wojt683
18.11.06, 00:23
Późna godzina. Kumpel pisze mi na gg, że banda młodziaków tłucze szyby w
gimnazjum na szkolnej wydając przy tym okrzyki antypolicyjne. Ide potem z
psem, widze rozwaloną budkę, z ktorej warzywa sprzedaja na konopnickiej. Na
szkolnej krew na chodniku. Jakies dresy sie kreca i dra mordy. Puszki i buteli
po browarach leżące na ulicy to norma. A policji nigdzie nie ma! Wracam do
domu znow dostaje wiadomosc,że ktoś niszczył gimnazjum. Chcialbym sie spytac
gdzie sa nasi policjanci?
Pewnie jutro przyczepia sie do mnie w lesie, gdzie psa bez kaganca bede prowadzil.