18.05.06, 18:04
O kurcze ale mi wpadł pomysł do głowy. Nie wiem czy ktoś już o tym pisał,
nieważne. Pamiętacie że "Hurley" trafił na wyspę przez liczby, zresztą nie
tylko on. Ważne jest to z kąd się o nich dowiedział a raczej od kogo! Tak tak
od kolesia z psychiatryka, zapewne trafił tam bo dostał zajoba od wciskania
tego przycisku. Pamiętacie że w bunkrze miało być dwoje ludzi a był tam tylko
Desmont, napewno koleś z psychiatryka był w parze z Desmondem.
Obserwuj wątek
    • tomek121 Re: Liczby. 18.05.06, 18:15
      Niezłe, niezłe!! Bardzo prawdopodobne!! Zresztą w finale ma się pojawić LIBBY (one taż była w tym psychiatryku)we flashbacku DESMONDA!! To może się ze sobą łączyć!!!;];D
    • winnix Re: Liczby. 19.05.06, 08:51
      A to nie było tak, że ten koleś, Lenny, służył w wojsku razem z gościem z
      Australii (tym, którego żonę odwiedził Hurley) i gdzieś tam podczas służby
      wyłapali te liczby przez radio?
      Ja wiem, że imiona mogli pozmieniać, ale ten co siedział z Desmondem miał na
      imię Kelvin.
      • lukas4 Re: Liczby. 19.05.06, 10:54
        A no chyba coś tak było. Nie pamiętam wszystkich odcinków na pamięć :) Więc
        może moja teoria jest błędna :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka