Dodaj do ulubionych

Co warto wiedzieć o dysleksji

    • Gość: Aga Re: rozwiązanie to kinezjologia!! IP: *.met.pl 26.04.05, 16:14
      Ta wiedza ktorą tu przedstawiacie jest tak powiezchowna ze smiac mi się chce...
      wiecie wogule co to jest kinezjologia??? chyba nie
      więc jest to nauka zajmująca się wplywem ruchu na pracę mózgu.. bada ona
      rowniez profil dominujący
      jest cos takiego jak profil dyslektyka powodem jest dominująca prawa półkula,
      lewe ucho, lewe oko , prawa ręka i noga..
      aby pozbyc sie dysleksji wystarczy robic pewne cwiczenia fizyczne aby
      zintegrować pracę obu półkul mozgowych. oczywiscie mozna to polączyc z tą
      zmudną pracą (pisanie itp)
      mam 16 lat i jak bylam w 1wszej kl podstawowki mialam dysleksję(mam profil
      dyslektyka o ktorym wspomniałam wcześniej)...co prawda wtedy pracowalam bardzo
      zmudnie i dzis po dysleksji nie ma ani sladu.
      ale gdyby moja mama miala taką wiedzę jak dzis(jest psychologiem i
      kinezjologiem) bylo by inaczej.
      Wogule to muszę powiedziec ze jestem w ogromnym szoku obserwując że w naszych
      poradniach siedzą panie, które się kompletnie nie znają na sprawie
      robią testy z przek kilkunastu lat.. moze nawet kilkudziesięciu..
      a przeciez nauka idzie na przód!!
      prawie kazde dziecko ktore ma male problemy z czytaniem bądź pisaniem wyslane
      do takiej poradni wraca z kwitkiem zaswiadczającym o dysleksji!!
      czy nie jest to brakiem kompetencji??
      myslę ze powinno sie wreszcie cos z tym zrobic.
      pozdrawiam
      • vikotr aga napisz co zrobic.czy jest sens to ruszac??? 03.05.05, 16:29
      • ak0071 Re: rozwiązanie to kinezjologia!! 04.05.05, 16:17
        kinezjologia - czy ma to coś wspólnego z integracją sensoryczną ?
        I jak ty się sam/sama wyleczyłeś z dysleksji, z tego co wiem to z tym trzeba
        walczyć całe życie?!
        • Gość: Aga Re: do ak0071 IP: *.met.pl 09.05.05, 15:21
          po 1. to jest co innego niż integracja sensoryczna.
          Kinezjologia polega na ćwiczeniach ruchowych.
          Nie wyleczyłam się sama tylko pracowałam ciężko pod okiem mojej nauczycielki od
          pol. O kinezjologii wtedy moja mama nic nie wiedziała z resztą wspomniałam już
          o tym wcześniej..
          A przede wszystkim to nieprawda że dysleksję ma się całe życie. Jeżeli z nią
          walczysz to możesz się jej pozbyć.
          • ak0071 Re: do ak0071 14.05.05, 13:20
            ...ale integracja sensoryczna to są właśnie zajęcia ruchowe mające na celu
            zharmonizowanie zmysłów. Moje dziecko (ma 7 lat) chodzi na te zajęcia od 4
            miesięcy dwa razy w tygodniu, jest lepiej, jest odważniejsza w zajęciach
            ruchowych, ma już lepszy kontakt z rówieśnikami, jej jedzenie stało się
            bardziej urozmaicone, ma lepsze wyniki w zerówce.
            Jeżeli ktoś ma jakieś problemy z dzieckiem w wieku przedszkolnym, chętnie
            odpowiem na pytania... ja również mam problemy z dysleksją i dopiero teraz
            wiem, dlaczego czasami miałam wpadki w szkole i dlaczego tak wolno uczę się
            języka obcego. AK
    • Gość: aga Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.met.pl 03.05.05, 18:18
      oczywiscie że warto!! to jest nauka ktora jest praktykowana w Polsce od
      niedawna ok 10 lat. Dlatego jest mało znana. Ale ćwiczenia kinezjologiczne dają
      naprawdę efekty...
      to dziwne że dopiero w wieku 25 lat się o tym dowiedziales...
      jezeli nigdy wcześniej nie miałeś "symptomów" dysleksji to strasznie dziwne
      dlatego myslę ze moze byc to kolejny wymysł "pań z poradni"
      powinien zbadać Cię kinezjolog.
    • Gość: aga Re: mój e-mail IP: *.met.pl 03.05.05, 18:21
      zapomnialam podać- belak@.o2.pl
      • Gość: malpka120 Re: mój e-mail IP: *.wavelan.pl / *.man.bydgoszcz.pl 04.05.05, 14:26
        ja rowniez mam dysleksje...ale na szcescie nie jest az tak gleboka, moja ciocia
        tez ma (tata tez-to rodzinne tylko ze on ma jeszcze slabsza) i straszne katusze
        przezywa jak ma isc np do urzedu bo zawsze cos zle wypelnia, przestawia literki
        nawet we wlasnym imieniu...dlatego tez teraz chodzi zawsze z wujkiem albo
        kuzynem, znajomy ma straszna dysleksje on jak mowi to sie zacina, brakuje mu
        slow , nie moze ich wymowic, robi bledy jezykowe a o czytaniu to juz nie
        wspomne..chociaz sie podobno mowi ze dysleksja nie wplywa na mowe ale mi sie
        wydale ze jednak ma jakis tam wplyw bo ja mam tez z tym problemy, nie moge sie
        czasem wyslowic, wiem co chce powiedziec ale nie umiem i niekturzy mowia ze to
        przez dysleksje, co Wy o tym myslicie?...moja najgorsza zmora jest slowo drogi
        i dwoch..ja etgo nie rozrozniam przeciez to sie wymienia na dwoje...jak ja mam
        zapamietac co jak??..etraz zawsze pisze ó ...
    • Gość: olsenik Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.net 10.05.05, 09:56
      leczenie dyslekcji to byla fikcja, nie wiem jak teraz, 8 lat temu napewno.
      zespol specjalistow we wroclawiu zdiagnozowal u mnie taka przypadlosc, bylam
      juz w lo, zaden z ekspertow nie powiedzial mi co mam z tym zrobic, poza tym, ze
      wreczono mi ksiazeczke traktujaca o ortografii "na wesolo".to nie jest tak ze
      nie znam zasad ortografi, czytac nauczylam sie sama w wieku pieciu lat, mimo to
      nie umiem plynnie czytac na glos, zapominam nazwiska osob mi znajomych,
      przekrecam wyrazy mimo ze doskonale znam ich znaczenie, nie uwazam sie ani za
      lenia, ani za sciemniacza...
    • Gość: Sylka Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 20:47
      Mylisz sie i to bardzo.Poczytaj więcej lektury na ten temat i dopiero sie
      wypowiadaj.A najlepiej by było jak byś nic nie pisał(a)!!!
    • Gość: Pani X Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 21:02
      Chciałam powiedzieć,że jestem dyslektykiem.Właśnie skończyłam ogólniak,a o
      (swojej)dysleksji dowiedziałam sie dopiero w zeszłym roku(a dokładnie koniec 2
      klasy).Jak to możliwe ze nauczyciele nie zauwarzyli tego ani w podstawówce,ani
      w gimnazjum.To ja zdecydowałam zrobić sobie test w poradni PPP i tam sie
      dowiedziałam.I to nie jest tylko wina rodziców ale i (przedewszystkim)
      nauczycieli.Bo chyba każdy powinien sie kapnąć żę jest coś nie tak jeśli 5-
      klasista nie umiem płynnie czytać,robi dużo błędów,ma kiepskie oceny-mimo że
      sie uczy itd.-coś jest nie tak
      • grzesiek0000 Re: Do Pani X - prosze o pomoc 15.05.05, 13:43
        Jestem uczniem 1 klasy LO , w LO pisalismy dyktando moje wypadlo prawie
        najgorzej , zeszyt mam caly zamazany czaerwonym dlugopisem nuaczycielki , bo
        bledy a ja sie ucze! Chce sie wybrac do psychologa , zrobic sobie jakies testy
        itp. tylko boje sie ze w przyszlosci bede miec w papierach wpisane ze mam
        DYSLEKSJE i trudnosc ze znalezieniem pracy. Prosze o pomoc o rady co mam robic?
        • ak0071 Re: Do Pani X - prosze o pomoc 17.05.05, 10:07
          kup sobie ortofrajdę ok 60 pln, ekstra program do ćwiczeń ortografii dla
          dyslektyków, inny niż wszystkie tego rodzaju.
          Zainteresuj się też dwoma programami Dyslektyk II i Sposób na dysleksje ( można
          kupić dwa razem taniej), to mogą ćwiczyć nawet ci co nie mają dysleksji.
          Kłopoty z ortografią, jeżeli dobrze znasz zasady pisowni, mogą być związane z
          dysleksją albo brakiem wprawy. Warto zainwestować w te programy, pomagają nie
          tylko w ortografii. Ania K.
    • Gość: Justynka Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 20.05.05, 21:36
      moj kolega poszedl do poradni i ot tak dostal te papiery na dyslekcje a ja wiem
      ze go stac dobrze napisac, tyle ze nigdy nie cwiczyl ortografii itp, a papierki
      zdobyl tylko po to by na maturze nie uwzgledniali bledow... ale coz z papierow,
      jak nie cwiczy, zyjac w przeswiadczeniu że papiery ma to nie musi cwiczyc,
      jesli w zyciu mu nieraz sprawi sobie problemy i wstyd w pracy, albo np piszac
      dziecku usprawieTliwienie... ;]
    • Gość: spalaczka Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.elk.mm.pl 24.08.05, 13:07
      mam dysleksje, papiery tez mam. Co z tego przecoez dalej sie tego wstydze.
      Zawszw zmajrza sie ludzie ktorzy mi powiedza ze jestem glupia dlatego o moim
      problemi wiedza tylko przyjaciele i nauczyciele. Tak naprawde to niektorzy
      nauczyciele ignoruja moj problem bo nie rozumieja jak mozna robic takie bledy.
      Przeraza mnie fakt ze egzaminator krory bedzie sprawdzal moja mature tez tego w
      pelni nie zrozumie bo skad niby ma wiedziec? Z papierow o ktore tyle krzyku?!
      To tylko suche slowa ktore ni9e oddaja tego co przezywa dyslektyk. A co do
      leczenia nigdy takowego nie otrzymalam. Dysleksje potwierdzona mam od 5 klasy
      podstawowki a to co osiagnelam do tej pory zawdzieczam tyklo sobie bo zaczelam
      uzo czytac. I nie wyobrazam sobie ze ktos mnie moze nazwac leniem lub
      sciemniaczem dlatego ze nie potrafie pisac, czytac i uczyc sie tak szybko jak
      inni.
      • Gość: lakszmi Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 21:12
        jestem nauczycielak polsiego i tez mam dyskelsje niestety nidgy nie badano mnie pod tym katem o swojej innosci dowiedzialm sie na studiach i to na 5 roku przypadkiem kiedy jedna z profesorow z metodyki zobaczyla moje pismo nie jestem leniem w swoim zyciu przeczytalam tysiace ksiazek jestem zawzieta do tego stopnia ze ksiazke grubosci ok. 300 stron czytam w ciagu jednego dnia ale zawdzieczam to sama sobie ze szkoly podstawoej pamietam tylko ciagle wysmiewanie polonistki z mojego pisma wiec na litosc bosla nie generalizujcie nie kady dyslektyk to nie zawsze len!!!
      • Gość: Tom Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.mir.gdynia.pl / *.mir.gdynia.pl 02.09.05, 11:52
        Nie kazdy dyslektyk to ściemniecz i leń, sam posiadam papiery i zaświadczenia
        ze zdiagnozowaną dysleksją i dysortografią. Uczyłem sie faktycznie wolniej niz
        inni ale co z tego, obecnie koncze pisac swoją prace doktorską i pomimo ze
        szkoła podstawowa i średnia pod względem tolerancji na moją niedoskonałość nie
        była najlepsza to znalazłem sobie działke w nauce gdzie moge realizowac to co
        lubie.a tak na marginesie to komputery sa dla dyslektyków wybawieniam.
        Pozdrawiam wszystkich, którzy też beda musieli walczyć ze swoją dysleksją do
        konca życia.
    • Gość: aga Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.met.pl 21.09.05, 18:03
      ja mialam na początku podstawówki dysgrafię, dysleksję i dysortografię...
      cięzko pracowałam(codziennie)..i dziś po niczym nie ma śladu od wielu lat..
      normalnie nauczylam sie czytac..itp
      jak mama dzis mi o tym mówi pamiętam to jak przez mgłę;)
      życzę wszystkim szczęścia w walce z dys..
      ale pamiętajcie o kinezjologii, o której wcześniej juz pisałam:)
      ruch najlepiej wpływa na mózg..
      więc warto spróbowac
      moja mama jest psychologiem..i od niedawna kinezjologiem.. to stało się jej
      pasją..
      prowadzi w ten sposób wiele dzieci, jak i również dorosłych..
      efekty są rewelacyjne
      ćwiczenia kinezjologiczne wpływają też świetnie na lepszę koncentrację, pismo(w
      przypadku dysgrafii i nie tylko), a przedewszystkim wspomaga lepszą integrację
      półkul mózgowych.
      • Gość: przyszły inżynier Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 22:27
        Agnieszko, proszę Cię napisz na czym polegają takie ćwiczenia. Może jakiś przykład. Jestem tego bardzo ciekawa. A gdzie znaleźć kinezjologa? trzeba mieć tam jakieś skierowanie? Od kogo je odebrać?
        Nie chcę mieć dysleksji :( bo mi wstyd
        • Gość: Aga Re: do przyszłego inrzyniera IP: *.met.pl 21.10.05, 14:13
          Ale tu nie ma się czego wstydzić..dużo ludzi ma dysleksję, ale mozna ją leczyc.
          Kinezjologia jest "młodą" dziedziną nauki w naszym kraju..i niestety
          kinezjologów jest dość mało i mało ludzi o tym słyszało, ale zapewniam że daje
          efekty:] Moja mama jest kinezjologiem.
          podaj swojego maila to sie jakoś skontaktujemy..
      • Gość: przyszły inżynier Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 23:33
        Jeszcze jedno małe pytanko. Co to jest pismo supełkowe? Czy to technika pisania polegająca na łączeniu liter? W taki sposób to w ogóle się pisze. Więc nie wiem co mam przez to rozumieć.
        Też mam orzeczenie o dysleksji. Myślałam, czy może nauczyciele nie chcą mnie za bardzo oszczędzić. Może wcale nie mam bo przecież umiem ładnie pisać jak się bardzo postaram. Ortografię też znam a kiedy dowiedziałam się, że mam dysleksję zaczęłam robić więcej błędów. Dopiero na studiach to się zmieniło. Koledzy śmiali się z moich błędów. Nie robili tego w jakiś nie przyjemny sposób ale zawstydziłam się tym felerem. Myślę, że to może być moja wina, że za mało ćwiczę. Kiedy ktoś ma problemy powinien więcej ćwiczyć. Kiedy się zmobilizowałam moja ortografia przestała sprawiać jakiekolwiek problemy.
        Jednak kiedy czytałam wasze wypowiedzi zauważyłam parę podobieństw.
        Gubię litery. Czasami coś źle przepisuję. Cztery dni poprawiałam projekt zaliczeniowy z pewnego przedmiotu, ponieważ za każdym razem, kiedy go sprawdzałam okazywało się, że źle przesunęłam przecinek w jakiejś liczbie, gdzieś o zero za dużo o zero za mało. Widzę, że macie podobne problemy do moich. Myślałam, że może to mieć związek z czymś innym, że może po prostu taka jestem. Mnie także mylą się strony, więc za każdym razem, kiedy mam skręcić, robię w powietrzu ruch ręką, tak jakbym miała pisać i tak poznaję kierunki.
        Przekręcam wyrazy. Mam dobry słuch, ale źle dekoduję to, co usłyszę. Po parokrotnym powtórzeniu w myślach, usłyszanej frazy dochodzi do mnie, co dana osoba mogła powiedzieć naprawdę. Moje otoczenie czasami wykorzystuje to przeciwko mnie. Próbują mi wcisnąć, że mówili coś innego niż ja zrozumiałam. W końcu sama nie wiem co było naprawdę mimo, że jestem o tym przekonana w 100% :( Ciężcy ludzie, robią mi wodę z mózgu.
        Miewam problemy z wysławianiem się. Brakuje mi słów. Zacinam się. Nie chcę się jąkać, więc mówię, mówię a potem nagle przerywam i zastanawiam się jakiego słowa użyć. Jak za długo się zastanawim a mój rozmówca też nie może odgadnąć brakującego wyrazu porzucam myśl i mówię „Mniejsza wiesz, o co chodzi.” :) Myślę, że mimo to ludzie mnie akceptują i widzą to jako moją zabawną wadę. Ale niektórzy, na którym bardziej mi zależy uciekają ode mnie, bo mnie nie rozumieją. Jak mają mnie rozumieć skoro nie umiem im wyjaśnić? Nie umiem im tego wyjaśnić, że nie jestem dziwna tylko słowa mi uciekają. A może to jest dziwne :( a może powinnam więcej czytać.
        Może mają rację, że to nie jest tak. Przecież nie jest ze mną aż tak źle. Może jestem na pewnej granicy. Nie lubię mieć taryf ulgowych. Jestem taka Zosia Samosia. Lubię wszystko zrobić sama bez pomocy. Mam satysfakcję, że nie oszukuję nie zrzynam, nie pozwalam za siebie obić projektów.
        Ale najgorszym moim utrapieniem jest częste skreślania. Napiszę słowo, które zaraz skreślę, a potem pisze to samo, czasem żeby znów skreślić.
        • zuchna Dyslektycy (i ich rodzice)! 02.10.05, 17:43
          Przyszły inżynierze! No, uszy do góry! Tak myśl o sobie, jak piszesz pod koniec
          listu: "Nie jest ze mną źle. Nie oszukuję i nie zrzynam. Ludzie mnie akceptują.
          Nie lubię taryf ulgowych dla siebie". Tak Ci powiem, jak mówię moim
          gimnazjalistom i licealistom (a uczę polskiego): walisz byki jeden za drugim?
          gubią ci się akapity, marginesy i myśli, które były w głowie? piszesz na
          początku zdania o kole, a na końcu o wole? NO TO CO? Liczy się dla mnie Twoja
          praca - ona pokazuje, kim jesteś. Ważne, że działasz- czytasz książki, myślisz
          i dyskutujesz dorzecznie, poprawiasz teksty, tworzysz je sama. Geniuszami się
          nie zajmuję - znajdą sobie drogę beze mnie. A tych, świetnych w pisaniu, co się
          z Ciebie śmieją, miej w nosie! Jakbyśmy się przejmowały tymi, co nas palcem
          wytykają, tobyśmy już siwe były. Piszesz, że są tacy, co prędziutko potrafią
          wykorzystać Twoją wadę? Bo to taki gatunek istot! Gdybyś była niewidoma, też by
          to szybko wykorzystali. Gwiżdż na nich. Nie możemy zadowolić wszystkich swoją
          osobą. Nie dostajesz piątek z wszystkich przedmiotów na swoich studiach?
          Wierzę, że nie jest to dla Ciebie powód do dramatu, bo nie piszesz o tym. A dla
          rodziców moich dyslektyków - jest to dramat nie do przejścia: "On ma na
          świadectwie tylko tróję z polskiego!" No to co? Świat mu się wali? Chyba tylko
          wtedy, gdy rodzice mu to wpajają. Przecież, na litość, nie zostanie filologiem.
          Do klasy humanistycznej też nie musi gnać, skoro jest niepisaty (no bo - po
          prostu jest i tyle). A jeśli musi (bo szaleńczo chce) - to też mu pozwólmy
          złożyć podanie do takiej klasy - a nuż się dostanie. Niech się uodporni na to,
          że ma niższe oceny z prac pisemnych, i ma taką satysfakcję, o jakiej Ty
          piszesz, "przyszły inżynierze" - satysfakcję z własnej roboty.
          Przeczytajmy, co napisał tu jeden z dyslektyków (czy też jego rodzic): "zrobiło
          się normalnie, kiedy skończyłem szkoły i zacząłem studiować" - gość przestał
          żyć problemem! Zamiast poświęcać się pilęgnowaniu swego kłopotu, poświęcił się
          studiowaniu. NIE WIERZĘ, żeby jakikolwiek dyslektyk gimnazjalny czy licealny
          (bo z takimi mam do czynienia) zjechał do oceny dostatecznej z polskiego na
          świadectwie, skoro jest w pełni sprawny intelektualnie (cudów nie oczekuję) i
          pracowity! I słów na wiatr nie rzucam, bo pracuję w szkole, w której się
          wysokie wymagania ludziom stawia.
          Przyjmijmy - dyslektycy, rodzice i nauczyciele - opinię z poradni ze spokojem i
          przeświadczeniem: będziemy pracować. Tym bardziej, że zaczynamy mieć w swoim
          otoczeniu 25% ludzi młodych z opiniami.
    • Gość: Maciek82a Dorosły dyslektyk IP: *.speednet.com.pl / 83.238.141.* 25.11.05, 23:23
      Czy może mi ktoś napisać czy będąc w wieku 23 lat jest sens podejmować
      jakiekolwiek działania w celu leczenia dysleksji ??? Czytając artykuły o
      dysleksji zauważyłem, że wszędzie podkreśla się że im wczesniejsze jest
      wykrycie u dziecka, że jest dyslektykiem tym daje większe szanse na uporanie
      się z tym problemem. W żadnym artykule w tym serwisie nie znalazłem informacji
      dotyczących dorosłych dyslektyków. Chciałbym sie dowiedzieć głównie to czy
      jakiekolwiek działania mogą przynieść jakikolwiek skutek a jeśli tak to gdzie
      moge się skierować z tym problemem ?
      • Gość: aj100 Re: Dorosły dyslektyk IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 26.11.05, 17:36
        Dysleksji się nie leczy, bo dysleksja nie jest chorobą. Jest to jednak problem
        całego życia. Poprzez odpowiednie ćwiczenia można zminimalizować trudności z nią
        związane. Warto podjąć pracę nad sobą w każdym wieku, choć prawdą jest, że u
        małych dzieci ćwiczenia przynoszą szybsze efekty.
        W zależności od przyczyn trudności wykonuje się odpowiedni rodzaj ćwiczeń.
        Więcej na ten temat:
        www.modnopole.pl/dysleksja/dyslek.htm
    • Gość: Amy To wcale nie jest takie łatwe jak niektórzy sądzą! IP: *.it-net.pl 08.12.05, 18:34
      W 3 klasie podstawówki miałam robione testy i okazało się że mam dysgrafię. Od
      tej pory przez 8 lat chodziłam na zajęcia które niby miały mi pomóc - nic z
      tego! Miałam zadania typu "powiedz co mają te słowa wspólnego" albo "ułóż
      obrazek z klocków". Teraz jestem w 2 liceum i nauczyciele się często irytują że
      po prostu nie są w stanie mnie odczytać i wszędzie słyszę "przecież wystarczy
      iść na zajęcia" "jakbyś chodziła to byś miała lepsze pismo" a na moje
      tłumaczenie że chodziłam 8 lat i nic mi nie dało poza ciągłą opinią "duże
      zdolności językowe, problemy z przedmiotami ścisłymi etc." kwitują "pewnie się
      nie starałaś!" Wiecej, uważają że sobie ułatwiam pracę i że wszystkie historie
      że nie można mnie odczytać to zwykła sztuczka!

      Maturę wprawdzie będę mogła zdawać w oddzielnej sali, z nieco innymi kryteriami
      i z pisaniem na komputerze ale klasa się buntuje że to przecież nieuczciwe!
      Czyli z jednej strony jak będe pisac normalne wypracowania, sprawdziany,
      referaty to nikt mnie nie odczyta, a z drugiej,klasa i niektórzy nauczciele
      uważają że pisanie na komputerze oznacza że napewno będę oszukiwać, poprawiać
      wypracowania itp. i celowo zaniżają mi oceny!
      Więc niby co mam robić?
      • aj100 Re: To wcale nie jest takie łatwe jak niektórzy s 23.12.05, 12:07
        Wszystko zależy od przyczyny nieczytelnego pisma spowodowanego dysgrafią. Inne
        ćwiczenia są dla osób, które piszą nieczytelnie z powodu braku kontroli nad
        tonusem mięśniowym (czyli mają problem z regulacją napięcia mięśniowego),
        inaczej ćwiczy się, jeśli problemy z pismem wiążą się z brakiem koordynacji
        ręka-oko.
        Zadania, które wykonywałaś, nie mają nic wspólnego z przezwyciężaniem dysgrafii.
        Jeśli będę wiedzieć więcej o przyczynach, mogę zaproponować odpowiednie ćwiczenia.
    • Gość: kasias Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.pilicka.com.pl 21.09.07, 15:04
      kiedyś nie było dyslekcji ,bo rodzice aż tak nie wymyślali problemów
      i chorób dzieciom,tylko po prostu kazali im się uczyć a nie
      ułatwiali życie,,a teraz jest pełno dzieciaków kalek
      życiowych ,których rodzice bronią przed każdym problemem, zamiast
      nauczyć dziecko się z nim zmierzyć i rozwiązać.
      Jednym słowem każdy dyslektyk po prostu żartobliwie mówiąc -dawno
      wpierdel nie dostał tylko mu się wymyśla chorobę
      • Gość: akaai Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.wroclaw.mm.pl 09.11.07, 21:59
        Skoro tak twierdzisz,to ja pójdę dalej.KIedyś nie było nowotworów
        więc ci co go mają to poprostu byli za bardzo rozpieszczani brakiem
        czarnej ospy,cholery i braku wojen ,wycieli by ich wszystkich a tak
        udają że są nieszczęśliwi. DYSLEKSJA ISTNIEJE tak jak nowotwór.A
        twojemu dziecku współczuję przyszłej mamy!!!!!!
    • Gość: agi Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.07, 09:13
      trzeba isc do poradni
    • Gość: patka Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: 87.239.199.* 11.11.07, 00:49

      moze i tak...ALE jak narazie to zaprszam na:

      allegro.pl/show_item.php?item=266587188
      • truecolors Re: Co warto wiedzieć o dysleksji 21.03.08, 11:24
        a ja zapraszam na warsztaty informacyjne: www.mem.waw.pl/index.php?section=dla_rodzicow2

        Polecam gorąco korektę dysleksji metodą Davisa. Daje świetne efekty. Co zarówno ja, jak i mój syn możemy potwierdzić.
    • Gość: noHuman Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: 91.189.216.* 04.08.08, 18:44
      Obawiam się że to prawda, "95% dyslektyków to lenie i ściemniacze"

      Lenistwo nie istnieje !! jest tylko brak motywacji do pracy jak twierdzi mój "doktorek" ;]

      Trzeba być zdrowo rąbniętym żeby pracować wiele godzin dziennie aby zamiast --1 dostać zwykłe 1, bardzo się starać żeby "za zaszyt" dostać --2 zamiast 1 ..... Kto normalny pracowałby przez miesiące-lata po 1-4godzin dziennie żeby jakiś mający go za lenia i ściemniacza postawił 3 ;] ,chyba tylko to 5% w porywach


      Rozumiem że jeśli Ktoś miał jakąś lekką dysleksje i swoją cięszką pracą oraz niejednokrotnie z pomocą "pasa taty" przezwyciążył swoje ograniczenia teraz czuje rażącą niesprawiedliwość kiedy ktoś inny dostanie papierek ... to naturalne, ludzkie i żałosne w gróncie rzeczy ale tak to w 95% jest .... 95% tych co burzą się z powodu papierków doznali przemocy fizycznej lub psychicznej z powodu swoich trudności w nauce, taki efekt fali (jak w wojsku)
    • r.emik Re: Co warto wiedzieć o dysleksji 12.01.16, 13:31
      Powiedział ktoś, kto o dysleksji nie ma zielonego pojęcia. I jedyny sposób, żeby zmienił zdanie to urodzenie mu/jej się dziecka z dysleksją, czego oczywiście nikomu nie życzę. Dziwne jest też to, że temat przyciąga osoby, które nigdy z dysleksją nie miały do czynienia. To tak jakby na temat choroby i samopoczucia np osoby chorej na grypę wypowiadała się osoba, która nigdy na nią nie chorowała i twierdzi, że to symulacja. Brzmi to tak samo idiotycznie, choć dysleksji nie widać. Osobiście uważam, że są to dzieci najbardziej pracowite, które najwięcej czasu poświęcają nauce, a nie żadne lenie. Lenie to są dzieci zdolne, bez problemów z nauką, którym nie chce się nauczyć na sprawdzian, albo odrabiają zadania domowe na przerwach. Dzieci z dysleksją muszą włożyć nieporównywalnie więcej wysiłku, żeby osiągnąć to, co tamtym przychodzi z łatwością. Ich przewagą jest jednak to, że od małego uczą się walczyć i radzić z porażkami. Nad niepowodzeniami, które dzieci zdolne potrafią wpędzić w depresję, one przechodzą spokojnie i pracują nad poprawą. Potrafią też łatwiej odkryć swoje mocne strony i je rozwijać, osiągając większe sukcesy niż niezdecydowane "zdolniachy".
      A odpowiadając na pytanie: co warto wiedzieć o dysleksji: należy zachować spokój, pomagać dziecku, ale nie robiąc za niego zadania tylko pomagać zrozumieć, pracować systematycznie, chwalić za sukcesy i nie wyolbrzymiać porażek, uczyć samodzielności, uczyć samodzielności i jeszcze raz uczyć samodzielności.
      ---------
      szlafroki damskie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka