Dodaj do ulubionych

Czym Elka miałą dojechac do ślubu?M jak mdłosc-kit

02.10.06, 20:49
Niestety moj ulubiony serial stał sie targiczny i tak mało relany.Ten watek z
Grazyna to tak naciagaja ,ze szkoda gadac. Dzisiejsze sceny ze slubem były do
kitu. Od kiedy to młodzi jeda do kosciła sam., poza tym czym niby Elka miałą
dojechac na ten slub,złapac okazje??Marek nie widział ,ze ona idzie do domu?
ostatnio ten wybór sołtysa dla dwoch wsi:/Tragedia.
Obserwuj wątek
    • noc_kairu Re: Czym Elka miałą dojechac do ślubu?M jak mdłos 02.10.06, 21:23
      Dokładnie. Normalnie to Stefan powinien się o nią martwić ,w końcu źle się
      czuła. Przecież mogła zasłabnąć w łazience.
      A po ostatnich łazienkowych przebojach Simony, Markowi mogło przyjść do
      głowy ,że się zatrzasnęła.
    • ulako Re: Czym Elka miałą dojechac do ślubu?M jak mdłos 02.10.06, 21:38
      a czy Stefan wogóle ma kościelny rozwód ? chyba z Gosią brał ślub w
      kościele,czy nie ?
      • Gość: kaska Re: Czym Elka miałą dojechac do ślubu?M jak mdłos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 22:08
        Jak mial brac slub w kosciele jak Gosia miala slub koscielny z Michalem Lagoda ?
    • ulako Re: Czym Elka miałą dojechac do ślubu?M jak mdłos 02.10.06, 22:53
      to w końcu jak to z tymi slubami było ? bo już mi się wszystko pomerdało !!!!
      • iwonnkaa a fryzure to miała Miodzio!!!!!!!!!! 02.10.06, 23:33
        No dzis kicha na całego.Ale dali ciała,bzdura na bzdurze.Panna młoda tak
        zostawiona sama sobie, a młody do koscioła.a rodzice Elki? Nie było ich na
        ślubie?A czemu młoda od siebie z domu nie jechała?E przegieli na
        maksa.P.łepkowska bilobil trza łyknąć.
        • Gość: Ja Żałosne IP: 193.151.48.* 02.10.06, 23:43
          Kicha to jest to co piszecie. Oglądacie serial i macie problemy ze
          zrozumieniem? Elka nie chciała by młody przyjeżdzał do niej bo jej dom to
          rudera. Wstydziła się dziewczyna. Stefan może wziąć ślub kościelny ponieważ nie
          brał go z Gośką. Gośka przecież już wychodziła za mąż. Dlaczego Elka nie mogła
          jechać sama? Umowili sie, ze spotkają sie pod kościołem bo ona musi siusiu.
          Skoro Marek z Simoną, Grażyną i Hanką jechali ostatni więc myslała, ze sie z
          nimi zabierze. Zatrzasnęła sie jednak w wc no i Marek odjechal bo nie wiedzial,
          ze tam zostala. Faktycznie takie to nienormalne. Po cholewke ogladacie ten
          serial skoro takie super problemy wynajdujecie? Mnie by sie nie chcialo.
          • Gość: Ja Re: Żałosne IP: 193.151.48.* 02.10.06, 23:46
            A jeśli chodzi o rodzinę Elki to chyba byli bo z jakąs starszą parą ktoś sie
            witał dzisiaj.
          • Gość: Credaq Re: Żałosne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 00:35
            Kicha to jest to co ty piszesz. I musisz być wyjątkowo naiwna by dawać sobie
            takie wkręty wciskać. Nie slyszalam nigdy o sytuacji, aby pod kościól podjechal
            sam pan mlody bo panna mloda chciala siusiu. Zwlaszcza że Elka chciala ślub
            idealny!, wiec nigdy by na to nie pozwolila. W normalnej sytuacji pan mlody by
            poczekal i razem by pojechali. Bo co ten jego odjazd przyspieszyl? Bez niej
            ślub się nie odbędzie. I chyba mają komórki i mogą powiadomić kogo trzeba, ze
            się spóźnią.

            Naprawdę coraz gorzej z logiką tego serialu
    • Gość: axen Re: Czym Elka miałą dojechac do ślubu?M jak mdłos IP: *.aster.pl 03.10.06, 06:04
      A ci na tym ślubie robiła Grażyna ani to znajoma Stefana, ani Elki.
      • bmwariat Ale macie problemy...raju 03.10.06, 06:51
        ludzie.. Rozpętajcie wojne o chory psychicznie, trzymany na siłe serial!
        Umówcie się na ustawke i tyle! Niedługo będą wisieć transparenty jak na
        meczach, powstaną flagi, szaliki z serialami..będą DYMY!!!SZOK!! Strach się bać
        i strach żyć w tym kraju już:))
    • raszefka Re: Czym Elka miałą dojechac do ślubu?M jak mdłos 03.10.06, 10:22
      ewelcia007 napisała:
      , poza tym czym niby Elka miałą
      > dojechac na ten slub??

      Golfem Marka, wraz z Markiem, Hanką, Grażyną (????) i Simoną (%%)(% Przepraszam,
      muszę się wyśmiać.

      Też zastanawiałam się, gdzie są Elki rodzice? I dlaczego? No i od kiedy
      repertuar omawia się z organistą tuż przed imprezą? że o wyborze koszuli dla
      pana młodego nie wspomnę
      • Gość: zgredek Re: Czym Elka miałą dojechac do ślubu?M jak mdłos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 10:41
        A mnie jescze jedno zastanawia , Elka nie chciała siusiu jak to ktos wyżej
        napisał ,tylko zwyczajnie źle sie poczuła. A tu nic sama znieczulica ,nikt nie
        zainteresował sie czy juz wszystko w porządku, tylko zostawili ją i pojechali.
        Pierszy raz widzę ślub ,na który młodzi nie przyjeżdżają razem , może w
        wielkich miastach tak sie praktykuje, ale tu chodzi przecież o wiejski ślub.
    • stephen_s Bzdura kompletna... 03.10.06, 11:15
      Nie znoszę, kiedy w jakimś serialu scenarzyści rozkazują bohaterom zachowywać
      się, jakby zaćmienie umysłowe ich dopadło. A to właśnie widać było we
      wczorajszym "MjM".

      OK, załóżmy, że może się zdarzyć sytuacja, gdy na skutek pośpiechu ktoś zostanie
      w domu, a reszta gości pomyśli, że już pojechał. Przyjmijmy nawet przez moment,
      że możliwe, by pan młody i panna młoda jechali oddzielnie na ślub... Ale jeśli
      nawet - to czemu, gdy wszyscy widzą, że panny młodej w kościele nie ma... i
      okazuje się, że nikt jej do kościoła nie podwoził... czemu wtedy nikt nie
      pomyślał "Zrobił się bałagan i Ela została w domu"??? Przecież to jest oczywiste!

      Tymczasem "wielki plan poszukiwań Eli" zawiera punkt sprawdzenia miejsca, gdzie
      widziano ją po raz ostatni... na samym końcu listy.

      NIe no, jasne. Ostatni raz widziano Elę, gdy wchodziła do domu Stefana. Wiadomo,
      że nie ma ona włąsnego samochodu, a z tego domu nikt jej nie zabierał. Logiczny
      wniosek jest wg bohaterów (i scenarzystów) taki, że należy szukać jej na drugim
      końcu wsi. Brawo...
      • maretta111 też oglądałam 03.10.06, 11:44
        bo co innego można oglądać, ale to farsa, cały tn slub, ta beznadziejna fryzura
        Elki, ta Grażyna na weselu. Jedno jest pewne i tak wykiwa Elka Stefana
      • Gość: Ja Re: Śmieszni... IP: 193.151.48.* 03.10.06, 11:46
        Nie wszystkie śluby muszą wyglądać tak samo. Elka sama chciała dotrzeć do
        kościoła więc Stefan pojechał. Dla mnie nic dziwnego. Miała sie zabrać z
        Markiem. A dlatego nikt nie pomyslał, ze Elka jest w domu bo w odpowiedniej
        chwili Hanka powiedziała, ze wychodzili jako ostatni i dom był pusty. Wy macie
        chcyba problemy z logiką i zapominacie, że to bajka, serial! Nie wszystko musi
        byc takie jak w realnym zyciu. Wam sie chyba z dokumentem cos pomyliło.
        • stephen_s Re: Śmieszni... 03.10.06, 11:49
          No toż mówię - rozumiem od biedy, że mogło dojść do takiej sytuacji. Ale to, że
          potem bohaterowie nie byli w stanie wpaść na to, żeby sprawdzić, czy Elka
          przypadkiem nie została w domu (przecież to się samo nasuwa!!!), to już
          kompletna bzdura.

          Serial serialem, bajka bajką, ale bohaterami są ludzie, nie kosmici, i oczekuję
          od nich zachowania elementarnie przypominającego normalne ludzkie postępowanie...
          • Gość: Ja Re: Śmieszni... IP: 193.151.48.* 03.10.06, 11:53
            Ale to juz zwyczajne czepianie sie. Jak mozna ogladac serial, powtarzam SERIAL
            i analizowac wydarzenia? To nie Moda na sukces gdzie absurd goni absurd. To, ze
            panna mloda chciala pojechac sama traktujecie conajmniej tak jakby wylądowało w
            Grabinie UFO i dlatego to malo realne. Najlepiej przestac ogladac Mjm jesli
            zwraca sie uwage na takie rzeczy. Ja nie widze w tym zadnej przyjemnosci.
            • stephen_s Re: Śmieszni... 03.10.06, 12:00
              > Ale to juz zwyczajne czepianie sie. Jak mozna ogladac serial, powtarzam SERIAL
              > i analizowac wydarzenia?

              Czy zatem uważasz, że oglądając serial w TV, należy wyłączyć mózg, bo z góry
              należy założyć, że serial TV musi być głupi?

              Ja tak nie uwazam. Serial TV traktuję jak każdą inną twórczość - film, książkę,
              komiks... I jeśli widzę, że serial schodzi na psy, to nie widzę powodu, by o tym
              nie mówić. Nie mam zamiaru "łykać" każdej bzdury, którą autorzy
              "najpopularniejszego serialu w Polsce" wymyślą.

              > To nie Moda na sukces gdzie absurd goni absurd.

              Ostatnio niestety tak właśnie "MjM" się przedstawia. Aczkolwiek jeszcze nie
              sięgnął poziomu "Pierwszej miłości", fakt :)

              > To, ze
              > panna mloda chciala pojechac sama traktujecie conajmniej tak jakby wylądowało
              > w Grabinie UFO i dlatego to malo realne.

              Powtarzam: mi mniej chodzi o sytuację z tym, że panna młoda cchiała jechać sama,
              a bardziej o późneijsze zachowanie Stefana i spółki.
              • Gość: Ja Re: Śmieszni... IP: 193.151.48.* 03.10.06, 12:05
                Nie, nie uwazam, ze nalezy wyłaczyc mózg, ale mozna sie przyczepic do
                wszystkiego. Nie ma potem zadnej przyjemności z oglądania. Ja rozumiem, ze
                tobie chodzi o zachowanie Stefana po tym jak Elka sie nie pojawila, ale to juz
                pisalem w odpowiedzi na wiekszosc postow zawartych w tym wątku. ;)
                • stephen_s Re: Śmieszni... 03.10.06, 12:07
                  Dla mnei osobiscie "MjM" przekroczyło już tę granicę, kiedy oglądanie w celu
                  czepiania się stało się niezłą rozrywką :)

                  To bywał dobry serial... ale dwa lata temu.
                  • Gość: Ja Re: Śmieszni... IP: 193.151.48.* 03.10.06, 12:10
                    W takim razie na twoim miejscu juz bym go dawno nie oglądał. Takie seriale
                    wkładam do kosza (jak Klan czy Plebania).
                    • stephen_s Re: Śmieszni... 03.10.06, 12:12
                      Co poradzić, jak człowiek się wieczorami nudzi :)
                      • Gość: Ja Re: Śmieszni... IP: 193.151.48.* 03.10.06, 12:15
                        W srode, czwartek i piątek jakoś sobie radzisz.
                        • stephen_s Re: Śmieszni... 03.10.06, 12:18
                          No ale o co chodzi? Parę lat "MjM" mnie wciagnęło, bo bywało naprawdę dobrym
                          serialem. Od jakiegoś roku zaczęło dramatycznie schodzić na psy... Na razie
                          jeszcze oglądam, w nadziei, że może będzie się coś ciekawego działo. Czy nie mam
                          prawa pisać, że autorzy sadzą w nim kompletne bzdury?

                          Czy jako widz nie mam prawa do krytykowania tego, co oglądam?

                          Pomyśl tak: przynajmniej co jakiś czas ktoś z ekipy "MjM" tu zagląda. Może jak
                          zobaczy to nasze narzekanie, to autorzy serialu zaczną się bardziej starać?
                          • Gość: Ja Re: Śmieszni... IP: 193.151.48.* 03.10.06, 12:26
                            Oczywiscie, ze masz prawo krytykowac. Ja jednak uwazam, ze nie nalezy robic
                            wielkiego halo z rzeczy ktore sa jak najbardziej realne. Panna mloda moze
                            jechac osobno bo przeciez poprosila Stefana zeby sam pojechal. Mieli jechac
                            razem, ale ona musiala do lazienki. Klocili sie chwile wczesniej wiec Stefan
                            nie bedzie sie jej sprzeciwial zeby znowu nie wywolac klotni. Siedziala dlugo w
                            tej lazience to wszyscy pojechali. Dzieki Hance wszyscy mysleli, ze dom pusty
                            wiec nikt tam nie szukal. I to az takie dziwne? Wszystko mozna wytlumaczyc. Ja
                            tylko nie rozumiem osob ktore pisza jaki ten serial do d... i ogladaja dalej.
                            To sie nie tyczy wszystkich ktorzy pisza krytycznie, ale da sie zauwazyc u
                            niektorych takie wypowiedzi.
                            • stephen_s Re: Śmieszni... 03.10.06, 12:34
                              W porządku, ja mogę przymknąć oczy na pewne szczegóły... Ale jednak będę
                              krytykował, gdy w "MjM" widzę takie rzeczy jak:

                              1. Ojciec Magdy, który od ręki zostaje myśliwym, nie mając pozwolenia na broń.
                              2. Hanka prowadząca w pojedynkę fundancję obracającą niemałą kasą.
                              3. Trwająca chyba z rok ciąża Marty Mostowiak.
                              4. Grzegorz - chodzące ucieleśnienie stereotypów gejowskich.
                              5. Przychodnia w Gródku, gdzie personel "ciężko pracuje", popijając kawę i
                              romansując.
                              6. Studenci z Łowickiej, którzy wpadli w histerię, gdy zobaczyli, że ich nowy
                              lokator ma broń.

                              I tak dalej...

                              PS. Honorowa wzmianka należy się scenom "Kinga w Londynie", gdzie Londyn wystąpi
                              ł jako biała ściana willi z tabliczką "Church Street". :)
                              • Gość: taaa Re: Śmieszni... IP: *.chello.pl 03.10.06, 13:31
                                Jasne, Elka z powodzeniem mogła zabrać się z Markiem, w sumie 5 osób w golfie,
                                w tym jedna w ślubnej kiecce to luuziiik :) No ale już zastanawianie się, gdzie
                                się podziała to żenujący spektakl. Zapewne teleportowała się do rodzinnego
                                domu, którego nawiasem mówiąc się wstydzi :) Ewentualnie poleciała spacerkiem,
                                po wiejskiej dróżce, w szpilkach na nóziach. Kompletnych debili z tych postaci
                                robią.
                                • justyszda Re: Śmieszni... 04.10.06, 09:52
                                  > Jasne, Elka z powodzeniem mogła zabrać się z Markiem, w sumie 5 osób w golfie,
                                  > w tym jedna w ślubnej kiecce to luuziiik :)
                                  He, he, he, całkowicie się zgadzam, szczególnie, że Marek ma nie golfa, ale
                                  polo, o wiele mniejszy samochodzik, miejsca w nim jest bardzo mało- wiem, bo
                                  sama nim jeżdżę, no a już w sukni ślubnej to bym się na pewno nie zmieściła :O)))))
                                  Nawiasem mówiąc szkoda, że nie zostawili jakiegoś samochodu i że Elka nie
                                  przyjechała nim sama- to by dopiero była sensacja!!!
                              • piotr7777 Re: Śmieszni... 03.10.06, 18:41
                                > W porządku, ja mogę przymknąć oczy na pewne szczegóły... Ale jednak będę
                                > krytykował, gdy w "MjM" widzę takie rzeczy jak:
                                >
                                > 1. Ojciec Magdy, który od ręki zostaje myśliwym, nie mając pozwolenia na broń.
                                Może dopiero chce wystąpić.
                                > 2. Hanka prowadząca w pojedynkę fundancję obracającą niemałą kasą.
                                No własnie z kasą nie było najlpiej (de facto jeden sponsor- Jaroszy) dlatego
                                musiała zamknąć.
                                > 3. Trwająca chyba z rok ciąża Marty Mostowiak.
                                Rok? Chyba nie.
                                > 4. Grzegorz - chodzące ucieleśnienie stereotypów gejowskich
                                We wszystkich serialach "made in USA" geje są sympatyczni, uczynni i doskonale
                                spełniają się jako powiernicy kobiet a Grzegorz tak do końca jednoznaczny nie
                                jest (te układy z Edim za plecami Gośki).
                                > 5. Przychodnia w Gródku, gdzie personel "ciężko pracuje", popijając kawę i
                                > romansując.
                                Gródek to nie metropolia - pacjentów nie mają zbyt dużo a w wolnych chwilach
                                coś trzeba robić.
                                > 6. Studenci z Łowickiej, którzy wpadli w histerię, gdy zobaczyli, że ich nowy
                                > lokator ma broń.
                                Jasne - broń w mieszkaniu to nic niezwykłego.
                                > PS. Honorowa wzmianka należy się scenom "Kinga w Londynie", gdzie Londyn
                                wystąp
                                > i
                                > ł jako biała ściana willi z tabliczką "Church Street". :)
                                Albo "siostra Jacka w Moskwie" gdzie Moskwa występuje jako rosyjskie baby na
                                komodzie (brakowało tylko samowara).
                                No i co z tego?
                                • stephen_s Re: Śmieszni... 03.10.06, 19:17
                                  > Może dopiero chce wystąpić.

                                  Zajrzyj do wątku o wpadkach - tam ktoś opisał, że zostanie myśliwym nie jest
                                  takie proste. Tymczasem w serialu ojciec Magdy bierze ekspresowy kurs
                                  strzelania, bo już zaraz będzie na polowania jeździł...

                                  > No własnie z kasą nie było najlpiej (de facto jeden sponsor- Jaroszy) dlatego
                                  > musiała zamknąć.

                                  Fundacja działała przez jakiś jeszcze po tym, jak Jaroszy zniknął. Jak Hanka
                                  przez ten czas sobie radziła?

                                  > Rok? Chyba nie.

                                  O ile pamiętam wyliczenia innych forumowiczów, to ciąża Marty trwała podejrzanie
                                  długo :)

                                  > We wszystkich serialach "made in USA" geje są sympatyczni, uczynni i doskonale
                                  > spełniają się jako powiernicy kobiet a Grzegorz tak do końca jednoznaczny nie
                                  > jest (te układy z Edim za plecami Gośki).

                                  Proponujesz, by polscy scenarzyści naśladowali tandetę z USA? ;)

                                  Poza tym, z Grzegorzem jest tak, że przy pierwszym pojawieniu się w serialu,
                                  ucieleśniał on stereotyp "rozpustnego geja" - kolorowe koszule, chamstwo, no i
                                  związki z przemysłem porno. Gdy powrócił, przegięli do w drugą stronę - "Gej
                                  najlepszym przyjacielem kobiety", świetnie gotuje, zna się na ciuchach itd. Litości!

                                  > Gródek to nie metropolia - pacjentów nie mają zbyt dużo a w wolnych chwilach
                                  > coś trzeba robić.

                                  Tia, tyle że jednocześnie pracownicy tej przychodni nie raz narzekają, jak to
                                  nie mogą opędzić się od pacjentów. Poza tym, nie tylko o tę przychodnię chodzi -
                                  chyba tylko w firmie Gośki praca wre, we wszystkich innych miejscach pracy
                                  wszystkie postaci mają czas na pogaduchy, wieczne zwalnianie w sprawach
                                  osobistych itd.

                                  > Jasne - broń w mieszkaniu to nic niezwykłego.

                                  Nie jest to zdarzenie codzienne, ale na pewno nie jest to powód do histerii w
                                  stylu "Nie wypiję z Kubą kawy, bo mnie zastrzeli!!!!".

                                  > Albo "siostra Jacka w Moskwie" gdzie Moskwa występuje jako rosyjskie baby na
                                  > komodzie (brakowało tylko samowara).
                                  > No i co z tego?

                                  To z tego, że jeśli nie umie się pokazać pewnych miejsc przekonująco, to lepiej
                                  nie pokazywać ich w ogóle. Co dalej, może Magda pojedzie w ramach misji PAH do
                                  Ameryki POłudniowej - i autorzy serialu zilustrują to sceną, gdzie Anna Mucha
                                  stoi bok gumowego kaktusa?
                                • raszefka Re: Śmieszni... 04.10.06, 11:02
                                  piotr7777 napisał:

                                  > >
                                  > > 5. Przychodnia w Gródku, gdzie personel "ciężko pracuje", popijając kawę
                                  > i
                                  > > romansując.
                                  > Gródek to nie metropolia - pacjentów nie mają zbyt dużo a w wolnych chwilach
                                  > coś trzeba robić.
                                  > >


                                  Mertopolia tym się różni od dziury, że jest więcej przychodni, a nie więcej
                                  pacjentów. W gminnym ZOZie przyjmuje się 30 osób w 4 godziny
                • Gość: arna Re: my śmieszni ?! IP: *.core.lanet.net.pl 03.10.06, 18:48

                  > Nie, nie uwazam, ze nalezy wyłaczyc mózg, ale mozna sie przyczepic do
                  > wszystkiego. Nie ma potem zadnej przyjemności z oglądania.
                  dla mnie i jak widac dla wielu innych z tego forum ogladanie filmu to nie
                  tylko nacieszenie oczu ładnymi widoczkami
                  (ślub ,suknia ,ładnie urzadzony dom i wiele innych obrazów nie "z tej ziemii")
                  staramy się znaleźć sens w czym co zdaje się sensu nie ma i tyle ,kazdy film
                  powinien mieć jakąś logikę a ten serial (jak większość tasiemców) gdzieś ją
                  zaposdział i znaleść nijak nie może
                  • stuzia Re: my śmieszni ?! 04.10.06, 10:03
                    tak czytam te posty i sobie mysle, ze strasznie na powaznie to bierzecie.

                    Akurat wczoraj na TVNStyle byl fajny dokument o serialu "Friends",
                    czyli "Przyjaciele". Wypowiadali sie ludzie, ktorzy go tworzyli no i wszyscy
                    zgodnie powiedzieli, ze w realu to mlodziez pracujaca tam gdzie bohaterowie,
                    zarabiajaca co najmniej srednio, nigdy nie bylaby w stanie oplacic takiego
                    mieszkania w centrum NY ani ubierac sie w takie ciuchy jak oni(podobno cala
                    Ameryka wzorowala sie na stylu poszczegolnych postaci).
                    Ale to TYLKO film wiec mozna sie ponabijac z coraz gorszego scenariusza i albo
                    ogladac dalej albo zlozyc zazalenie np na oficjalnej stronie www albo ...nie
                    wiem..przestac to ogladac.
    • dorota07 Re: Czym Elka miałą dojechac do ślubu?M jak mdłos 12.11.06, 19:36
      W takiej miejscowosci jak moja (15 tys.mieszkancow),a zwlaszcza w okolicznych
      wsiach jedna z najistotniejszych rzeczy w organizacji slubu i wesela jest
      przygotowanie aut,ktorymi Panstwo Mlodzi jada do kosciola.W moim miescie bywa
      roznie-jada jednym,lub dwoma samochodami.Jednak na wsi zasada sa DWA AUTA tak
      wystrojone,zeby kazdy wiedzial,ze to mloda para:balony,wstazki,sztuczne kwiatki
      (mile widziane golabki i inne subtelne gadzety),a czesto dwie 10-metrowe
      limuzyny.Zastaw sie,a postaw sie!!!!Elka chcac miec wesele w palacu i wyjscie z
      luxusowego domu musiala i o tym pomyslec.A poza tym na takim zadupiu juz od
      porannych przygotowan do wesela kreci sie specjalista z kamera i to wszystko
      filmuje:ubieranie sie Panstwa Mlodych,przyjazd Mlodego do
      Mlodej,blogoslawienstwo przez rodzicow.
      Nie chce dalej pisac o tym kiczu,ale mysle,ze Elka tak by zrobila.
      Ja z mezem pojechalam do slubu jego autem(on za kierownica,ja obok-swiadkowie z
      tylu).I moze przez te wspomnienia ciagle nie mamy serca,aby sprzedac tego
      staruszka(chodzi mi o samochod:)))
      No,ostatnio to jeszcze wypuszcza sie po slubie golabki!!!Obrzuca sie
      Panstwa Mlodych platkami roz,a w trakcie wesela sa pokazy sztucznych ogni.
      Moze cos jeszcze przybylo,ale ostatnio bylam na weselu rok temu(tam byl
      np. "wiejski stol" z kaszanka,kielbasa,pasztetowa i innymi pyzami).


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka