tomek9991
03.01.04, 12:44
Nic nie trwa wiecznie. Kiedyś w przeszłości Śląsk jeszcze nie istniał, teraz
istnieje, a w przyszłości przestanie istnieć. Na tej przestrzeni dziejów
Śląsk podlega oczywiście ciągłym przemianom. Tak więc podobnie jak z biegiem
lat kurczyły się granice tej prawdziwej, wiernej Ponboczkowi Ziemi Świętej,
tak z kulturowego punktu widzenia można zauważyć również kurczenie się
Górnego Śląska.
Patrząc z historycznego punktu widzenia bardzo łatwo można określić granice
Śląska. Wystarczy sięgnąć po odpowiednie książki i mapy, aby zauważyć linie
dzielące Śląsk Dolny od Górnego, czy składowe części Górnego Śląska np.
księstwo cieszyńskie czy bytomskie. Teoretycznie więc łatwo pokazać
historyczne granice Górnego Śląska. Ale problem powstanie wówczas, gdy
zapytamy się: Na jakich terenach ludzie przyznają się dzisiaj do śląskiej czy
górnośląskiej kultury? Wówczas okaże się, że wielu mieszkańców ziemi śląskiej
widzi ten problem w odmienny sposób. Podajmy przykłady:
ŚLĄSK OPOLSKI i basta!
Zauważa się coraz silniejszą tendencję używania nazw "Śląsk Opolski"
czy "Opolszczyzna", jako przeciwstawienie się historycznej nazwie "Górny
Śląsk". Cóż z tego, że w przeszłości Opole było stolicą Górnego Śląska, skoro
niektórzy współcześni mieszkańcy "Opolszczyzny" nie chcą tego zaakceptować,
kojarząc Górny Śląsk z węglem, przemysłem, Katowicami, a może nawet z
nadmierną "polskością". Cóż, wypada przyjąć ten "śląski separatyzm" do
wiadomości i uszanować go. Ale czy sytuacja ta, z punktu widzenia Krakowa czy
Poznania, nie wygląda dosyć komicznie? W gruncie rzeczy podobnie komiczny był
konflikt między Żydami i Samarytanami.
Na linii Raciborza, Gliwic, Zabrza i Bytomia
Wzdłuż linii wyznaczonej przez te miejscowości, w latach 1922-1939 biegła
granica podziału Górnego Śląska między Polską a Niemcami. W miastach tych
mieszkało wówczas bardzo dużo Niemców, którzy w większości po drugiej wojnie
światowej wyjechali do Niemiec. Na ich miejsce przyprowadzili się na Śląsk
przybysze z innych części Polski. Większość tych przybyszów zaakceptowała swe
nowe miejsce na ziemi, ale nie wszyscy zintegrowali się z górnośląską
kulturą. Ten proces integracji trwa nadal.
ŚLĄSK CIESZYŃSKI to Śląsk Cieszyński!
Mieszkańcy Strumienia, Skoczowa, Ustronia, Wisły czy Cieszyna to tzw.
cieszynioki czy cesaroki. Choć ziemie te, podobnie jak "Opolszczyzna", mogą
się nazywać górnośląskimi - to jednak w większości mieszkańcy tego nie chcą.
Rzecz przerażającą powiedział mi kiedyś dr Kazimierz Ślęczka, który pracuje w
Cieszynie i w Katowicach i zna obie "odmiany" śląskości: W Cieszynie książkę
o Górnym Śląsku kupi się z podobnym zainteresowaniem, jak książkę np. o
Francji.
Kiedyś też przeprowadziłem burzliwą rozmowę z innym "starym cieszyniokiem",
którego bardzo denerwowało, że widzę Cieszyn na mapie Górnego Śląska.
- My tu, na Śląsku Cieszyńskim, jesteśmy spadkobiercami wykształconej,
kulturalnej i tolerancyjnej monarchii habsburskiej, a nie jak wy tam na
Górnym Śląsku. Jak wom Wiluś zagroł, tak maszerowaliście!
- No to dlaczego - odpowiedziałem - mądre cieszynioki dały się zrobić
Czechom "za gupka" i oddały im w latach 1919/1920 połowę Śląska
Cieszyńskiego. Natomiast w tym samym czasie "gupie Górnoślązoki od Wilusia"
upomniały się o swoje w trzech powstaniach śląskich (1919-1920-1921)!?
Wiele nie brakowało, a dostałbym wtedy po pysku! Natomiast osobnym problemem
jest część Górnego Śląska po czeskiej stronie, nazywanego czasami Czeskim
Śląskiem lub Zaolziem (czytaj też str. 17). Dla tamtejszych Ślązoków
najważniejszym jest problem przetrwania przy swej regionalnej odrębności, a
nie dyskusje czy są Górnoślązakami czy cieszyniokami.
Śląsk, nieważne jaki!
Mieszka na Śląsku, czy w zasadzie na Górnym Śląsku, pewna grupa ludzi, którzy
nie utożsamiają się z regionalną kulturą, dla których nie ważne jest na jakim
Śląsku mieszkają itd. W imię tolerancji, ludzie ci mają do tego prawo!
Prawdziwy Górny Śląsk
Problem prawdziwego Górnego Śląska (białe pole na mapie), to zatem nie efekt
wywyższania się tych czy tamtych Ślązoków, ale są to resztki. Inni bowiem nie
chcą się tak nazywać. Na terenie historycznego Górnego Śląska jedni nie chcą
być Górnoślązakami, bo wolą być cieszyniokami, inni zaś wolą być opolanami -
a to co zostało, te resztki.. - czy to właśnie ten "prawdziwy Górny Śląsk"?
Czy to właśnie jest "Śląska Judea"?
www.slaskie-abc.com.pl/ksiazki10.html
Mapę każdy może zobaczyć po kliknięciu na link