Dodaj do ulubionych

Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia

01.02.12, 20:50
Chyba w żadnym innym serialu nie ma tak nudnych, nijakich i bez wyrazu postaci. Poza tym większość z nich jest cholernie irytująca (np. ta Ukrainka z tym dzieckiem, matka tego burmistrza do wszystkiego się wpieprzajaca i wiele innych), a wygłaszane dialogi są często strasznie sztywne. Żaden bohater nie wnosi jakiegokolwiek humoru, błyskotliwości, luzu czy czegokolwiek co miałoby choćby jakiś związek z nazwą serialu. Mam wrażenie że 3/4 aktorów z nich gra po prostu na siłę. W dodatku niektóre wątki ciągną się jak guma od majtek. Pani Łepkowska, kończ waść wstydu oszczędz.
Obserwuj wątek
    • justynabal Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 02.02.12, 07:00
      Wczoraj zastanawiałam się dokladnie nad tym samym. Próbowałam "wyszukać" w pamięci jakąkolwiek postac, która byłaby taka normalna... życiowa... żywa wręcz. Same sztuczne postacie.
      • olylejdi_1 Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 02.02.12, 11:04
        "Żaden bohater nie wnosi jakiegokolwiek humoru" -Jola i jej rodzice :) Szczególnie miny mamusi na kolejne pomysły córeczki ....
        • justynabal Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 02.02.12, 12:06
          Taki był zakładany cel- moim zdaniem- to jednak śmieszne na siłę.
      • gazeta_mi_placi Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 02.02.12, 12:59
        Pokaż polski serial w którym są "życiowe" postacie.
        • nioma Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 02.02.12, 14:00
          Rodzinka.pl
        • Gość: jamjam Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: 109.95.200.* 11.02.12, 20:01
          Rodzinka.pl
      • Gość: jaIja Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: *.tarnow.mm.pl 02.02.12, 19:51
        serial ten oglądam chyba tylo z przyzwyczajenia, ale rzeczywiście poczucia humoru to nikt tam nie ma, wszyscy jak kołki u płotu, a szczegolnie denerwuje mnie:
        Martusia-rozchwytywana przez byłego, aktualnego itp>
        Magda- totalnie bez własnego życia, nawet jak chłop przyjedzie z Ameryki, ona to chyba nie pracuje , nie uczy sie już, tylko łazi za tym gowniarzem , który już sie dawno temu znudził jej flegmatyczną osobowością
        • gazeta_mi_placi Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 02.02.12, 20:27
          Pracuje. Po pracy zajmuje się Gniewoszem. Ty tylko pracujesz i nic ponad to?
          • Gość: jaIja Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: *.tarnow.mm.pl 02.02.12, 21:59
            pracuje, ale nie trace czasu na jakiegos gowniarza!!!
            • Gość: ja Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: *.tomaszow.mm.pl 04.02.12, 23:09
              No no, pojechałaś teraz.... A wiesz, ja pracuję w szkole, na co dzień zajmuję się ponad 100 takich "gó...arzy" - mniej lub bardziej problemowych, a po pracy bardzo często pozostaję w kontakcie z uczniami i ich rodzicami. I wyobraź sobie - mam życie prywatne, męża, 2 dzieci. Pomoc ludziom uważam za cos naturalnego, normalnego. I wiesz co, chciałabym, aby kiedyś, gdyby mój syn (nie daj Boże) znalazł sie w sytuacji takiej jak Gniewosz, miał przy sobie taką "flegmatyczną Madzię"... A Ty? Co wolałabyś dla swojego dziecka w tak trudnej sytuacji życiowej? Ulicę, narkotykli, kradzieże, czy kogoś nawet obcego, ale komu zależałoby na dziecku jako na człowieku?
              • Gość: gośc 111 Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: *.tarnow.mm.pl 05.02.12, 18:37
                co to za szkoła, że jeszcze po lekcjach zawracasz głowę dzieciom i ich rodzicom?? pewnie mają cię dość....
                • Gość: ja Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: *.tomaszow.mm.pl 06.02.12, 15:45
                  A widzisz, i tu też sie mylisz...:). To nie ja zawracam głowę dzieciom i rodzicom, tylko ONI mnie. Zaznaczam, że nigdy bez wyraźnej potrzeby. Po prostu życie jest życiem i sytuacje czasem wymagają konsultacji poza lekcjami. Praca nauczyciela to POWOŁANIE - znasz ten termin??? A to obliguje do dyspozycyjności dłużej niż 5-6 godzin dzienie. Bo widzisz... dziecko, to "żywy materiał" i nie da sie zaszufladkować w 7 godzinnym wymiarze czasu.
                  Zdziwiłbyś się, jak bardzo mają mnie ci uczniowie i rodzice "dosyć"... Oj, bardzo byś sie zdziwił...
                  Miłego dnia. Pozdrawiam!
          • Gość: R Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 01:29
            Ja mam pytanie odnośnie pracy Magdy. Dawno temu, po tym jak dostała pracę u ojca tego chłopaka Natalii (imienia nie pamiętam) mówiła, że jest asystentką, wydaje mi się, że facet którego pracuje jest prawnikiem czy kimś tak. Tylko, że ona zamiast wygladać elegancko, nosić garsonki, koszule itd. non stop chodzi do pracy w dżinsach i bluzie:/ gdzie ona w końcu pracuje?
    • czekolada72 Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 02.02.12, 15:40
      Wg mnie burmistrz jest calkiem zyciowa postacia, ale ja mam skrzywienie, bo wyjatkowo lubie tego aktora :))
      • gazeta_mi_placi Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 02.02.12, 20:28
        Jest seksownym mężczyzną.
        • Gość: jaIja Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: *.tarnow.mm.pl 02.02.12, 21:59
          a ty chyba gejem (na pewno)
          • Gość: b Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: *.147.230.252.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.02.12, 18:59
            We wczorajszym odcinku Kaja weszła wreszcie w posiadanie domu, ogrodu i całego wyposażenia tegoż domu należącego przed śmiercią do pani Nadii! To ja się pytam - skąd Kaja miała ogromną sumę na podatek spadkowy!? Jako osoba obca jest w grupie w której obowiązuje ogromny podatek! Mam w rodzinie notariusza, zerknął raz i drugi na ten telewizyjny spadek i oświadczył, że to jest tak około .....dziesiąt tysięcy! Tego podatku!
            • Gość: nika Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: *.CNet.Gawex.PL 04.02.12, 11:32
              To ja się pytam
              > - skąd Kaja miała ogromną sumę na podatek spadkowy!?

              Z tego samego miejsca co Paweł Zduński na mieszkanie w samym centrum Warszawy i Hanka Mostowiak na mieszkanie w Sopocie, po którego sprzedazy kupiła mieszkanie z olbrzymim tarasem w stolicy.
              • myszka1969 Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 04.02.12, 21:37
                No ale scenarzyści nie muszą nas chyba wciągać w zawiłości podatkowe swoich bohaterów?;)
                Ktoś tu pisła, że watki ciagna sie jak guma od majtek...wg mnie zupełnie nie, mnie najbardziej przeszkadza, że jak człowiek nie obejrzy chocby jednego odcinka juz nie wiadomo co sie stało...ewidentnie brakuje tu streszczeń...Poza tym denerwuje mnie pewne schematyczność niektorych sytuacji...co prawda ma być z założenia szczęsliwie ale to chyba nie znaczy banalnie czy przewidywalnie?...
                Ale ogólnie uważam, że scenariszu bardzo dobry- przeciez wątek redakcji Marty jest bardzo oryginalny, bardzo mnie tez ciekawi wątek Kajtka (strasznie rezolutnych chlopiec), jego mamy i taty- homoseksualisty wraz z jego przyjacielem.
                Wątek Janka- wyprowadzacza psów-PIERWSZORZĘDNY :)... i jego akcja sprzątania po psach super :)..żoneczka Jolunia choc z lekka humorzasta tez bardzo fajna- bardzo sympatyczna z nich para:)
                Dziwi mnie tylko dlaczego tak nienaturalnie jest pokazany wątek burmistrza i jego fałszywego oskarżenia??? :((..Przeciez to jest az irytujące, że mozna tak się nic nie bronic w takiej sytuacji!..I to, że on i tak jest szczęsliwym człowiekiem na łonie rodziny...strasznie to przeszłodzone i nierealne...
            • gazeta_mi_placi Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 04.02.12, 23:50
              Może jej rodzice zaciągnęli kredyt? Może Kaja sama wzięła pożyczkę? Nie znam się, ale skoro to duży majątek to bank raczej nie bałby się pożyczyć choćby pod zastaw owego domu.
              • Gość: b Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: *.182.110.87.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.02.12, 10:46
                Żaden bank nie pożyczyłby Kai pieniędzy bo nie ma żadnych dochodów! Jest bezrobotna! A zwróciłam na to uwagę bo jak się ciągnie wątek Kai i jej spadku to i sprawy prawne muszą być zgodne z rzeczywistością! Daleka znajoma moich rodziców odziedziczyła po przyjaciółce willę z ogrodem w Podkowie Leśnej i podatek spadkowy wyniósł 100 tysięcy! Znajoma spadek odrzuciła bo w żaden sposób nie zgromadziła wymaganych pieniędzy! Ja się nie czepiam ale prawo jest prawem nawet w telenoweli i nie można czegoś wymyślać ot tak sobie!
                • gazeta_mi_placi Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 05.02.12, 22:18
                  Ale pożyczkę można też wziąć pod zastaw nieruchomości, zaś Kaja jest właścicielką willi po Pani Nadii, dla banku chyba to wystarczające zabezpieczenie, prawda?
                  • enewa Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 08.02.12, 22:47
                    nie
            • ania7718 Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 05.02.12, 11:20
              Ojciec Kaji mówił, że Piotr Walawski za wszystko zapłacił.
              • Gość: b Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: *.180.49.128.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.02.12, 13:33
                Zapłacił za notariusza i wpis do księgi wieczystej! To zupełnie co innego niż podatek!
                • monia515 Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 05.02.12, 19:54
                  Wszystkie opłaty, w tym podatek, płaci się u notariusza. Więc skoro Piotr poniósł koszty notariusza, to znaczy, że zapłacił całość.
                  • myszka1969 Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 05.02.12, 21:08
                    Zapewne tak bo jak ojciec kupował mi mieszkanie tez nie musiałam potem płacic żadnego podatku.

                    Ze też kurcze ten problem Was najbardziej frapuje ::)
                    • pluskotka Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 14.02.12, 14:22
                      myszka1969 napisała:
                      > Zapewne tak bo jak ojciec kupował mi mieszkanie tez nie musiałam potem płacic ż
                      > adnego podatku.
                      > Ze też kurcze ten problem Was najbardziej frapuje ::)

                      Bo to darowizna od bardzo bliskiej osoby, więc nie zapłaciłaś.
                • Gość: Nika Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: *.CNet.Gawex.PL 10.02.12, 11:25
                  Scenarzyści nie mają pojęcia o nieruchomościach, ojciec Kai był pod wrażeniem, ze Piotr zapłacił NAWET za odpis księgi wieczystej. Tymczasem w każdym sądzie w kraju kosztuje to 30 złotych....
                  • gazeta_mi_placi Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 10.02.12, 15:25
                    Może nie znają kwoty odpisów (ja na przykład nie znam, napisałbyś mi że kosztuje 1000zł też bym uwierzyła).
    • deczko Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 08.02.12, 22:41
      Ogladam ten serial i zgoda, tam wszyscy sa na maksa odrealnieni i maja problemy z dupy. Jedyna normalna postacia wydaje sie byc ojciec Kaji, bo o matce nie moge juz tego napisac.
      Jest calkiem normalny, ze tak powiem- ludzki.

      Cala ta rodzina Pyrkow, ojciec Kasi i jego new wife, były burmistrz i jego corunie, no i na samym swieczniku wspaniala Marta z dwoma ojcami dla malej Ewy. Marta dzieckiem w ogole sie nie zajmuje, ale w koncu nie jest to jej dziecko, tylko kochanki bylego meza!
      • myszka1969 Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 09.02.12, 01:37
        Mnie wiele wątków wciągnęło...Ostatnio bardzo podoba mi sie wątek Stefana i jego zony -Ukrainki...Mam wrazenie, ze ta rodzinka Stefana co się zwaliła mu na głowę nieźle namiesza..Żal Oksany...
        • Gość: Lena Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.12, 21:14
          ciesze sue, ze pojawia sie Ewa Zietek, mam nadzieje ze ona ten watek rozrusza.
      • gazeta_mi_placi Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 09.02.12, 21:57
        Maria Pyrka wtrąca się w życie dorosłego i zarabiającego na siebie syna, nachodzi go w mieszkaniu w którym mieszka z Patrycją.
        Nie trawi dziewczyny tylko dlatego, że jest cztery lata starsza od niego, a ona wolałaby Klarę. Ciekawe która wielodzietna matka, mająca pod opieką trójkę młodszych dzieci i własną pracę ma jeszcze czas na wpieprzanie się w życie dorosłego samodzielnego syna, taką postawę można jeszcze zrozumieć w przypadku matki jedyna, do matki wielodzietnej nie pasuje.
        I co ona ma konkretnie (poza wiekiem) do Patrycji? Że niby często Hubert zmienia dziewczyny, a sama zapomniała jak kilka miesięcy po śmierci męża z którym była przez ponad 20 lat i z którym ma piątkę dzieci jak jeszcze żałoba nie minęła chodziła na randki z tym drugim lekarzem, przyjacielem męża.
        A po co Marta tak walczyła swego czasu o opiekę nad Ewunią skoro ciągle dziecko podrzuca komuś, a to swojej matce, a to Robertowi, a to opiekunce.
        Ewunia swoją drogą bardzo spokojne dziecko, małomówne, nie przechodziło nawet buntu dwulatka, ciągle siedzi chyba w swoim pokoiku i nie zawraca domownikom głowy, bo Marta zawsze w domu ma dużo czasu na swoją pracę przy kompie czy rozmowy i kolacyjki z jej gachem.

        • myszka1969 Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 09.02.12, 22:06
          Jak to matka wtrąca sie w życie Huberta??..Przeciez sam ją oszukał, że mieszka z kumplem! A komu jak komu ale Marysi nie zarzuciałabym żadnego wscibstwa, wtrącania sie czy nachalnosci...przeciez nie robi żadnych wyrzutow Hubertowi choc moim zdaniem paprze sobie życie na własne życzenie bo miał o wiele bardziej wartościowa dziewczynę.

          co do Marty to co, nie moze miec opiekunki do dziecka??przeciez cale mnostwo pracujących małzeństw je ma...a robert w dodatku czesto jest w rozjazdach.

          Jak dla mnie wiekszosc wątków w "Bsz" jest bardzo realistyczna i naturalna a do tego ciekawie zagrana.Niektore są tylko ciut przesłodzone i wygładzone.
          • gazeta_mi_placi Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 10.02.12, 09:08
            No dobrze, nie powinien kłamać, ale jak widać słusznie chłopak przewidział, że mieszkanie z Patrycją matce się nie spodoba.
            A co ona ma do dorosłego utrzymującego się samodzielnie syna? Synek ma mieszkać i spotykać się wyłącznie z panienkami które mamusia zaakceptuje? I co ona ma konkretnego do Patrycji? Chyba ją boli to, że Patrycja jest pewna siebie, przebojowa i do tego świadoma własnej atrakcyjności.
            A Marta podrzuca to dziecka o które tyle nawalczyła się w sądzie komu popadnie, matce, Robertowi, opiekunce.
            • myszka1969 Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 10.02.12, 22:24
              A wiesz mnie sie to jednak bardzo nie podobało, że zaczął z nią mieszkać...Przeciez bardzo krotko sie znali a poza tym ledwo rozstał sie z Klarą a juz wchodzi do łózka innej dziewczynie- do tego rywalce Klary??
              Do Patrycji w sumie nic nie mam bo po tym jak wyszło na jaw to wszystko bardzo taktownie zachowuje sie wobec rodziny Huberta...
              Ale podziwiam Klarę, że nie załamała sie tym wszystkim do reszty...No moze tez dlatego, ze bardzo lubie ja i jej mamę...
              • gazeta_mi_placi Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 10.02.12, 22:29
                Ale co w tym złego? Nie byli małżeństwem, zaś i tak ich związek przetrwał długo biorąc pod uwagę to, że w dzisiejszych czas związki między nastolatkami kończą się najdalej po kilku miesiącach, a oni ze sobą byli trzy lata.
                Trudno wymagać, aby pierwsza miłość poznana w wieku 16 lat była to jedną i na zawsze, nie uważasz? Dobrze, że rozstał się dość szybko z Klarą zamiast jej miesiącami mydlić oczy i zdradzać. Przynajmniej zachował się uczciwie.
                • deczko Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 11.02.12, 10:16
                  Postac Huberta jest na maksa odrealniona. Pryszczaty kurdupel, a panny za nim sznurem?? Hello????? W dodatku, buc, klamczuch i len. Jakim cudem on odnosi jakies sukcesy na rynku muzycznym kiedy charyzmy w nim zero??
                  Ta jego nowa panna, to musi miec problemy ze soba, jesli chce z takim dupkiem zadawac.
                  Marta w ogole sie ta Ewa nie zajmuje, mysle, ze Kaja bylaby o wiele lepsza matka dla dziecka swojej siostry!
                  • myszka1969 Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 11.02.12, 12:20
                    No Marta jest jednak typem kobiety pracującej...a tez ma przeciez prace bardzo stresując- atmosfera w jej pracy bardzo wiele pozostawia do życzenia :(...straciłam ten watek jak miala zwolnic jedną z tych pracownic- chyba jej przyjaciółkę co jednak dalej pracuje...Nawet jesli jakos udało się ją utrzymac w pracy to przecxiez naprawde obrzydliwie pogrwano sobie z Martą...A słodka żmijowata Majka wiecznie podkładająca Marcie świnię?...I do tego przeciez ma tam stolek tylko po znajomosci?...Naprawde szcezrez podziwiam taka Martęk że jest w stanie w takiej pracy wytzrymac a nawet robic w niej wiele pożytecznego ale przeciez jej problemy nigdy sie nie kończą- teraz były mężulek zaczyna sobie po chamsku w jej pracy poczynać...


                    Przeciez Hubert nigdy nie byl pryszczaty!:) :)...Ja nie zuwazyłam...Faktem natomiast jestk że jak na Klarę to on był wg mnie zawsze z lekka prymitywem i prostakiem...zwłaszcza jak skumał sie z tym Kubą...:( :(
                    Ale przeciez ładnie śpiewa wiec trudno sie dziwić, że ma wzięcie u dziewczyn...
                    Jednak ten związek z Patrycja to zupełnie co innego- przeciez ona zwyczajnie moze go wykorzystywac dla wlasnej przyjemnosci jako menager zespołu...a on mogł sie w niej zauroczyc bo i starsza i ma pozycję w zespole...dlatego własnie ten związek jest dla mnie taki z lekka podejrzany a na pewno nie fair wobec Klary bo przeciez jej związke z Hubertem byl własnie zupełnie inny niz typwe związki nastolatków- trwał bardzo dlugo i był przeciez oparty na autentycznej przyjazni i partnerstwie...A tu nagle Hubek ją rzucił dla menagerki swojego zespołu! Przeciez to niepoważne i upokarzające dla Klary!
                    Związek Klary i Huberta był bardzo ładny i dziwie sie, że Hubek tak szybko go zniszczył.
                    Zresztą moja rodzona siostra byla od liceum w takim związku, potem poszła na studia ze swoim chłopakiem do jednego miasta a na koniec się pobrali...Może to mało ciekawe ale naprawde zwykle bardzo wartościowe i trwałe są takie małżeństwa.
                    • marslo55 Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 11.02.12, 12:34
                      myszka1969 napisała:
                      "Zresztą moja rodzona siostra byla od liceum w takim związku, potem poszła na studia ze swoim chłopakiem do jednego miasta a na koniec się pobrali..."
                      Nikt nie twierdzi, że licealne związki muszą się rozpadać, ale z większością tak się właśnie dzieje. Dlaczego rzucenie Klary dla menedżerki zespołu miałoby być bardziej upokarzające dla rzuconej niż związek Huberta z kimś innym? Bo nowy związek nie jest "oparty na autentycznej przyjaźni i partnerstwie"? Gdyby decyzję o nowym związku podejmowano na podstawie tego, czy z "nową" ma się bliższe relacje niż ze "starą", to nikt by się nigdy z nikim nie rozstał. Odniosłam wrażenie, że Hubert zwyczajnie znudził się Klarą i szuka teraz w związku raczej nowych emocji i przygód, a nie bliskości i poczucia bezpieczeństwa. Taka to już bucowata postać;)
                  • gazeta_mi_placi Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 11.02.12, 13:09
                    Panny zanim sznurem dopiero od kiedy zaczął karierę piosenkarza :-)
                    • Gość: nika Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia IP: *.CNet.Gawex.PL 11.02.12, 13:16
                      A zauwazcie, ze panny sznurem tez za Łukaszem z MjM, choc na razie (taki wiek) nie jest jeszcze zbyt przystojny ani męski. A leca na niego hurtem: Gabi - piękna i fajna dziewczyna, Ewa, teraz tez ta całkiem atrakcyjna koleżanka.
                      • myszka1969 Re: Bohaterowie "Barw (nie)szczęścia 11.02.12, 13:40
                        Do tego Łukaszowi do bycia przystojniakiem chyba bardzo daleko :) :)...choć chyba jest bardziej męski niż Hube?...
                    • Gość: chłop Klara IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.02.12, 09:49
                      A mnie sie Klara nie podoba. Taka ciumciowata, starajaca sie wszystkim narzucić swój pogląd, wiecznie smutna, wiecznie nieszczęśliwa. A jeszcze jak zacznie mówić, matko i córko, mozna szału dostać. Te si, te ci, te cjebie, te sjebie, ten dziecinny język, to szczebiotanie dziecięce, to kwilenie.
                      Szału można dostać. Tak mówią małe dziewczynki, a nie dziewczyny z którymi chce się być w stałym związku.
                      • myszka1969 Re: Klara 12.02.12, 10:42
                        Ja zupełnie inaczej odbieram Klarę- moim zadaniem jest bardzo inteligentna.Poza tym delikatna i wrażliwa i bardzo pomocna innym.Nie zauważyłam tez u niej jakiejs dziwacznej maniery mówienia...
                        Uważam, ze to Hubek nie był dla niej a nie odwrotnie...Pamiętam jak uczyli się do matury a on tylko stale chciał "się wyluzować"...No i jak się wyluzował to Klara przez niego matury nie zdała :(
                        • Gość: chłop Re: Klara IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.02.12, 10:56
                          myszka1969 napisała:

                          > Ja zupełnie inaczej odbieram Klarę

                          I prawidłowo, jesteś przecież kobietą. Z męskiego punktu widzenia, czyli mojego Klara jest ciumciowata. Nie byłbym z nią dłużej niż miesiąc. A matury nie zdała przez siebie. Mogła zażyć jakieś proszki uspokajające i zdać koncertowo.
                          • myszka1969 Re: Klara 12.02.12, 11:02
                            Tyle że ludzie różnie reagują na takie proszki...Zwłaszcza w tak młodym wieku i jak ich nigdy nie brali...:(
                          • gazeta_mi_placi Re: Klara 13.02.12, 17:35
                            Dokładnie.
                            Bardzo przykre, że nakryła swojego chłopaka na pocałunku z inną, ale z drugiej strony osobiście znam dziewczynę (obecnie już dorosłą i mającą własną rodzinę), która mając w domu awanturującego się ojca alkoholika oraz w dwa dni po tragicznej śmierci matki przystąpiła do matury, którą zdała.
                            Mimo że nie była prymuską jak Klara.
                            Dla mnie dziwne, że prymuska tyle lat ucząca się nie zaliczyła matury, nawet po bezsennej przepłakanej nocy.
                      • gazeta_mi_placi Re: Klara 12.02.12, 14:04
                        Klara nie sprawia wrażenia nastolatki tylko takiej 40-latki po przejściach, zero wyluzowania, taka stara maleńka.
                        • ania7718 Re: Klara 12.02.12, 15:05
                          Zważywszy że Klara musiała szybko dorosnąć to normalne. Nie miała lekkiego życia, ojciec odszedł, matka chora, musiała się z tym uporać i szybko dojrzeć do sytuacji i wcale się jej nie dziwię że taka jest. Hubert zaś miał normalną rodzinę, mógł się nacieszyć swobodą i nieodpowiedzialnością. Dzięki Klarze Hubert zaczął się uczyć i dostał się do tego samego dobrego liceum co Klara i to jej zawdzięcza bo ona mu naprawdę pomogła.
                          Z Patrycją on długo nie będzie, ona prędzej czy pózniej znajdzie sobie faceta starszego, po studiach i dobrze sytuowanego.
                          • yoka1 Klara i matura 13.02.12, 09:46
                            a z tym niezdaniem, to beznadziejnie wymyślili. Teraz, aby nie zdać to serio trzeba być ostatnim głąbem, każdy kto widział te "wybitne" testy, które trzeba wypełnić aż w 30% poprawnie wie, że to nie wymagana jest żadna super wiedza ani mega skupienie.

                            Tylko nie zaczynajcie, że rozmyślała o Hubercie, ludzie czasami ulegają wypadkom, umierają im rodzice i zdają maturę.

                            Już mogli zrobić tak, że zdała, ale nie za dobrze i nie dostała się na wymarzone studia, to byłoby bardziej wiarygodne.
                            • myszka1969 Re: Klara i matura 13.02.12, 10:21
                              A tak zrobili kompletnie niewiarygodnie a za to straszliwie dramatycznie :(:(...No bo żeby taka dobra uczennica matury nie zdała a taki leń i luzak jak Hubek zdał??...I do tego zaraz potem ją rzucił...Oczywiście miłość nie wybiera- rowniez czasu ale jednak Hubek chyba jednak powinien był się wstrzymać ze swoimi miłosnymi uniesieniami aż przynajmniej rany jego dziewczyny się zabliźnią...A z tą piosenką, ktora niby była dla Klary a okazała się dla Patrycji (a moze była dla wszystkich i dla nikogo??) to naprawdę Hubek zszedł już na samo dno :( :(
                              Za to Klara zachowała się bardzo honorowo nie przyjmując jego pieniędzy na prywatne studia skoro ją rzucił.
                              • Gość: chłop Re: Klara i matura IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.02.12, 10:54
                                myszka1969 napisała:

                                > Za to Klara zachowała się bardzo honorowo nie przyjmując jego pieniędzy na pryw
                                > atne studia skoro ją rzucił.

                                Jak taka zdolna, to powinna sobie poradzić na państwowej, prestiżowej uczelni.
                                • myszka1969 Re: Klara i matura 13.02.12, 11:20
                                  Ale przeciez nie mogła juz zdawać na państwową! Nie znam sie na tym- dawno nie jestem w wieku maturalnym ale tak było w serialu...widocznie trzeba wczesniej złozyc papiery na państwowe uczelnie a matura przeciez pomimo wielu obietnic nie zwalnia z egzaminow wstepnych na wiele uczelni...
                                  • Gość: chłop Re: Klara i matura IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.02.12, 11:27
                                    To niech poczeka. W międzyczasie trochę się douczy, zajmie matką, poszuka chłopaka.
                                    Tylko niech nie kwęka i nie ciamka. O i do logopedy mogłaby pójść!
                                    • myszka1969 Re: Klara i matura 13.02.12, 11:32
                                      No przeciez jako ambitna uczennica nie chce tracic czasu, chce sie przeniesc po semestrze na państwową...
                                      A co Ty masz do jej wymowy?? Kompletnie nic nie zauwazyłam....
                                      • Gość: chłop Re: Klara i matura IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.02.12, 11:40
                                        Już pisałem. Pieści się jak dwuletnie dziecko, do którego nie mówią rodzice normalnie, tylko szczebiocą. Jak słyszę te jej sjebie, cjebie, swiątecnije, miłoscji i takie bzdety, to mnie coś trafia.
                                        I w przełyku czuję śledzionę, sledzijonę wg Klary.
                                        • Gość: aga Re: Klara i matura IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 20:49
                                          Chłop ma rację.
                                          Tu jest coś na temat takiej maniery mówienia: forum.gazeta.pl/forum/w,10102,124369339,124369339,Dziewczece_C_.html

                                          Klara była fajna na samym początku, choć to jej "ćwierkanie" zawsze było denerwujące. Potem zrobiła się taka wiecznie sfochowana, skrzywiona i obrażona na cały świat. No i ta oblana matura! Teraz naprawdę trzeba włożyć więcej wysiłku w jej oblanie niż w zdanie;)
                                          • jaginger Re: Klara i matura 13.02.12, 21:21
                                            Dobre określenie - ćwierkanie. Irytujące bardzo.
                                            Nie potrafiłam tego określić.
                                            I myślałam, że tylko ja to słyszę.
                                      • gazeta_mi_placi Re: Klara i matura 13.02.12, 17:36
                                        Dla mnie chore i nieco nie fair ze strony matki Huberta jest to, że jego byłą dziewczynę zaprasza jakby nigdy nic do domu, a obecną dziewczynę już nie, choć siedzi w samochodzie pod domem i czeka.
                                        • myszka1969 Re: Klara i matura 14.02.12, 00:17
                                          Ależ przecież Maria nie wiedziała, że ona czeka! A taką a nie inną sytuację sprowokwał nie kto inny tylko Hubek swoim mieszkaniem "u Kuby"...:(..a wobec Klary Maria po protsu zachowuje sie naturalnie, zreszta czy aby Hubek tak naprawde kiedykolwiek otwarcie sie z nia rozstał??tylko wiecznie lawirował...z Patrycją tez, to teraz ma za swoje...choc nie powiem, dzis Hubek jak siedział nad ksiązkami po raz pierwszy sprawiał na mnie wrażenie dojrzałego faceta...Moze mu z ksiązkami do twarzy? ;)
                                          • gazeta_mi_placi Re: Klara i matura 14.02.12, 12:19
                                            >> Ależ przecież Maria nie wiedziała, że ona czeka!

                                            Wiedziała, jej ojciec zwrócił uwagę na samochód z ładną dziewczyną stojący pod domem. Hubert powiedział, że to Patrycja.
                                            Wtedy Marysia powinna powiedzieć Hubertowi, żeby weszła do domu i ją zaprosić. Sama miałam podobną sytuację, koleżanka będąc już u mnie w mieszkaniu wspomniała, że jej syn czeka w samochodzie, oczywiście go zaprosiłam (koleżanka odmówiła bo i tak zaraz miała wychodzić).
                                            Tak nakazują dobre obyczaje i podstawowe dobre wychowanie, ale widać Marysia jest dobrze wychowana wyłącznie odnośnie byłej dziewczyny Huberta.
                                            Ja osobiście bym się źle czuła gdyby matka mojego chłopaka wiedząc, że on już jest ze mną zaprasza do domu jego byłą dziewczynę, a mnie nawet na herbatę nie zaprosi.

                                            > A taką a nie inną sytuację sp
                                            > rowokwał nie kto inny tylko Hubek swoim mieszkaniem "u Kuby".

                                            Ale to nie wina Patrycji, początkowo ona w ogóle nie wiedziała nawet, że Hubert nie powiedział matce o mieszkaniu z nim, a gdy już się dowiedziała usilnie go namawiała aby jak najszybciej powiedział matce. Zachowała się wobec matki Huberta fair i była uprzejma gdy nie zaproszona matka Huberta wtargnęła jej do mieszkania ciosając kołki na głowie i nie ukrywając zbytnio swojej niechęci mimo, że to Hubert zawinił, nie ona.
                                        • Gość: R Re: Klara i matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 10:18
                                          UWAGA trochę spojlera!

                                          ze streszczeń wynika: niedługo okaże się, że Patrycja to intrygantka itp., więc Marysia jako jedyna będzie miala rację:)

                                          Może nastąpi wielki come back do Klary, tego nie wiem
                                          • gazeta_mi_placi Re: Klara i matura 14.02.12, 12:11
                                            Oj, nie....
                                            Szkoda, ta postać dodałaby trochę barwy serialowi :-) Niechęć świętej Marysi wieloródki do przebojowej dziewczyny syna, wielka szkoda, że pojadą sztampowo...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka