27.04.13, 10:45
Niezły był z niego wywijas, ale jakoś tak nie mogę :(
no wezmie chlopina i umrze

strasznie mi szkoda tego bohatera

sporo serialowych smierci przeszlam, ale ta mnie zwyczajnie smuci

(tak, wiem, ze to tylko film)


ps. swoja droga faceci Kaśki tak konczą, że też bym sie zdecydowałą na in vitro
Obserwuj wątek
    • wiotka_trzpiotka Re: Ksawery 27.04.13, 11:22
      fajnie byłoby napisać, jaki to serial
      przeraziłam się, ze umrze synek Marty z NW
      • konwalka Re: Ksawery 27.04.13, 11:51
        soriiiii

        barwy szczescia
        dont łory
    • elka2712 Re: Ksawery 13.05.13, 22:09
      Mnie tęż się nie podoba,że postanowili uśmiercić Ksawerego. To głupi pomysł. I zdołuje chorych
      z nowotworem mózgu. Barwy Sz. zrobią się nuudne
      • myszka1969 Re: Ksawery 14.05.13, 11:54
        W ogóle wiekszosc serialowych smierci jest bez sensu...jak tylko widać, ze chcą sie pozbyc aktora to jaki tego sens? ;( :(....jaki sens był w śmierci Ryska z Klanu? żeby pokazać nieudolność naszej policji, która nie złapała jakichś oszustów, co grasowali po szpitalach?...

        A śmierć Ksawerego??...nie no facet w kwiecie wieku, do tego bardzo przystojny i ot tak sobie umiera niczym Anna German 30 lat temu??..Scenarzyści chyba na głowę upadli!...
        Przeciez to jasne, ze będzie po nim luka w serialu podobnie jak po Hance Mostowiak w Mjm! :(
      • monia515 Re: Ksawery 14.05.13, 12:03
        elka2712 napisała:

        > Mnie tęż się nie podoba,że postanowili uśmiercić Ksawerego. To głupi pomysł. I
        > zdołuje chorych
        > z nowotworem mózgu. Barwy Sz. zrobią się nuudne

        Powiedzieli, że to glejak. Gdyby był to inny guz mózgu, to mozna mieć nadzieję, ale glejak jest nieuleczalny. Rokowanie to 4 miesiące. Twórcy serialu założyli z góry, że Ksawery umrze, bo glejak to wyrok. Niestety:(
        • monia515 Re: Ksawery 14.05.13, 12:19
          I jeszcze coś- nie każdy nowotwór mózgu to glejak, ale w serialu wyraźnie było powiedziane jaki to guz. Więc widać od razu, że Ksawery ma umrzeć, bo na gleka wielopstaciowego nie znaleziono jeszcze leczenia- dopiero są w fazie badań.


          Jesli ktos nie wie co to glejak - fragment rozmowy z prof. L. Dobrzyńską.


          – Jakie są rokowania dla pacjentów, u których rozpoznano glejaka?

          – W przypadku glejaka wielopostaciowego wyleczenie jest niemożliwe, ponieważ ma on naciekowy charakter wzrostu i trudno zaobserwować granicę pomiędzy tkankami zdrowymi i zmienionymi chorobowo. Nie można go dokładnie usunąć. Jest przy tym inwazyjny. Jeżeli rozprzestrzeni się na obydwu półkulach zazwyczaj nie można go leczyć chirurgicznie. Alternatywą byłoby wówczas usunięcie dużych części mózgu.



          – Jak wobec tego leczyć chorego?

          – Decyzja, czy operować guz wielopostaciowy czy nie operować go to dla lekarza poważny dylemat. Rzutuje na nią pewność, że jest to glejak wielopostaciowy, stopień jego rozwoju i rodzaj zmian oraz wiek i stan ogólny pacjenta. Jeśli chirurg podejmie decyzję o usunięciu guza, to wpłynie na przedłużenie życia pacjenta, ale nie na wyleczenie. Pewne rezultaty może przynieść także naświetlanie. Jednak zdania na temat efektów, jakie można osiągnąć naświetlaniem u pacjentów w ciężkim stanie, są podzielone. Niektórzy mówią, że przedłuży ono życie o parę miesięcy, inni, że o rok, a optymiści mówią o 2 latach.




          – A jaki najdłuższy okres przeżycia pamięta pani profesor ze swojej praktyki?

          – Najdłuższy okres przeżycia obserwowałam u pacjenta, który został zdyskwalifikowany do leczenia operacyjnego, bo guz był zbyt rozległy. Ogólny stan pacjenta nie był zły. Chorego nie leczono promieniami, ale lekami zmniejszającymi obrzęk mózgu. Przeżył ponad rok.



          – Jakie są najnowsze kierunki badań nad leczeniem glejaków?

          – Obecnie w badaniach medycznych sprawdza się metody genetyczne. Gdyby udało się genetycznie tak zmienić proces rozwoju glejaków, żeby przestały się rozmnażać jako komórki nowotworowe i gdyby udało się zatrzymać proces ich rozwoju, to byłaby szansa na skuteczniejsze leczenie. Człowiek z takim niewielkim ogniskiem nowotworowym mógłby żyć.



          – Dziękuje za rozmowę.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka