Gość: Stahoo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.02.06, 11:39
Witam administratorów i forumowiczów!
Problem dotyczy rezydentnego wirusa sektora startowego - FEINTa.
Jest to ponoć niegroźny wirus, ale jednak potrafi narobić wiele
nieprzyjemności - jak choćby tak zmienić tablicę partycji, że stają się one
niedostępne (dane z nich do odzyskania dopiero po mozolnej odbudowie tabeli
partycji lub najłatwiej poprzez przeskanowanie dysku programem do
odzyskiwania danych).
Wirus przechodzi na dyskietki i infekuje każdy komputer, do którego zostanie
włożona dyskietka. Miałem też przypadek takiej zmiany tabeli partycji w boot
sectorze, że komputer po restarcie nie wykrył żadnej partycji, ani nawet
sektora startowego i po prostu nie uruchomił się.
Wirus nie jest uciążliwy w trakcie codziennego użyutkowania komputera, ale
czasem daje o sobie znać - wtedy sypie się wszystko - od systemu, aż po
strukturę dysku - a więc tabula rasa - i wszystko najpierw trzeba odzyskać, a
potem tworzyć od nowa.
Problem w tym, że wirus dopisuje się do dyskietek, a z dyskietek wchodzi znów
do sektora startowego - a więc problem z założenia musi powtarzać się co
jakiś czas.
Programy antywirusowe wykrywają FEINTa, ale jeszcze nie znalazłem nic, co by
go skutecznie usunęło. Wiadomo, że zwykły przeciętne programy nie usuną
niczego z bootsectora, bo jest on w użyciu. Kiedy natomiast podłączam dysk do
innego systemu, natychmiast zainfekowany zostaje "świeży" (drugi) dysk - a
więc zamiast usunąć problem - powielam go.
PROSZĘ O RADĘ I POMOC w rozwiązaniu problemu, bo zmęczyło już mnie używanie
co jakiś czas narzędzi dyskowych, przerabianie low-lewel-format, zakładanie
partycji, odbudowywanie MBR itd.
Bardzo proszę o wskazanie skutecznego sposobu usunięcia tego paskudztwa.
Wszelkie sugestie najlepiej proszę przesłać na wskazany adres e-mail.
stahosky@interia.pl
DZIĘKUJĘ i pozdrawiam
Stahoo