konwalka
17.02.12, 15:09
kogo my tu mamy?
-rozklapioną, ofartuchowaną i w postarzającej trwałej starsza panią mostowiak
rodzine kocha ponad wszytsko, jest w stanie poświęcić dla tejże ostatni odłożony grosz, robi kompoty, grzybki i ogórki, piecze i zawozi serniki
w zamian za ogromne serce i moc poświęcenia oczekuje jedynie szerokiej wiedzy o każdym dziecku, wnuku, partnerze dziecka, uzasadniajac to jednozdaniowo:ja jestem MATKA! ja mam prawo wiedzieć
zapłatą za tzw ludową mądrość, która hojnie obdarowuje każdego jest spowiedź w konfesjonale zwanym Grabiną
-wrzeszczące, rozdarte, szerokogebne kretynki w typie pani Boskiej
cóz, z klasą trzeba sie urodzić albo za cięzkie pieniadze kupic jej pozory
poza domem elegantki z torebeczką i fantazyjna chusteczką w skos, w domu przekształcaja się w prostackie, prymitywne, jazgotliwe kmioctwo
wrzask Kożuchowskiej dorównywał tylko odgłosom, jakie dobiegały z menelskiej dzielnicy mojego rodzinnego miasteczka
w międzyczasie, lawirujac pomiedzy elegantką a prymitywem powtarza wyłuczone na sztywno regułki z poradnika:" jak wychowac szczesliwego nastolatka"
-przeciwwagą dla rozdartego kmiota jest matka tak wyciszona, że co drugi widz zaposiadł neurotyczną cheć kopnięcia jej w twarz
Marta M-W-i costacostam mówi tak szeleszcząco, tajemniczo, "bezdykcyjnie" nieomal i zaniżajac resztki głosu do poziomu niesłyszalnego
-jest matka, która mówi głosno i wyraźnie, ale ona jest z kolei ciepła jak grudniowy karp w stawie, popada w szpony tudzież sidła pracoholizmu, by na koniec ulecieć jak sen jaki złoty, porzucając nieletnia dziatwę
jedyną matką, jaką bym osobiście zyczyła sobie mieć jako mamę, jest Gabriela Kownacka a raczej pani ..hmmm? jak? rodzina zastepcza?
to dziwne, ale ona:mówiła wyraźnie, nie darła pyska, nie szeptała omdlewająco, miała zycie poza dziecmi, te jednakże kochając nade wszytsko i miala w sobie pokłady sarkazmu, które ubierała w ciepłe kubraczki
miłościa załatała
ale Kownacka była po prostu kobietą z klasą
.bloog.pl/</a>