Gość: madi
IP: *.15-1.cable.virginmedia.com
04.10.11, 12:20
Czy tylko mnie, ten ich pozal się boze, romans doprowadza do szału? Te rozwleczone konwerscje w jakichs knajpach i ciagle wywracanie oczami... Matko swieta! Scenarzysci naprawdę nie maja pomysłu na ten watek. I ta upierdliwa Agata, wiecznie jęczca czy ona nie rozumie, ze jej obiek uczuć ma dziecko i zaledwie kilka miesiecy temu stracił zonę? Ciagle tylko marudzi, ze za mało się angazuje, ze ona chce to, czy tamto... Jest strasznie egzaltowana, rozpieszczona panienka, ktora na dodatek, wszystkimi szczegolami swego zycia intymnego dzieli się z matka, ojczymem, kolezanka matki i pewnie jeszcze taksowkarzem, fryzjerka i dentystka. Masakra! I Jacek kozia d..., facet b ez jaj. Jak Malgosia sie rozplacze, to jej oieca, ze Agate pusci w trabe, a jak Agatka sie rozklei, to zaraz sie bierze za wychowywanie corki. Miota sie i ewidentnie mysli, ta czescia ciaa w spodiniach.
Tak, nie mam dzis wiekszych zmartwien.