lukas4
18.05.06, 18:04
O kurcze ale mi wpadł pomysł do głowy. Nie wiem czy ktoś już o tym pisał,
nieważne. Pamiętacie że "Hurley" trafił na wyspę przez liczby, zresztą nie
tylko on. Ważne jest to z kąd się o nich dowiedział a raczej od kogo! Tak tak
od kolesia z psychiatryka, zapewne trafił tam bo dostał zajoba od wciskania
tego przycisku. Pamiętacie że w bunkrze miało być dwoje ludzi a był tam tylko
Desmont, napewno koleś z psychiatryka był w parze z Desmondem.