Dodaj do ulubionych

Star Trek Sex

24.08.10, 15:54
Czyli... żaden! :D

Jak każdy fan wie, prawdziwy ST sex to krótka burza zmysłów poprzedzona grą wstępną w rodzaju uwolnienia partnera/partnerki z opresji Romulans albo Ferengis, ewentualnie rozpadem jakiejś tam galaktyki w Delta Quadrant ;)

I od razu cięcie do następnej sceny! Na YT są tuziny filmów poświęconych temu pojęciu, polecam... nic Wam nie drgnie ;)))

[img]https://4.bp.blogspot.com/_rS8cZ6un1YY/SZo9Tj-J8xI/AAAAAAAABJI/eBsvxDVN9bc/s400/uhura_titgrab.jpg[/img]

PS. Ok, w serii Enterprise bywa gorąco ;)
Obserwuj wątek
    • jedzoslaw Re: Star Trek Sex 26.08.10, 17:52
      No właśnie, one wszystkie w tych miniówach, ale seksu mało :) Za to w TNG
      Reginald Barclay miał erotyczne fantazje na temat Deanny Troi ;)
      • twardycukierek Re: Star Trek Sex 27.08.10, 10:28
        Innuendos i podbiegi są, tak ;) potem amerykańska pruderia wchodzi do akcji :D
        Co do Troi, organicznie jej nie znoszę, dostaję betazoidalnej wysypki na jej widok, dźwięk etc... ;/
        • jedzoslaw Re: Star Trek Sex 27.08.10, 18:15
          Dlaczego nie lubisz Deany? Ja akurat ją bardzo lubiłem za te piękne czarne oczy :)

          Innuenda są, a jeśli ich nie ma to i tak niejeden się doszukiwał takowych :) Na
          przykład ci:
          www.youtube.com/watch?v=W-WA90u0f0Y&feature=channel
          • twardycukierek Re: Star Trek Sex 29.08.10, 16:06
            Mój drogi, z urody to niech Ci się podoba ;)))) mnie drażni jej charakter w
            serii: albo mówi rzeczy, które są, łagodnie wyraziwszy bloody obvious, albo nic
            nie wie. Klasyką jest jej tekst: 'wyczuwam jakiś niepokój' albo 'on nie mówi
            całej prawdy'... co każdy widz już sam dawno zrozumiał, będąc zwykłym śmiertelnym :D

            PS. Jej uroda też misie nie podoba! :D Zabij mnie.

            No właśnie, są... ale jakoś nigdy nic więcej się nie dzieje. Bo to nie jest HBO ;)
            • stary_zgred1 Re: Star Trek Sex 30.08.10, 21:44
              Deanna zawsze wydawała mi się strasznie głupiutka. Takoż jej absztyfikant -
              Riker. Co nie zmieniało faktu że laski na niego leciały. Może lubiły brodatych i
              zarośniętych?
              A nawiązując do seksualności w star Treku - to prawdziwe cuda zaczynają się
              dziać gdy do głosu dochodzą zboczeni fani serii:
              brittanyksduh.livejournal.com/978.html
              • twardycukierek Re: Star Trek Sex 01.09.10, 16:27
                No właśnie, mnie też. :) Riker jest ok, ale blednie, jak każdy mężczyzna, przy Picardzie ;))

                Link niestety w pracy mi się nie otwiera...
                • crazy.berserker Re: Star Trek Sex 01.09.10, 18:02
                  Kapitan Picard rządził :) A żeby zostać w temacie: Voltaire - Sexy Data tango:
                  Tekst linka
                  • stary_zgred1 Re: Star Trek Sex 01.09.10, 18:15
                    Crazy - przecudną pieśń linkujesz :) Uwielbiam Voltaire'a :)
                  • wei.wu.wei Re: Star Trek Sex 06.09.10, 02:40
                    Love, sex i słoneczko

                    oraz oszalała na gorąco
            • martishia7 Re: Star Trek Sex 07.09.10, 20:59
              Mnie do pasji doprowadzał jej głos - niezoperowany trzeci migdał, ot co.
              • twardycukierek Re: Star Trek Sex 30.09.10, 15:48
                O, to też! I jej nos...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka