Dodaj do ulubionych

Studniówki

21.01.02, 20:19
Jaka była studniówka w Twojej szkole? Niezapomniana, zabawna, sztywna, odjazdowa?
Możesz przeczytać, co mówią o swoich studniówkach bracia Golec i dwójka tegorocznych maturzystów:
www.gazeta.pl/alfa/artykul.jsp?xx=654956&dzial=03059885
Obserwuj wątek
    • Gość: Frodo ile wypiliście na swoich studniówkach? IP: 209.114.223.* 21.01.02, 23:09
      To było chlanie, nie?
      • piotr.l Re: ile wypiliście na swoich studniówkach? 30.01.02, 10:11
        ja osobiście nic, ale inni pomimo zakazów wypili średnio 0,25 l na łeb (na
        każdego chłopak czy dziewczyna). Nauczyciele całkowicie to olali...
      • Gość: hitler Re: ile wypiliście na swoich studniówkach? IP: *.schunter.etc.tu-bs.de 02.02.02, 20:55
        o matko boska ogrodowska...
        drazliwy temat:
        "film mi sie urwal, nie pamietam niczego..."
        • Gość: j Re: ile wypiliście na swoich studniówkach? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.02, 22:40
          moja studniowka byla w hotelu Forum... były 2 sale- w jednej nauczyciele i
          klasy 4c i 4h, w drugiej reszta... dlatego też my mieliśmy ubaw... duzo wodki..
          a koło 1-szej już przestali się ludzie cackać i na fajki nie chodzili do kibal
          tylko na sali palili......
    • Gość: Maestro Re: Studniówki IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 21.01.02, 23:33
      Było to trochę lat temu - tak z 27 - TECHNIKUM GEODEZYJNE w Żelechowie.W
      tamtych czasach było nie do pomyślenia wino czy szampan,ale i tak się coś
      tam "małego" zorganizowało.Impreza była w szkole - "bufet" na korytarzu a
      zabawa w sali gimnastycznej do samego rana.Kolega ze stancji Wojtek był ze
      swoją dziewczyną a ja z jego siostrą.Jakieś tańce (czytaj podrygi)
      były,pewnie "Lalka" - Wojtka siostra wymęczyła się ze mną - ale
      studniówka "została zaliczona".Druga część imprezy po krótkim śnie była już "na
      stancji" normalna.Pamiętam było wino AQULLA ROSSA chyba to tak się
      pisze.Wspomnienia pozostały i chyba była to jedna z lepszych imprez jak nie
      najlepsza w tamtych czasach.Grał prawdziwy zespół z nie jakieś "mechaniki".
    • Gość: 1982 Studniówka w stanie wojennym IP: 172.28.252.* 22.01.02, 00:57
      Wcale nie była smutna czy martyrologiczna. CHodziłam do liceum im. JAna
      Zamoyskiego w Warszawie. Zdawałam maturę w 1982 roku. Wtedy było to naprawdę
      dobre i - jakby się teraz powiedziało - elitarne liceum.
      MIeliśmy świetnych nauczycieli, z klasą, z ogromną wiedzą, nietuzinkowych -
      prof. Ewa Jędrzejewska - matematyczka (miała tak silną osobowośc, że nawet na
      imprezach i balangach potrafiliśmy opwiadać historie o niej godzinami, tak nas
      nauczyła matematyki, że zadania na maturze - w mat-fizie, były na poziomie
      ostatniego poprawkowego terminu u Jędrzejewskiej), prof. Bronisława Ginter,
      prof. Urszula Golnik, prof. Dobrosława (?) Gawor, śp. prof. Maciej Jenike, śp.
      prof. Alina Kulińska, prof. Foks, niezapomniana prof. Helena Szypszak i tylu
      innych...
      A na studniówce kabaret - taka była tradycja, że pisało się teksty już od
      września, zwalnialiśmy się z lekcji, komitet autorski tworzył w bólach i męce.
      Akcja kabaretu rozgrywała się w piekle - jak oryginalnie, prawda :)
      CIenkie aluzyjki (tak nam się wtedy wydawało), zadowolenie psorów, aprobata na
      polityczne aluzje, no cóz Zamoyski zawsze był nieco prawicową szkoła,
      zadowolenie , nostalgia i rozmarzenie w oczach szacownego i nobliwego mocno
      grona wychowanków (Zamoyski był kiedyś szkoła męską, kobiety dopuszczono do
      nauki w tym gmachu chyba dopiero po wojnie - drugiej).
      A po studniówce impreza w domu jednego z kolegów, śpieszyliśmy się wszyscy do
      Józefowa, bo godzina policyjna i takie tam inne (koledzy uczyli mnie pić
      spirytus z małych kieliszków - nie przykładałam się do nauki, do dziś nie
      potrafię wypić czystego spirytusu...). Rano na stacji, wracając do Warszawy,
      piliśmy szampana z butelki i wydawało nam się to z lekka obrazoburcze i niezbyt
      na miejscu. I WSZYSCY byliśmy tacy strasznie trzeźwi i porządni! Ale i tak się
      świetnie wtedy bawiłam! KAżdemu z nas wydawało się, że świat do nas należy,
      chociaż nie było żadnych przesłanek do takiego myślenia zimą przełomu 1981/82.
      No cóż - lepiej być młodym...
      Pozdrawiam moją klasę IV b z Zamoyskiego, rocznik maturalny 1982.
      I wszystkich innych Zamoyszczaków oczywiście także!
      • Gość: jolla Re: Studniówka w stanie wojennym IP: *.uni-math.gwdg.de 07.05.02, 00:22
        Milo poczytac, choc to juz 20 lat minelo... ze w tym
        samym czasie
        tak samo swietnie i tak samo podobnie bawiono sie w
        innych zakatkach Polski, w tymze niezapomnianym 1982.
        Podobnie "piekielko" , podobne przygotowania, podobne
        postudniowkowe
        ...wyczekiwanie do 6 (godz.policyjna). Niezapomniany,
        ten 1982... :)
        • Gość: 1982 Re: Studniówka w stanie wojennym IP: *.vpn.gazeta.pl 07.05.02, 02:25
          Tak, bylo sie wtedy pieknym i mlodym, wlasciwie bez problemow i specjalnych
          nadziei na przyszlosc ...
          A na wrzesien montujemy spotkanie calego rocznika maturzystow 1982
          mam nadzieje Jolla, ze tez bede sie swietnie bawic
          pozdrawiam
          • Gość: jolla Re: Studniówka w stanie wojennym IP: *.uni-math.gwdg.de 16.05.02, 20:48
            Gość portalu: 1982 napisał(a):

            > A na wrzesien montujemy spotkanie calego rocznika
            maturzystow 1982
            > mam nadzieje Jolla, ze tez bede sie swietnie bawic

            Oj, niestety nie. Nie ma w planach wspolnego spotkania, a
            szkoda. Porozjezdzalismy sie troche; albo brak na miejscu
            ducha przewodniego. Zycze nowych niezapomnianych wrazen!

    • ixtlilto Re: Studniówki 22.01.02, 18:27
      Jeszcze Ci nie powiem, gdy bede ja juz miala za soba to dam znac :)
      Ale jedno wiem- nie bedzie sztywno! :)

      pozdroofka, Ixtlilto
    • Gość: Ginny Re: Studniówki IP: *.net.bialystok.pl 23.01.02, 17:06
      Sztywno nie było. Było bosko! Alkohol w ilościach nader umiarkowanych, muzyka
      znośna i taka niepowtarzalna atmosfera. Bawiliśmy się dobrze i nawet byliśmy
      jakoś bardziej zintegrowani niż na codzień. Żal,że to już po...
      • Gość: --anka-- Re: Studniówki IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.01.02, 21:55
        juz tydzien po, ale jestem nadal pod wrazeniem, niessamowita atmosfera pzy
        zerowym spozyciu, nauczyciele na wysokim poziomie, my -uczniowie nie moglismy
        zostac w tyle, muzyka znosna, nawet zespol sie spisal. Program? podobno na
        wysokim poziomie, oplacalo sie tracic na niego nerwy, wyklocac sie o
        najdrobniejszy szczegol i wizje rezyserska vs aktorska, smiech na wysokim
        poziomie, bo i temat wyjatkowy: nowa matura, matura stara, maturka pomostowa-
        tylko nasz rocznik mogl sobie na takie spostrzezenia pozwolic, bo tylko nas to
        dotyczylo.
        co z tego, ze sama, bawilam sie wspaniale
    • Gość: bontu Re: Studniówki IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 27.01.02, 12:12
      Czy to prawda, że Liceum im. Górskiego nie organizuje w tym roku studniówki?
    • Gość: Hania Re: Studniówki IP: 195.224.164.* 28.01.02, 14:54
      ja mialam pewien problem jakies pol roku przed studniowka, skad tu wziasc
      faceta na studniowke? W koncu ojciec mi zalatwil takiego jednego poete. Impreza
      byla w szkole, Liceum nr 1 w Szczecinie, zero alkoholu, od 18ej do 6ej i dzieki
      temu, ze nie bylo ani kropli alkoholu jakos dotrwalismy. Pozdro dla wszystkich
      z IVf, klasa maturalna 1994 roku. To byla klasa za poszerzonym angielskim.
      • Gość: Kasia Re: Studniówki IP: 10.33.40.* 29.01.02, 11:22
        Witam witam absolwentke szczecinskiej "Jedynki".
        Moj rocznik -(matura 1997),byl pierwszym w historii szkoly, ktory na sto dni prze matura bawil sie poza murami
        szkolnymi.
        Przezywalismy wielkie zdenerwowanie i bylismy podekscytowani nieziemsko, bo ten pierwszy bal byl niejako
        krokiem w doroslosc - pierwsza wieczorowa sukienka, wreszcie spedzilam cala noc poza domem i moi rodzice nie
        mieli pretensji! Poloneza zatanczylam z kolega z klasy, uszczesliwionym, ze jego partnerka - pani od PO sie nie
        stawila. Pamietam jak sie zastanawialam, kogo by tu zabrac ze soba - i w koncu poszlam sama, teraz uwazam,
        ze dobrze zrobilam, bo zabawa byla szampanska! Pamietam, ze przed wejsciem na zbawe bylismy kontrolowani
        przez ochroniarzy - czy nie wnosimy alkholu, hehehe, ktore to kontrolowanie nic nie dalo - jak ktos chcial sie
        napic to znalazl na to sposob.

    • Gość: magda Re: Studniówki IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 21:16
      jaka była moja? szalona....babska klasa więc temat studniówkowy wałkowany już
      od września. główny problem- brak facetów.kilka pomniejszych- ciuch, makijaż ,
      kosmetyczka- momentami stawało się to już nudne. w sumie i tak większość z nas
      poszła bez partnera, ale myślę że byli niepotrzebni bo zabawa była setna.całe
      zamieszanie ze strojami też szybko zapomniane bo w zamieszaniu zabawy makijaże
      szybko spłynęły. my raczej trzeźwi, nauczyciele mniej ale zachowali
      klasę.Bawiliśmy sie super- oczywiście wspólnie z gronem p. które ukazało nam
      swoje nowe oblicze-bardziej ludzkie. wspomnienia na całe życie....
      • Gość: Quesso Re: Studniówki IP: 158.75.53.* 31.01.02, 01:17
        Moja była ponad 2 tygodnie temu. Niektórzy pili inni nie [ja nie]. Stwierdzić
        muszę, że: była za droga- gdy 300 osób da po 120zł to można było zorganizować
        coś więcej niż zylce ostygłe chyba w kieliszkach, czy milimetrowej wielkości
        paszteciki... [były też 3 dania ciepłe- ble] ;muzyka była do chrzanu! Grał
        zespół złorzony z 2 kejbordzistów i wokalistki, oczywiście discopolo rules,
        kilka razy dali coś z płyt ale znowu jakieś techno, słowem shit. Chyba
        zapomieli, że abiturięci przybyli na studniówkę to nie tylko imprezowicze
        łażący od klubu do klubu. Chciałem Rocka! Mimo wszystko było to niezapomniane
        przeżycie...
        • Gość: Izabela Re: Studniówki IP: 157.25.130.* 01.02.02, 11:11
          Gość portalu: Quesso napisał(a):

          złorzony
          abiturięci

          Jak Ty dziecko zdasz maturę z taką ortografią...
          • Gość: Irc-a Jak Ty dziecko zdasz maturę z taką ortografią... IP: 172.28.252.* 03.02.02, 20:36
            Gość portalu: Izabela napisał(a):

            > Gość portalu: Quesso napisał(a):
            >
            > złorzony
            > abiturięci
            >
            > Jak Ty dziecko zdasz maturę z taką ortografią...

            NA pewno jest dyslektykiem :) A teraz papiery o dyslekcji uwazgledniaja na maturze
            A poza tym - zupelnie inaczej pisze sie z kalwiatury - slowo - bardziej
            fonetycznie, a inaczej na papierze - coz sila tradycji i przyzwyczajen - papier
            domaga sie ortografii!
            pozdrawiam


            • Gość: Izabela Re: Jak Ty dziecko zdasz maturę z taką ortografią... IP: 157.25.130.* 04.02.02, 11:39
              Gość portalu: Irc-a napisał(a):

              > NA pewno jest dyslektykiem :) A teraz papiery o dyslekcji uwazgledniaja na matu
              > rze
              > A poza tym - zupelnie inaczej pisze sie z kalwiatury - slowo - bardziej
              > fonetycznie, a inaczej na papierze - coz sila tradycji i przyzwyczajen - papier
              >
              > domaga sie ortografii!
              > pozdrawiam

              Toteż ja nie ze złośliwości, jeno z troski. Rozpoznanie dysleksji, dysgrafii i
              dysortografii to dłuższa zabawa a z tym uznawaniem też różnie bywa. I - słowo -
              osobiście nie mam problemu z odróżnieniem długopisu od klawiatury:)
              • Gość: Quesso Re: Jak Ty dziecko zdasz maturę z taką ortografią... IP: 158.75.53.* 25.02.02, 23:24
                Gość portalu: Izabela napisał(a):

                > Gość portalu: Irc-a napisał(a):
                >
                > > NA pewno jest dyslektykiem :) A teraz papiery o dyslekcji uwazgledniaja na
                > matu
                > > rze
                > > A poza tym - zupelnie inaczej pisze sie z kalwiatury - slowo - bardziej
                > > fonetycznie, a inaczej na papierze - coz sila tradycji i przyzwyczajen - p
                > apier
                > >
                > > domaga sie ortografii!
                > > pozdrawiam
                >
                > Toteż ja nie ze złośliwości, jeno z troski. Rozpoznanie dysleksji, dysgrafii i
                > dysortografii to dłuższa zabawa a z tym uznawaniem też różnie bywa. I - słowo -
                >
                > osobiście nie mam problemu z odróżnieniem długopisu od klawiatury:)


                Jestem dysortografem :P
    • Gość: Ixtlilto Re: Studniówki IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.02.02, 20:27
      totalny odjazd! Genialna zabawa, wspaniali ludzie, niesamowita muza, gorąca
      atmosfera, CZAD!!!!
    • Gość: Mikey Re: Studniówki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.02, 21:59
      a mnie dziwi jedno: presja otoczenia, aby przyjść z jakąś osobą towarzyszącą
      ja najpierw chciałem iść sam, bo nie mam dziewczyny i nie widzę sensu w
      płaceniu 160, aby przyjść z byle kim
      myślałem, że będzie kool, że będą jakieś wolne i ładne dziewczyny, które
      również przyjdą same
      jakoś szybko zorientowałem się, że tak raczej nie będzie, że większość
      przyjdzie w parach i pewnie nie będzie nic do roboty
      nie rozumiem, dlaczego ludzie wydają tyle kasy tylko po to, aby pokazać się z
      pierwszą ładniejszą dziewczyną
      czy to aż takie ważne?

      gdy ludzie pytali mnie z kim idę na studnię i słyszeli, że idę sam, najczęściej
      mówili coś w stylu: "no co ty, czemu nie zaprosisz Beaty?"
      to mnie strasznie denerwowało
      za każdym razem musiałem tłumaczyć, że chcę iść SAM
      czułem się jakby osoba, z którą idę, określała moją wartość...
      to dziwne
      dlaczego tak jest?
      po co kładzie się taki nacisk na tak błahą sprawę?

      musze powiedzieć, że w końcu idę na studnię z moją dosyć bliską koleżanką z
      podstawówki z Łodzi, ale tak naprawdę cieszyłbym się na tę imprezę w takim
      samym stopniu, gdybym szedł sam
    • Gość: Mikey Re: Studniówki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.02, 22:36
      wczoraj miałem studnię i muszę powiedzieć, że było po prostu kooooooooool
      przez cały czas wszyscy, również nauczyciele, bawili się na maxa bez żadnego
      alko
      no a nasza szopka była po prostu wymiatająca
      nigdy tego nie zapomnę...
    • Gość: kujonek Re: Studniówki IP: 192.168.5.* 12.02.02, 15:43
      a ja nie poszedlem i nie zaluje, to nie jest zdecydowanie impreza dla samotncyh
      osob
      • Gość: JAH Re: Studniówki IP: *.pl 27.02.02, 17:22
        Nie wiem dlaczego nie byłeś na własnej studniówce i czy powodem nie zjawienia
        się tam było tylko to że nie miałeś z kim iść ale wiem jedno masz czego
        żałować.Studniówka to jedyny bal w swoim rodzaju nie sc na studniowke to znaczy
        nie chodzic do liceum,technikum tylko do zawodówki. Przemyśl bo już za rok masz
        okazję się na studniówę wybrać. Ja nawet nie myślałemm żeby nie iść na
        studniówkę. Ale trudno nie łam się napewno poświęciłeś czas na internet i ci to
        wyszło na dobre poznałeś kogoś cz coś!!!

        Dziękuję i do zobaczenia na ekranie TV (TVN sobota 11:30)

        JAH
        • Gość: Mikey Re: Studniówki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 00:17
          Gość portalu: JAH napisał(a):

          > Dziękuję i do zobaczenia na ekranie TV (TVN sobota 11:30)
          >
          > JAH

          a co sie dzieje o w sobotę o 1130?
          • Gość: hawai Re: Studniówki IP: *.toya.net.pl 20.03.02, 19:47
            jak bylo? bylo ok , nieco drogo ale dobra integracja znauczycielami moze
            przyniesc efekty na maturze...alkoholu lalo sie duzo choc obylo sie bez
            urwanych filmow...ogolnie przyjemna impreza choc szczerze mowiac wole sobie
            pojsc na normalne copiatkowe wyjscie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka