Gość: Strzałek
IP: *.arena.net.pl
16.03.02, 11:59
Słuchajcie, tyle się mówi o problemie mobbingu w miejscach pracy. A co z
przypadkami szkolengo mobbingu (amerykanie pewnie mają jakąś nazwę na to)?
Chodzi mi o przypadki dręczenia uczniów przez nauczycieli. Oczywiście o poważne
przypadki, a nie problemy w stylu "Zrobili nam sprawdzian!" albo "Dostałem
jedynkę!" Mam znajomego, który był ofiarą takiego zachowania ze strony
profesorki. Nie lubiła go, bo nosił długie włosy. Zawzięła się, żeby go zmusić
do zmiany szkoły. Chłopak wytrzymał pół roku prześladowania i w końcu się
poddał. Zaznaczam, że poza wyglądem niczym nie "zawinił". Oceny miał
przeciętne. Pozdrawiam wszystkich !!