Dodaj do ulubionych

Star Trek a... łysienie

24.04.11, 18:34
Jean-Luc Picard, dr. Zimmerman, Reginald Barclay... Co ich łączy? Ano pewien męski problem: łysienie. Jak to możliwe, że w XXIV wieku, kiedy to medycyna potrafiła już choćby naprawiać złamane kręgosłupy nie potrafiono zaradzić tej jednej z najstarszych męskich przypadłości ? Chyba, że uznamy, iż taki np. Picard celowo pozwolił sobie na nieleczenie łysienia, bo taki styl po prostu mu się podobał?
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Star Trek a... łysienie 25.04.11, 15:05
      Urokiem Kapitan Picard byla zdecydowanie Jego fryzura:)
      Poza tym w dalekiej przyszlosci medycyna mogla wiele ale jednak nie wszystko...
      • jedzoslaw Re: Star Trek a... łysienie 25.04.11, 15:59
        Nie wierzę, że nie mogła temu zaradzić :)
    • tibarngirl Re: Star Trek a... łysienie 26.05.11, 21:50
      Na katar / przeziębienie też nie mieli antidotum :)
      Może w XXIV w uznano, że mężczyzn łysina nie szpeci, więc leczyć ją to jak leczyć kogoś z koloru oczu, przypadłość jak przypadłość?
    • daslicht Re: Star Trek a... łysienie 28.05.11, 16:43
      Zapytano o to Gene'a Roddenberry'ego - czy w tych czasach nie wynaleziono już jakiegoś środku. Gene odpowiedział, że w tych czasach nikt nie zwraca na to uwagi.
      • tibarngirl Re: Star Trek a... łysienie 18.08.13, 21:37
        Czyżby zmiana standardów piękna???
        [nie mówię, że łysy mężczyzna nie może być przystojny, lecz przyznacie, że raczej promuje się by panowie kupowali szampon przeciwko wypadaniu włosów niż aby godzili się z faktem. Może z chwilą wypadnięcia wynalazku Fenicjan z obiegu przestano wmawiać ludziom, że pewne rzeczy związane z wyglądem są "must have" i przestano ludzkość męczyć nimi?]
    • odczepcie_sie Re: Star Trek a... łysienie 03.06.16, 13:40
      Widocznie w przyszłości ludzie mają poważniejsze problemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka