Dodaj do ulubionych

kryzys u Marysi i Arturka........

17.11.09, 11:35

nie poznałam pana wczoraj:)
Obserwuj wątek
    • chantal10 Re: kryzys u Marysi i Arturka........ 17.11.09, 11:52
      Ale dobrze prawił, wódki bym mu jeszcze polała :)
      • chantal10 Re: kryzys u Marysi i Arturka........ 17.11.09, 11:53
        Aha - i zimny wzrok Santa Maryji kiedy Artur jej robił wyrzuty - bezcenny :D
        Myślałam, że z kanapy spadnę; jak ciele się na niego patrzyła i jedno oko
        większe od drugiego miała :D
        • paskudek1 Re: kryzys u Marysi i Arturka........ 17.11.09, 11:58
          kurcze powiedzcie coś więcej bo przegapiłam:(
          • idasierpniowa28 Re: kryzys u Marysi i Arturka........ 17.11.09, 12:28
            paskudek1 napisała:

            > kurcze powiedzcie coś więcej bo przegapiłam:(

            Zaczeło się od tego, że kumpel Artura na browar wyciągnął. Artur tak się niby
            wzbraniał, krygował, az tamten mu pojechał, że pantoflarz się zrobił ;) No i
            Arturek ciut naprany do domu wrócił i zaczął Maryi " wytykać" jej miłosierdzie,
            że Radosza w szpitalu odwiedzała, no to teraz mają. A Marychnę tak to wzburzyło
            ( tylko nie wiem co, czy podpity mąż, czy kilka słów prawdy) że aż go,
            nieszczęśnika z łóżka wykopała, co by w samotności trzeźwiał :D
        • Gość: ja Re: kryzys u Marysi i Arturka........ IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.09, 11:59
          masz racje,Maryja myslala,ze zawsze bedzie tak slodko...a Artur juz
          sie ocknal z tej milosci.A moze faktycznie Radosz ma swoj udzial w
          poczeciu Basi?jazda sie dopiero zacznie jak pojawi sie nowa pani
          kardiolog...
          • romanska.3463 Re: kryzys u Marysi i Arturka........ 17.11.09, 12:40
            a mnie rozwala fryzurka Maryjki ;-) może Arturka też (przecież na tę ulizaną
            grzyweczkę spiętą spineczką nie da się na trzeżwo patrzeć)
    • Gość: martella Re: kryzys u Marysi i Arturka........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 12:37
      Liczę zatem na panią kardiolog. Szczypta pikanterii we wczorajszym
      odcinku jak najbardziej ok. Tylko, że dziś Artur przycwałuje z
      bukietem kwiatów w zębach, zrehabilituje się wyręczając Maryję, może
      i kąpiel w pianie jej przygotuje. Na to, że tam wejdzie nie liczę,
      bo film za wcześnie nadają.
      Jedno mnie jeszcze "zmartwiło". Chłopaki po pracy w pogotowiu, renia
      w trakcie przyjmowania w przychodni. Wszyscy ciumkają nad małą. A co
      z myciem rąk?
    • bonnie75 Re: kryzys u Marysi i Arturka........ 17.11.09, 14:20
      Eeee tam, po pijaku to kazdy facet taki odwazny sie robi. Ale niech no tylko
      ranek zawita - bedzie sie kajal, przepraszal i peki roz pod stopy zoneczki
      rzucal, zarzekajac, ze juz nigdy w zyciu ...
      • saimirka Re: kryzys u Marysi i Arturka........ 17.11.09, 17:34
        i dobrze, przynajmniej odrobina faceta z niego wyszła :D
        wiecznie słodko az do wyrzygu
        • iskierka40 saimirka 17.11.09, 22:51

          jak mi sie nie wytłumaczysz to dostaniesz w dupe ode mnie!:D:D
          na maila prosze o wyjasnienia!ty juz wiesz jakie,szybciutko:)
          • lika78 Re: saimirka 18.11.09, 12:14
            bardzo nienaturalna ta zmiana nastawienia, osobowości i sposobu
            bycia. przekombinowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka