Dodaj do ulubionych

M jak Miłość - lista absurdów part II

    • burina Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.11.15, 23:05
      Rozczarował mnie ten nowy dom. Tyle planowania, tyle wybierania, a kociokwik straszny. No i jeszcze te dwa stoły... Duży, na całą rodzinę w kuchni, która według słów Marka jest otwarta na salon. A w salonie drugi tak samo duży. Do tego jeszcze ustawiony tak, żeby broń boże z kanapy, i tak ustawionej do telewizora pod kątem 90 stopni, owego telewizora na pewno nie było widać.
      • gosiula9 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.11.15, 00:09
        A drzwi te same zostały. Jakiś wybiórczy był ten pożar, skoro drewniane drzwi ocalały;) Dziś takich starego typu drzwi już nie uświadczysz, wiem coś na ten temat bo sama takowych do domu szukałam, Więc skąd oni je wytrzasnęli???
        • lowett Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.11.15, 13:46
          > A drzwi te same zostały. Jakiś wybiórczy był ten pożar, skoro drewniane drzwi o
          > calały;) Dziś takich starego typu drzwi już nie uświadczysz, wiem coś na ten te
          > mat bo sama takowych do domu szukałam, Więc skąd oni je wytrzasnęli???

          Też mnie te drzwi zastanowiły. Ten ich cały pożar wyszedł tak nierealistycznie... Mogli zrobić jakąś powódź, przecież przez Grabinę chyba Wisła przepływa. Największa niedoróbka to ta z drzewami. Dom w Grabinie stał otoczony zielenią dookoła gęsto:

          [img]https://img3.wikia.nocookie.net/__cb20140211101951/mjakmio/pl/images/thumb/3/39/Grabina.png/500px-Grabina.png[/img]

          Nagle wszystko wyparowało i zgliszcza stanęły w pustej przestrzeni:

          [img]https://oi64.tinypic.com/2yw8isn.jpg[/img]

          Samo ujęcie już się nie zgadza, bo widzimy niby lewą stronę frontu domu - wskazuje na to miejsce po ganku. A słup telegraficzny i podjazd sugeruje, że to powinna być prawa strona i to na tyłach! I skąd te dwa okna, skoro było jedno po każdej stronie? Tak czy inaczej powinny być drzewa. No okej przyjmijmy, że się spaliły się... Ale już za chwilę:

          [img]https://i.iplsc.com/-/0004S0I79CXQU558-C317-F3.jpg[/img]

          Znowu drzewa i to z obydwu stron. Nie lubię takiego ewidentnego robienia z widzów idiotów...
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.11.15, 09:22
        burina napisała:

        > Rozczarował mnie ten nowy dom. Tyle planowania, tyle wybierania, a kociokwik st
        > raszny. No i jeszcze te dwa stoły... Duży, na całą rodzinę w kuchni, która wedł
        > ug słów Marka jest otwarta na salon.
        Marek żartował , mówiąc o rozkładzie domu , że kuchnia na salon otwarta, barek z wysokimi stołkami i sufit lustrzany.Luckowie byli autentycznie przerażeni tymi nowościami , a Marek
        rozbawiony.
        Mnie się podoba po remoncie , czysto , schludnie , bez nadęcia , jak to na wsi.
        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.11.15, 21:44
          Teleportacja wiadomo na porządku dziennym. A i termolokacja rodzinna czyli namierzanie córki w parczku czy też pod chałupą. Ps kaczki znów nie było
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.11.15, 21:54
            na4 napisała:
            >Ps kaczki znów nie było

            A ja znów na nią czekałam i wzrok wytężałam!

            Odcinek nudny jak flaki, nawet trudno o komentarz.
            Skretyniały Filarplast, Kinga odnajdująca się w lot za barem, ojciec-po-latach, który trzy razy w ciągu dnia znajduje córkę w trzech różnych miejscach, a rzeczona córka z rana piknikuje na lajcie, ma dwie wycieczki po Warszawie, jedzie na cmentarz, siedzi w domu i jeszcze gdzieś planuje jechać na koniec (ja rozumiem, że latem dni są dłuższe, ale bez jaj), Mucha-cierpiętnica...

            O żesz, jakie nudy, zieeeeeeeeeeeew...
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.11.15, 22:08
              No nie wiem co to za irytująca manieta u Muchy, coś takiego glamająco-ciumkającego. Jakoś z wiekiem tracę tolerancję na jej osobę czy może jakaś taka coraz bardziej jest irytująco sztucznawa. Niestety obawiam się, że cierpnień będzie moc, bo i problemy adopcyjne i zdrowotne się skomasują, biada nam, biada
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.11.15, 22:51
                na4 napisała:
                > No nie wiem co to za irytująca manieta u Muchy, coś takiego glamająco-ciumkającego.

                Też to zauważyłam.
                Może to jest właśnie ten... no... jak on tam... ten... słynny... WARSZTAT AKTORSKI.

                :D
                • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.11.15, 09:08
                  Kinia wskakuje za bar i obroty zwiększają się na potęgę. Skąd nagle wzięli się ci klienci ? Zwabił ich jej czar i urok osobisty, magiczna siła przyciągania ? Rozumiem, że wcześniej, kiedy spojrzeli przez szybkę, widząc Pawełka i Janka uciekali z krzykiem. Jednak Kinia to co innego.
                  Mieszkanko Ali i Pawełka klasycznie od pierwszego obejrzenia się wynajmie. I tak się zastanawiam w kwestii lokalowych Pavlouna: pierwsze-mieszkanie było zapisane przez profesora, drugie-tam mieszkał z Asią, a tym to chyba jakoś niezbyt długo i chyba chwilkę przez Alą.
                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.11.15, 09:16
                  Mucha nawiązuje do Love story ,może chce odejść w ramionach kochanka , ups partnera.
                  Co do Kingi za barem , Ala miała swój lokal handlowy , pomagała w barze , jako wykształcony w Kanadzie
                  informatyk roznosiła kanapki i nic jej nie wyszło.A Kinga szast , prast i odnalazła się w nowym miejscu
                  znakomicie , mało tego , w 5 minut miała gotowy w głowie biznesplan , do którego przekonała męża, wytrawnego prawnika i szwagra.
                  Dziwi mnie tylko pomysł wynajmu mieszkania , w końcu koszty czynszu całkowitego bez mieszkańców
                  byłyby niewysokie , po co od razu wynajmować.To pewnie też pomysł Ali , Pawełkowi żal oddawać ukochane
                  mieszkanko w obce ręce.
                  • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.11.15, 09:26
                    latarnik88 napisała:

                    > Mucha nawiązuje do Love story ,może chce odejść w ramionach kochanka , ups part
                    > nera.
                    Miejmy tylko nadzieje, że nam tego oszczędzą. Dramaturgia, cierpiętnictwo, łzawość, rozdzierające sceny pożegnań z prawie mężem i Pawełkiem. I tak jak dla mnie Muchy ostatnio za dużo.
                    • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.11.15, 10:07
                      Pod blokiem Tomka nikt nigdy nie parkuje tylko on. Pod samymi drzwiami, jak kupił Aśce auto, to też było jedyne, a wokół wielkie bloki. Ojciec musiał chodzić za nią cały dzień, swoją drogą to nawet podobna do niego.
                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.11.15, 11:33
                        Mam wrażenie, że tego, że Mucha i Ruda Agnieszka będą w serialu zawsze - można być pewnym.

                        Nawet jak wyjadą na chwilę, to ZAWSZE wracają, jak bumerang. Wiecznie otwarta furtka, żadna z nich nie zdecyduje się na rezygnację z etatowej bohaterki MjM.
                    • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.11.15, 11:48
                      malinowykrzak napisała:

                      > Miejmy tylko nadzieje, że nam tego oszczędzą. Dramaturgia, cierpiętnictwo, łzaw
                      > ość, rozdzierające sceny pożegnań z prawie mężem i Pawełkiem. I tak jak dla mni
                      > e Muchy ostatnio za dużo.

                      Chyba kazdy odetchnalby z ulga, gdyby chociaz raz zadna postac z serialu nie dogorywala w szpitalu. Zupelnie bez sensu, schodza glownie mlodzi, a aktor grajacy Kisiela znika z planu ot tak, bez zamkniecia watku. A starzy tez umieraja, zwyczajnie, bez sensacji. Mozna by bylo rozbudowac role wdowy Kisielowej, polujacej na meza, wprowadzic nowe, strasze postacie. Podobno Franciszek Pieczka, ktory jest w dobrej formie (w przeciwienstwie do W. Pyrkosza) zostaje berobotny, po zakonczeniu Rancza?
                      Jak nam zaczna serwowac dramatyczne zaslabniecia Muchy, a pozniej ciazowe Asi, to mi sie juz chyba przeleje....................
                      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.11.15, 17:26
                        Nie wiem dlaczego wszystkie pomdlewają, mają koniecznie zagrożoną ciąże, przecież to nie obowiązek. No naprawdę, zdarzają się inne przypadłości a nawet ich brak. Czy któraś zaciążyła bez dylematów, dziwacznych porodów ot tak. I do tego bohaterskie, ach nic mi nie jest ( tu dorzucę nieciążowa Muchę). No to ciekawe gdzie, jaki sposób urodzi i przez kogo zostanie odebrany poród Rudej i Aśi?
                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.11.15, 19:57
                          Jak mogą adoptować dziecko , skorą są do spełnienia konkretne warunki , 5 lat w małżeństwie i zaświadczenie
                          o stanie zdrowia.A u nich to na razie nie do przeskoczenia.Tak , wiem , że Magda będzie cudowną mamą , ale
                          ona jest chora , stale na poważnych lekach , sama ledwo na nogach stoi ,Po co to mącić w głowach widzom.
                          • gosiula9 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.11.15, 02:12
                            Pewnie Marcina zaciuka zbir z lasu i będzie dziecko dlaa Muchy i doktorka przecież zadeklarowali się wychować młodego
                            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.11.15, 08:40
                              Jestem pod wrażeniem ojca Asi.pojawia się po x latach i bez problemu namierza córkę to na pikniku w parku, to pod blokiem itp. A teraz znów wyciąga komórę i dzwoni to Tomka, a skąd ma numer, przecież to policjant i numer powinien być tajny/ poufny. No i kolejne wycieki. Bandzior z lasu robi fotkę rejestracji i za chwilę jest po Marcinowym blokiem na Wilanowie. Dziwne, że miał tylko numer bloku a co z mieszkaniem? No chyba, że Marcin jedt właścicielem całego budynku.
                              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.11.15, 09:40
                                Bandziory są wszystkowiedzące.
                                • burina Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.11.15, 13:08
                                  WIedzą nawet to, jak nie popsuć pomysłu szczenarzysty.
                                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.11.15, 14:08
                                    na4 napisała:

                                    > Jestem pod wrażeniem ojca Asi.pojawia się po x latach i bez problemu namierza córkę to na pikniku w parku, to pod blokiem itp.

                                    >Bandzior z lasu robi fotkę rejestracji i za chwilę jest po Marcinowym blokiem na Wilanowie.

                                    Dzielę z Tobą to 'wrażenie'. W serialach takie rzeczy są naturalne i normalne, naprawdę chciałabym wiedzieć jak oni to robią... przydałoby mi się to! :D
                                    • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.11.15, 21:35
                                      Nie wiem od czego zacząć.
                                      Czy od śpiewu Zaczesa, w trakcie którego nie wiedziałam gdzie oczy podziać.
                                      Czy od 'systemu amerykańskiego' na nowy biznes Zaczesa.
                                      Czy od mrożącego krew w żyłach obrazku zarzynanego łosia (dla mnie to był łoś:p) Ani.
                                      Czy od fantazyjnej sałatki z jadalnymi bratkami dla styranego męża, który wreszcie w serialu przynajmniej choć trochę pokazał, że pracuje.
                                      Czy od nieustannie cierpiącej Rudej i jej potrzeby obietnicy, żeby wyjawić Tomaszowi prawdę o dziecku (szkoda, że wzorem Marcina nie pofatygowała się do Muchy i nie wymogła na niej obietnicy, że JAKBY CO i jej dziecko znajdzie dom w Olkowo-Madziowej alkowie).
                                      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.11.15, 21:43
                                        Natalka zachwyciła swoją motywacją do tego, aby zostać leśnikiem . Czy zbój z lasu nie używa zbyt ciemnego fluidu i pudru? A u Anny też był kot i pleciony byk/krowa/bizon
                                      • konwalka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.11.15, 21:56
                                        nooo...
                                        mielismy Ewe w bandazach zwanych piekna suknia slubna, milosny song, durnego budzyna, ktory majac dziecko na pograniczu szalenstwa zostawia je samo w domu
                                        i wesele z zaskoczenia, na ktorym dekoracje cudnej urody sa, a papy mlodej pani niet
                                        • dami251 Wesele marzeń:) 17.11.15, 10:06
                                          Ile to rzeczy działo się wczoraj w Grabinie... Dzień jak co dzień, praca, obowiązki a i na wesele znalazł się czas. Wystawne, z makaronem Lubelli w roli głównej, bez ojca panny młodej ( może to przez te korzonki:) A sukienka? No zachwycająca, stanik z tyłu widać, boki wiszą, a długość w sam raz na nieszpory. Nie wiem jak Wy, ale ja osobiście nie chciałabym aby mąż szył mi u krawcowej, w tajemnicy suknię ślubną:) Skąd oni biorą takie pomysły?;)
                                          A i jeszcze noc poślubna, a słońce świeci w najlepsze:)
                                          • asiek25 Re: Wesele marzeń:) 17.11.15, 12:04
                                            dami251 napisała:

                                            > Ile to rzeczy działo się wczoraj w Grabinie... Dzień jak co dzień, praca, obowi
                                            > ązki a i na wesele znalazł się czas.

                                            No raczej trudno, żeby nie znalazł. W końcu Zaczes po raz pierwszy od niewiadomo kiedy wziął się w końcu za jakąś pracę. Bo do tej pory robił wszystko, tylko nie pracował.


                                            > A sukienka? No zachwycająca, stanik z tyłu widać, boki wiszą, a długość w sam raz na nieszpory.

                                            A do sukienki cudnej urody, jakieś płaskie baleriny w burym kolorze :DDD

                                            BTW., czy wy również nosicie do pracy zapasową bluzkę na wszelki wypadek, jak nauczycielka Ani? :DD
                                            I skąd bandzior wiedział, do której szkoły chodzi Ania?
                                            • lowett Re: Wesele marzeń:) 21.11.15, 01:39
                                              I jeszcze w tej bluzce nauczycielki poszła do psychologa :D

                                              Bandziory w serialach wiedzą wszystko :P

                                              BTW Też nie mogłam patrzeć na sukienkę. CO NAJMNIEJ o rozmiar za dużą :P
    • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.11.15, 13:06
      Ania chodzi do szkoły nawet w wakacje, może jakieś półkolonie, w zeszłym roku Marta też ją prowadzała. Budzyn od rana do wieczora w garniturze pod krawatem, już 2 miesiące bez żony...
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.11.15, 13:21
        Sukienka Rudej-Ewy faktycznie przecudnej urody. Podobnie jak noc poślubna ze słońcem w zenicie.
        • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.11.15, 14:51
          aga_ata napisała:

          > Sukienka Rudej-Ewy faktycznie przecudnej urody. Podobnie jak noc poślubna ze sł
          > ońcem w zenicie.
          Anna trochę przesadziła z tymi zachwytami nad Ewą i cudownie na nią pasującą sukienką.
          Przez chwilę zastanawiałam co mi przypomina i rzeczywiście mumia w bandażu to idealne porównanie.
          Bandzior z lasu naprawdę działa bardzo szybko i skutecznie, chapeau bas.
          • iza232 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.11.15, 17:22
            Jak dla mnie skojarzenie inne: koszula nocna. W sam raz na noc poślubną w świetle słońca.
            • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.11.15, 18:37
              iza232 napisała:

              > Jak dla mnie skojarzenie inne: koszula nocna. W sam raz na noc poślubną w świet
              > le słońca.

              Bezpruderyjni, nie zasłonili okien, ale w siedlisku pustki.. W lutym pełne obłożenie, w lipcu sama rodzina...
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.11.15, 20:46
      Ewa zwierza się 20-letniej Uli , że cierpi z powodu braku romantyzmu w związku i uskarża się głównie
      na zanik karesów małżeńskich .Także rodzinka zgodnie się postarała,stworzyła nastrój i przypomniała Marusiowi , że jego podstawowym obowiązkiem jest molestowanie małżeńskie.
      I jeszcze kazali zaśpiewać .
      • anty_nick Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.11.15, 21:15
        gdzie Haneczka ja sie pytam? pojechala do lesniczego z dzieckiem, potem pojechali do jakiegos kłusownika.
        A gdzie dziecko?
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.11.15, 22:30
          anty_nick napisał:

          > gdzie Haneczka ja sie pytam? pojechala do lesniczego z dzieckiem, potem pojecha
          > li do jakiegos kłusownika.
          > A gdzie dziecko?

          Natalka przykazała Ewuni Haneczką się zająć, ponieważ po pierwsze Marysia się okrutnie stęskniła za Haneczką i Haneczkę chciała oblookać, a po drugie zgodnie z harmonogramem dnia Haneczki rzeczona Haneczka po karmieniu miała spać co najmniej cztery godziny.
          • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 09:07
            Ula robi się coraz bardziej irytująca-wkurzająca, wieczny foch, knucie manipulowanie Natalką. Wchodzi do chaty obcego faceta i zaczyna mu myszkować po pokojach. To, że spędzili razem noc (i to chyba specjalnie nie była temu przeciwna), chyba nie pozwala na kontrolowanie człowieka.

            Czy do rodziny Mostowiaków można się dostać bez testu (szachowego) Lucjana ?
      • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 09:58
        Chryste, ta pisoenka z Hobbita mnie dobiła ................i po wała marek spiewał z mikrofonem? raptem 3 osoby na krzyż w ogrodzie a ten z mikrofonem wyjechał...

        plus ja się pytam gdzie byli chłopcy czyli synowie i tata Ewuni? toż to też rodzina?? najbliższa wręcz...
        • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 10:07
          mama-008 napisała:


          > plus ja się pytam gdzie byli chłopcy czyli synowie i tata Ewuni? toż to też rod
          > zina?? najbliższa wręcz...
          >
          Chłopaki na obozie byli, a Kolędę wspominali, że bolą korzonki...
          >
          • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 10:13
            Anna od rana siedzi na tarasie pod apartamentem nowożeńców, nasłuchiwała czy co? Ula zapowiada się na jakąś psychiczną, Natalka podrzuca Hankę Ewie nie pytając w ogóle czy ta nie ma innych planów, swoją drogą zazdroszczę dziecka śpiącego 3 godziny po karmieniu:) Sad zadbany, jabłka na drzewach, a kto tam pracuje? Wszyscy siedzą, ciasto jedzą...
            • ultra75 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 11:23
              E tam, moje jak miało tyle co Hania, to też funkcjonowało w systemie 3 godzinnym. Niestety szybko się to skończyło ;-). Muszę napisać,że podobała mi się wczoraj Ala jak się zbuntowała przeciwko mieszkaniu na wiosze :-).
              • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 12:24
                Też mi się to spodobało i akurat doskonale ją rozumiałam. Gdybym miała w perspektywie ciekawą pracę w Londynie zgodną z moim wykształceniem a mój mąż wyskoczyłby z pomysłem, że możemy mieszkać w Grabinie i moim zajęciem będzie pomaganie Luckom, to też bym nie była zachwycona takim rozwiązaniem.
                • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 12:34
                  mariamm87 napisała:

                  > Też mi się to spodobało i akurat doskonale ją rozumiałam. Gdybym miała w perspe
                  > ktywie ciekawą pracę w Londynie

                  Zgadzam się, ale tego focha mogła sobie odpuścić, wszystko można załatwić w kulturalny sposób. Mieszkańcy Grabiny mogli poczuć się urażeni...
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 12:47
                    Jak by rodzinka dowiedziała się , że Pawełek jedzie do GB pracować na budowie a ona w zawodzie , dopiero
                    byłaby afera.Ja myślę , że dołączenie do biznesu Marka nie byłoby głupie , w końcu Marek finansowo kwitnie.
                    Chybaby , że Ala po cichu nie zamierza wracać a mówi , że na pół roku.Ona nie ma w Polsce nikogo ani
                    niczego także goni ją w świat.
                    A co do dziewczyn , szkołę policyjną wybrały bo im się spodobał młody policjant, który i tak wybrał Kaśkę.
                    A teraz młoda matka wybiera leśnictwo , skoro zaoczne, to znaczy płatne i do tego zawód ciężki nie dla kobity.Ulka jest zaburzona po rodzicach alkoholikach.Zazdrosna , wredna i leniwa .
                    • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 13:07
                      Ta cała Zuza przegina trochę. Jest nianią Mikołaja, ale wpada jakby nie patrzeć do pracy Kingi i podrzuca Małego, bo ona umówiła się na " randkę" z Filarskim. Rozumiem, że mają jakąś umowę i pomagają sobie, ale to można chyba załatwić po pracy.
                    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 13:25
                      > Ja myślę , że dołączenie do biznesu Marka nie byłoby głupie , w końcu Marek finansowo
                      > kwitnie.

                      Ba, ja sama bym chętnie do tego biznesu dołączyła! Zaczesowi się powodzi jak nigdy, na wszystko go stać, łącznie z odremontowaniem domu od zera, na wszystko ma czas, podróże do Warszawy ze 4 razy dziennie... Nieważne, że słynnym tunelem czasoprzestrzennym, ale na załatwianie spraw też czas potrzebny. Na spotkania i uczestniczenie w sprawach licznych członków rodziny bliższej, dalszej oraz nierodziny też czas ma. Zarąbisty biznes samograj, który nie wymaga uczestnictwa, a pieniądze z niego rzeką wypływają. Pavulon powinien brać tę robotę u Zaczesa, a ta Ala głupia, że tego nie widzi. Przecież wówczas nie musieliby się już niczym martwić i tylko by se na łące leżała... :DDD
                      • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 13:35
                        Jeszcze mi się przypomniało, ten pokoik małej Hani był chyba taki sam jak przed pożarem, zapamiętałam kubek niekapek z różowym denkiem na półce, moje dzieci miały taki sam więc wpadł mi w oko:) i teraz stał dokładnie w tym samym miejscu:)
                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 13:55
                          Oni wszyscy w Grabinie nie są zmęczeni niczym , wyglądają jak wieczni wczasowicze.Ewcia podobno naukowiec , po ciężkiej chorobie podejmuje się stałej opieki nad Hanią , w weekendy , czy da radę i tak
                          przez 5 lat.Dziecko to nie zegarek , że się nakręci i odstawi na półkę.
                          A Ulka już namawia Natalkę do złego , zostaw dziecko , pojedzmy do Warszawy .Za wszelką cenę chce
                          odciągnąć Natalkę od leśnika.
                          Oni wszyscy tacy dobrzy , życzliwi , nie zmęczeni , przy kasie , tylko pozazdrościć.
                        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 13:59
                          Zaczes zdeklasował Gazelę Biznesu. Już dawno temu okazało się, że czego się nie dotknie, to złoto!

                          Ma kasę na odbudowę domu i kupno mebli i wyposażenia.
                          Na nowy biznes.
                          Na utrzymanie czwórki... tfu! Piątki w sumie dzieci!
                          Na opłacenie studiów Natalki - skoro zaoczne.
                          Na utrzymanie mieszkającej w stolyyycy córki.

                          I właśnie na to, co powyżej ktoś zauważył - na totalne lenistwo na co dzień, na noszenie teczki, nadymanie się i gadanie o swojej pracy, która sama gdzieś się robi...

                          Foch Fryczównej był lekko chamski. Można się nie zgadzać, ale zamiast stroić miny i się rzucać, trzeba grzecznie podziękować i pogadać, a nie fru! wypad z pokoju i foch.

                          Ale przecież koniec końców i tak stanie na Grabinie, więc ciekawe co ją skłoni do zmiany zdania. Może wiecznie dyrygująca wszystkimi córeczka, co to tupnie nogą rzecząc 'nie jadę do Anglii' i rodzice wpadają w popłoch:p
                          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 14:12
                            Jeszcze namówiła Pawełka , zeby mieszkanie wynajął , na pół roku zamierzają wybyć i tak koniecznie muszą
                            jeszcze dorobić na wynajmie.Gołe koszty i opłaty podstawowe w końcu ich nie pogrążą finansowo , a tu umowę
                            podpisali i mieszkanie trzeba opuścić .Nie wiadomo co zastaną po powrocie.
                            • burina Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 14:22
                              Jak to co zastaną po powrocie? Nowych bohaterów!
                              • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 14:54
                                Zastanawiam się nad Pawełkiem i jego luce w edukacji językowej. Nie bardzo mówi po angielsku, więc czeka na niego praca na budowie. Z tego co pamiętam pracował w pewnej korporacji a zazwyczaj w tego typu zakładach pracy wymagają języka na poziomie ziomali z Anglii. A nasz Pawełek jak zawsze świetnie sobie poradził.
                                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.11.15, 15:43
                                  Co się dziwić Ali , ona kiedyś córkę powierzyła pod opiekę siostrze latawicy nieodpowiedzialnej artystce niespełnionej, wyjechawszy do Kanady.I dzieciak błąkał się po ulicach i kawiarniach , szczęściem trafiwszy
                                  w końcu na Pawełka , który ją i nakarmił i pozwolił lekcje odrabiać przy kontuarze.
                        • lowett Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.11.15, 01:28
                          Ja zwróciłam uwagę na kaloryfery. Cały dom w remoncie, od piwnicy po dach, a kaloryfery starego typu zostały :D
                          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.11.15, 09:21
                            Ale Ewa jest ogółem fajniejsza od Hanki .Po kultowej żonie Marka , pomimo fatalnego wejścia
                            (choroba) i ograniczeń z powodu ciąży aktorki , Ewa jest mocną postacią w serialu , zaznacza
                            swoją obecność w każdym wątku .Nawet najbardziej absurdalne pomysły scenarzystów realizuje
                            z sobie tylko właściwym wdziękiem.Śmieszy ale pozytywnie , w sposób zamierzony.
                            Hanka była denerwująca.
                          • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.11.15, 21:48
                            lowett napisał(a):

                            > Ja zwróciłam uwagę na kaloryfery. Cały dom w remoncie, od piwnicy po dach, a ka
                            > loryfery starego typu zostały :D

                            Też rzuciły mi się w oczy;) O ile jestem w stanie zrozumieć ten sentymentalizm do mebli i starych rzeczy, to montowania przestarzałych kaloryferów nie zrozumiem.
    • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.11.15, 10:29
      Mostowiakowie nie mają się co martwić. Pawełek nie pojedzie do Anglii, przecież Basia podjęła decyzję, że zostaje w Polsce .
      • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.11.15, 15:32
        ja gdybym miała tak wkurzającą córkę jak Basia oddałabym na Paluch....
    • naturally_soft Uwaga, "spoiler". Litosci. 23.11.15, 13:53
      Wzielam slowo "spoiler" w cudzyslow, bo taki zwrot akcji byl oczywisty. Predzej czy pozniej kazdy bohater MjM laduje na lozu smierci. Zenujace. Do tego znowu ta Mucha.

      "Teraz serialowa Madzia znajdzie się w nie lada tarapatach.
      Wraz z Olkiem (w tej roli Maurycy Popiel) planuje ślub i wspólne cudowne życie, ale nie na długo dane im będzie cieszyć się szczęściem.
      W najbliższym odcinku Magda znów ma mieć problemy zdrowotne.
      Z zapowiedzi wynika, że straci przytomność na środku ulicy.
      Badania wykażą kłopoty z sercem.
      Co więcej, w karetce pożegna się z ukochanym!
      "Gdyby coś mi się stało, chcę, żebyś wiedział, że byłam z tobą bardzo szczęśliwa" - ma wyszeptać.
      Dziewczyna będzie obawiała się, że nie przeżyje.
      Jak donosi "Fakt", organizm Magdy odrzuci przeszczep serca!"

    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.11.15, 14:02
      Nie mogli darować nam i sobie spektakularnego odejścia Muchy .Trzeba było wykorzystać jej stałe
      podróże i powiadomić ,że wpadła do studni w Sudanie np i koniec.Ale nie , musi być odbębniony
      ceremoniał odejścia najukochańszej bohaterki Mjm.
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.11.15, 14:21
        Prędzej mi kaktus wyrośnie, niż Mucha pożegna się z MjM.
        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.11.15, 15:31
          Coś tak czuje, że jednak na szybko znajdzie się serce dla Madzi. W między czasie czeka nas ogromna ilość jęczenia, cierpiętnictwa i dramatycznych wyznań.
          • bulkaz-maslem Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 20:16
            kolejne serce? a to tak można?
            • xemxija Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.11.15, 12:15
              bulkaz-maslem napisał(a):

              > kolejne serce? a to tak można?

              Wszystko mozna! (byle z ostrozna)
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.11.15, 17:28
      Może doczekamy się , że razem z sercem, Madzi przeszczepią podchowaną ciążę.
      • konwalka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.11.15, 21:36
        niestety, podobno ma znowu przezyc :/
        • lowett Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.11.15, 22:05
          No nie... Najnudniejsza postać w serialu.
    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.11.15, 22:10
      Podczas pleneru nauczycielka Ani postawiła jej na buzi kilka piegów z farby. W następnym ujęciu buzia Ani czyściutka, ani śladu farby, jakby ją kto umył :D
      Państwo Żebrowscy mieszkali w domu w Grabinie przez 50 lat, a dom wypas, architektura nowoczesna... Nie mówiąc o tym, że zawsze jak kłopoty ma ktoś z Mostowiaków lub innych krewnych czy znajomych królika, to a to się super praca od razu znajduje, albo darmowe lokum do zamieszkania od zaraz...
      No i oczywiście wszyscy zawsze są akurat pod klatką albo w pobliżu. Marcin dzwoni po Andrzejka i pstryk! Andrzejek już jest :DDD
      • kachullcia Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 08:43
        Marta wraca do domu po kilku tygodniach? miesiącach? ale powitanie z mężem po takiej rozłące dość chłodno wypadło:)
        Franek wchodzi do pokoju, gdzie Natalia pochyla się nad wózkiem, w którym Hania raźno fika i pyta czy małej nie obudzi. Generalnie super to dziecko, nigdy nie płacze, nie marudzi, wygląda na to że jedyna praca przy takim maluchu to prasowanie i ewentualnie spacer.
        • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 10:19
          kachullcia napisała:

          . Generalnie super to dziecko, nigdy nie płacze, nie marudzi, wygląda na to że jedyna praca przy takim maluchu to prasowanie i ewentualnie spacer.

          Dziecko bezproblemowe, noc pewnie całą przesypia, bo Natalka wygląda kwitnąco i ma czas na dalekie samotne spacery i rozmyślania nad rzeką.... baju baj
          • bulkaz-maslem Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 20:17
            PRzede wszystkim cholernie duże przerwy jak na karmienie piersią. Natalka biega po całej okolicy, a nie wynika z dialogów, żeby dokarmiała butlą.
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 10:19
          kachullcia napisała:

          > Marta wraca do domu po kilku tygodniach? miesiącach? ale powitanie z mężem po t
          > akiej rozłące dość chłodno wypadło:)

          Pamiętam, jak przed wyjazdem do tej całej Kolumbii rzuciła coś w stylu:
          "mógłbyś wziąć parę dni wolnego i wpaść na chwilę".

          Phi! Kolumbia jakaś! Toż to w te i z powrotem jak wypad po bułki do sklepu za rogiem!
          Nic dziwnego, że brak zaangażowania ze strony Papugi, skoro wróciła z końca świata... tfu! z Kolumbii tylko, po zaledwie paru tygodniach-miesiącach. Po prostu: phi:p

          Ten cały morderca-złoczyńca jest naprawdę niezły. Budzyn zawozi małą w jakieś miejsce, gdzie ma być autokar, którym dzieci jadą na plener, na który Ania wcale nie miała jechać od razu, tylko ustalali to telefonicznie, ale po przyjeździe na parking morderca-złoczyńca JUŻ siedzi na ławce zagłębiony w lekturze gazety.

          A swoją drogą, abstrahując od rewelacyjnych wtyk wszędzie, które pozwalają mu antycypować kto gdzie zaraz się pojawi ewentualnie kto gdzie mieszka, to co z niego za idiota, czy tacy mordercy-złoczyńcy nie mają lepszych rzeczy do roboty niż łażenie za jakimś dzieckiem, które naprawdę wystarczająco już wystraszył i mógłby sobie dać siana z tym tematem?
        • j-laki Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 10:23
          Chłodnemu powitaniu nie ma co się dziwić, przecież miała prawo być zdenerwowaną. Sytuacja co-najmniej stresująca. Natomiast po raz pierwszy nie denerwowała mnie Ala. Jak siedziała przy stole, a nad głową jej mamrała kamizela przedstawiając wszelkie plagi, które na nich spadną było mi jej po prostu żal. Cieszyła się na wyjazd, miała mieć tam fajną pracę, a teraz co. Poza tym co to za pomysł z tym odmawianiem im tego wyjazdu. Czy jest kolejna społeczna akcja, zaraz po nie braniu pozyczek i akcjach na wnuczka - tym razem młodzi nie emigrujcie!
        • kaamilka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 21:03
          Ja mam obecnie takie dziecko. Spi, smieje sie i je. Mam czas na wszystko. W nocy spi. Naprawde istnieja takie dzieci.
      • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 10:24
        asiek25 napisała:

        > Państwo Żebrowscy mieszkali w domu w Grabinie przez 50 lat, a dom wypas, archit
        > ektura nowoczesna...

        Ala może reaktywować swój sklep i wyprzedać klamoty z tego domu:)
        • kryptopiryna Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 11:59
          A możecie mi wytlumaczyc na jakiej podstawie Ala i Pawel zajmują dom po obcych ludziach? Za darmo?
          Czy to może miała być ruina, która Ala i Pawel uchronią przed całkowitym zawaleniem? A wlasnosc gruntu?
          A kto mieszka w domu Marty w Grabinie?
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 12:11
            Dom Marty został sprzedany gdy szykowali się do rozwodu po incydencie z Agą.
            Ten dom stoi pusty , właściciele zmarli , syn mieszka w Warszawie , nie chce sprzedawać , to może lepiej gdy
            ktoś zamieszka wynajmując , czy nawet za darmo , bo inaczej pusty dom niszczeje , a może i ktoś podłożyć
            ogień (jakiś świr).
            Myślę , że ten zbój chodził za Anią , żeby ją zamordować , tzn uciszyć na zawsze,
            Martusia była w Peru 3 tygodnie.
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 12:28
      W Kolumbii była oczywiście.
      • bachula_grr Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 12:40
        Chyba w Kolumbii gdzies pod Warszawa, bo jak ja maz na policyjnych schodach zobaczyl I sie zdziwil to odparla, ze przyleciala wczesniej, Tomek do niej dzwonil dzwonil I juz wszystko wie.....
        • kachullcia Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 13:05
          trzy tygodnie? i zdążyła paczką czapki przysłać??? Po co było słać jak tylko 3 tygodnie? A nie było coś takiego, że tam zachorowała i miała wracać jak tylko się jej polepszy?
          A chłodnemu powitaniu jednak dalej się dziwię, bo żoną będąc i dziecko mając z własnego doświadczenia wiem, że raczej był się ślubnemu na szyję rzuciła, żeby mnie tulił i uspokajał, że wszystko będzie OK.
          A zbój naprawdę świetny, może Ani GPSa wszczepił? Wszak za autobusem musiał sunąć, żeby Anię i na plenerze śledzić. Może Andrzejek skręci mu kark i będzie nowe serce dla Muchy?
          • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 13:27
            Chyba dłużej niż 3 tygodnie była w tej Kolumbii czy innym Peru. Na dzień matki życzenia Kamizeli składał Budzyn z Tomkiem, oni z Luckiem wtedy u Budzyńskich pomieszkiwali. A teraz już połowa lipca w serialu? Lipiec na pewno...
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 13:46
              Postanowiłam, że jutro po pracy skoczę na chwilę do Kolumbii. Jak nie zdążę na powrotny na domu, to najwyżej gdzieś się kimnę, a rano wrócę do Polski. A co! Ja gorsza?!

              A skoro morderca-złoczyńca chce Anię zaciukać, to naprawdę miał ku temu już parę okazji, więc niemota z niego straszna.
              • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 14:05
                aga_ata napisała:

                > Postanowiłam, że jutro po pracy skoczę na chwilę do Kolumbii. Jak nie zdążę na
                > powrotny na domu, to najwyżej gdzieś się kimnę, a rano wrócę do Polski.


                Jezu, umarłam!!!!!!!!!!! :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDdd
        • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 14:18
          bachula_grr napisała:

          > Chyba w Kolumbii gdzies pod Warszawa, bo jak ja maz na policyjnych schodach zob
          > aczyl I sie zdziwil to odparla, ze przyleciala wczesniej, Tomek do niej dzwonil
          > dzwonil I juz wszystko wie.....

          No przecież to logiczne.
          Budzyn zadzwonił do Tomka, Tomek dzwoni do Marty. Marta od razu wsiada w samolot i w ciągu godziny pokonuje trasę Kolumbia Warszawa. Tunel czasoprzestrzenny rozszerzył się o zasięg międzynarodowy :DDDD
          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 15:25
            Marta w tej Kolumbii działa espresowo. Wpada poniańczyć pełnoletniego syńcia i w tempie znajduje sobie na miejscu wielbiciela.
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 16:49
              Budzyn powinien wymiksować się z tego związku , bo Marta tylko fochami rzuca , nie docenia faceta.
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 17:20
                latarnik88 napisała:

                > Budzyn powinien wymiksować się z tego związku , bo Marta tylko fochami rzuca ,
                > nie docenia faceta.


                On to żywcem do nieba powinien być wzięty za to małżeństwo.
                To, że on raptem raz wskoczył Rudej do łóżka - i to przed ślubem! - to naprawdę oznaka wielkiej silnej woli z jego strony.
                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 17:53
                  Ależ jak nasz dzielny Budzyn walczył z zakusami zakochanej pani tłumaczki co wdzięczyła się doń na każdym kroku. Ostatnio jakoś dał odpust pani prawnik co kusząco pożerała oliwkę. Tak na marginesie pojawiła się jak meteoryt coby uwieść Budzyna i co niepyszna zniknęła? Czy tak łatwo się poddała? Martusia prowadzała się z ojcem dziewczyny od serca co je Madzi zamontowali. A teraz znów w owej Kolumbii jakiegoś archeologa przygruchała zamiast opiekować się synkiem. No nic o konsumpcji nie wiadomo. Dla mnie to remis
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 18:54
                    Sprzedał dom w Grabinie , kupił mieszkanie obok ich mieszkania , zarządził remont , urządził apartament i to
                    wszystko w zakresie niespodzianki .Co ona w sobie ma ?, że najlepszy prawnik w stolicy , młodszy od niej
                    przystojniak , zabiega stale o względy Martusi , opiekuje się nieswoją córką , zapomniał o swoim synku ,
                    znosił awantury z Lukaszem.No niepojęte.Rodzinne po Kamizeli.
                    • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 20:00
                      Racjonalnego wytłumaczenia nie da się znaleźć. Po prostu nie da się.

                      Mnie by wystarczyło kilka dni z Papugą, jedna wizyta Kamizeli i parę spojrzeń na Łukasza, żeby spieprzać.
                      • stara.mostowiakowa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 21:31
                        Ale ta nauczycielka Paulina natarczywa, tak się wciskać na bądź co bądź rodzinne spotkania!!
                        • lowett Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 21:40
                          Nigdy nie rozumiałam powodzenia Marty. W realnym życiu taka osoba byłaby raczej samotna - mam na myśli głównie jej charakter, a ona przebiera w facetach jak w ulęgałkach. To samo Pawełek swego czasu. Normalnie Mister Turnusu :/
                          • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 22:24
                            Cóż ona za niebiesko błękitny worek dziś na siebie włożyła???
                            • a_andzia28 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 22:38
                              Wychudła trochę? Czy błękit tak wyszczuplił?
                              • lowett Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 23:25
                                Jej stroje to temat na prace semestralną. Kobieta w typie Soft Classic, jak Dominika Ostałowska, powinna się przede wszystkim czesać! Gładko sczesane włosy, albo prosty paź, to jest u niej strzał w 10. Niestety wielka rzadkość. To samo jeśli chodzi stroje - ubierają ją co prawda w kierunku klasyki, w gładkie stroje (prawdopodobnie kostiumolożki zorientowały się, że we wzorkach ona zupełnie "znika"), ale czasem mogłoby być bardziej elegancko i dopasowanie, a mniej powłóczyście. Dla porównania: Laura Łącz, która reprezentuje ten sam typ urody, ale zazwyczaj zgodnie z tym typem się ubiera - w efekcie wygląda dużo korzystniej ;)
                                • roks30 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 24.11.15, 23:49
                                  Dlaczego Martusia tak się foszy na Budzyna i o co ma pretensje? Zabiło mnie pytanie: jak mogliśmy do tego dopuścić? Nosz k...a! Tak jak by Budzyn był temu winny.
                                  Sama wyjechała na koniec świata, zostawiła córkę. Budzyn to jednak święty człowiek :). Mogłaby zrobić coś z włosami, np umyć i wysuszyć choćby suszarką, nie byłyby tak przylizane. Rozmowa Rudej i Tomka epizod 2856. Po prostu ręce opadają. Ciągle ta sama gadka, rzyg.
                                  • lowett Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 00:08
                                    Przynajmniej Magdy nie było :D
                      • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 09:39
                        aga_ata napisała:


                        >
                        > Mnie by wystarczyło kilka dni z Papugą, jedna wizyta Kamizeli i parę spojrzeń n
                        > a Łukasza, żeby spieprzać.

                        Dobre, dobre:) Ten tekst i Mister Turnusu poprawił mi humor:) Swoją drogą Budzyn był wczoraj dzielny, tyle bez kobity, sądząc po zachowaniu Marty to nie było po powrocie z Kolumbii upojnej nocy... no a Budzyn nic na wdzięki młodziutkiej Paulinki z nogami do samej szyi i uśmiechem od ucha do ucha, czego u Marty nie uświadczysz...
                        • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 09:42
                          Obrazek Ani, ciekawe... jak leciała w te krzaki, gdy chłopak zabrał jej pędzelek, to miała jakąś niebieską plamę nasmarowaną tylko, potem zaczęła się akcja z Tomkiem, powrót do Warszawy na policję... ciekawe kiedy namalowała taki piękny pejzaż;)
                          • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 09:47
                            Mnie rozbawiło jak Budzyn z piękną panią nauczycielką zajechali do Warszawy, bardzo ciężko dysząc obydwoje. Podobno to dlatego, że Budzyn prowadzi dobrze acz szybko. Zawsze wydawało mi się, że za szybką jazdę samochodu odpowiada silnik, nie zaś mięśnie kierowcy i pasażerów, że aż się tak bidocy zasapali.
                            • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 11:08
                              Budzyn odreagował za kierownicą fochy Martusi, a pani nauczycielka była wyraźnie wystraszona. No nie rozumiem, dlaczego jechała całą drogę wbita plecami w fotel, zamiast go poprosić, żeby jechał wolniej... To taki problem jest?
                              A Martusi to już kompletnie odbiło... za to, co się stało z Anią obwinia Budzyna... noż jak on śmiał nie przewidzieć, że w pobliżu leśnego parkingu będzie akurat grasował morderca... Szkoda, że Martusia nie była taka przewidująca i już przed wyjazdem nie zatrudniła Andrzejka-ochroniarza.
                              • burina Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 14:23
                                Się nie znasz: jakby go normalnie, normalnym głosem poprosiła, to on po dwóch kilometrach byłby myślami gdzie indziej. A tak mogła wytwwarzać aurę wystraszonej myszki, wysapać prośbę jak już było po, pokazać, że zna swoje miejsce i się samcowi w prowadzenia auta nie wtranżala. I najlepsze: myśmy to mieli kupić jako flirt.
                                • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 15:51
                                  Aha. No to się nie znam, faktycznie, bo mnie by się to raczej z nierozgarnięciem kojarzyło, a nie z flirtem :D
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 13:46
      Są wakacje , a rodzice kochający i zamożni nie zaplanowali Ani wakacji .Normalni rodzice planują dużo
      wcześniej dziecku wypoczynek co do dnia , łącznie z wyjazdami w inne regiony kraju czy też Europy.
      Martusia wypoczęta , teraz z przymusu ukrywa się w Siedlisku , pan mecenas zapracowany.
      A dzieciak jak był znudzony , tak jest i jeszcze przestraszony.Widać ,że pragnie odmiany i zmiany
      otoczenia po tym jak wita Paulinę.
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 14:38
        Tomasz i Ruda-Agnieszka doskonale nadają się na jakieś psychiatryczne leczenie zamknięte w oddzielnych pokojach, bo to już zakrawa na patologię jakąś, żeby dorosła wykształcona kobieta PROKURATOR zachowywała się notorycznie jak niestabilna emocjonalnie wariatka i rozhisteryzowana pensjonarka, przewracająca oczami i zawracająca swoimi problemikami dupy wszystkich, których zna.

        Tomasz natomiast cierpi chyba na nerwicę natręctw, która to dolegliwość nakazuje mu permanentne troszczenie się o wyżej wymienioną, może on powinien ją adoptować po prostu, skoro taka z niej niemota.

        Ale! skoro on PRZEKONA Joasię, żeby - jak dobrze rozumiem - we trójkę wychowywali Rudej małe dziecko, bo DOROSŁA WYKSZTAŁCONA I DOBRZE ZARABIAJĄCA matka sobie nie poradzi, to ja chyba żyję w innej galaktyce, skoro tego nie ogarniam... o ja gupia. gupia ja.

        Foch Martusi - jak słusznie zauważyliście - w pięknie skrojonym niebieskim namiocie to też jest temat na pracę semestralną na jakiejś akademii aktorsko-teatralnej.

        Nie wiem jak Was, ale w fotel mnie wbiła (sic!) ostatnia scena miotającego się Budzyna. Prawdę mówiąc wiedziałam, że zbliża się koniec, ale po tych 2-3 minutach snucia się Budzyna ze szklaneczką trunku oczekiwałam jakiejś chociażby niewielkiej akcji, a tu mnie napisy końcowe zastały... jaką ta scena miała wymowę, ktoś mi podpowie? :D
        • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 15:57
          To może ja spróbuję... otóż wymowę miała taką, że Budzyn relaksując się ze szklaneczką rozmyśla nad tym, jak to mu się małżeństwo posypało, a kiedyś było tak cudoooownie. Teraz "ostał mu się jeno sznur...":(... albo nowy rozdział czas zacząć...
          Taką mam właśnie koncepcję odnośnie tej sceny końcowej.
          • lowett Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 16:03
            Czekam, aż w polskich serialach zacznie się nazywać rzeczy po imieniu. MjM funkcjonuje niby jako serial "o normalnej polskiej rodzinie". Ha, ha, ha. Otóż niestety nie, albowiem jest to serial o ludziach z problemami psycho-społecznymi. Kiedyś to przynajmniej Marta miała terapeutkę, nie udawali, że jest normalna, jak obecnie.
        • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.11.15, 17:19
          Padlam ze smiechu jak ogladalam scene Tomasza z Ruda, kiedy deklarowal ze sie nia zajmie. Bo sama nie mozne, zdrowa kobita. Co niby bedzie robil czego ona sama nie moglaby zrobic?
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 14:59
      Córki Mostowiaków nie radzą sobie w małżeństwie , przynajmniej ani Gośka ani Marta do trwałych
      związków nie dojrzały.Mysza była po dwóch rozwodach i z trzecim mężem nie mogła się dogadać,
      no ale widząc co wyprawia Tomek z panią prokurator , to nie dziwię się Gośce , że w końcu miała
      dość , ale po co wiązała się z Łagodą intrygantem .Poleciała na kasę.Zbyt pochopnie nawiązuje zażyłości męsko-damskie.Tak było z tym Badeckim-asystentem i pisarzem , który ją wręcz skompromitował opisując ich relacje w powieści.
      Martusia lekceważąco traktuje Budzyna . Jej rodzina też go nigdy nie lubiła i nie szanowała.
      Nawet Lucek wywinął numer z prezentem ślubnym -portretem Martusi i Szymona.
      Rzucają się w kolejne ramiona jak ćmy w ogień.

      --
      czułe słówka
      • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.11.15, 09:31
        latarnik88 napisała:


        > Nawet Lucek wywinął numer z prezentem ślubnym -portretem Martusi i Szymona.

        Matko jedyna - mozesz szerzej przypomniec?
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.11.15, 12:10
          Przed ślubem Martusia i Budzyn pojechali do Grabiny , Luckowie byli niechętni narzeczonemu , szczególnie
          Lucek , bo u nich tylko lekarz się liczy , a Szymon był lekarzem .W salonie stała zapakowana paczka , a w niej
          portret Martusi i Szymona , taki ze zdjęcia odmalowany , tzw monidło .Lucek wcześniej uprzedził ,że ma
          dla nich wspaniały prezent i konsternacja .
          • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.11.15, 12:18
            Szczerze piszac - nie rozumiem - to bylo celowe, czy tez Martusia nie poinformowala z kim bierze slub??
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.11.15, 12:37
              Chyba celowe , nie podobał im się prawnik.Lekarz to tak , Rogowski leczący rodzinę , Szymon uratował Anię
              z zapaści , a prawnicy wg nich to hołysze , oczywiście oprócz samej Martusi.To było kiedyś , teraz jest
              inaczej , ale Barbara sprawdza zięcia i w domu i w pracy.Za przystojny , za młody.
              • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.11.15, 12:44
                No nie! Nie wierze, ze az tak mozna by byc beszczelnym, no nieeee
                :)
                • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.11.15, 13:37
                  czekolada72 napisała:

                  > No nie! Nie wierze, ze az tak mozna by byc beszczelnym, no nieeee
                  > :)

                  A co na to Martusia? Budzyn... wzięli i podziękowali grzecznie? W ogóle nie pamiętam tego.
                  • wiotka_trzpiotka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.12.15, 12:43
                    to nie było celowe
                    Lucek zaniósł do fotografa album, żeby pani wybrała z niego najpiękniejsze zdjęcie młodej pray
                    i traf chciał, że było tam też zdjęcie z SZymonem i pani najbardziej się ono spodobało, toteż je wybrała na portret
                    • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.12.15, 12:43
                      Dzieki, ale ze nikt przy odbiorze nie spojrzal co odbiera?? Nierealne...
                      • wiotka_trzpiotka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.12.15, 14:55
                        jak większość wątków ':)
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 16:46
      Najnormalniejsza jest Maria , Marta i Małgosia są zaburzone psychicznie , Gośka poważniej.Z Markiem
      też było coś nie halo , jak pamiętam był z niego taki wiejski chłopek roztropek , ale pożycie z Hanką miało w jakimś stopniu wpływ terapeutyczny i wychowawczy na niego.
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 16:59
        majaa dzięki!
        czyli te tęskne spojrzenia w stronę zdjęć oznaczały ni mniej nic więcej, a żal właśnie...

        A co do problemów emocjonalnych bohaterek MjM - mając Kamizelę za matkę - to cud, że JAKIEKOLWIEK relacje z KIMKOLWIEK miały miejsce w ich życiu.
        • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 19:29
          aga_ata napisała:

          > majaa dzięki!
          > czyli te tęskne spojrzenia w stronę zdjęć oznaczały ni mniej nic więcej, a żal
          > właśnie...
          >

          Do usług:)
          Tak mi się przynajmniej wydaje, że to tęsknotę za lepszymi czasami miało wyrażać...


          > A co do problemów emocjonalnych bohaterek MjM - mając Kamizelę za matkę - to cu
          > d, że JAKIEKOLWIEK relacje z KIMKOLWIEK miały miejsce w ich życiu.

          No ale to przecież taka niby kochająca się i wspierająca rodzina... teoretycznie to tam każdy powinien być emocjonalnie ustabilizowany, a jest wręcz odwrotnie. Ich problemami można byłoby obdzielić kilka mniej "idealnych" familii.
          • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 25.11.15, 19:55
            Ksiądz proboszcz u Anny informuje, że kończą się terminy, skoro taki troskliwy, to może chyba jakąś dodatkową mszę ze ślubem wcisnąć...
      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.11.15, 12:18
        Mocno do tyłu z serialem, ale nadrabiam zaległości i jestem oto przy odcinku, gdy Ania zobaczyła w lesie morderstwo i została zaszantażowana. Martusia jak rozumiem w Kolumbii? Bo słyszałam jak Budzyn rozmawiał z nią przez telefon, a ona wyjęczała, że tak, że zarezerwuje bilet powrotny. Jej głos brzmiał jakby leżała na szerokim łożu z tuszą co najmniej 200 kg i marzyła tylko o tym, żeby ktoś ją przewrócił na drugi bok. A tu Budzyn zawraca jej dupsko jakimiś tęsknotami.
        Ale najśmieszniejsze jest to, że Martusia jeździ za dorosłym synem a to do Niemiec, a to do Kolumbii, kij z pracą, kij z małą córeczką. To przekomiczne.
        • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.11.15, 12:34
          bo on jej potrzebuje ....
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 26.11.15, 12:36
      Coś za bardzo produkcja miesza w tym serialu .Pamiętam , że jakiś rok temu Ostałowska narzekała,
      że chcą jej odebrać męża Budzyna , tzn chcą się pozbyć aktora , Wieczorka , a ona , że nie
      dopuści , żeby robić z jej postaci taką idiotkę , która stale zmienia partnerów.No i nie wiadomo
      w końcu , rozejdą się czy nie.
      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 28.11.15, 08:17
        No dlaczego mnie to nie dziei. Madzi serce przestaje działać, możemy spodziewać się sporej dawki pojękiwań i rozliczeń ze swoim życiem i miłościami. Będzie pot na twarzy, bladość i mnóstwo dziwnych cierpiętniczych min. Chwila minie a serce jej wymienià jak żarówki w samochodzie. Proste, łatwe tak się dzieje. Wyjdzie ze szpitała cyk ślub, cyk adopcja. Ile nadziei rozbudzały informacje, że Mucha odejdzie z Mjm i znów nic 😢
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 28.11.15, 15:45
          na4 napisała:

          >Ile nadziei rozbudzały informacje, że Mucha odejdzie z Mjm i znów nic 😢


          I niech ja dorwę tego gada, który w Internecie rozpuścił plotę, że Pavulon odchodzi z MjM!

          Moje nadzieje, moje naiwności...
        • lowett Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.11.15, 19:20
          Oglądam OMSNM i tam Mucha nie jest tak irytująca... Odnoszę wrażenie, że gra siebie :D
      • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.11.15, 17:20
        A o co Martusia jest obrazona na Budzyna bo nie zalapalam?
        O to ze dziecko przypadkowo w lesie na bandyte wlazlo?
    • fiu-bzdziu2010 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 28.11.15, 19:40
      mnie to zastanawia fenom Babki-Hetery Barbary- wszyscy się słuchają, po rękach całują

      rękę ma na pulsie we wszystkich sprawach- córek, zięciów, wnukow, znajomych tychże ,w sumie obcych ludzi, pół wsi się jej słucha , nawet pół Warszawy, ba nawet ksiądz

      chyba ten gardłowy głos wszystkich hipnotyzuje

      Brytyjska Królowa Babka mogłaby lekcje brać od Mostowiakowej
    • ikarr Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.11.15, 11:48
      A ja zauważyłam, że Barbara nawet jako Teresa Lipowska w kulisach serialu zawsze wypowiada się tonem pouczającym widzów, że odnosi się wrażenie, iż mamy tak myśleć, jak Pani ta nam nakazuje.
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.11.15, 12:24
        ikarr napisała:

        > A ja zauważyłam, że Barbara nawet jako Teresa Lipowska w kulisach serialu zawsz
        > e wypowiada się tonem pouczającym widzów, że odnosi się wrażenie, iż mamy tak m
        > yśleć, jak Pani ta nam nakazuje.

        Już tak wrosła w postać Barbary , albo Barbara w nią , że perorują w jednoznaczny sposób ,
        jako osoby wiedzące najlepiej , chociażby z racji wieku , czy doświadczenia życiowego.
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.11.15, 14:57
          Jaka szkoda, że doświadczenie życiowe i wiek nie idą w parze z kulturą osobistą, wyczuciem taktu i brakiem potrzeby wpierniczania się w cudze sprawy.
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.11.15, 18:43
            Każdy kolejny partner , partnerka dzieci Mostowiaków , to osoby dobrze wychowane , darzące szacunkiem ich
            rodziców .Tomek mówił mamo , jeszcze przed ślubem , Andrzej i inni dają się ogrywać w szachy Luckowi.
            Ksiądz proboszcz zachodzi do nich z wizytą , jak na audiencję.
            Kaśka była zakochana w Barbarze , prosiła ją na matkę chrzestną swego nienarodzonego jeszcze dziecka.
            Także seniorzy są przedstawiani jako osoby wyjątkowe , szlachetne i mądre.
            Janka , chciała zrobić im takie świństwo , a Lucek jej wybaczył i wpatrywał się w nią jak w obraz.
            • fiu-bzdziu2010 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.11.15, 13:18
              czy w realu są tak potulne wnuki i zięciowie, że ze wszystkimi sprawami po mądre rady do dziadków i teściów???
              • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.12.15, 10:57
                widzę, że aż słów zabrakło na forumie po wczorajszym horrorze w Grabinie. Włos mi się jeżył się na głowie przy skrzypiących oknach, samozamykających się drzwiach i gasnącym świetle. Auuuuuu ..... Kisielowa jako egzorcystka to tylko w MJM.
                Budzyn taki bidulek, chyba Plastyczka go pocieszy. Czy będzie się bronił, no bo cóż przy Martusi .....
                • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.12.15, 11:18
                  Szczerze kibicuję Budzynowi w związku z KIMKOLWIEK i byle prędzej do szczęśliwego rozwodu z Martusią-żółta-kapa.

                  Hawira Pavulona nad wyraz okazała... z tego co widać, zamienił ładne i zadbane mieszkanie na tzw. 'dom z duszą', który trzeba wyremontować (za co?), a jak już wyremontuje (a wiadomo, że remonty i budowy, a nawet ODbudowy ze zgliszcz w Grabinie trwają dosłownie mgnienie oka), to łaskawie zajmie się intrantnym biznesem z Marulkiem.

                  Kisielową i Luckową pozostawię bez komentarza, bo po prostu to jest ani śmieszne, ani żenujące, ani żadne.
                  • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.12.15, 13:32
                    > Hawira Pavulona nad wyraz okazała... z tego co widać, zamienił ładne i zadbane
                    > mieszkanie na tzw. 'dom z duszą', który trzeba wyremontować (za co?), a jak już
                    > wyremontuje (a wiadomo, że remonty i budowy, a nawet ODbudowy ze zgliszcz w Gr
                    > abinie trwają dosłownie mgnienie oka), to łaskawie zajmie się intrantnym biznes
                    > em z Marulkiem.


                    A mnie ten dom rozśmiesza. Gołym okiem widać, że to super wypasiony, nowy dom, w którym dla potrzeb serialu trochę nabałaganiono, aby wyglądał na stary i zdewastowany. No nie wygląda :DD
                    W domu ciepłej wody nie ma, za to kuchnia nówka sztuka, że hej. Od lat nikt tam nie mieszkał, dom rzekomo stał i niszczał, a trawniczek przed domem zadbany i ślicznie przystrzyżony :DD
                    • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.12.15, 13:39
                      Kamizela zaprosiła Pawełka i Alę na obiad, których to miała przywieźć do Grabiny Ewa... Natomiast Kamizela sama z chłopakami potrafiła do nich na piechotę dotrzeć, dźwigając dwa kosze z wiktuałami...
                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.12.15, 13:49
                        dami251 napisała:

                        > Kamizela zaprosiła Pawełka i Alę na obiad, których to miała przywieźć do Grabin
                        > y Ewa... Natomiast Kamizela sama z chłopakami potrafiła do nich na piechotę dot
                        > rzeć, dźwigając dwa kosze z wiktuałami...

                        Pamiętajmy, że kwestie przestrzenno-terytorialne są w MjM mocno chaotyczne. W zależności od potrzeb domy/mieszkania/lokale są dosłownie o rzut beretem od aktualnego miejsca przebywania bohatera!^^

                        Z Warszawy do Siedliska Werner dojeżdża sobie chyba w kwadrans codziennie w te i we wte. Z Grabiny do Siedliska też chyba jakieś 5 minut. Zatem z Grabiny do hawiry Pavulona zapewne równie krótka droga, jak to na wsi, nie? Dom w dom:D Okno w okno:D
                        • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.12.15, 21:34
                          Kochani! GRABINA JEST!!!!! W sandomierskiem! pelna sadow! Wezcie to pod uwage :)
                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.12.15, 17:35
                    Martusia miała powrócić do serialu w wielkim stylu, szczupła, piękna i czarująca. A tu efektów diety, ani siłowni nie widać, że o kretyńskim zachowaniu nie wspomnę. Co to za tajemniczy Janek? Jak się okaże, że będzie o tego babsztyla rywalizował z Budzynem to MjM przejdzie jak dla mnie do gatunku science fiction.
                    • lowett Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.12.15, 18:10
                      Jak się człowiek ubiera w worki, to efektów nie widać :D
                      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.12.15, 19:49
                        W Kolumbii też chodziła w bliżniakach?
                        Na łonie natury powinna być bardziej na luzie , a nie jak lady.
                    • ultra75 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.12.15, 19:52
                      Dobre :-D! Popieram, na Martusie z jej fochem z d.upy nie da się patrzeć, brrrr. Fanką Budzynia jakoś nigdy nie byłam, ale niech się teraz chłopak spiknie z przedszkolanką, ma moje błogosławieństwo ;-). I że zdumieniem stwierdzam, że Ala mnie ostatnio jakoś mniej drażni, od kiedy jest na wygnaniu jakąś taką bardziej ludzka się zrobiła.
                      • konwalka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.12.15, 21:49
                        NIE!
                        buagam! wezcie Muche raz i na zawsze z tego serialu
                        tera bedzie umierac przez pincet odcinkow :/
                        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.12.15, 22:11
                          Myślałam, że akcja zmierza do tego, aby Madzia fiknęła przez barierkę. Tak się słaniała, wdzięcznie na niej pokładała i już, już byłam na to gotowa. Niestety. Potem dramatyczna akcja pompowania chodnika przez Olka i Madzia szepcząca przed zamontowaniem jej w karetce. Nie dałsm rady obejrzeć do końca. Bójmy się ten dramat potrwa.
                          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 09:46
                            Jeśli przeżyje , a podobnież tak , to zmierza w tym kierunku , że szykują nam kolejną niespodziankę , gotowego
                            synka , tego Maciusia .Tak przewiduję.
                            • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 10:13
                              Może przesadzam, ale dawno już nie widziałam takiego tradycyjnego zdjęcia z prześwietlenia, tylko na cd.
                              • bachula_grr Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 10:17
                                dami251 napisała:

                                > Może przesadzam, ale dawno już nie widziałam takiego tradycyjnego zdjęcia z prz
                                > eświetlenia, tylko na cd.

                                Na dobre I na zle nie ogladasz? ;-))
                                Przesadzasz. Nie wiem jak u Was ale u nas (GR) dostajesz klisze + CD.
                              • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 10:19
                                hihi przesadzasz
                                jest cala masa lekkarzy, ktora na widok cd pyta uprzejmie czy komp sie tez przynioslo? jak nie - to o zwykle zdjecie poprosza jednak :)
                                Wiec zwykle sa tez wydawane i zasmiecaja potem chalupe...
                                • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 10:27
                                  No proszę, a mi nawet nie proponowali kliszy:) Na dobre i na złe nie oglądam;)
                                  • roks30 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 10:48
                                    Skąd Olek miał od razu rtg. Czy oni gdzieś tam mają pracownię? Dlaczego Olek nie ma jeszcze ksywy na forumie :). Resztę pominę litościwie.
                                    • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 11:17
                                      >Dlaczego Olek nie ma jeszcze ksywy na forumie :)

                                      Właśnie, jakoś dziwnie mówić do ludzi po imieniu, ale nic się do niego póki co nie 'przekleiło', więc trzeba czekać, aż stosowne pseudo samo się wykluje;)

                                      Wczorajsze cierpienia Musze mocno chwyciły za serce. Od rana źle się czuje, ale do lekarza średnio jej się chce, w końcu przeszczep serca to nic większego od zapalenia zatok, nie?

                                      Jak ją widziałam, jak się szlajała po mieście w tej kwiecistej sukienuni i butach-szczudłach i jak przewracała oczami marszcząc czoło to odliczałam już chwile do dramatycznego zajścia bądź zejścia, ale dramatyzmu doczekaliśmy się dopiero przy wspomnianej i pięknie zagranej siatce^

                                      Mam nadzieję, że czeka nas jeszcze wiele wstrząsających chwil, Muszych pożegnań i łez aż do szczęśliwego happy-endu z Maciusiem w roli głównej, bo również jestem zdania, że nie pojawił się bez przyczyny i nie bez przyczyny tak się od razu zakolegował z Olkiem.

                                      Natomiast Chochoł i pink-lady z kancelarii czy kolejny Człowiek-Złe-Zamiary, który zacznie handlować dopalaczami w sklepie Ali, czy kwitnący pseudo-romans FilarPlasta z Fraszyńską... ojej :/
                                      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 12:38
                                        Mam niejasne przeczucie, że Człowiek-Złe-Zamiary nie odegra większej roli w tym jakże edukacyjnym serialu. Za to Maciuś rodem z programu "Uwaga", tudzież "Trudne sprawy" jest do wzięcia przez Madzię i Doktorka. Mucha będzie miała kłopoty z sercem w zależności od tego, czy w serialu będzie się dużo działo, czy nie. Jak brak pomysłów - kryzys muszego serca zawsze jest pod ręką. I zawsze jest taka opcja, że Madzia Mucha podzieli los Kasi Bezdomnej, a bracia Chodakowscy zostaną z synami. Święta Kinga i Chochoł szykują się na ostoję mądrości i bramę niebieską, przez którą każdy marnotrawny członek rodziny Marszałków, Zduńskich, Mostowiaków itp. będzie mógł przejść, coby się oczyścić, doznać oświecenia i zawrócić ze złej drogi. Oni będą jak stare Mostowiaki: zawsze razem, zawsze mądrzy i zawsze skorzy do pomocy.
                                    • bachula_grr Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 11:52
                                      roks30 napisała:

                                      > Skąd Olek miał od razu rtg. Czy oni gdzieś tam mają pracownię? Dlaczego Olek ni
                                      > e ma jeszcze ksywy na forumie :). Resztę pominę litościwie.

                                      Eeeee jak nie u siebie to na pewno gdzies za rogiem. Wszak w tej mini dzielnicy jest wszystko zawsze po reka a I kancelaria magdy sie przenosi na dniach (no bo beda tlumnie wpadac na kawe do Kini)
                                      • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 13:31
                                        Podziwiam energię Kingi, ludzi trochę się przewija w bistro, a ona z Taro we dwójkę, kawkę poda, z dziećmi pobawi się i pogada z przyjaciółmi, a wszystko szykuje się samo i sprząta... Jeszcze nie dawno narzekała ile to roboty przy dwójce dzieci w domu, aż do spa Piotrek ją wysyłał..
                                      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 14:34
                                        bachula_grr napisała:

                                        > roks30 napisała:
                                        >
                                        > > Skąd Olek miał od razu rtg. Czy oni gdzieś tam mają pracownię? Dlaczego O
                                        > lek ni
                                        > > e ma jeszcze ksywy na forumie :). Resztę pominę litościwie.
                                        >
                                        > Eeeee jak nie u siebie to na pewno gdzies za rogiem. Wszak w tej mini dzielnicy
                                        > jest wszystko zawsze po reka a I kancelaria magdy sie przenosi na dniach (no b
                                        > o beda tlumnie wpadac na kawe do Kini)
                                        >Nawet nasz weterynarz posiada USG i RTG i ogląda kliszę zaraz po wyschnięciu -utrwaleniu.Także
                                        dzisiaj to nic nadzwyczajnego .Ortopeda powinien posiadać obowiązkowo RTG , jeśli
                                        chce leczyć efektywnie.
                                    • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 13:48
                                      roks30 napisała:

                                      > Dlaczego Olek ni
                                      > e ma jeszcze ksywy na forumie :).

                                      Jak nie ma, jak ma... Doktorek:D
                                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 14:19
                                        wawrzanka napisała:
                                        >Święta Kinga i Chochoł szykują się na ostoję mądrości i bramę niebieską, przez którą każdy marnotrawny członek rodziny Marszałków, Zduńskich, Mostowiaków itp. będzie mógł przejść, coby się oczyścić, doznać oświecenia i zawrócić ze złej drogi. Oni będą jak stare Mostowiaki: zawsze razem, zawsze mądrzy i zawsze skorzy do pomocy.

                                        Ty masz rację! :D

                                        Pamiętajmy, że prędzej czy później pokolenia się w MjM wymienią, a na 'spadkobierców' mądrości Kamizeli i Lucka to z całym szacunkiem Zaczes z Ewunią się marnie kwalifikują:p
                                        • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 15:34
                                          Zgadza sie - masz racje!
                                        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 19:38
                                          Jo, chodzą słuchy, że to ostatni sezon Lucka. Coś Wam o tym wiadomo?
                                          • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 19:44
                                            Co sezon pojawiaja sie te informacje
                                            • lowett Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.12.15, 00:38
                                              Lucek dementował, że będzie grał póki żyw. Ale kto ich tam wie. Może ekipa z niego zrezygnuje.
                    • anty_nick Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.12.15, 23:24
                      wawrzanka napisała:

                      > Martusia miała powrócić do serialu w wielkim stylu, szczupła, piękna i czarując
                      > a. A tu efektów diety, ani siłowni nie widać,


                      ano nie gadaj, schudła trochę.
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 14:45
      A co do Kingi i jej nowego zajęcia , to przecież takie bistro powinno być czynne od rana do wieczora.
      Do tego dzieci i w planach teatrzyk co środę .Kiedy ona zajmie się swoim
      domem i dziećmi , czy wszystko sceduje na nianię Zuzę?Muszą spłacić Pawełka i zarobić na interesie.
      Nie dziwię się Jankowi , że wziął urlop na miesiąc .Za dużo rewolucji w tej małej gastronomii.
      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.12.15, 18:54
        Tylko trochę mnie zastanawia czy bistro nie staje się bardziej klubikiem niż knajpką. No chyba, że o to chodzi. Gdzie Ci rodzice tej gromadki się podziewali, bo ich jakoś nie było widać. Przeciąg po bistro jak zawsze hulał, do czasu pojawienia się kuszącej Różowej i Piotrusia. Co do bliskości do bistro miejsc pracy różnych bohaterów to i Michał brat niańki zupełnie przypadkowa ma nieopodal redakcję. Ja to sobie tak wyobrażam okolicę, że mamy w zieleni ukryte budyneczki bistro, lecznicy, sklepu z-niewiadomo-z-czym a tuż zaraz zasieki z wieżowców korporacyjnych, gdzie są kancelarie, redakcje itp
        • fiu-bzdziu2010 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.12.15, 10:49
          w bistro drinki podają, po których Piotruś się upija,o i chmara dzieci w tym niby klubiku

          alkohol i dzieci, fajnie wszystko i pod jednym dachem

          czy w ogóle można podawać alkohol, w dziecięcym klubiku?????????
          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.12.15, 11:43
            Pijany chochoł leży na zapleczu, stary Filar podrywa opiekunkę wnuka, Stolica Mądrości bez książeczki sanepidu bawi się z dziećmi i parzy kawę, kto wie, czy nie po zmianie pieluchy. Interes jak ta lala.
            Drugi biznes stulecia do gospodarstwo agroturystyczne Anny. Szasta kasą na prawo i lewo, zatrudnia kucharkę, złotą rączkę... jakby mało było ryjów do pomocy, które ciągle tam żrą i śpią za darmo.
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.12.15, 21:34
              I jak?
              Chusteczki pozbierane?
              Nos wysmarkany?

              :D
              Musze cierpienie, samotność Rudej, tęsknota Marcina w kontrze do pozornej sielanki Play'a i Tomasza podszytej jednakowoż smutkiem i pragnieniem posiadania potomstwa przez wyżej wymienioną i serce Tomasza lodem skute w związku z takimi planami, a jednak wciąż bijące żywiej do Rudej i jej potomstwa ojca pozbawionego.

              I Kamizela jako spowiednik, mędrca i Wszechwiedza na dokładkę.
              Taki to odcinek, o!:D
              • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 01:29
                ;)
                A ja nie wiem kto głupszy, czy ten zidiociały Tomek, co to Aśki pyta, czy ona pozwoli pomóc mu Rudej (Zamiast sam po męsku podjąć decyzję, że NIE, skoro na teraz jego wiedza jest taka, że to nie jego dziecko), czy naiwna Aśka, która się na to godzi wyrażając nadzieję, że tego nie pożałuje ;). "Asiu, jesteś wspaniała", zabrzmiało raczej jak "Asiu, jesteś niewyobrażalnie głupia" ;)

                Co do Madzi - odcinek, dwa postęka i poleży bladolica, a potem rześko się rzuci w wir życia i znowu wszyscy zapomną o jakimś tam przeszczepie ;)

                Martusia na odmianę dzisiaj w namiocie pomarańczowo - białym. Rany, kto jej doradza te fasony, które upodabniają ją do snopka? Aż mi jej żal ;)

                A Marcina mi dzisiaj było szkoda, o! Biedny.
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 08:55
                A ja się zastanawiam w którym to miejscu ulokowano produkt w tym wiekopomnym odcinku. Czyżby zrobiono to tak inteligentnie, że nie zauważyłam? Nie... to nie możliwe. Musiałam akurat smarkać i przecierać zapłakane oczy. Wątek Playa, Rudej i Tomaszka nie jest jednak dla mnie aż tak fascynujący jak wątek Martusi i Budzyna, więc odliczam już minuty do 20.40 :D

                Jak powszechnie wiadomo marzeniem wielu samotnych matek jest własne mieszkanie i niezależność finansowa. Czy w związku z tym ktoś może mi wyjaśnić dlaczego Rudej trzeba pomóc? Czy ona chowa gdzieś po kątach trójkę małych dzieci? Czy zwalniają ją z pracy? Boryka się z traumą, bo kiedyś jakaś pomoc domowa chciała ją zaciukać, albo wrzucić ją do studni ze szczurami?
                • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 09:07
                  wawrzanka napisała:

                  > A ja się zastanawiam w którym to miejscu ulokowano produkt w tym wiekopomnym od
                  > cinku. Czyżby zrobiono to tak inteligentnie, że nie zauważyłam? Nie... to nie m
                  > ożliwe. Musiałam akurat smarkać i przecierać zapłakane oczy. Wątek Playa, Rudej
                  > i Tomaszka

                  Moze wlasnie PLAY?
                • aga_wer Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 13:12
                  "A ja się zastanawiam w którym to miejscu ulokowano produkt w tym wiekopomnym odcinku"

                  Może coca cola na pikniku rodzinnym?
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 09:14
      Na teraz , to Tomcio idiota został, w jego mniemaniu, ojcem zastępczym nienarodzonego dziecka Rudej i z tego powodu nie może zostać prawdziwym ojcem dziecka z Joasią .Jak to jej wyłożył ,
      a ona łyknęła , bo przecież masz już dzieci , Wojtusia i Zosię , realizujesz się jako mama.
      Tak to jest jak babka ugania się wkoło faceta,najpierw bawi jego dzieci i robi za gosposię a potem
      on ją łaskawie zaprasza do sypialni i zobowiązuje zaopiekować się odwieczną kochanką.
      Inaczej jest u Olka i Magdy , on zabiega i kocha kobietę starszą podobnież o 10 lat,chorą , po przejściach i w zasadzie bez nadziei na normalne życie a ona pławi się w tym uczuciu i łaskawie
      wyzdrowieje.
      • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 09:35
        misterni napisała:

        > ;)
        > A ja nie wiem kto głupszy, czy ten zidiociały Tomek, co to Aśki pyta, czy ona p
        > ozwoli pomóc mu Rudej (Zamiast sam po męsku podjąć decyzję, że NIE, skoro na te
        > raz jego wiedza jest taka, że to nie jego dziecko), czy naiwna Aśka, która się
        > na to godzi wyrażając nadzieję, że tego nie pożałuje ;). "Asiu, jesteś wspaniał
        > a", zabrzmiało raczej jak "Asiu, jesteś niewyobrażalnie głupia" ;)
        >
        > Co do Madzi - odcinek, dwa postęka i poleży bladolica, a potem rześko się rzuci
        > w wir życia i znowu wszyscy zapomną o jakimś tam przeszczepie ;)
        >
        > Martusia na odmianę dzisiaj w namiocie pomarańczowo - białym. Rany, kto jej dor
        > adza te fasony, które upodabniają ją do snopka? Aż mi jej żal ;)
        >
        > A Marcina mi dzisiaj było szkoda, o! Biedny.

        Czy w tym odcinku był ktoś kto nie płakał ? Płakał Marcin, płakała matka, Olek płakał i Mucha też. Hektolitry łez ... czy Mucha znowu w ciąży czy na kuracji odchudzającej skoro chowają ją pod kołdrą ? Przy okazji schowaliby tą zrolowaną szyję, którą prezentowała na łożu boleści...
        A czy ona nie przebywa na sali typu OIOM ? Tak mi mignęły pielęgniarki siedzące przy wyłączonych monitorach. Czy przez OIOM mogą przewalać się tabuny gości ?
        • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 10:03
          Wczorajszy odcinek to jedno wielkie deja vu. Teksty mogli kopiować z dawnych odcinków. Mucha na intensywnej terapii, a wszystko wyłączone:) Ruda w ciąży też już była, Tomek zawsze do pomocy, kiedyś Gośka miała pretensje, ale też była wspaniałomyślna jak Ruda wydzwaniała po nocy, teraz Aśka. A jakiej pomocy Ruda potrzebuje? chyba złożyć łóżeczko. Założę się, że za parę odcinku wyjedzie do Szczecina...
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 10:05
          malinowykrzak napisała:
          > A czy ona nie przebywa na sali typu OIOM ? Tak mi mignęły pielęgniarki siedzące
          > przy wyłączonych monitorach. Czy przez OIOM mogą przewalać się tabuny gości ?

          Wiecie... są goście i goście.
          Przecież chodzi tylko o Doktorka, Marcina, Kingę, matkę... raptem cztery osoby!:p

          Podpisuję 'ręcami i nogami' pod tym, co powyżej ktoś napisał odnośnie Rudej. Kobieta wykształcona, dobrze zarabiająca, kupująca apartamenty w nowym budownictwie, zmotoryzowana... i ma traumę bycia samotną matką.
          Trzeba dać znać Owsiakowi, kolejny WOŚP będzie na takie właśnie samotne matki. Nieustannie w potrzebie.... posiadania faceta:/
          • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 10:18
            akcja postępuje dynamicznie - z rozmów z lekarzem od Madzinego serca....
            Wszystko tam było tylko jakoś tego dynamizmu mi lekko brakowało ...

            Chce mi się jeść zagadnęła Madzia, Olek już biegnę ... Szkoda, że nie pokazali jak zajada się golonką czy schabowym z ziemniorami i zasmażaną kapustką. Ciekawe, czy teraz na OIMO-ie goście organizują katering ?

          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 12:06
            aga_ata napisała:

            > Podpisuję 'ręcami i nogami' pod tym, co powyżej ktoś napisał odnośnie Rudej.

            Jam to napisała:)
            Ruda nie ma żadnej przyjaciółki. Nawet koleżanki. Dogadałaby się z Teresą od Artura, ale tamta chyba już w psychiatryku, gdzie jej miejsce.
            Tomuś będzie oczywiście musiał być przy porodzie, przeciąć pępowinę, zawieźć położnicę do domu, a następnie dotrzymywać towarzystwa. Zasępiona Agnieszka z miną z "co-tak-śmierdzi?" będzie łaskawie tolerowała jego pomoc, aż w końcu zdecyduje się na pocałunek z języczkiem, czego oczywiście będą oboje żałować.
            • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 13:19
              wawrzanka napisała:

              . Zasępiona Agnieszka z miną z "co-tak-śmierdzi?"

              Boski tekst:)))

              > uje się na pocałunek z języczkiem, czego oczywiście będą oboje żałować.

              a Aga wyjedzie do Szczecina:)
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 13:23
              Właśnie mnie olśniło odnośnie owego tajemniczego uciekiniera, co to Agnisi dziecko zmajstrował. Postać jakby nie było fikcyjna, ale w główce Tomka realna. I tak oto żyje on w następującej świadomości: Ruda uciekła sprzed ołtarza śniademu narzeczonemu, przespała się z Tomkiem, a następnie wylądowała w ramionach jakiegoś patałacha, nie zabezpieczając się, bo po co :D
              • iza232 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 18:03
                Mnie z kolei poraża Szatanowa. Albo ona jest taka naprawdę albo celowo robią z niej "blondynkę" całą gębą. Czy naprawdę nikt nie zauważył sceny, w której wmawia ona Tomkowi, ze wentylator nie działa a zapomniała go włączyć go do prądu. Za chwilę romantyczna scena opalania i jej stanowczy zdecydowany ton:" CHCĘ MIEĆ DZIECKO!". Jakbym słyszała 3 latka: "Ja chcę te klocki!". Dostaję nerwowej wysypki na widok tej osoby.
                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 20:11
                  Szkoda dziewczyny , chodzi mi o Joannę. Nie miała w życiu łatwo , ojciec bydlak , sama z matką , choroba ,
                  długi , wyjazd do USA, praca w charakterze niani , potem ta historia z uprowadzeniem Wojtusia .
                  I co ją czeka , opieka nad dzieckiem Rudej , gdy ta sie będzie spełniać zawodowo ganiając bandytów.
                  Bo przecież Tomeczek powie, Asiu , Ty masz takie wspaniałe podejście do dzieci.A ona przecież skończyła
                  historię sztuki.
                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 21:34
                    Mam pytanie do tfffórców MjM:
                    czy Martusia nie mogłaby sobie zrobić tych ODROSTÓW?!?!?!
                    czy to jest problem z ufarbowaniem - za przeproszeniem - łba!

                    Uf. Wyrzuciłam to z siebie:p
                    • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 23:34
                      To pewnie ma byc, obecnie bardzo modne OMBRE. W wydaniu Martusi, oczywiscie.:)
                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.12.15, 21:38
                    A Marysia pewnikiem romansidło z własnym byłym zacznie uskuteczniać przez bloga. Czy ktoś go czyta oprócz Artura? Coś czuje, że stanie się on jej powiernikiem, gdy zły Robert zacznie odsłaniać swoją naturę. Czy znów ktoś filmów się naoglądał i mamy Masz wiadomość w MjM? Zbir z lasu chyba na urlopie.
                    • misterni Coś czuję, że sprawa z Robertem niedługo się 09.12.15, 00:15
                      rypnie za sprawą karteczki, co to ją Basia skrzętnie ukryła w kieszeni szlafroka ;)
                      Pewnikiem Maria ją wygrzebie robiąc kapsówę przed praniem, albo może Basia da to Arturowi do przeczytania? ;)
                      Swoją drogą, ile to dziecko ma lat, skoro nie wie, że nie wolno komuś grzebać w torbie, a co dopiero wydzierać kartek z zapisanego notatnika? Moje dzieci przestały robić takie rzeczy jakoś w okolicy 3 roku życia, Basia wygląda na jakieś 7, hmm
                      • beakarp Re: Coś czuję, że sprawa z Robertem niedługo się 09.12.15, 08:29
                        rzeczywiście motyw z Basią jakiś mało wiarygodny i naciągany....
                        Zresztą czytałam w zapowiedziach ze Bilski zrobi jej wściekłą awanturę, a on jedynie łagodnie upomniał, i jeszcze dał prezent...
                        • czekolada72 Re: Coś czuję, że sprawa z Robertem niedługo się 09.12.15, 08:53
                          beakarp napisała:

                          > rzeczywiście motyw z Basią jakiś mało wiarygodny i naciągany....
                          > Zresztą czytałam w zapowiedziach ze Bilski zrobi jej wściekłą awanturę, a on je
                          > dynie łagodnie upomniał, i jeszcze dał prezent...

                          Może TA awantura dopiero przed nami?
                        • kachullcia Re: Coś czuję, że sprawa z Robertem niedługo się 09.12.15, 08:55
                          a czy przypadkiem zupełnym Ania zamiast siedzieć w Siedlisku i pobierać nauki rysunku nie powinna wrócić do szkoły? Tak samo jak Basia zresztą? Wszak wczoraj Barciś zauważył, że foto z datą 5 lipca było zrobione dwa miesiące temu, czyli w serialu wrzesień...
                          • mama-008 Re: Coś czuję, że sprawa z Robertem niedługo się 09.12.15, 09:00
                            chyba cos przeoczyłaś bo Marta odbierała połączenia w swoim tel to miała napisane 21 sierpnia;-)
                            • kachullcia Re: Coś czuję, że sprawa z Robertem niedługo się 09.12.15, 14:09
                              aaa, to przepraszam, to faktycznie mi umknęło:) zasugerowałam się widoczną na fotce z wujkiem Józkiem datą, dodałam dwa miesiące i wyszedł mi wrzesień.
                      • wawrzanka Re: Coś czuję, że sprawa z Robertem niedługo się 09.12.15, 09:43
                        A na tej karteczce:
                        - zapłacić rachunki
                        - posprzątać garaż
                        - Zabić Artura....
                        - Kupić bilobil
                        • latarnik88 Re: Coś czuję, że sprawa z Robertem niedługo się 09.12.15, 09:54
                          Maria mnie zawiodła , zachowuje się jak siksa a nie dojrzała, mądra kobieta za jaką ją uważałam.
                          Pierwszego , lepszego gacha przyjmuje z ulicy do mieszkania , pani z dzieckiem 7-letnim.
                          Tęskni za życiem z Arturem , bo było fajne , on się długo o nią starał , potem się trochę pogubił , ale Maria
                          twierdziła , że trochę z jej winy , bo popadła w depresję i nie zauważała męża przez 2 lata, jego starań .
                        • beakarp Re: Coś czuję, że sprawa z Robertem niedługo się 09.12.15, 14:25
                          ....i viagrę...
                      • anty_nick Re: Coś czuję, że sprawa z Robertem niedługo się 09.12.15, 13:09
                        misterni napisała:

                        > Swoją drogą, ile to dziecko ma lat, skoro nie wie, że nie wolno komuś grzebać w
                        > torbie, a co dopiero wydzierać kartek z zapisanego notatnika? Moje dzieci prze
                        > stały robić takie rzeczy jakoś w okolicy 3 roku życia, Basia wygląda na jakieś
                        > 7, hmm

                        najlepsze, że Maria z rzeczonym "narzeczonym" już spali w łóżku, a po jakimś czasie pokazują, jak młoda łazi po kuchni i grzebie gostkowi w torbie.Dzidzia maleńka podjarała się kolorowym długopisem...
                        Jak siedzieli w tej restauracyjce i młoda mówiła, że sie nudzi, myślałam,że koleś z kieszeni wyjmie tel, żeby sobie młoda pograła :D a ten z długopisem wyjechał :D
                        • latarnik88 Re: Coś czuję, że sprawa z Robertem niedługo się 09.12.15, 13:30
                          Basia sięgnęła po długopis , bo uważa , że może , skoro pan zawłaszczył jej mamę i część mieszkania.
                          Kartkę wyrwała złośliwie , zaczyna się stawiać Robertowi , tak jak przedtem Teresie .
                          Obstawiam , że Robert jest bezdomny , a ten jego APARTAMENT W REMONCIE DO LISTOPADA , jest tylko
                          fantazją na rzecz Marii .
                          Co my o nim wiemy , poza tym że dobiega 60tki i był uwikłany w przekręty z bratem .
                          Miał chyba jakąś rodzinę przedtem?
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.12.15, 09:22
      Maria ładnie wygląda, ale głupieje na starość, sorry.Zaprasza typa do mieszkania , on się zjawia od razu .Zna go od niedawna , Marta wcześniej ją ostrzegała , że typ może mieć coś za uszami , a ona
      przecież wie co mówi , z racji zawodowego nosa chociażby.Jeszcze niedawno udawała , że nie ma
      jej w domu , a tu pełna otwartość.Z uwagi na córkę powinna trzymać go raczej na dystans a nie
      od razu do łóżeczka , mieszkanie małe.No nie wiem...
      Poza tym pan hamuje swoje emocje , zaciska szczęki , niedługo wybuchnieŻal mi tej Basi ,tęskni
      za ojcem , a tu mamusia typka z walizeczką przyjmuje.Tego się po Marii nie spodziewałam.
      A Martusia lubi płodozmian , już jej się znudził Budzyn i następnego znalazła , który ją pewnie
      finansowo wykorzysta.Pewnie nie będzie musiała spłacać Andrzeja , który włożył sporo kasy
      w ten apartament i wyjdzie z walizeczką i uda się na pomieszkanie do Kolędy , za mamusią.
      --
      czułe słówka
      • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.12.15, 09:27
        latarnik88 napisała:

        Marta wcześniej ją ostrzegała ,
        > że typ może mieć coś za uszami , a ona
        > przecież wie co mówi , z racji zawodowego nosa chociażby.Jeszcze niedawno udawa
        > ła , że nie ma
        > jej w domu , a tu pełna otwartość.

        Pewnie scenarzysta nie czytał tego co działo sie wczesniej...
      • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.12.15, 09:38
        Marysia zaprasza tego typka do wspólnego zamieszkania bez rozmowy z Basią, nastawienia jej... Żaru uczuć między nimi nie widać, zresztą zwierza się Marcie, że tęskni za swoim dawnym życiem.
        Martusia po siedlisku lata w szpileczkach, czy tam są chodniki bo nie zauważyłam? A dublerka Pauliny w scenach na motorze ma wielką pupę w przeciwieństwie do Pauliny płaskiej jak deska...
      • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.12.15, 09:49
        Budzyn pewnie akurat będzie miał dom po mamusi. Chyba, że ten dom przegrała w kasynie?
        • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.12.15, 09:52
          Raczej dlugi nim splacila - cos takiego bylo mowione, ale scenarzysci zapewne tradycyjnie - zapomnieli...
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.12.15, 10:35
            wawrzanka napisała:

            >A na tej karteczce:
            - zapłacić rachunki
            - posprzątać garaż
            - Zabić Artura....
            - Kupić bilobil

            you made my day:D
            rewelacja:D

            Motyw z kartką wyrwaną z kalendarze kretyński, Basia - jak słusznie ktoś zauważył - nie jest małym dzieckiem, które nie ma swojego rozumu i łapie się za wszystko dookoła, byle dotknąć i zniszczyć.

            A Marysia wygląda na młodszą od Martusi...
    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.12.15, 12:34
      A ktoś zauważył wczoraj gwałtowne zmiany pogody w ciągu jednego dnia? :DD
      Rano Budzyn biega nad Wisłą - szaro, ponuro, snuje się październikowa mgła, Budzynowi podczas rozmowy telefonicznej para idzie z ust. W tym samym czasie w Grabinie cudowne słońce, Martusia z Anią przesiadują w ogrodzie na leżaczkach. Po południu w Warszawie też cudowne słońce i upalny dzień. A już godzinę później Budzyn smętnie snuje się znów nad Wisłą w tej samej aurze październikowej mgły... :D

      No i rozwaliły mnie wczoraj panie Budzyńskie, które były oburzone podejrzeniami swoich panów. Ale jeśli panowie tylko spojrzą na inne panie, to afera na 30 odcinków :DDD
      • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.12.15, 12:38
        Dla mnie wczorajszy odcinek mial tylko jeden plus - urocza lakonicznosc Budzyna - "Wujek Józek"
        :))
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.12.15, 14:22
          czekolada72 napisała:

          > Dla mnie wczorajszy odcinek mial tylko jeden plus - urocza lakonicznosc Budzyna
          > - "Wujek Józek"
          > :))

          To było sympatyczne, fakt. Taki jednosekundowy powiew normalności, normalnego dialogu, normalnego zdania normalnie wypowiedzianego bez zadęcia, bez 'aktorskiej gry'... takie coś zdarza się w MjM raz na 1000 odcinków.

          asiek25
          masz rację z tą pogodą...

          Ale to świadczy albo o anomaliach pogodowych w stylu w jednej dzielnicy miasta pada, w drugiej nie albo o tym, że odległość między stolicą a Grabiną jest wystarczająco wielka, aby zmiany w pogodzie były tak zauważalne... ale to wtedy przeczy mobliności bohaterów, którzy z prędkością światła przemieszczają się w te i z powrotem z miasta na wieś, ze wsi do miasta w ciągu jednego przedpołudnia.
          • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.12.15, 14:37
            Jak Budzyn snuł się w październikowej mgle, to w tle było widać jakieś dzieci ubrane w ciepłe kurteczki i czapeczki. W tym samym czasie również w warszawie Basia w letniej sukience smaruje portret taty magicznym długopisem w pełnym słońcu.
          • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.12.15, 15:51
            > Ale to świadczy albo o anomaliach pogodowych w stylu w jednej dzielnicy miasta
            > pada, w drugiej nie albo o tym, że odległość między stolicą a Grabiną jest wyst
            > arczająco wielka, aby zmiany w pogodzie były tak zauważalne... ale to wtedy prz
            > eczy mobliności bohaterów, którzy z prędkością światła przemieszczają się w te
            > i z powrotem z miasta na wieś, ze wsi do miasta w ciągu jednego przedpołudnia.

            Moim zdaniem, to świadczy o tym, że poszczególne sceny były kręcone w różnych porach roku. A potem pan montażysta tego nie zauważył. Lub miał nadzieję, że nikt nie zauważy.
            Za to wielbiciele MjM zauważyli, i owszem :DDD
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.12.15, 18:01
              A i Martusia zaszczyciła swoją osobą kancelarię w letniej, wzorzystej wersji namiotu. Ależ partyzantkę uskuteczniała biegnąc na swoją randkę-nie randkę. Zastanawiam mnie jaką to współpracę Martusi proponuje Janek_archeolog? Co miałaby robić wszechstronna prawniczka w świecie wykopalisk kolumbijskich ? I tak na marginesie, jeśli miałby być romans z archeologiem to wymiana taka sobie. Nawet Budzyn z brodą, jakiś taki bardziej pociągający niż ów Janek?
            • kaamilka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.12.15, 18:25
              Wielbiciele zauwazyli rowniez jak babcia Szymonka przyniosla dla tegoz pieluszki o rozmiarze 3. Nierealne. Szymonek za duzy jest na trojki.
              • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.12.15, 09:35
                jak to za duży na "trójki"?
                przecież on się urodził w styczniu/lutym? a teraz w mjm jest sierpień to może swobodnie nosić pól roczny dzieciak te trójki;-) chyba że ja cos pomyliłam...
                • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.12.15, 10:40
                  wiekowo może tak, ale od początku Szymka gra dosyć spory dzieciak - już zaraz po urodzeniu wszyscy się roztkliwiali, że taka kruszynka, wcześniaczek, że słaby a ledwo go wpychali do inkubatora.
                  • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.12.15, 13:27
                    to prawda - akcja z inkubatorem i dzieckiem 3 miesięcznym w nim - to była żenada
                    czasami mam wrażenie że twórcy mjm mają widzów za niedowidzących niedołężnych starców
                    • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 08:40
                      No i wygląda na to, że Ania z Wernerem w grzechu żyć będą ...
                      Marcinek i wyprawa sentymentalna ... Poznaje kolejne wcielenie Kasi, bądź anioła przez nią przysłanego. Oczywiście, gdzieś przypadkiem wpadnie na nią. Być może na początku będą gdzieś obok siebie przebiegali i nijak nie będą mogli się zobaczyć (jak to z Eryką bywało), ale potem będzie pięknie ... Marcin mieszka na Wilanowie i niby biega w parku Skaryszewskim, kiedy to w okolicy terenów zielonych do biegania na sporo ...
                      Natalka napastowana niecnie przez nauczyciela ze szkoły jazdy. Ta to ma ten magnetyzm zwierzęcy w sobie od pewnego czasu ....
                      • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 08:43
                        Mogę jakieś dokładniejsze streszczenie wczorajszego odcinka prosić? Nie mogłam oglądać tego dzieła wczoraj.
                      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 08:52
                        Ewa powinna zajść w ciążę , nie mówię , że na złość tym smarkulom , które podśmiewują się stale z niej.
                        W stosunku do Anny prezentują inne zachowanie , bardziej takie koleżeńskie .A o Ewie tylko babciu.
                        Z Natalki robią uwodzicielskiego wampa , te spojrzenia , te uśmieszki , mowa ciała.Fakt dziewczyna , sorry,
                        młoda kobieta, jest bardzo ładna i pewna swego.Taki diabełek przebrany za aniołka.
                        • kachullcia Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 08:58
                          a czy wczoraj Franek wychodząc po bohaterskim swym czynie ze szpitala oprócz zaklajstrowanego nosa nie miał też przypadkiem lekko podbitych oczu? Bo w samochodzie mu momentalnie to zniknęło...
                          A ja myślę, że nowa Kasia nie będzie spotykać Marcina przypadkiem - na bank zamieszka w tym samym bloku:)
                          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 10:13
                            Jasne, że zamieszka w tym samym bloku, ba, co tu dużo gadać - w tym samym mieszkaniu :D bo przecież nie bez powodu wspomniała, że nie wie, czy teraz koleżanka ją przyjmie z tym psem.
                          • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 13:31
                            > a czy wczoraj Franek wychodząc po bohaterskim swym czynie ze szpitala oprócz
                            > zaklajstrowanego nosa nie miał też przypadkiem lekko podbitych oczu? Bo w
                            > samochodzie mu momentalnie to zniknęło...

                            Oczywiście, że miał! Też to zauważyłam :)))
                      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 10:23
                        >Natalka napastowana niecnie przez nauczyciela ze szkoły jazdy. Ta to ma ten magnetyzm >zwierzęcy w sobie od pewnego czasu ....

                        Umarłam :D Jo, już to widzę jak w szkołach jazdy nauczyciele nic innego nie robią jak tylko napastują samotne matki dowiezione na sam plac manewrowy przez leśniczego, który na dodatek cały czas siedzi w samochodzie obok.
                        • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 13:13
                          Leśniczy zobaczył wzburzone oblicze Natalki nie wiedząc o co chodzi biegnie wyciąga owego nachalnego, natarczywego instruktora i tłucze. Ot jakie czasy, taki rycerz :). Najpierw łopocze potem pyta ...
                          Może prawo jazdy robiłam przed wiekami i w tych odległych czasach instruktorzy przy manewrach raczej bywali na zewnątrz samochodu. Wtedy lepiej widać np odległość od słupków, które wdzięcznie Natalka tratowała tylnymi kołami ...
                          • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 13:34
                            > Może prawo jazdy robiłam przed wiekami i w tych odległych czasach instruktorzy przy
                            > manewrach raczej bywali na zewnątrz samochodu. Wtedy lepiej widać np odległość od > słupków, które wdzięcznie Natalka tratowała tylnymi kołami ...

                            A mnie ten słupek wczoraj strasznie zaintrygował. Bo Natalka go rozjeżdżała cofając, a potem jadąc do przodu, słupek wdzięcznie wracał na to samo miejsce i stawał do pionu. Jakaś wańka-wstańka??? :DD
                            • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 13:54
                              A mnie rozbawila reakcja Natalki na jurnego instruktora - przeciez do niedawna byla taka sama, nawet ksiedzu nie przepuscila.
                            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 13:57
                              mariamm87 poświęcę się i streszczę co pamiętam:

                              Anna z Wernerem żenady ciąg dalszy. W zasadzie z odcinka na odcinek okazało się, że Anna nie chce jednak ślubu (jej poprzednie wariacje i ekscytacje nt lampionów i menu szlag trafił w zasadzie w ciągu kilku chwil). Jak w MjM bywa, czasami trzeba zrobić dużo żenująco-śmiesznych scen pod rząd, i tak:
                              sukienka Anny za ciasna i źle zszyta
                              Gucio wlazł na tort weselny i go popsuł
                              Werner zobaczył Annę w sukni ślubnej
                              Werner zgubił obrączki
                              Werner znalazł obrączki, ale upuścił je na podłogę
                              ksiądz ma zapalenie krtani
                              Werner wybrał białe róże na dekorację kościoła
                              ... to wszystko spowodowało, że wieczorową porą Anna z Wernerem śmiejąc się jak norki pognali na pomost, aby wyznać sobie miłość i niechęć do ślubu, a następnie romantycznie się bzyknąć na tymże moście.

                              Marcin pojechał śladami rodziny Mularczyków, posprzątał grób rodziców Kasi przy pomocy tamtejszego proboszcza, który napomknął mu o żałobie trwającej jakiś czas i że potem trzeba iść dalej. Następnie odbył pogawędkę ze znajomym rodziny Mularczyków, który również będąc samotnym ojcem przyznał, że żałuje, że nie znalazł sobie nowej żony i te dwie subtelne aluzje spowodowały, że na parkingu w lesie jakimś Marcin trafił na wariatkę chcącą uratować psa z opresji tj. z zamkniętego samochodu. Marcin bohatersko wybił szybę, po czym dziewczyna wzięła psa i pojechali razem do Warszawy, w drodze powrotnej okazało się, że dziewczyna zamieszka w stolicy obok parku, w którym Marcin jogginguje codziennie. Na koniec okazało się, że dziewczyna ma na imię jak? Oczywiście Kasia.

                              Natalia szlajała się trochę z Hanią Juniorką po Grabinie i Siedlisku, gdzie nie omieszkała dać widzom do zrozumienia, że Anna wyjątkowo nie chce ślubu i się boi - i akurat dobrze, że to powiedziała na głos, bo ja bez tej informacji naprawdę, serio, serio, serio! tego wcześniej nie widziałam... później Natalia pojechała na kurs prawa jazdy, że przewróciła słupek-wańka-wstańka:D, a leśnik dał po ryju instruktorowi, który dotknął Nataliowe kolano, walka była nierówna, bowiem leśnik ma złamany nos, a tamten trochę zadrapań na twarzyce gładkiej i pięknej. Później zaś Natalia jeździła leśnymi ścieżkami z Frankiem ucząc się jeździć, a na koniec o mało co go nie pocałowała w usta, a chciała trafić tylko w policzek. Franek odprowadził Natalię nieodgadnionym spojrzeniem...

                              Więcej nie pamiętam:p

                              PS.
                              Czy Wam też ten wątek zrobił się tak beznadziejnie w drzewko ułożonye? :/
                              • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 14:05
                                aga_ata napisała:

                                > PS.
                                > Czy Wam też ten wątek zrobił się tak beznadziejnie w drzewko ułożonye? :/

                                Niestety, chyba u wszystkich jest tak samo. Beznadziejnie sie czyta.

                                A propos bialych roz - to tez zla wrozba?
                                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 14:26
                                  Nie wiem, ale zaceycila mnie rada znajomego, który mieszka w chacie Kasiowej. Żałuje, że nie znalazl kobity, czasem trzeba poświęcić się dla dzieciaka. Marcinie szukaj matci dziecku. Wczorajszy odcinek to hurtowe błogosławieństwo , już czas znaleźć kobitę chłopie. A ta Iza to zła była?
                              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 15:13
                                Drzewko beznadziejne, ale streszczenie boskie! :D
                                • wiotka_trzpiotka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 17:38
                                  Na górze nad nazwą wątku jest takie "rozwiń dyskusję". Jak się naciśnie to jest jak było...
                                • kachullcia Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.12.15, 09:48
                                  zamiast "drzewko" kliknij sobie "od najnowszego" łatwiej i wygodniej się czyta:)
                              • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 17:08
                                Dziękuję pięknie! Mogę dziś spokojnie oglądać kolejne cudowne pomysły scenarzystów. Wanka wstanka mnie intryguje, prawo jazdy robiłam 10 lat temu, wtedy takich wymyślnych pomocy nie było :D
                              • iza232 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 18:34
                                A te róże to chyba żółte były. I jeszcze pragnę dodać, że pomiędzy zgubieniem i znalezieniem obrączek a zeżarciem tortu przez Gucia, była wymiana zdań na temat nazwiska. Werner mianowicie obraził się śmiertelnie, że Anna pogardza rodowym nazwiskiem Wernerów i zamierza obstawać przy swoim. BTW wątek ślubny faktycznie żenada.
                                • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 20:29
                                  Co ślubny tort robi przeddzień ślubu latem na stoliku w kuchni? Jak już to w lodówce powinien być...
                                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.12.15, 21:33
                                    Ludzie jedyni kochani Wy moi....
                                    dwa żenujące odcinki w jednym tygodniu to jest za dużo! przynajmniej jeden powinien być zjadliwy, w sensie durnowaty, ale do obgadania;d a tu po prostu witki opadają...

                                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.12.15, 08:47
                                      Ale , ale , podobno był ślub Magdy , a nas nie zaprosili .. Ala coś wspominała mężusiowi z wyrzutem , że
                                      cichcem pojechał i że tajemnice ma przed nią.Zaoszczędzili nam wzruszeń.
                                      Teraz trochę nas traktują lajtowo , ale szykują bombę z dopalaczami i Lenką ,szykować chusteczki
                                      i melisę radzę.
                                      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.12.15, 09:08
                                        Zaprosili nas:) Ten ślub to dopiero będzie, więc chusteczki muszą być w pogotowiu. Alunia ofukała Pawulona za to, że jej nie powiedział, że idzie na ten ślub. Za Chiny nie rozumiem o co kaman i dlaczego Madzia zaprosiła Pawulona bez Ali. Pannę Młodą do ołtarza będzie odprowadzał, czy cuś?
                                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.12.15, 09:15
                                          Pawełek tłumaczył , że dowiedział się przypadkiem , bo będą tylko rodzice i świadkowie.
                                          No to będzie się działo , kolejna dama kameliowa w akcji.
                                        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.12.15, 15:22
                                          Mnie się wydawało, że Pawełek powiedział, że nie otrzymał oficjalnego zaproszenia. Tyle, że Kinia doniosła mu usłużnie. Pawełek sam postanowił wskoczyć na ślub. Swoją drogą Ala powinna się cieszyć, że będzie miała Madzie z głowy.
                                    • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.12.15, 08:55
                                      Jeden szczegół godny jest wszak uwagi. Oto Człowiek-Złe-Zamiary sprzedaje ukradkiem śmiercionośną substancję, po czym uzależniony klient odjeżdża karetką. Jak ta śmiercionośna substancja okaże się marihuaną to serial zdecydowanie awansuje do kategorii science fiction, choć i tak powinien się tam znajdować ze względu na licznych wielbicieli Martusi.
                                      A Pawulon z Alą powinni się spiknąć z Człowiekiem-Złe-Zamiary i opuścić Straszny Dwór. Nie do Anglii jednak udać się powinni, lecz do Amsterdamu, coby otworzyć coffee shop i na legalu sprzedawać marychę, grzybki i ciasteczka ze skunem. Kamizela by dostała zawału, ale że jako jedyna nigdy nie leżała na łożu śmierci to chyba czas i na to. Oczywiście wyszłaby z tego bez szwanku i jeszcze serniki nadziewała haszyszem i słała do Amstedamu na handelek.
                                      • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.12.15, 09:04
                                        śmiercionośna substancja to podejrzewam dopalacze. Jeżeli te odcinki kręcili w lecie (a sądząc po pogodzie to tak), to chyba akurat była na topie afera z mocarzem, więc pewnie do tego nawiązują.
                                        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.12.15, 09:12
                                          No tak, dopalacze. Kinia zapewne zabawi się w detektywa do spółki z Taro, a Chochoł poda Człowieka-Złe-Zamiary do prokuratury i na tym się ten dydaktyczno-wychowawczy wątek zakończy. Tylko co potem będzie w pustym lokalu?
                                        • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.12.15, 09:15
                                          Kinia to szefowa pełną gębą. Elegancka, w jasnym żakieciku przegląda ofertę sklepu z butami, kto tam pracuje w tym bistro ja się pytam???
                                          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.12.15, 09:19
                                            Kinia zajęta barem i z doskoku odpoczynkiem w Grabinie , a dzieci pod opieką rozromansowanej pary.
                                            • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.12.15, 10:06
                                              latarnik88 napisała:

                                              > Kinia zajęta barem i z doskoku odpoczynkiem w Grabinie , a dzieci pod opieką ro
                                              > zromansowanej pary.

                                              Właśnie, a ta niania też tylko siedzi w ogrodzie, kawkę pije, o uczuciach rozprawia a dzieciaki same w domu...
    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.12.15, 15:30
      Ja jestem rozczarowana... Liczyłam, że naprawdę jakieś duchy się pojawią w Strasznym Dworze i będzie co obśmiać, a tu nic...
      Tylko Pavulon talerzyk przesuwał podczas seansu Kisielowej. Czym, skoro ręce miał na stole? Kolanem??? :DD
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.12.15, 15:42
        Też się zastanawiałam czym przesuwał, bo na pomysł sama wpadłam tzn. ja bym pewnie tak zrobiła, ale wtedy ktoś musiałby siedzieć POD stołem.
        • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.12.15, 18:33
          Może lepiej nie wiedzieć czym on tak przesuwał pod stołem:))
          • ultra75 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.12.15, 04:41
            No, to by trochę tlumaczylo jego podejrzanie duże powodzenie u kobiet :-P.
            • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.12.15, 11:32
              Swoją drogą, to dziwne, że dzieciaki uwierzyły w ten kit z talerzykiem. Baśka ma już z 10 lat, a chłopaki wg moich obliczeń powinni iść już do gimnazjum..
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.12.15, 11:50
                Ta dwójka gó...arzy wychowywana bezstresowo ciągle zachowuje się jakby mieli po 10 lat.
              • iza232 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.12.15, 19:44
                Na bank chodzą do gimnazjum! Bo Mateuszek urodził się dokładnie wtedy kiedy moja starsza córka. A ona już gimbaza jest.
    • a_andzia28 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.12.15, 22:33
      Skupiłam się dziś bardzo na Marcinie z brokatem na ustach rozmawiającym z Rudą.
      Poza tym nudyyyy.
      Pieczyńska bardzo dobrze się trzyma, mimo iż irytowała dziś mnie. Za bardzo zarzucała czupryną.
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.12.15, 09:12
        Biedna ta Joasia , żadnych praw tylko obowiązki.Wczoraj jako p.o.matki i żony Tomka starała się spiąć
        budżet domowy , ale z uwagi na wydatki szkolne wychodziła dziura .Chciała podjąć dodatkową pracę ,
        ale Tomuś nie pozwolił.Pracuje na nieswoje dzieci , sama chodzi jak bidula , a Zosia ma wszystkie atrakcje
        nastolatki.Czyż Zosia nie powinna mieć renty sierocej po rodzicach?
        Teraz następne dziecko pojawi się w rodzinie , to biedna zatyra się na amen.
        Już wiadomo dlaczego Ruda nie chce na stałe być z Tomkiem , musiałaby utrzymywać jego dzieci.
        A tak z doskoku, to bezpieczniej finansowo i ciekawiej.
      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.12.15, 09:21
        Nożesz, nie zauważyłam tego brokatu:)
        Brokat na ustach, a lodówka pusta. Gdy Ruda otworzyła swoją lodówkę zamaszystym gestem - tam również było tylko światło. Dojrzała kobieta w ciąży, non stop przewalająca dupsko z kanapy na kanapę, świadoma swojej sytuacji, wykształcona, podobno inteligentna...
        Ruda to temat rzeka dla mnie. Dzwoni milion razy do Karpia (czy nie taką ksywkę miał Tomek? Wiem, że było coś z ustami), a gdy ten nie odbiera to ona kładzie się w niemocy na łoże i ze zdumieniem stwierdza, że zżarła całe zapasy nospy, czy cokolwiek to było. A wystarczyło raz zadzwonić po taksówkę. Jak to dziecko się urodzi to będzie miało niezłą szkołę życia. Taka matka to gorzej, niż alkoholiczka.
        • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.12.15, 09:33
          Jak się ma Joaśce i tomkowi budżet dopinać, jak tam nikt nie pracuje, tylko wszyscy łażą po tej Warszawie jak błędne owce. Joaśka nasmażyła konfitur, poszła na zakupy, wpadła na kawkę z jednym z kolonodoktorków, pojechała do agnieszki, poszwędała się po parku z Wojtusiem. A Tomek następny, wiecznie ma dzien wolny, urywa się z pracy żeby pojechać w plener w Asią, itd. Wczoraj jak Marcin zabrał nad te Wisełkę Izę, ona też tam utknęła żeby macać pół dnia pieniek na którym spoczął zad ukochanego. Ruda to porażka. Jest prokuratorem, ściga bandytów i rozwiązuje groźne sprawy, a sznurowadeł nie umie sama zawiązać.
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.12.15, 09:46
            Marcin od czasu do czasu machnie jakiś projekcik , z Szymkiem na ręku , oczywiście między karmieniem
            a zmianą pieluchy.Przyniósł do domu jakieś wykresy , które gubił na ulicy.
            Czy on się zna na czytaniu wykresów architektonicznych? Nie pamiętam , żeby jakieś budowlanki
            kończył , nie mówiąc o uprawnieniach.
            • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.12.15, 09:55
              Co prawda, zeby umiec czytac projekty architektoniczne nie trzeba miec ukonczonej ani Politechniki, ani uprawnien, a Marcin COŚ studiowal (pamieta ktos CO?) - ale jednak z niemowlakiem na reku miedzy kupka a papka - to szans nie ma...
            • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.12.15, 10:27
              nie wiem czy potrafi czytać projekty, ale na budowlance się nie zna :) Wczoraj ktoś do niego zadzwonił i mówi: zrobiliscie strop? to dobrze, za godzinę bedzie zbrojenie :) No tak jakby na odwyrtkę to działa, najpierw zbrojenie potem się wylewa strop?
              • moniq_c Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.12.15, 12:49
                chronologia dzwonienia Rudej też im wczoraj zawiodła - jak Tomek Wargacz przeglądał telefon, to mu wyskoczyła lista nieodebranych połączeń od Rudej :
                14.24
                14.24
                14.24
                14.22 :)))
                14.24
                14.24
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.12.15, 12:21
      Oni tam wszyscy są do tyłu z rozumem , na czele z prokuratorką o mentalności nastolatki.
      Następny Tomuś -śledczy bez krzty zdolności analitycznych.2plus 2 , to u niego 2.
      • moniq_c Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.12.15, 12:50
        nooo nie gadaj, wczoraj tylko zerknął na telefon, że Ruda dzwoniła, rozejrzał się po chałupie że Asi i młodego nie ma i od razu skumał pod którym szpitalem ich szukać :)
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.12.15, 14:07
          Studia Marcina są zagadką. Pojawił się w MjM jako student bodajże, chyba nawet gdzieś była mowa o obronie. A że ma ojca 'budowlańca', inżyniera jak podejrzewam, to można wysnuć daleki i odważny jak na MjM wniosek, że poszedł w ślady ojca i też coś skubną na politechnice...

          Kwestia Rudej poza wszelkim komentarzem.
          Jest skończoną kretynką, zawalidrogą, memłą rozmemłaną bez krzty godności, niesamodzielną i niestabilną emocjonalnie szurniętą wariatką, która dyplom prawa chyba kupiła na bazarze w jakiejś promocji.

          Też zauważyliście to beztroskie szlajanie się Marcina cały Boży dzień... :-D
          A pani kurator Iza nie pasuje mi do serialu, żądam wymiany na kogoś innego, ale z drugiej strony tej Kasi od psa z parkingu też nie widzę w roli osławionej już 'mamy Szymka', więc ostatecznie zwiążmy Marcina z Rudą, w końcu wszystko zostanie w rodzinie... :p
        • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.12.15, 14:29
          nooo nie gadaj, wczoraj tylko zerknął na telefon, że Ruda dzwoniła, rozejrzał się po chałupie że Asi i młodego nie ma i od razu skumał pod którym szpitalem ich szukać :)

          nie stał pod szpitalem tylko pod chatą rudej. Ruda dała klucze Asi, żeby jej koszule nocną przytargała i pojechała do niej i pod blokiem napatoczyła się na wargasa
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.12.15, 15:03
            Aaa! Jeszcze był Wojtek, co to Kuwejt go wzywa, jak mogłam zapomnieć tak ważnej postaci i istotnego wątku!

            Swoją droga, niewiele go było w serialu - na szczęście - ale niech jedzie i nie wraca, będzie większe szczęście;d

            a czy to dzisiaj będzie Muszy ślub?
            bo nie wiem czy chusteczki od razu sobie koło fotela postawić, czy nie;d
          • moniq_c Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.12.15, 16:00
            misku123 napisała:

            > nie stał pod szpitalem tylko pod chatą rudej. Ruda dała klucze Asi, żeby jej ko
            > szule nocną przytargała i pojechała do niej i pod blokiem napatoczyła się na wa
            > rgasa

            no nie gadaj :) Jakoś mi tak całkiem inaczej ta okolica wyglądała niż jej rezydencja.
            Wargas!!!!! właśnie, Wargas mu było :)
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.12.15, 16:50
              Koło Wargacza zawsze idiotki się kręcą , pierwsza Gocha , druga Ruda.O Aśce , nie powiem , że kretynka ,
              bo wydaje się najbardziej ogarniętą , przecież wyrwała Wojtusia z rąk sekty i przywiozła do taty, poza tym
              to skromna , pracowita dziewczyna.
              Aga ciężarna powinna dawno zatrudnić gosposię do domu i kuchni .Stać ją przecież , dodatkowo odziedzi
              czyła miliony po ciotce.Zamiast wydzwaniać po ludziach , miałaby podane , ugotowane i posprzątane.
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.12.15, 09:23
                Mucha na ślubie Madzi wystąpiła znowu w sukience w nieodpowiednim rozmiarze.
                • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.12.15, 09:56
                  ach co to był za ślub ... tak Madzia odmalowana i uczesana przez Kinie ( no naprawdę ta dziewczyna ma talent) głowa ok, niżej już trochę gorzej w sukienka z młodszej siostry (?)
                  Początku nie oglądałam co z Piotrusiem ?
                  Pawełek a jednak przyszedłeś, ciekawe skąd to a jednak skoro nie dostał zaproszenia. Jeśli miał jednak być to, że nie z Alą to jakieś dziwaczne ...
                  No i oczywiście zielone światło dla adopcji a co z zaświadczeniem o braku zdrowotnych przeciwwskazań (?) Szwankujące niezupełnie Madzine serce to nie jest wystarczające powód to skreślenia jej jako matki adopcyjnej. Przed chwilą blada, cierpiąca na szpitalnym łożu boleści a dziś na obcasiku bryka czyżby przekonało komisje kwalifikującą ?
                  No i po świetnie poinformowanym bandziorze z lasu. Prosto z lotniska do siedliska ...

                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.12.15, 11:16
                    Wytłumaczcie mi, bo może mi umknęło wyjaśnienie stanu zdrowia Muszego? Wcześniej leży plackiem na oddziale, Doktorek ze łzami do Marcina wydzwania, tragedia, dramat, koszmar... no i co? jak to się wyjaśniło? wyniki poprawiły się z dnia na dzień?

                    Okey, mogły się poprawić, nie wnikam. Ale chodzi mi o to, że spóźniłam się z MjM o jakieś 5 minut na początku, czy wtedy ktoś raczył to wyjaśnić?:D czy scenarzyści liczą na naszą wnikliwą inteligencję?
                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.12.15, 11:23
                    Niezmiennie zadziwia mnie i zachwyca aktywność zawodowa naszych bohaterów: oto Namiot właśnie powrócił z dalekiej Kolumbii. Mniemam, że wygrał tam na jakiejś loterii miejscowej ogromne pieniądze. Przypatrzmy się: wynajęty ochroniarz-atleta, wynajęta guwernantka od rysunku (chyba z opcją all inclusive, bo która nauczycielka pędziłaby na motorze do swojej podopiecznej daleko za Warszawę?) stały pobyt w siedlisku... Andrzejek coś tam plumkał, że niby może Anią się zająć jak Namiot wróci do pracy, ale Namiot uciął temat, bo co to jest za temat w ogóle do rozmowy, praca, phi. :)
                    • dami251 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.12.15, 12:16
                      Co z tą Muchą? Pół odcinka przegapiłam, to ona chyba w tym czasie cudownie ozdrowiała? Obcasiki i szampanik na przyjęciu i w domu...
                      • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.12.15, 12:38
                        Chyba, ot tak magiczna siła miłości. Jest ślub nie ma to tamto trzeba się wbić w koronki i szpile i w drogę. Tylko jakoś w tym związku mi tu pary brak . Mucha robi wciąż dziwne miny a Olo jakoś tak mało przekonywująco umiera z miłości do Madzi. Swoją drogą ciekawe kiedy jakiś romansik się przydarzy rzeczonym, które pierwsze ?
                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.12.15, 13:19
                          Wczoraj miało dymić seksem , niestety wyszło jak wyszło.Doktorek dwukrotnie wspomniał małżonce ,
                          że ona w łóżku to hoho!!!Wirtuozerka po prostu.A już się żegnali .
                          Dziecko to oni mogą adoptować nawet chore , taką deklarację Olka słyszałam w kulisach.
                          • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.12.15, 17:53
                            Jak Olo z Marszałkiem siedzieli na tarasie, to znów nie było kaczki...
                            Myślę, że oni chyba ją zjedli.
                            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.12.15, 18:24
                              asiek25 napisała:

                              > Jak Olo z Marszałkiem siedzieli na tarasie, to znów nie było kaczki...
                              > Myślę, że oni chyba ją zjedli.

                              Buahahahahaaha dzięki za poprawę nastroju, bo przysypiam nad laptopem, a tu takie coś :-D

                              Co do tekstów o rzekomo wielkiej i nieprzeniknionej miłości Doktorka do Muchy to może i dobrze, że on to tak często mówi, to się wryje w pamięć, że 'Doktorek kocha Madzię'. To tak jak Natalka mówiła do Anny w Siedlisku, że nie cieszy się na ślub. Niektóre rzeczy trzeba powiedzieć głośno, bo za cholerę tego nie widać:p
                              • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.12.15, 19:07
                                A zwrocilyscie uwage, jak zniszczona i poorana zmarszczkami twarz ma Mucha? Jak zobaczylam na zblizeniu, w scenie z robieniem makijazu, to oniemialam. Fatalnie i ekspresowo sie starzeje.
                                • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.12.15, 19:40
                                  Pavulon ma to samo.
                                  Oni oboje grają głównie unoszeniem brwi, czoło musi zostać poszkodowane przy takim warsztacie aktorskim :-D
                    • glafira Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.12.15, 12:24
                      Ja już dawno zaprzestałam oglądania tego serialu, ale lubię Was poczytywać. Za poczucie humoru i dystans. Może to dobra opcja na oglądanie seriali. Wyłapywać absurdy i o nich pisać, zamiast denerwować się na 'twórców' i 'odtwórców'. Brawo dziewczyny (i chłopaki, o ile tacy tu też bywają):))
                      • iza232 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 28.12.15, 18:18
                        Moje wrażenia ze ślubu
                        - Musze się przytyło trochę albo powinna kupić sukienkę rozmiar większą, brzuch się odznaczał
                        - Marcin powinien iść koniecznie do fryzjera
                        - Kinia w roli różowej landrynki tańcującej z córką
                        - mizdrzenie się Muchy z doktorkiem nie do wytrzymania aż do wyrzygania
                        - scena inicjacji seksu małżeńskiego na stole - bleeeeeeeeeee.....jakby wytrzymać nie mogli od poprzedniego wieczora. Aż dziw że się koronka nie rozpruła na tyłku. Czy osobie z chorym sercem, która dopiero miała zapaść wolno uprawiać taki agresywny seks?
                        - wtrącająca się w nie swoje sprawy stara Chodakowska, zaraz cała Warszawa i okolice będą wiedzieli, że Tomaszek Wargacz jest ojcem dziecka Rudej.
                        BTW wkurza mnie sposób składania ust u Muchy: z wyszczerzonych zębów robi taki durny dzióbek.
                        -

    • naturally_soft Zwierzaki. 24.12.15, 09:25
      Jako milosniczke zwierzat irytuje mnie nieziemsko totalne ich OLEWANIE w serialu. Ktos wyzej wyrazil zaniepokojenie zniknieciem apartamentowej kaczki. Po obejrzeniu dwoch niewyemitowanych jeszcze odcinkow moge z cala pewnoscia potwierdzic, ze na pewno ja zjedli, zabili na wesele. ALBO. Albo to taki polityczny manifest i po wyborach siegneli po nozyczki. Teraz kolej na kota?

      Wracajac do sedna. Jest scena w Grabinie: Natalka siedzi na ganku, przymila sie do niej przeuroczy, maly czarny kociak (Natalka jak slup soli), nadchodza Antek z Mateuszem, na planie pojawia sie kolejny czarny kot (0 reakcji), z domu wychodzi Marek i w kadrze pojawia sie przepiekny, wielgachny rudy kocur, pozdrawia wszystkich, a te skonczone tepoty NIC. Z kamienia trzeba byc, zeby sie oprzec takim stworzeniom. Zdenerwowala mnie ta scena nieziemsko. Widac wola sie nie przywiazywac, dlaczego - wniosek nasuwa sie jeden.

      Ach, kiedys zauwazylam, ze zmienili "psi podklad", maja nowego szczekacza. Widac tamta plyta im sie zdarla.
      • na4 Re: Zwierzaki. 24.12.15, 10:53
        Może psa też zjedli
        • dami251 Re: Zwierzaki. 25.12.15, 12:52
          To wieś przecież, psy do budy przywiązują, koty trzymają do łapania myszy, a nie by bawić się z nimi;)
          • roks30 Re: Zwierzaki. 27.12.15, 20:54
            Na wsi zwierzęta to albo w budzie albo w garnku :).
            • aga_ata Re: 29.12.15, 10:13
              Ależ było wczoraj nudno...

              Jestem jednak pod wielkim wrażeniem przenikliwości tego małego czarnego... brata Fraszyńskiej - jak on się nazywa? jakaś ksywka? - że tylko spojrzeniem omiótł wystawę sklepu i zza szarego papieru dostrzegł szyld, a potem jego procesy myślowe pognały już jak konie po stepie.

              Również jestem pod wrażeniem ęęęteligencji Kingi, która - nie chcąc zapewne zostać zauważoną przez Człowieka-Dopalacza - konspiracyjnie rozmawiała z Chochołem przez telefon, lookając co rusz w stronę sklepu.

              No i znowu Mucha w kwiecistej sukienuni! No i znowu łzy, wzruszenie ściska gardło, płacz tamuje oddech...

              Santana, Bilski, Basia, Marysia... <zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew>

              Może dzisiaj będzie lepiej?

              PS.
              Kiedy Lenka połknie wreszcie tego draża, co go znalazła?! Co to za dziwne dziecko, przecież jak znajduje coś ciekawego to albo powinna to od razu zeżreć w przeświadczeniu, że to guma do żucia, albo pochwalić się rodzicom, że coś znalazła, a ona to chomikuje z kąta w kąt, co prawda dawno byłam dzieckiem, ale ja bym to rozegrała inaczej :-D
              • konwalka Re: 29.12.15, 10:30
                własnie!
                wątek z Lenkoł bedzie teraz sie ślimaczył przez sto odcinkow
                przewala z reki do ręki zawiniatko, chowa po torebkach, przerzuca, ukrywa... a napięcie, podkręcane muzą z dreszczykiem, spala widza
                • naturally_soft Re: 29.12.15, 12:28
                  Wlasnie! Ale chyba wie, ze to cos bardzo zlego, bo przeklada paczuszke z takim namaszczeniem jak ksiadz ewangeliarz.
              • naturally_soft Proponuje "Mały Czarny" i "Bilobil" (Bilski). 29.12.15, 12:34
                Jw. Kto jest za?
                • latarnik88 Re: Proponuje "Mały Czarny" i "Bilobil" (Bilski). 29.12.15, 12:49
                  A ten Maciuś , co to nawiedza stale doktorków i Kinię to wygląda jak mały uchodżca.
                  Kinia , nie zmienia się od lat , za to Madzia niedługo będzie przypominać jej mamę.
                  • na4 Re: Proponuje "Mały Czarny" i "Bilobi 29.12.15, 15:56
                    Czy te kwieciste sukienusie pogrubiają czy Madzia jakoś tak zaczyna nam się rozrastać? Jak rozumiem namiar na dilera dopalaczy dała Zuza-niania? Dlaczego nikt się Jej nie zapyta kto on zacz? Swoją drogą mając pod ręką złote dziecko palestry, które swoim przenikliwym prawniczym wzrokiem powinno spojrzec na umowę. Alusia z Kunią podpisują coś (ciekawe czy wogóle przeczytały) z nieznanym bliżej typem, bo to miły człek i polecony. Brawo.
                    • aga_ata Re: Proponuje "Mały Czarny" i "Bilobi 29.12.15, 16:54
                      Bilobil i Mały Czarny biorę to! Nie lubię mówić o bohaterach po imieniu, to jakoś obco brzmi:p

                      Mucha za każdym razem jak 'bywnie' w MjM po jakiejś przerwie to wiecznie łazi w takich sukienuniach i chociaż nie mam nic przeciwko sukienkom, to uważam, że mogłaby czasami przywdziać jakieś spodnie.

                      Może Muchę odmładzają tymi sukienkami, żeby tej osławionej i legendarnej Różnicy Wieku między nią a Doktorkiem nie zauważyć. Ale co racja, to racja - z dwu panienek, to Kinga ładniej się 'starzeje', w raczej póki co stanęła w miejscu.
                      • latarnik88 Córy Marka 30.12.15, 09:19

                        straszne są , jak zwierzaki.Pozagryzają się w końcu o byle kość.Z oczu Ulki wyziera tylko tępota ,
                        wredota i nic więcej.
                        A poza tym , no cóż , w Grabinie i okolicach jest przepięknie , jak w raju .Okoliczności przyrody
                        są cudne.Siedlisko Anny , dom Lucków i obecny Pavullonów.Wczesny wrzesień daje ludziom
                        to co najpiękniejsze.
                        Wygląda na to , że pracujący w lasach , to 25 % czasu pracują , a pozostały przeznaczają
                        na romanse i bijatyki.
                        • malinowykrzak Re: Córy Marka 30.12.15, 10:32
                          Ależ tak po prostu jest. Wszyscy bohaterowie w ciągu dnia leżą na łące piknikując w przerwach od obściskiwania się, siedzą w knajpie Kini, to pojadą na przejażdżkę do tbiny czy gdziekolwiek, to znów na spacerek albo robią pogaduszki. I tak płyną dni w MJM między jedną tragedią, zdradą, przeszczepem serca, ślubem, pożarciem dopalaczy czy pożarem ... Ot zwykłe życie polskiej rodziny ...
                          • aga_ata Re: Córy Marka 30.12.15, 11:08
                            malinowykrzak napisała:
                            >I tak płyną dni w MJM między jedną tragedią, zdradą, przeszczepem serca, ślubem, pożarciem dopalaczy czy pożarem ... Ot zwykłe życie polskiej rodziny ...

                            :-D :-D :-D boskie!

                            Wczoraj największe wrażenie wywarły na mnie... jabłka!
                            Pierwszy raz odkąd Zaczes stał się potentatem jabłkowym zobaczyłam jakieś jabłka - oprócz tych nieustannie wiszących w grabińskim sadzie na drzewach.

                            Słowo klucz: zobaczyłam jabłka.
                            A nie: zobaczyłam jak Zaczes pracuje przy jabłkach.

                            Niemniej był czad!
                            • latarnik88 Bolesławiec 30.12.15, 13:09

                              na stole u Lucków króluje od samego początku.Najpierw był ten tańszy , piaskowy , a od kilku lat,
                              3 ? , ten w ciapki.Lubię takie skorupy , więc podoba mi się w kuchni u Basi.
                              • misterni Re: Bolesławiec 30.12.15, 15:15
                                I nie tylko u Lucków, u Anny w siedlisku też :)
                                Uwielbiam Bolesławca, sama mam wazę, misy, formy do zapiekania i kilka kubków, systematycznie poszerzam kolekcję :)
                                • latarnik88 Re: Bolesławiec 30.12.15, 16:00
                                  Bolesławiec i jabłka z sadu Lucka , to jest to.
                                  Oby nam nie zamknęli serialu w szafie po zmianie władzy w TVP.
                                  Zapłaczę się.
                                  • dami251 Re: Bolesławiec 30.12.15, 18:44
                                    latarnik88 napisała:

                                    Oby nam nie zamknęli serialu w szafie po zmianie władzy w TVP.
                                    > Zapłaczę się.
                                    >
                                    Więcej proboszcza może będzie co najwyżej;))
                                  • misterni Re: Bolesławiec 31.12.15, 02:26
                                    A mogą kurde zamknąć, tam ostatnio promowane są związki nieformalne (Anna i Adam) oraz śluby cywilne (Magda i Oleg) :D
                                    TO nie zgodne z linią nowej władzy ;)
                                    • latarnik88 latawice 31.12.15, 13:11

                                      same w Mjm , cudzołożą tylko i szukają przygód.A na tym cały serial opiera się ,poczynając od Basi
                                      Kamizeli .
                                      • angazetka Re: latawice 31.12.15, 13:16
                                        Musisz mieć smutne życie, skoro seks bez ślubu (Basiny) to dla ciebie cudzołożenie i bycie latawicą.
                                        • latarnik88 Re: latawice 31.12.15, 17:38
                                          angazetka napisała:

                                          > Musisz mieć smutne życie, skoro seks bez ślubu (Basiny) to dla ciebie cudzołoże
                                          > nie i bycie latawicą.


                                          Ty to tak na serio bierzesz , co kto enter?
                                          • angazetka Re: latawice 01.01.16, 15:51
                                            To nie ja komentuję życie serialowych bohaterów, płonąc świętym oburzeniem.
                                      • na4 Re: latawice 31.12.15, 14:02
                                        To taka świecka tradycja :) ale na szczęście zawsze znajdzie się Lucjan który się zaopiekuje, zadba i mężnym ramieniem ochroni. W każdym razie zaraz towarzystwo nam się powydaje: Marysia wróci do męża, Natalka z Leśniczym staną na ślubnym kobietcu, Anna z Wernerem jednak zrozumieją, że czegoś im brak, Martusia z Budzynem odnowią śluby małżeńskie i takich ekcesów już więcej nie będzie.
              • misterni Re: 30.12.15, 15:07
                Jakiej przenikliwości? ;) Wyraźnie było napisane "artykuły kolekcjonerskie", z grubsza zorientowany w temacie dopalaczy człowiek, od razu się zorientuje. :)
              • misterni Re: 30.12.15, 15:10
                Ale przecież ona nie znalazła żadnego draża, tylko dopalacze w wersji soft, na tatuażach. ;)
                Stąd ta wysypka na ręce (swoją drogą wyraźnie było widać, ze w kształcie kwadratu, że też lekarz się nie połapał) i lekkie zamulenie.
                • mama-008 Re: 05.01.16, 09:14
                  we wczorajszym odcinku moja uwagę przyciągnęły dwa dupne wątki: Natalka i Ula = KOBIETY które powinny zachowywać się na poziomie lub przynajmniej jak na swój wiek a one zachowują się jak gimnazjalistki
                  Natalia (nie mogę znieść jak mówi sama na siebie i podpisuje się Natalką brrr ona nie ma 5 lat kuźwa) ma dziecko uczy się odpowiada za siebie i dziecko a robi z siebie sierotę...Ula natomiast przegina i niedługo w ramach zemsty porwie małą Hanię ...żenuła
                  Luckowie mają na wychowaniu już wszystkie wnuki i prawnuki nieważne że ledwo zipią że Lucek zaraz zawału dostanie tak się zdenerwował dziewczynkami wczoraj!
                  wszystko na ich głowie a to dorosłe panny ...natomiast Mareczek wpada z Ewunią pod wieczór w trakcie kłótni i jeszcze mają czelność mieć wyrzuty do starej matki co tu się dzieje itp. - ojciec roku normalnie....

                  drugi wątek to Asia i Tomek...powinna szybko się dowiedzieć o nieślubnym dziecko noszonym w łonie rudej to miała by zielone światło i poszła by to brodacza bo nawet do siebie pasują....a Tomek idzie do rudej i będzie git:-) i kazde dziecko z innej paraii Asia szczesliwa bo będzie u boku faceta który ją kocha a nie traktuje jak uległą (Tomek to taki Kristian Grej normalnie a Asia to uległa czasami mam wrażenie)
                  no i w ogóle motyw że Tomek wchodzi sobie na czyjąś chatę bez pókania jak tamci tańcza sobie i coś już zaczyna się między nimi dziać...czy te osiedla w których mieszkają nie są strzeżone? nie ma domofonu ? nic? każdy wpada z ulicy jak chce?

                  to tyle...normalnie krew mnie zalewała jak to wczoraj oglądałam...debilizm na debilizmie

                  moje marzenie: fajnie by było jakby Luckowa w którymś z odcinków spakowała wszystkich i wyniosła za drzwi walizy i radźcie sobie drogie dzieci teraz same a mi i Luckowi dajcie odpocząć:-)
                  • aga_ata Re: 05.01.16, 10:14
                    Mam podobne odczucia co do Tomasza a'la Christian Grey;d mam wrażenie, że robi Play'owi łaskę, że ją kocha i traktuję trochę z góry, a szkoda, bo ja akurat Playa lubię i odkąd Myszka dostała świra i wyjechała do JUESEJ, to nawet Tomasza polubiłam, ale jak widać nic nie trwa wiecznie i każdy bohater MjM musi zgłupieć.

                    Afera o Leśnika to akurat w moim odczuciu znów wina Luckowej, która papla na prawo i lewo, wchrzania się w nieswoje życie i powinna trzymać gębę na kłódkę, skoro Natalia-Natalka-Natka-zwał-jak-zwał (:D) nie chce się z nim widzieć i chce odgrywać rolę pt. kochamy się, ale nie możemy być razem, to jej sprawa. Rozumiem też, że Ulka mogła się poczuć bardzo urażona, ale nigdy nie zrozumiem, dlaczego w MJM nikt nigdy nie da się nikomu wytłumaczyć na spokojnie, tylko robimy aferę, trzaskamy drzwiami, 'nie chcę cię więcej znać', 'wypisuję cię z rodziny'! Żenuła, jak koleżanka wyżej słusznie to określiła:D

                    • latarnik88 Re: 05.01.16, 10:37
                      Żal mi tych dziadków , co tyle przecierpieli już w swoim życiu
                      z powodu zachowania swoich dzieci a teraz zamiast spokoju na naprawdę stare lata, muszą patrzeć
                      na to co się wyrabia pod ich dachem.I w swoim domu nie powinni gryżć się w język, żeby
                      broń boże nie urazić którejś z pannic.
                      Ulka może mieć pretensję tylko do siebie , leśniczy niczego jej nie obiecywał , wielokrotnie ją odprawiał i niestety po alkoholu uległ.A jak powiedział , że kocha inną , to odtrącona dostała
                      białej gorączki i uciekła .Dobrze , że jeszcze list pożegnalny zostawiła na stole a nie co innego.

                      Natomiast Asia została przyklejona do Tomka przez Wojtusia , który widzi w niej mamę.
                      I tak przez zasiedzenie została gosposią i zastępczą mamą , co to jeszcze budżet Tomkowi
                      musi łatać.Zadnej przyszłości w tym związku nie widzę , pewnie jak zaciąży , to dowie się ,
                      kto jest ojcem dziecka Rudej i ucieknie gdzieś daleko .
                  • burina Re: 05.01.16, 10:42
                    A propos debilizmów: co stało na przeszkodzie temu, by Marek lub Ewa wsiedli w samochód i dogonili Ulę?
                    • aga_ata Re: 05.01.16, 10:51
                      'Przez zasiedzenie' to jest dobre określenie na związek Play'a z Grey'em:D

                      burina napisała:
                      >A propos debilizmów: co stało na przeszkodzie temu, by Marek lub Ewa wsiedli w samochód i dogonili Ulę?

                      Zaczes z pewnością musiał się nieco nadymać w domu i porozmawiać ze wszystkimi, aby ustalić wiążący przebieg zdarzeń, on do wszystkiego podchodzi tak profesjonalnie i logistycznie, że wiesz...
                      • latarnik88 Re: 05.01.16, 10:57
                        Może Zaczes musiał ratować rodziców , tzn podawać im leki uspokajające lub na obniżenie ciśnienia
                        i próbował dowiedzieć się o co chodzi w tym zgiełku a potem ruszył w pogoń i zastał bałagan i list.
                        • mama-008 Re: 05.01.16, 13:55
                          ale kulturalnie przynajmniej opisała kopertę pożegnalną "do rodziców" ;-)))
                          no szacun Ula szacun;-)))
                      • mama-008 Re: 05.01.16, 13:57
                        i tym sposobem Tomek ma nowa ksywę roboczą: Grey;-)))

                        zycze Asi oby jak najszybciej dowiedziała się o rudej i tomku i ich dziecku może ten z brodą (nie pamiętam imienia) co na nia leci jeszcze ją przyjmnie i sobie wspólnie zrobia bobasa
                        • konwalka Re: 05.01.16, 14:08
                          tam sie w ogóle dzieja straszne rzeczy
                          naburmuszona Ula siedzi przys tole, dziadki ja zagaduja na lewo i prawo, a ta parska i prycha
                          no i w pewnym momencie stara babka usluznie podaje talerz z jedzeniem mlodej kozie, ktorej tylka sie nie chce ruszyc, zeby podac obiad staruszkom
                          ja nie moge
                          • mama-008 Re: 05.01.16, 14:41
                            no właśnie to mnie uderza strasznie taki brak szacunku do starszych ludzi którzy wychowują karmią i usługują całej rodzinie i nie tylko ...
                            te laski powinny już o siebie umiec zadbać jakoś a nie Natalka u Lucków z dzidziusiem na garnuszku a Ula szlaja się a to u Lucków a to u Ani - zamiast do roboty iść to takie pasożyty ci Mostowiakowie chodują
                            • misterni Re: 06.01.16, 00:40
                              Natalka i Ula nie są na garnuszku u Lucków, ale u ojca. Zresztą tu akurat się czepiacie, studentki mają prawo jeszcze być na utrzymaniu rodziców.
                      • mama-008 Re: 05.01.16, 14:03
                        mnie walnęła od razu reakcja Marka - mało co matki ze schodów nie zrzucił
                        a Ula sobie focha strzeliła spakowała plecak i poszła a tamci stoją na ganku i dyskusja zamiast gonic córkę

                        swoją drogą laska od razu znalazła w wawie autobus co to prosto spod dworca centralnego do Londynu jedzie? no nawet polskie busy na terenie Pl jeżdżą wg rozkładu konkretnego a tu proszę bus do Londynu? nie ma problemu stoją i czekają i można w ostatniej chwili się zdecydować ;-))))
                        • naturally_soft Re: 05.01.16, 15:58
                          A mnie sie podobala klotnia Uli i Natalki. Wole, jak sie dzieje, niz jak watek snuje sie jak smrod po gaciach przez 20 odcinkow, jak wlasnie ten z wargasowa ciaza.

                          No i faktycznie, chwala Uli, ze napisala kartke "Do rodzicow". Przynajmniej wiedziala, ze przez "ó" zamkniete.
                          • latarnik88 Re: 05.01.16, 17:40
                            Starsi ludzie inaczej postrzegają świat , trudno od nich wymagać ,żeby cicho siedzieli jak trusie i
                            zastanawiali się co powiedzieć w danej sytuacji i czy można zabrać głos .
                            Nikt ich nie musi obsługiwać , oni są pomocni wszystkim jak na razie.
                            A dziewuchy są okropne.Natalka to jeszcze , jeszcze, chociaż grzecznie odnosi się do dziadków,
                            porozmawia z nimi , wysłucha co mają do powiedzenia.
                            A Ulka , no brak słów.Starsi ludzie potrzebują , żeby chociaż posiedzieć z nimi .
                            A ta przemierza okolicę , już nie daje rady nogami , to rower wyciągnęła , żeby dorwać ofiarę.
                            No i przybyła na czas , zdążyła przyłapać winnych na pocałunku.
                            • xemxija Re: 05.01.16, 22:42
                              A ja sie pytam, co to sa kurna za zwyczaje notorycznego okradania pracodawcy z czasu pracy. Tomus przoduje. Dzwoni do ojca Marcina (to brat jego jest?) w czasie pracy, potem lezie go odwiedzic a potem jeszcze wysiaduje przy stole godzinami bo akurat Ruda sie napatoczyla!!!!
                              • misterni Re: 06.01.16, 00:43
                                A o nienormowanym czasie pracy słyszałaś? Tomek jest na każde wezwanie, nie musi siedzieć za biurkiem od do.
                                • latarnik88 Re: 06.01.16, 09:13
                                  Mysza miała dość Tomka , ciągle w pracy , małe zarobki , do tego co chwila telefony od Rudej,
                                  prywatno-zawodowe.
                                  Tomek teraz ma wygodę , kobieta w domu , ogarnie dzieci i jeszcze pieniądze zarobi , do tego czeka i tęskni.I zero wymówek , tylko skrywany niepokój w oczach i zamartwianie się o ojcostwo dziecka
                                  Rudej.
                  • misterni Re: 06.01.16, 00:33
                    Chyba trochę nadinterpretujesz - gdzież to Marek robił pretensje matce o awanturę Uli i Ewy? Zobaczył zamieszanie i się normalnie spytał, co się dzieje.
                    • misterni Re: 06.01.16, 00:33
                      Sorry, Uli i Natki.
                      • aga_ata Re: 06.01.16, 09:39
                        Uprzejmie proszę o cofnięcie pani Walach do szkoły aktorskiej i niech ją ktoś nauczy paru innych - może mniej nerwowych - min i tików, bo wachlarz, którym dysponuje stał się przynajmniej dla mnie wkur*.

                        Kuratorka Iza również mi nie pasuje, jest w niej coś sztucznego - sama nie wiem póki co co takiego, ale...
                        ... a w ogóle czy Wy też macie wrażenie, że Marcin jak się porusza po domu to jakoś tak trochę jak orangutan jakiś?:D Zgarbiony, macha rękami... nie znam się na męskim chodzie, więc może się czepiam... ;-)
                        • na4 Re: 06.01.16, 14:36
                          Już mnie nie dziwi? teleportacje w Mjm, (w tym przypadku Marcina i Izy) ale bardziej zastanawiam się jak wykształcona pielegniarka nie dała rady z ksztuszącym się dzieciakiem. Z tego co pamiętam takowe wykształcenie ma niania, którą poleciła siostra ze szpitala w którym urodził się Młody- amorek. Czy dziewczyna zadzwoniła na pogotowie? Czy czekała na przyjazd super Marcina i jego superkuratorkę? Dobrze, że dzieciak postanowił się dłużej ksztusić, tak aby ekipa ratunkowa mogła się teleportować
                          • aga_ata Re: 06.01.16, 15:30
                            Dokładnie to samo pomyślałam.
                            Bo chyba to jest ta pielęgniarka-położna polecona przez tę położną ze szpitala, prawda? Więc dziwne, że spanikowała i zamiast dzwonić na 112 (skoro sama nie umiała pomóc) to dzwoni do ojca, który teleportuje się po mieście w ciągu jak rozumiem góra 5 minut, chyba że można się krztusić nawet godzinę bez uszczerbku na zdrowiu, to wtedy sorry, nie wiedziałam... :-)
                            • misterni Re: 06.01.16, 17:52
                              No i kolejny bezsensowny wątek - romans ojca Marcina z pielęgniarką (swoją drogą gdy matka Marcina wspomniała coś o dziwnym zachowaniu Grzegorza, byłam pewna że chodzi o romans, a gdy ten wstawił się za nianią, oczywiste było z kim ;)). Bezsensowny o tyle, że przecież rodzice Marcina właśnie przeżywają renesans swojego związku o ile się nie mylę, a Grzegorz wygląda mi na człowieka z zasadami.
                              • latarnik88 Re: 06.01.16, 19:43
                                Renesans związku polega na tym , że rodzice Marcina właściwie wrócili do siebie po klikudziesięciu latach.
                                Matka porzuciła go małym i męża dla innego.
                                Widocznie Grzegorz nie czuł się dobrze w związku z chorą żoną i wybrał młodziutką dziewczynę .
                                • misterni Re: 08.01.16, 06:56
                                  Wiem na czym polega renesans ich związku i w jakich okolicznościach się odbywa. I tak nadal to do niego nie pasuje.
    • anna.kolodziejek Odgłosy w tle 06.01.16, 19:43

      A zwrócił ktoś uwagę, że we wszelkich lokalach gastronomicznych (kawiarnie, bistro Kingi) w tle słychać zawsze te same dźwięki? To samo stukanie sztućców o talerze? Mam wrażenie że w każdym lokalu to brzmi identycznie...
      • aga_ata Re: Odgłosy w tle 06.01.16, 20:30
        Swego czasu standardem w MjM, podczas sceny w jakimkolwiek lokalu był kobiecy donośny śmiech (zdaniem niektórych należący do Kożuchowskiej).

        Wynika to pewnie z jakiś montażowych dogrywek. Coś im tam pewnie nie pasi, za cicho jest, to doklejają dźwięk.
        • na4 Re: Odgłosy w tle 06.01.16, 21:28
          No i trzeba pamiętać o szczekającym wiecznie tym samym psie. Co jak kilkanaście wątków temu ustano został zjedzony.
          • madi138 Re: Odgłosy w tle 11.01.16, 03:13
            I dzwonku telefonu- u kazdego jest taki sam ;)
    • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.01.16, 21:31
      aga_ata napisała:

      > Uprzejmie proszę o cofnięcie pani Walach do szkoły aktorskiej i niech ją ktoś n
      > auczy paru innych - może mniej nerwowych - min i tików, bo wachlarz, którym dys
      > ponuje stał się przynajmniej dla mnie wkur*.
      >
      > Kuratorka Iza również mi nie pasuje, jest w niej coś sztucznego - sama nie wiem
      > póki co co takiego, ale...
      > ... a w ogóle czy Wy też macie wrażenie, że Marcin jak się porusza po domu to j
      > akoś tak trochę jak orangutan jakiś?:D Zgarbiony, macha rękami... nie znam się
      > na męskim chodzie, więc może się czepiam... ;-)

      To jest chyba taki chod w stylu "cool". ;)
      W ostatnim odcinku mial taka niepraktyczna grzywke, wlazaca do oczu, ze chociaz sama wiaze wlosy w konski ogon i nie mam grzywki, to ta marcinowa tak mi przeszkadzala, ze co i rusz musialam odgarniac, za niego. Taki pozer, nieautentyczny.
      • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.01.16, 08:58
        haha z tą grzywką miałam to samo! A ten chód po domu faktycznie męczący, podobnie jak ruchy ryboustego który się znowu porusza jakby miał kij od miotły wiadomo gdzie...
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.01.16, 13:39
          Jak się Marcin przemieszcza po mieszkaniu , to zawsze czekam , że walnie się o te schody na antresolę.
      • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.01.16, 22:14
        Koniecznie bym wyslala Ruda na jakies zajecia z min..
        Tak samo Zuze wyslalabym na jakis makeover - ta jej fryzura..
        • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.01.16, 23:38
          Fakt. Ale wtedy juz wszyscy beda wygladac jak manekiny na wystawach sklepow meblowych. Kazdy dopracowany, albo co najwyzej w "artystycznym nieladzie" (Marcin), w szpilkach, garniturze, zawsze wyprasowanej koszuli. Tam pewnie nikt nie pierdzi, a juz na pewno nie Kinga czy Marta, a jesli juz, to Diorem i tak, ze nic nie slychac. To samo z seksem, zawsze jest z pasja i romantycznie, chocby na kopie siana czy stole, a makijaz i fryzura zawsze na swoim miejscu, jak helm u strazaka. Strasznie mnie razi ta sterylna perfekcyjnosc, sztucznosc. Zauwazylam, ze sceny w Grabinie ubogacili gdakaniem, a na podworku ani jednej kury. O kupach i muchach nawet nie wspomne.
          • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.01.16, 07:13
            Właśnie oglądam powtórki sprzed 12-13 lat i tam było widać muchy w Grabinie ;). Było totak realistyczne, że musiałam sprawdzać, czy to nie u mnie latają :D. A teraz nie uświadczysz.
            Co do chodu Marcina Chodakowskiego nomen omen, to jest chód na Steva Jobsa ;) www.youtube.com/watch?v=FrvkCS0ZGPU
          • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.01.16, 14:54
            Tez prawda.. ale akurat ta Zuza sie kreuje na perfekcjonizm, a fryzura beznadziejna i w ogole nie do jej twarzy :))
            Kinga ma zawsze super fryzure obojetnie co - jako matka z dwojka dzieci dbam o wlosy ale az takich fryzur na co dzien nie mam :))) Musze sie postarac :))
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.01.16, 16:29
              Uwielbiam ten wątek :-D

              Mamy już sporo uwag technicznych z tego, co widzę;d
              Marcina a'la Steve Jobs trzeba nauczyć chodzić, można go wysłać razem z Tomaszem - niech skoordynują pracę rąk i nóg.
              Rudą przed lustro i niech ćwiczy normalny wyraz twarzy, bez wiecznego znerwicowanego zdziwienia gdzieś na granicy histerii i zesrania się.
              Kingę trochę potargać;d
              I nasłać stado much na Grabinę, niech Zaczes wymyśli intratny biznes w ich zwalczaniu.

              :))


              Też zdarza mi się oglądać powtórki na Tvn Seriale rano.
              Przaśne to było wtedy, ale takie... no inne.
              Zaciążona Mucha z fryzurą na garnek, Mysza-latawica, Jacek na moskiewskich wojażach... ech, te czasy :-)))
              • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.01.16, 23:15
                Mysza była straszna od samego początku, taka niby z cicha pękł, ale właśnie latawica. I te jej minki, wywracanie oczkami, buźka w ciup, ciskanie się do Lucków "O co wam chodzi?". Strasznie denerwującą i sztuczna gra.
                Kamizela nic się nie zmieniła - wścibska i papla, jakby mogła to mieszkałaby w alkowach swoich dzieci, żeby mieć oko i ucho na wszystko :P
                Magda taka świeża była, jak kwiecie na wiosnę nieprzymierzając, teraz z niej pudernica się zrobiła. No i Kamil był! Szkoda, że wyjechał do tego Londynu ;)
                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.01.16, 09:05
                  Pamiętam pierwsze spotkanie z Magdą , w pokoju Kamila , na łóżku , w pozycji mocnozbliżeniowej
                  z partnerem.I ten jej śmiech....Kinga była mocno skonfundowana.Mjm od zawsze propagowało
                  wyzwolenie emocjonalne w pełnym zakresie.
                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.01.16, 09:55
                    To Chochoł Muchę z Kamilem przyłapał! :-D Już wtedy umiał grać miną na srającego kota i zostało mu to do teraz... :-)))
                    • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.01.16, 10:38
                      Właśnie, to był Chochoł. Poza tym to nie było pierwsze spotkanie z Magdą, no chyba że Latarnikowi chodziło o to, że pierwsze spotkanie z nim, jako z widzem ;)
                      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.01.16, 14:53
                        Macie rację , ale przeżyłam wtedy szok .I ta Magda potem z ojcem Kamila .
                        • korolla-x Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.01.16, 21:06
                          Zastanawiam się, czy Mostowiakowie już na amen odpuścili sobie najmłodszą córkę? Bo ze zrobiło to rodzeństwo i powinowaci, to widać, ale rodzice? Tacy szczęśliwi, miłośni, zachowuja się, jakby życie ich różami było usłane.A wokół nich sama śmierć i inne takie...
                          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.01.16, 21:29
                            W zamian za Myszę-latawicę dostali Tomaszka z dwójką dzieci i Play'em na dokładkę.
                            Myślę, że to był uczciwy deal:D
                            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.01.16, 21:44
                              Haha, deal w sam raz. Brak skutków psychologicznych po zaginięciu córki to tak samo jak brak jakichkolwiek następstw przebytych śmiertelnych chorób i wypadków. Podsumujmy: Zaczes: niemal śmiertelny wypadek, leczenie w Niemczech, jakaś padaczka zdaje się była czy coś. Wargas: prawie-śmiertelne postrzelenie, paraliż, jazda na wózku, nie-wiadomo-czy-będzie-chodził itp. Agnieszka: prawie-śmiertelne (a jakże by inaczej) postrzelenie i nie-wiadomo-czy-z-tego-wyjdzie. Martusia: prawie-śmiertelne pobicie i nie-wiadomo-czy-z-tego-wyjdzie. Ewunia: rak. Matka Marcina: rak. Stary Filarski: rak. Magdusia: przeszczep serca. Kto miał umrzeć to umarł, a reszta jak gdyby nigdy nic: wszyscy rozanieleni, supersprawni i uśmiechnięci. Żadnych kontrolnych badań, żadnych niedowładów i niesprawności.
                              • bulkaz-maslem Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.01.16, 22:36
                                Kurczę jestem pod wrażeniem tych Waszych analiz i tego co potraficie dostrzec i usłyszeć. Ja MjM oglądam bardziej z przyzwyczajenia, "co będzie dalej" i często podczas emisji robię coś zupełnie innego, albo nawet tylko mam słuchawki na uszach z serialem a np. myję gary i TV nie widzę. Nie wpadloby mi do głowy analizowanie chodu Marcina, faktu czy muchy latają czy nie... podziwiam Was.
                              • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.01.16, 00:25
                                Nie mówiąc już o prawdziwym żniwie, jakie wśród zięciów i synowej lucków zrobiła śmierć :). Mąż Marii Krzysztof, nie żyje. Mąż Marty Norbert, nie żyje. Mąż Myszy, Michał nie żyje. Hanka nie żyje. Spotkałyście się z czymś takim? Ja o takiej czarnej serii to dopiero we Wspaniałym Stuleciu usłyszałam, gdy kolejni mężowie sióstr Sułtana padali jak muchy, ale tam raczej im pomagano zejść z tego padołu łez ;). A tu wszystko z woli Boga ;)
                                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.01.16, 10:02
                                  I jakżeż taka Matka Królowa Kamizela może normalnie funkcjonować .Musi mieć zaburzenia związane
                                  z wiekiem i przeżyciami.Chociażby z dziećmi.Mysza dała nieżle popalić , wstydu rodzinie naniosła ,
                                  nawet została opisana w powieści.Spokoju nigdy nie mają , teraz z tymi wnuczkami adoptowanymi
                                  tyle ambarasu.Ja bym chyba uciekła na koniec świata od takiej rodziny.
                                  A , należy wspomnieć jeszcze o niejakiej Jane , która chciała pozbawić ich dachu nad głową.
                                  Potem pożar.
                                  Dziwię się , że nie trafili jeszcze do ośrodka dla chorych psychicznie.
                                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.01.16, 11:43
                                    Wawrzaka, a Artur potrącony przez świrniętą kochankę. Ile czasu napięcie, emocje i niewiadomo-czy-z-tego-wyjdzie? A zaraz pogodni Bilskiego wyskoczy z wózka wprost w ramiona Marysi. A Pawełek co sobie w łep strzelił po odejsciu Teresy? Niedługo czeka nas lęk nas Kiniową corą co w bliskie kontakty z dopalaczami wejdzie i nie-wiadomo-czy-z-tego-wyjdzie?
                                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.01.16, 12:19
                                      Jeszcze ojciec Magdy miał guza w mózgu.Matka Magdy zmarła na sepsę.Magda po przeszczepie serca.
                                      Łukasz potrącił śmiertelnie dziewczynę.
                                      Anna zabiła męża.
                                      Kaśka zmarła przy porodzie.
                                      Rodzice Hanki w wypadku, ona prawie też.Można by tak długo ciągnąć.
                                      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.01.16, 13:08
                                        Ania - córka Marty, miała cóś z głową i wyzdrowił ją prof, którego sekretarką została była-ukochana Marcina- Eryka. Ona również cierpiała na jakąś straszliwą chorobę, można było ją wyleczyć dzięki środkom finansowym, które planowała zdobyć jej siostra Janka, puszczając Mostowiaków z torbami. A tylko Gazela Biznesu miał zawał i zmarł tak zwyczajnie ...
                                      • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.01.16, 17:29
                                        Ale ominelyscie ogromny postep myslowy w serialu!

                                        Uwaga.... Planowanie ciazy!! Pierwszy raz chyba (no poza Anna ktora cos probowala kiedys), bo wszystkie inne ciaze, wlaczajac Kingi, to bylo ogromne zaskoczenie i szeroko otwarte oczy 'jak to?? ciaza??'
                                        Asia poszla do lekarza pytajac o planowanie ciazy :)) Poimijajac glupie pytania o zapomniana tabletke i czemu przez to nie ma ciazy i ze od razu zestaw badan trzeba robic...
                                    • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.01.16, 17:41
                                      Ten czas, gdy Pawulon rozstał się był z Teresą to jedyna część serialu, której nie oglądałam. VOD stoi otworem, wszystko przede mną:) Nie wiedziałam, że on sobie wtedy w łeb strzelał, ale się nie dziwię, bo przy tej Teresie to nawet dyżurny komik Rzeczpospolitej - wróżbita Maciej zapadłby na ciężką depresję i żadne zaklęcia by nie pomogły.
                                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.01.16, 17:59
                                        Zaspoileruję troszkę. Czytałam gdzieś w streszczeniach, że Santana sobie strzeli chatę gdzieś w centrum miasta chyba, wynikało również z tego streszczenia, że lada moment będzie chodził.

                                        Brzmiało to trochę jakby ktoś miał katar i "lada moment wysiąka nos i kataru nie będzie'.

                                        Jedyny chyba Norbert się ostał na wózku bez nadziei na wstanie - na ówczesne realia. Podejrzewam, że gdyby postać Norberta na wózku wciąż żyła, to na pewno znalazłby się ktoś, kto by go z tego wózka poderwał.

                                        Wracając do kumulacji nieszczęść, chorób i śmierci, które ścielą się gęsto w MjM, to przewiduję poronienie Play'a. Przewidywałam śmierć dziecka Natalki, ale Hania-juniorka musiała przyjść na świat celem kontynuacji rodu Hani-ikony-pomnika-Grabińskiej-dobroci. Śmierć dziecka Rudej byłaby jednak trochę powtórką z rozrywki, no i wtedy depresja Rudej byłaby nie do zniesienia, nawet bardziej niż jej nerwowe tiki w roli matki niemowlęcia, które na pewno już ćwiczy przed lustrem. A ponieważ dawno poronienia nie było, czas najwyższy zająć się tym tematem.
                                        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.01.16, 18:09
                                          Przypomniała mi się Sylwia, jedna z dziewczyn Pawełka potem Jankowa, Przysmażyła się na skwarkę i w szpitalu z lekarzem poczęła dziecię. A czy Natalka będąc w domu dziecka nie chorowała na jakąś nieuleczalną chorobę? Hania wysiadywała u niej w szpitalu dniami i nocami. Wyzdrowiało się cudem dziewczynie tak jak Kini ze ślepoty
                                          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.01.16, 18:17
                                            Choroba Leśniowskiego Crohna dręczyła Natalkę , ale kuchnia Kamizeli zdziałała cuda w tym zakresie.
                                          • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.01.16, 12:44
                                            O przepraszam, u Kini to nie był żaden cud, tylko operacja przyklejenia odklejonej siatkówki ;)
                                            Co do Sylwii, to u niej też odnotowaliśmy poronienie, wszak zaciążyłabyła z Pavulonem ;)
                                      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.01.16, 18:09
                                        Początek serialu był jak najbardziej prawdopodobny.Pavulon zakochany w starszej o 7lat kobiecie z dzieckiem,która uciekła od niedobrego męża, no do kogo , do cioci Basi , do Grabiny.Jego wzięli do wojska,
                                        ona sama z dzieckiem , dorabiała sprzątaniem , dziecko chore na zapalenie płuc,Gazela biznesu nie wywiązał
                                        się z obietnicy pomocy.Potem u niego przysięga , ona nie zdążyła i Pawełek targnął się na życie , w ostatniej
                                        chwili przybył bliżniak i wytrącił karabin z ręki.Teresa nie była najgorsza , ale była córka , która w wieku
                                        10 lat podpalała papierosy i robiła na złość.W końcu Teresa poznała kogoś zamożnego i odeszła, ale
                                        nie umarła.A potem to już scenarzyści rozhulali się na całego.
                                        • konwalka to co mamy dzisiaj? 11.01.16, 22:38
                                          MArtę w czerwieni ( fajnie), która dostała po nosie
                                          myslala, że nowy facet na nia leci, a tu chcial kase pozyczyc na skrobanke dla jakiejs młódki
                                          noo... policzek

                                          Andriej wchodzi nam ostro w kryzys wieku sredniego- zaniebawem zapuści kitke, wsiądzie na motur i przemierzy usa wzdłuż i wszerz z pauliną na tylnym siedzeniu

                                          Marysia- na Boga Ojca! ledwo blog zaczęła dziergac, a już wydawca pędzi do niej na złamanie karku!

                                          Bilski- okaże sie strasznie złym człowiekiem jednak, ale to dobrze, bo chłopa nie jestem w stanie strawić
                                          • mariamm87 Re: to co mamy dzisiaj? 11.01.16, 23:43
                                            Martusia po tych strasznych przeżyciach motała się w łóżku bezsennie o 21:30 (taka godzina była na budziku), a budzyn o tej porze twardo spał. A tak miała późno wrócić...
                                          • latarnik88 Re: to co mamy dzisiaj? 12.01.16, 09:19
                                            Zgadzam się z tym co napisała Konwalka.Dodam jedynie , że Martusia nareszcie wyglądała świeżo i
                                            ładnie ,Widać utratę wagi i korzystnie zmiany na twarzy.
                                            Faktycznie , dostała policzek od Janka, profesorka wysmażonego peruwiańskim słońcem, z pustą
                                            kieszenią .Nie wyczuła kumpelskich relacji a roiła sobie , że kolejny adorator zaczyna swoje zaloty.
                                            A on mocno zdesperowany , że zwrócił się o pozyczkę do ledwo co poznanej kobiety, z lekkim tylko
                                            zażenowaniem.Aż Marta sobie popłakała do poduszki po zawodzie , a już czerwień włożyła.
                                            Wpędził studentkę w kłopoty i trzeba się pozbyć problemu.
                                            Basia podoba mi się , jako z lekka aroganckie dziecko sekuje dobiegacza Marii i o wszystkim
                                            informuje tatusia.
                                            • wawrzanka Re: to co mamy dzisiaj? 12.01.16, 09:56
                                              Hit wczorajszego odcinka: Maria, z zawodu pielęgniarka, okazała się cudownym dzieckiem literatury. Skoro wydawca SAM leci na złamanie karku do autorki jakiegoś bloga, to nie może być inaczej. Zastanawiam się tylko po kim Maria odziedziczyła ten nieziemski talent: po Lucku, czy po Kamizeli.
                                              • wawrzanka Re: to co mamy dzisiaj? 12.01.16, 10:02
                                                Co ja piszę, po jakim Lucku:) Jak już, to po Zenonie Łagodzie.
                                                • malinowykrzak Re: to co mamy dzisiaj? 12.01.16, 10:22
                                                  Mnie to zupełnie nie zaskoczyło. Już w momencie założenia bloga przez Marysię, miałam pewność, że zaraz z tego będzie książka, bo przecież być inaczej nie mogło. Nie po to zakłada bloga, żeby sobie tak po prostu na nim pisać bez żadnych konsekwencji
                                                  • aga_ata Re: to co mamy dzisiaj? 12.01.16, 10:36
                                                    Nic dodać, nic ująć.
                                                    Totalne odrealnienie z tą książką Marysiną, chyba że bloga pisała tak wspaniałym językiem, tworząc tak cudownie barwne opisy wydarzeń, jej bohaterowie byli wielopłaszczyznowi...
                                                    ... no dobra, żartowałam.

                                                    Marta nie wyglądała dla mnie świeżo. W dalszym ciągu sugerowałabym pilną wizytę u naprawdę dobrego fryzjera.

                                                    Zaczynam kibicować parze Budzyn-Plastyczka.
                                                    W zasadzie od początku małżeństwa z Papugą jestem zagorzałą zwolenniczką rychłego rozwodu.
                                                  • malinowykrzak Re: to co mamy dzisiaj? 12.01.16, 11:29
                                                    U Mostowiaków, zawsze ilekroć któreś zajmie się czymś to zaraz staje się mistrzem. A czy ktoś pamięta geniusz fotograficzny, który ni skąd ni zowąd ujawnił się, gdy Pavlon wziął tylko aparat fotograficzny do ręki. Coś czuje, że zaraz Ania okaże się wirtuozem pędzla i sztalugi i zacznie wygrywać wszelakie konkursy plastyczne, konkurencje pozostawiając daleko w tyle
                                                  • a_andzia28 Re: to co mamy dzisiaj? 12.01.16, 12:22
                                                    Oj tak. Przydałby się naszej Martusi fryzjer z prawdziwego zdarzenia.
                                                    Rzadki włos i popalone końcówki. Brrr..
                                                  • latarnik88 Re: to co mamy dzisiaj? 12.01.16, 12:39
                                                    Ostatnio Marta ubrała się tak z uwodzicielsko z premedytacją , dla Norberta , to wtedy nastąpiła re-
                                                    aktywacja ich związku i w efekcie ciąża z Anią .Wczoraj też miała nadzieję na coś więcej niż
                                                    szybka kawka.Nawet radziła się Marii , czy skoczyć .
                                                    Dla mnie Bilski jest obleśnym dziadem , te ciągłe cmoki w poliki .Widać gołym okiem , że dziadyga
                                                    coś ukrywa.
                                              • misterni Re: to co mamy dzisiaj? 12.01.16, 12:49
                                                A czy tego redaktorka na karku nie zawdzięcza ona aby Kini albo Arturowi? Któreś z nich, nie pomnę które, wysłało bloga do oceny ;)
                                                • misterni Re: to co mamy dzisiaj? 12.01.16, 12:52
                                                  Bezczelna blond nimfomanka z kancelarii napyskowała Marcie, okłamała ją na dodatek, a Marta nic? Przecież to byłby idealny pretekst, żeby pozbyć się namolnej Weroniki, albo co najmniej nadwyrężyć jej pozycję w firmie :P. Kinia byłaby wdzięczna po wieki ;)
                                                  • latarnik88 Re: to co mamy dzisiaj? 12.01.16, 13:08
                                                    Adaś taki zakochany , że odpuszcza sobie robotę .Co sie da zwala na Piotrka , w kancelarii bezhołowie
                                                    i Martusia musi po wszystkich sprzątać.A taka renomowana kancelaria podobno.A szef przeniósł się
                                                    na wieś i włączył zdalne sterowanie.
                          • gemowa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 31.01.16, 18:58
                            Mysza jak nic odnajdzie się za jakiś czas w Barwach Szczęścia, nie wiem czy zauważyliście że trafiają tam wszyscy którzy znikli z Klanu i MjM, na czele z Dorotą Lubicz (jest też poprzedni Daniel Ross, Jola-przyjaciółka Hanki z domu dziecka i jej mąż były dyrektor szkoły który kiedyś smalił do Hanki cholewki, itp, itp).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka