Dodaj do ulubionych

Edyta Jungowska w Klanie

04.02.11, 19:07
Powtarzam się, ale nie mogę nic poradzić, że ta postać mi zgrzyta. Jungowska w roli "przyjaciółki" Elżbiety, infantylnej 40-tki udającej 20-tkę. Matylda też była poszukiwaczką wrażeń, lekko zgorzkniałą, ale jakoś bardziej na miejscu. Czemu ma służyć ta dziwna znajomość zawarta podczas joggingu? Albo to małżeństwo wkrada się w łaski Chojnickich, żeby doprowadzić do jakiejś afery (Indie) - jak Miron z Agnieszką, albo Edyta J. wzięła kredyt ostatnio.
Obserwuj wątek
    • Gość: monika Re: Edyta Jungowska w Klanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 19:50
      Dla mnie ta postać i przyjaźń Chojnickiej z nią jest zwyczajnie niewiarygodna. Już sam fakt, ze oto Elżbieta poznaje nagle jakiegoś faceta podczas joggingu zaprzyjaźnia sie od razu z nim i jego żoną jest niemożliwa. Ludzie w dojrzałym wieku naprawdę tak szybko nie zawierają nowych przyjaźni, a na pewno nie toczy sie to w tak błyskawicznym tempie. A tu rach ciach wielka przyjaźń, wspólne kolacyjki, Jungowska wysiaduje w domu na Sadybie, wspólna wyprawa do Indii, eee. Chyba, że owo małżeństwo okaże sie np para złodziei co w Indiach okradnie Chojnickich ze wszystkiego;)
      A Jungowska jest manieryczna i gra fatalnie.
      • Gość: Zenia Re: Edyta Jungowska w Klanie IP: *.versanet.de 04.02.11, 20:21
        Jungowska to jest dobra ale tylko w roli rozhisteryzowanej siostry Bozenki w NDiNZ.
        • mmk9 Re: Edyta Jungowska w Klanie 04.02.11, 20:46
          Gość portalu: Zenia napisał(a):

          > Jungowska to jest dobra ale tylko w roli rozhisteryzowanej siostry Bozenki w ND
          > iNZ.

          Dopóki się wierzy, że świadomie taką gra i potrafi takze inaczej
          • Gość: Zenia Re: Edyta Jungowska w Klanie IP: *.versanet.de 04.02.11, 21:00
            No wiec wlasnie...
            • qpiska Re: Edyta Jungowska w Klanie 04.02.11, 21:36
              Mnie też wpienia :)
              W ogóle cały ten wątek z joggingową przyjaźnią naciągany do granic możliwości.
          • Gość: kasza-lot Re: Edyta Jungowska w Klanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 00:26
            mmk9 napisała:
            > Gość portalu: Zenia napisał(a):
            > > Jungowska to jest dobra ale tylko w roli rozhisteryzowanej siostry Bozenk
            > i w ND
            > > iNZ.

            > Dopóki się wierzy, że świadomie taką gra i potrafi takze inaczej

            Spoko, potrafi, to dobra, "rasowa" aktorka. Trzeba było zobaczyć ją w "Pigmalionie", gdzie zagrała z polską czołówką - Englertem, Nowickim, Seniuk i dała radę z nadwyżką. Albo z Machulskim i Jandą w "Od czasu do czasu".
            Kiedyś zresztą identyczne wątpliwości miałem w stosunku do Jandy, która od "Człowieka z marmuru" począwszy grała same histeryczki. Aż zobaczyłem ją u Sabo w "Mefisto" z Brandauerem. Co prawda rólka była niewielka, ale Janda dystyngowana jak prawdziwa arystokratka.
            To, że obie - Jungowska i Janda mają trochę egzaltowaną naturę, to chyba fakt, ale rzemiosło aktorskie opanowały bardzo dobrze i potrafią również zagrać role kompletnie różne od własnej osobowości.
            • Gość: kasza-lot Re: Edyta Jungowska w Klanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 00:33
              Aha, zapomniałem dodać, że postać, którą Jungowska dostała w Klanie też wydaje mi się sztucznie przyszyta, a cały wątek niewiarygodny. I jeśli nawet scxenarzysci wykombinowali cos takiego, że ma z tego wyniknąć jakaś emocjonująca historia (afera, wypadek itp.) to samo wprowadzenie tych ludzi w znajomość z Chojnickimi jest mało przekonujące. Gdyby jeszcze jakieś inne okoliczności, ale przebieżka po parku?
              • Gość: kia Re: Edyta Jungowska w Klanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 19:32
                Mnie się tam podoba gdy 40 latka nie robi z siebie matrony tylko zachowuje młodzieńczy wigor:p
                Ale prawdą jest że one jako przyjaciółki nie pasują zupełnie do siebie. Jungowska szalona, a Elżunia spokojna i poważna kobieta. Taka przyjaźń chyba by się nie sprawdziła.
                • Gość: Kasza-lot Re: Edyta Jungowska w Klanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 20:29
                  Są różne mechanizmy sympatii i przyjaźni. Radosne odkrywanie siebie w kimś innym, to przyciąganie się podobieństw. Dostrzeganie w kimś innym cech, których samemu się nie ma, a chciałoby się mieć - to przyciąganie się przeciwieństw. Jest też coś takiego jak "wspólnota losu" czyli wspólnie przeżyte niezwykłe sytuacje, specyficzne okoliczności, a wreszcie także "to coś" czyli jakieś nieuchwytne powody, dla których ludzie lubią się nawzajem. Trudno powiedzieć jaki "mechanizm" powstania zażyłości wybrali scenarzyści "Klanu", bo żadnego wyraziście nie ukazali. Ale czy w serialu musi wszystko być poukładane i logiczne? Wystarczy, że "autor tak chciał". :)))
            • Gość: the_accidental Re: IP: *.toya.net.pl 05.02.11, 11:36
              No i kiedyś jeszcze - Konstancja Mozart w Amadeuszu w Teatrze TV.
              • zielonamysz Re: 05.02.11, 16:38
                Swietna byla w takiej adaptacji opowiadania Maupassanta, w Baryleczce.
    • bonnie75 Re: Edyta Jungowska w Klanie 04.02.11, 22:30
      Ech...ja niestety nic nie poradze, ale nie znosze jej strasznie. I to zadna grana przez nia postac mi nie lezy, czy to Bozenka z Ndiz, czy pani z reklamy odswiezaczy powietrza, czy tez rzeczona przyjaciolka Elzuni. Slusznie ktos juz ja wyzej okreslil - histeryczka jak fix! :-) Gdy ja widze na ekranie - sama sie robie jakas nerwowa! :-)
      • Gość: ola Re: Edyta Jungowska w Klanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 10:00
        Poruszono tutaj kwestię gry Jungowskiej, porównując Ją do Jandy, zgadzam sie obie panie mają podobną technikę aktorską, obie upierają się, iż jest to świadome, jednak na scenie czy w filmie temu zaprzeczają. Janda idealnie gra histeryczki, ale rola Modrzejewskiej, czy nawet ta w reżyserowanym przez siebie serialu "Męskie- żeńskie" ukazały, że tak to w nią wrosło, że inaczej nie potrafi, stało się to już manierą, nie do opanowania. Jungowska ma zdecydowanie mniejszy dorobek, jej grę oprócz schematycznego "Na dobre...", mogę oceniać tylko na podstawie teatru telewizji i paru wizyt w warszawskich teatrach (niestety występuje w takich, których repertuar wybitnie mi nie odpowiada) i niestety pokazała, że każdą rolę, zarówno dramatyczną jak i komediową opiera na swym chcarakterystycznym śmiechopłaczu (drażni mnie to niezmiernie) i częstym zakrywaniu twarzy rękami, ewentualnie krzyku z wykonywaniem obu tych czynności jednocześnie. Krystyna Janda jest uznaną Aktorką, więc Jej krytyka i widzowie wybaczą wszystko, Jungowska chyba, aż tak dobrze mieć nie będzie.
    • argentea Re: Edyta Jungowska w Klanie 07.02.11, 13:41
      Albo scenarzysci wprowadza wątek swingujacych par. Ale to juz bylo w Na Wspolnej.
      • Gość: ;p Re: Edyta Jungowska w Klanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.02.11, 11:10
        Ale w Na Durnej Adam z Weroniką nie pociągnęli wątku, a kto wie może Knorr się skusi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka