Gość: gość IP: *.chello.pl 18.04.07, 12:43 No rzygi na buty..... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: MarcePan Re: Tato Korzecki - synu Korzecki IP: *.ok.ae.wroc.pl 18.04.07, 13:07 ... i mamo Korzecka ... fajne nie? Moze faktycznie Polacy maja jakis problem z komunikacja i ten serial pokazuje jak to jest ... bo zaiste tak mowic, zeby nie powiedziec o co chodzi to trzeba umiec ... oczywiscie gdyby rzecz do powiedzenia byla istotna pewnie daloby sie to jakos zniesc, a tu ... tatus mial inna "wizje" synusia niz on sam. No po prostu tragedia grecka ... i przez kilkanascie lat tatus na synusia sie boczy ... a synus (lat 30 okolo) pielegnuje w sobie uczucie niezawistne i dzieki temu twardzielem jest i basta. I mamusia do tego, ktora nie wie zasadniczo czy tatus czy synus ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: batutka Re: Tato Korzecki - synu Korzecki IP: *.chello.pl 18.04.07, 17:23 przepraszam, to dlaczego ogladacie ten film? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Re: Tato Korzecki - synu Korzecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 18:21 Ja ogladam bo mnie niesamowicie smieszy swoja hmm bezdenna glupota i niespojnoscia postaci i psychologicznymi nieprawdopodobienstwami:) jak dla mnie bije wszystkie polskie seriale komediowe (wspolczesne of korz) na glowe:) prosze nie pisz, ze mi wspolczujesz, ze mam tak ubogie zycie:)i nie pisz, ze ogladac magde m moga tylko Ci, ktorym sie ten serial podoba. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Tato Korzecki - synu Korzecki IP: *.chello.pl 18.04.07, 18:47 Ja ostatnio znalazłam sposób na oglądanie "Magdy M" - traktuje ją jak filmy bollywoodzkie: przerysowana gra aktorska, oderwanie od realiów (wszelkich, psychologicznych, finansowych i innych), piosenki komentujące akcję i ogólny kicz. Tak się ogląda ten serial dużo przyjemniej, polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobita zla Re: Tato Korzecki - synu Korzecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 10:38 nieeee no traktowanie magdym jak bollywoodzkich filmow to przesada. przede wsyztskim dlatego ze to uderza w bollywoodzkie filmy,ktore przebijaja na glowe magdem. magdem to mozna traktowac co najwyzej jak brazylijskie superprodukcje, chociaz i tam wiecej sie dzieje:> Odpowiedz Link Zgłoś
winoczerwone Re: Tato Korzecki - synu Korzecki 18.04.07, 18:54 racja, słabe to było na usmiech politowania zasłużył scenarzysta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tech Re: Tato Korzecki - synu Korzecki IP: 217.97.233.* 18.04.07, 19:01 Pomysł scenarzysty z powitaniem się Korzeckich w takim stylu, to jeden wielki dramat. No chyba, że w tej rodzinie w pewnym wieku wszystkich dopada taka skleroza, że na wszelki wypadek przypominają sobie jak się nazywają. Uważam Nowickiego za dobrego aktora, ale w tym serialu gra tragicznie. Najistotniejsze, że mu zapłacili (i to nie mało jak wszędzie podkreśla), ale w zamian mógł się bardziej postarać. Odpowiedz Link Zgłoś
winoczerwone Re: Tato Korzecki - synu Korzecki 18.04.07, 19:20 a racja, tez mi było szkoda, że p. Magdalena Zawadzka i p. Jan Nowicki te dyrdymały wygadują i nawet tak znakomici aktorzy nie byli w stanie nadać treści dziełu scenarzysty Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Tato Korzecki - synu Korzecki 19.04.07, 11:28 No cóż, to jest akurat jeden z niewielu motywów jakie mi się w tym serialu podobają. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxian1 Re: Tato Korzecki - synu Korzecki 19.04.07, 14:26 To wyobraz sobie, ze do swojej matki i ojca mowisz po nazwisku - a oni do Ciebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Tato Korzecki - synu Korzecki 19.04.07, 15:52 To wyobraź sobie, że tak mniej więcej mówimy do siebie w żartach z moim facetem i znam jeszcze kilka takich par (czasem z 20 letnim stażem). MagdaM to nadęty serial, ale nie sądziłam, że brak pozczucia humoru przejdzie na antywidownię ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deczko Re: Tato Korzecki - synu Korzecki IP: *.acn.waw.pl 19.04.07, 14:37 Przeciez w Polsce mowienie do siebie (o kims) po nazwisku, to jedno z najgorszych bledow etykiety grzecznosciowej. Po prostu nie wypada, a tu ojciec do syna!???! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ???? Re: Tato Korzecki - synu Korzecki IP: 87.204.242.* 19.04.07, 15:50 A mnie osobiście się wydaje, ze to miało raczej byc n zasadzie żartobliwej, zdecydowanie ie na poważnie... A z drugiej strony co to kogo obchodzi jak sie do siebie zwracają postacie filmowe. Lepsze to niż np. ciapulku , misiaczku , itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Re: Tato Korzecki - synu Korzecki IP: 82.139.44.* 19.04.07, 18:31 Ja też to odebrałam jako taki żart, absolutnie nie odebrałam tego na poważnie. Aż sie dziwię że niektórzy tak to odbierają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anita Re: Tato Korzecki - synu Korzecki IP: 212.122.223.* 19.04.07, 19:18 ależ zapewne mialo to być żartobliwe a wyszło pretensjonalne do bólu szkoda pani Zawadzkiej na takie brednie Odpowiedz Link Zgłoś
galaxian1 Re: Tato Korzecki - synu Korzecki 20.04.07, 00:15 Owszem to mial byc zart, ale nie wyszedl wcale smiesznie tylko glupio. Ktos sie na tym smial ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MarcePan Re: Tato Korzecki - synu Korzecki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.07, 00:33 ... no nikt sie nie smial, bo w zderzeniu z powaga calej reszty to taki "kwiatek" nie mogl wypalic ... inaczej by to "zagralo" gdyby w tym bylo mniej nabzdyczenia i wpada syn i wita "Czesc ... Stary Korzecki" ... a ojciec "Witam, witam .... szczylu". I Nowickiemu latwiej byloby to zagrac, gdyby nie musial grac "obrazonego". Ten serial cierpi na "wykoncypowanie" ... w normalnym zyciu ludzie maja podobne problemy rzecz jasna (wybor ukochanego, konflikty rodzinne), ale ich tak nie celebruja. No to sie wymadrzylem ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Re: Tato Korzecki - synu Korzecki IP: *.dti-static.cegetel.net 20.04.07, 09:20 I właśnie się tutaj z Tobą zgodzę, celebrują dobre słowo. Wątki poboczne (chociaż trudno je tak nazwać, bo raczej tu jest jeden wątek) są ciekawsze aktorzy ciekawsi a tu nabdzyczenie i przez tą powagę jakieś takie to sztuczne i nienaturalne. Bo tak właściwie to o co tak naprawdę chodzi synowi i ojcu Korzeckim?? Odpowiedz Link Zgłoś