
      ) większości zdezelowanych.
      )
      ) Rachunek za niemiecką rewizję historii
      )
      ) "Niemcy nie mogą się pozbyć skłonności do popadania w skrajności. Raz są
      ) ponad wszystko, innym razem są ofiarami wojny" - napisał w swojej
      ) trzyczęściowej "Historii Niemiec" Heinrich August Winkler, historyk,
      ) działacz SPD. Nawiązał w ten sposób do ofensywy Związku Wypędzonych,
      ) próbującego rewidować historię. Tyle że ta rewizja najbardziej kosztowna
      ) będzie dla samych Niemców.
      )
      ) Sławomir Sieradzki
      ) Współpraca: Filip Gańczak, Agnieszka Pukniel (Waszyngton)
      • vonwon Re: Rachunek historii 16.09.03, 00:37
        Nie wierzylem w to, dopoki nie uslyszalem i nie zobaczylem, moj znajomy z
        pochodzenia Niemiec, Kizer sie nazywa, pewno znieksztalcone, ale co tam, za
        zone ma Polke, jest bardzo antyzydowski, antypolski (sic!)(pomimo zony
        Polki),jest generalnie anty do wszystkiego, pewnego dnia zaprosil mnie i moja
        zone do swoich znajomych na obiad, starsze panstwo, wyemigrowali z Niemiec
        przed II wojna, jako 17-letni ludzie, zeby skrocic te story, wyszedlem po 10
        min.- dlaczego ? To starsze malzenstwo wzielo nas na tour po swoim domu, w
        kazdym pokoju na honorowym miejscu wisial sporej wielkosci obraz Hitlera lub
        Goebelsa, to jeszcze moglem strawic, ale gdy starszy pan zaczal snuc opowiesci
        o dwoch najmadrzejszych politykach w histori Niemiec mialem dosc.

        Chyba wiec masz racje, maja to w genach.
        • Gość: builder Re: Rachunek historii IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 16.09.03, 01:05
          majom to nie stety w genach!, mieli i bydom mieli, na wieki bo to Nosz wrog
          najgorszy! pokonali my Turka i Szwyda i doli nam spokoj, pokonali my Rusa i
          uoboczymy! a te pierony ni mogom sie uoddupic uod Nos!, choc` musze stwierdzic
          nie wszyscy - bo chodzi o starszy egzemblasz, choc mlodzi tez prom do tego -
          bo tak ich wychowano! i niy poradzisz chobys zdech - te pierony to gozej jak
          KKK w USA!, dojebaali sie na wieki! - majom interes!!! - zawsze qva mieli
          zlodzieje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



          vonwon napisał:

          > Nie wierzylem w to, dopoki nie uslyszalem i nie zobaczylem, moj znajomy z
          > pochodzenia Niemiec, Kizer sie nazywa, pewno znieksztalcone, ale co tam, za
          > zone ma Polke, jest bardzo antyzydowski, antypolski (sic!)(pomimo zony
          > Polki),jest generalnie anty do wszystkiego, pewnego dnia zaprosil mnie i
          moja
          > zone do swoich znajomych na obiad, starsze panstwo, wyemigrowali z Niemiec
          > przed II wojna, jako 17-letni ludzie, zeby skrocic te story, wyszedlem po 10
          > min.- dlaczego ? To starsze malzenstwo wzielo nas na tour po swoim domu, w
          > kazdym pokoju na honorowym miejscu wisial sporej wielkosci obraz Hitlera lub
          > Goebelsa, to jeszcze moglem strawic, ale gdy starszy pan zaczal snuc
          opowiesci
          > o dwoch najmadrzejszych politykach w histori Niemiec mialem dosc.
          >
          > Chyba wiec masz racje, maja to w genach.
          • Gość: Deutscher Re: Rachunek historii IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.03, 01:12
            pijaku nie pij tyle!
            • Gość: builder Re: Rachunek historii IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 16.09.03, 01:21
              Gość portalu: Deutscher napisał(a):

              > pijaku nie pij tyle!

              wal sie na ryj niemcu , zlodzieju, ludobujco zajebany!!!!!!!!!!!!
              z posrod dwoch krajow (Niemcy i UK) wybralem ten drugi a dlatego bo wam nigdy
              nie wierzylem cwaniaki!!!, wiec sie oddpiepsz!!! i nie zaluje!
              • Gość: Deutscher Re: Rachunek historii IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.03, 01:24
                chyba nie miales za duzego wyboru! ;-)
                nic dziwnego, ze ciebie niemcy nie chcieli.
                jestes takim samym beznajdziejnym przypadkiem jak korfanty, ktory wylecial za
                lesserstwo z niemieckiej szkoly i nie otrzymal matury. pozniej mu szajba
                odbila - a tak bardzo chcial studiowac i robic dyplom na niemieckim
                universytecie...
                • Gość: builder Re: Rachunek historii IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 16.09.03, 01:36
                  Gość portalu: Deutscher napisał(a):

                  > chyba nie miales za duzego wyboru! ;-)
                  > nic dziwnego, ze ciebie niemcy nie chcieli.
                  > jestes takim samym beznajdziejnym przypadkiem jak korfanty, ktory wylecial
                  za
                  > lesserstwo z niemieckiej szkoly i nie otrzymal matury. pozniej mu szajba
                  > odbila - a tak bardzo chcial studiowac i robic dyplom na niemieckim
                  > universytecie...

                  mistrzu!
                  Niemcy mi dali wszystko co chcialem a ich olalem jak zobaczylem te wasza
                  wspojnosc!, wspojnosc miedzy kolegami, S`lonzakami i Polakami!, sztuczne
                  kreowanie czegos co nigdy nie bedzie tak na prawde prawdziwe!, olalem was i
                  nie zaluje!, zreszta sam wiesz, ze ciebie nie bylo na to stac!
Pełna wersja