Dodaj do ulubionych

Twarza w twarz - seria 2

IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.09.08, 22:35
No to pora zaczac ... ;-)
Obserwuj wątek
    • karen64 Re: Twarza w twarz - seria 2 02.09.08, 22:41
      ja się dziś wynudziłam okropnie,ale oglądać będę :)
      • Gość: Aga Re: Twarza w twarz - seria 2 IP: *.chello.pl 03.09.08, 13:57
        To tak jak ja. Swoją drogą duża sztuka - tyle się działo w tym
        odcinku, a i tak nudą wiało. Chaotycznie było, ale może będzie
        lepiej? ;)
    • Gość: matt_banco Odcinek 1 IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.09.08, 22:45
      No co tez pan Vega nam tym razem zgotowal ... czolowka calkiem
      calkiem, sekwencja bankowa ... niezla, gadzeciarska, troche bajkowa,
      chociaz Japonczyki troche niepotrzebnie. Sekwencja pustynna ... no,
      widowiskowa jak trzeba, humvee na miejscu, a juz przesluchanie z
      tymi obowiazkowym wiatrakiem ... nie ma to jak zrealizowac swoje
      chlopiece marzenia ;-)
      A co poza tym ... motywy rodzinne ... slodkie, oj, rozromantyzowane
      ze hej, no ale ... niech beda. Przemiana Andrzejewskiego
      w "Lapke" ... no tak, w pierwszej serii przemiana "za mala", teraz
      przemiana "za duza". Szczegolnie ze Andrzejewski raczej mikry,
      a "Lapka" nie az tak ;-) Perchuc ... no lubi go kamera, no i juz.
      No narazie ladna bajka sensacyjna, zgodnie z zalozeniami. Patrzymy
      dalej.
      • karen64 Re: Odcinek 1 02.09.08, 22:49
        tak,początek z bankiem niezły,ale potem było za słodko i zbyt idyllicznie.
        • Gość: matt_banco Re: Odcinek 1 IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.09.08, 22:57
          No tak, ale "target" tego wymaga ... do tej serii postanowilem
          podejsc inaczej, skoro ma to byc serial sensacyjny dla kobiet
          (roboczo tak to nazwijmy i juz niech tak bedzie, bez wzgledu na
          sensownosc takiego podejscia), no to jak widac pewne elementy
          posiadac musi, a ze na tempo beda wplywac i pewnie troche
          irytowac ... kolorki tez ladnie "podkrecone". Ma byc ladnie, gladko,
          slodko, troche straszno, troche sensacyjnie i generalnie
          bezbolesnie. Byleby bylo zawodowo ... bo nawet "lukrowane guziczki"
          trzeba umiec zrobic i ladnie przyszyc ;-)
          • karen64 Re: Odcinek 1 02.09.08, 23:09
            ja chyba oczekiwalam zbyt mocnego wejścia 2 serii i dlatego tak zareagowałam.
            • pianchi Re: Odcinek 1 03.09.08, 08:12
              Niestety nie oglądałem wczoraj. Czy może ma ktoś jakiś link do
              pobrania całego avi???
              Szukałem ale albo za wcześnie albo nie umiem szukać.
              Są tylko torenty, a ja bym wolał z natload lub magauploud.
              Z góry dziękuję.
              • lilith76 Re: Odcinek 1 03.09.08, 12:30
                Motyw z bankiem ograny w kinie.
                Sceny rodzinne słodko pawiogenne - jestem ciekawa co by zrobił Sprytny Ważka, gdyby żona (jak większość normalnych kobiet) otwarcie przypomniała mu, że jutro ich rocznica. Miał plan B?
                Dałam się nabrać scenie powrotu do domu i pojawienia się orkiestry przed domem - fakt. Desperado powiało ;D
          • galaxian1 Re: Odcinek 1 09.09.08, 22:51
            Gość portalu: matt_banco napisał(a):

            > skoro ma to byc serial sensacyjny dla kobiet

            Szkoda ze nowy sezon Prisona rowniez juz jest serialem sensacyjnym dla kobiet.
            Nie na temat, ale akurat swietna puenta :)

            A co do TwT, to 1 odcinek 1 serii tez byl nudny i lekko glupawy :)
    • Gość: matt_banco Odcinek 2 IP: 78.8.138.* 09.09.08, 22:58
      ... no i zaczyna sie slizgac. Tak jak ta nieszczesna opona od Suzuki
      pani komisarz ... Garlicki pokazywany tak zebymy wiedzieli i
      slyszeli ze to Garlicki, wiec w zasadzie po co sie go tak kadruje?
      Manewr Marty z zajechaniem drogi i zatarasowaniem drogi ... no tak,
      to sie nazywa kobieca intuicja. Swiadek koronny Marcin "Lapka" jest
      wszedobylski i bardzo mobilny, no i strzela tak ... tamten musial
      sobie karabinek snjaperski sprawic, a tu prosze z krotkiej broni,
      rach ciach i snajper grunt zaliczyl. A na deser jeszcze pani
      psycholog w wiezieniu swobodnie i bez obaw sie poruszajaca. No i
      jeszcze te kodowania telefonow, jednoklikowe wysylania plikow,
      namierzanie GPS-ow, telefonow ... pelna sensacja, tylko troche za
      sliskie to wszystko ;-)
      • galaxian1 Re: Odcinek 2 09.09.08, 23:15
        Gość portalu: matt_banco napisał(a):

        > kodowania telefonow, jednoklikowe wysylania plikow,
        > namierzanie GPS-ow, telefonow ... pelna sensacja, tylko troche za
        > sliskie to wszystko ;-)

        Ale komorki, ktora umie odczytywac dyski twarde na odleglosc nie maja? Nie maja
        ! Wiec co tam wysylania plikow :D

        A co do pani psycholog, to juz myslalem, ze bedzie powtorka z Oficera (Grant i
        pani dziennikarka!) hehe :)
        • kasiamilan Re: Odcinek 2 10.09.08, 21:26
          tak? a ja czekałam kiedy się okaże, że któryś z bohaterów,
          najpewniej Marcin, ma wytatułowany schemat więzienia na
          ciele, "prawie jak w PB", tyle, że prawie robi.... itd
          • Gość: Bożena Re: Odcinek 2 IP: *.lublin.mm.pl 11.09.08, 14:13
            Czy ja dobrze kojarzę,że to Marcin porwał syna Ważki?
      • n_nicky Re: Odcinek 2 10.09.08, 22:39
        Rozbawiła mnie scena z przekazaniem płyty, a właściwie moment, w którym "Łapka"
        przestrzelił laptop - nie dość, że trafił w sam środek ekranu, to jeszcze jednym
        strzałem z broni krótkiej zrobił dziurę jak po strzale z broni gładkolufowej ;))
        Ktoś z ekipy filmowej powinien najpierw obejrzeć ten filmik -
        www.youtube.com/watch?v=m1tduepvBWk no ale rozumiem, że to serial, więc
        miało być efektownie ;)

        Z 1 serii TwT widziałam 3 albo 4 odcinki, później stwierdziłam, że ten serial
        nie jest dla mnie. Teraz z ciekawości obejrzałam oba odcinki 2 serii, ale nadal
        uważam, że to naiwna, bajkowa opowieść.
    • Gość: ???? Re: Twarza w twarz - seria 2 IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.09.08, 08:02
      Ta seria jest jeszcze bardziej głupawa od poprzedniej, chcą dorównać zagranicy
      to niech się lepiej w nocnik schowają!!! Walachowa okropna, Małaszyński -słaby.
      NUDA NUDA. Krótko można podsumować tak rozpacz jak w tanim, melodramacie a akcja
      rodem z ,,13 Posterunku".
    • Gość: matt_banco Odcinek 3 IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.08, 23:18
      Matko i corko ... co za nudy, wiekszosc akcji posuwaja do przodu ...
      wroc ... ciagna do przodu ... rozmowy telefoniczne. No i niestety
      nie jest to tak sprawne jak w filmach typu "Telefon" czy "Komorka".
      No ale wolna akcja, jeszcze nikogo nie zabila, za to zabijaja
      niektore teksty i niektore rozwiazania fabularne.
      Tekstem odcinka pozostaje "unikasz spotkan ze mna ..." wygloszone
      przez pania psycholog w stosunku do wieznia siedzacego w izolatce.
      No facet ma wyjatkowo wielkie mozliwosci unikania ... moze wejsc pod
      lozko albo udawac ze go nie ma.
      No a motyw z butelka ... przebita, a nie sikala. I jeszcze pani
      komisarz mimo niesikania od razu wpadla ze to kroplowka spowodowala
      zapasc porywacza. Super.
      Mizerota ... ech
      • galaxian1 Re: Odcinek 3 16.09.08, 23:21
        No co sie smiejesz z polskiego Prison Breaka ! :D
        Nasz narodowy Scolfield bedzie wyciagal Burrowsa z wiezienia :)
        Tylko czy oby nie zapomnial wytatuowac sobie planow wiezienia na klacie ? :D
        • Gość: matt_banco Re: Odcinek 3 IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.08, 23:27
          ;-) No ale Marcin ma wytatuowane cale ramiona ... jakie wiezienie,
          taki tatuaz.
        • kasiamilan Re: Odcinek 3 17.09.08, 21:20
          tak, właśnie o tym tatuażu pisałam w ubiegłym tygodniu, no żenada po
          prostu
          • idasierpniowa28 A propo- jak się nazywa aktor grający Marcina? 17.09.08, 22:52
            no, kojarzę go z rożnych serialowych rol a nazwiska wciąż nie
            pamiętam.
            • Gość: zuziak Re: A propo- jak się nazywa aktor grający Marcina IP: *.ztpnet.pl 17.09.08, 22:57
              Marcina gra Michał Żurawski
              www.filmweb.pl/o49841/Micha%C5%82+%C5%BBurawski
              • idasierpniowa28 Re: A propo- jak się nazywa aktor grający Marcina 18.09.08, 08:01
                Dzięki :)
                No prosze, moj rowieśnik.. :)
                • Gość: ???? Re: A propo- jak się nazywa aktor grający Marcina IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.08, 13:58
                  Racja Polski odpowiednik Skazanego na śmierć. Żal.pl normalnie. Szkoda słów i
                  czasu ,a na pisanie o ten szmirze ???
              • galaxian1 Re: A propo- jak się nazywa aktor grający Marcina 18.09.08, 15:30
                Gość portalu: zuziak napisał(a):

                > Marcina gra Michał Żurawski

                To M. Zurawski juz gra w serialach ?
                A Krzynowek pewnie w horrorach ? :D
                hahaah
    • Gość: matt_banco Odcinek 4 - do lez IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.09.08, 23:12
      ... ubawil mnie autorski wklad w historie gatunku sensacyjnego.
      Sposob wkladania maski i to ... trzesienie policzkami i ich
      masowanie. Boskie ... posmialem sie ... szczerze i do bolu. Cos
      te "przemiany" w tym serialu nie maja szczescia do realizacji.
      Nastepna rzecz to ... pociag na moscie? Co to bylo? Co prawda szybko
      mignelo, ale to byl jakis taki TGV czy cos takiego ... no tak, skoro
      minelo piec lat od poprzedniej serii, to w realiach serialowych jest
      cos kolo roku 2012 ;-) Ale moze sie myle.
      Empatycznosc pani psycholog i jej zaangazowanie oraz dociekliwosc
      zdecydowanie przerysowane. No ale ... to przeciez serial sensacyjny
      i tej konwencji sie to miesci.
      Gdzies mi umknelo to jak Waszaki zorientowaly sie ze Marcin wyglada
      jak straznik ... bylo to? Ten watek w ogole jest bardzo "sliski", bo
      za cholere nie wiadomo jak, co, gdzie, na jakich zasadach sie ten
      Marcin pod tego straznika podszywa.
      Naciagane, czasami debilne ... ale lepsze niz pierwsza seria. I chce
      zobaczyc co bedzie dalej.
      • lilith76 Re: Odcinek 4 - do lez 24.09.08, 13:45
        > ... ubawil mnie autorski wklad w historie gatunku sensacyjnego.
        > Sposob wkladania maski i to ... trzesienie policzkami i ich
        > masowanie.

        Ale jakie efekty!
        Ja poproszę telefon do doktor Waszkowej, bo ja chcę mieć twarz Agnieszki Grochowskiej. Jak myślicie - da się porwać na chwilę?


        > Nastepna rzecz to ... pociag na moscie? Co to bylo? Co prawda szybko
        > mignelo, ale to byl jakis taki TGV czy cos takiego

        To się SKM-ka nazywa, czyli Szybka Kolej Miejska i w środku wygląda jeszcze gustowniej ;) Przy najbliższej wycieczce do Wawy zapraszam np. na Dworzec Wschodni, albo Śródmieście ;)
        • Gość: matt_banco Re: Odcinek 4 - do lez IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.09.08, 18:22
          ;-) ... No prosze, takie cuda jako tabor warszawskiej SKM. No ja to
          jestem na etapie skladow typu EN57, takich jak jezdza w
          trojmiejskiej SKM. Przy najblizszej bytnosci w stolicy opuszcze
          pojazd samochodowy i zaznajomie sie blizej z tym, jakze gustownym,
          wynalazkiem. ;-)
          • karen64 Re: Odcinek 4 - do lez 24.09.08, 20:12
            matt ,ja też znam tylko te trójmiejskie SKM ,jako żem z Gdańska :))
            a SKM warszawskiej wam zazdroszczę,cudo !!! :))
            www.skm.warszawa.pl/
          • galaxian1 Re: Odcinek 4 - do lez 24.09.08, 22:35
            Gość portalu: matt_banco napisał(a):

            > No ja to jestem na etapie skladow typu EN57, takich jak jezdza w
            > trojmiejskiej SKM.

            W 3miescie czas na kolei SKM zatrzymal sie 50 lat temu :)
            Takie jezdzace muzeum techniki.

            Chociaz w Wawie jezdza jeszcze tramwaje sprzed 30 lat (a moze sa i starsze, nie
            wiem)... jednak wiekszosc wyglada juz podobnie do tych nowych kolejek SKM, a na
            przystankach jest podawany elektronicznie czas przyjazdu kazdego tramwaju (ale
            nie planowany, tylko realny). Polecam pojezdzic i tramwajami.
            • lilith76 Re: Odcinek 4 - do lez 25.09.08, 15:46
              a na
              > przystankach jest podawany elektronicznie czas przyjazdu kazdego tramwaju (ale
              > nie planowany, tylko realny).

              Na jednej trasie - Aleje Jerozolimskie-część Grójeckiej, bo jeszcze ktoś pomyśli, że Warszawa cywilizacyjnie przesunęła się bardziej na zachód ;)
      • n_nicky Re: Odcinek 4 - do lez 24.09.08, 22:16
        Do listy debilizmów 4 odcinka dorzucam jeszcze moment, w którym dwaj strażnicy
        wyciągają broń gładkolufową z...otwartej szafki w szatni :)
      • Gość: goa Re: Odcinek 4 - do lez IP: *.bigserwis.pl 25.09.08, 14:00
        Mnie też ubawił :)))
        W ogóle nie wiem czemu ale podczas oglądania tej drugiej serii zupełnie nie
        potrafię sie wczuć, jakoś takie sztuczne to wszystko mi się wydaje, nawet Walach
        + Małach mnie swoją grą przesadzoną denerwują.
        Nie wiem co jest nie tak ale po prostu mnie to śmieszy. A już ostatni odcinek -
        ta maska i cała akcja a`la Prison Break, no i wnerwia mnie jak oni mogą ufać
        Marcinowi skoro tylko on im przekazuje informacje. Wystarczy, żeby ktoś go
        śledził i bez problemu odnaleźli by Tomka.
        • Gość: Monia Re: Odcinek 4 - do lez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 17:51
          a mnie to nie bawi. mnie to żenuje. spodziewałam sie wiekszego poszanowania widza.
          • cze67 Re: Odcinek 4 - do lez 25.09.08, 18:25
            A ja nie oglądam (już pierwsza seria po dwóch odcinkach wydała mi
            się podejrzana). I mam spokój.
            • Gość: ??? Re: Odcinek 4 - do lez IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.08, 17:38
              To chyba najgłupszy serial jaki wyszedł tej jesienni normalnie Polskie wydanie
              Skazanego na śmierć i to dosłownie. Żenada po pierwszym odcinku dałam se spokój.
              Nie wiem dlaczego ale ta serial jest idiotycznie beznadziejna
    • karen64 Re: Twarza w twarz - seria 2 30.09.08, 21:55
      czy w tej serii zabrakło na podkład dla M.Walach?
      te piegi są WSZĘDZIE !!!
      • Gość: allo Re: Twarza w twarz - seria 2 IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.08, 22:53
        Taka jej uroda. Lepsze to niż tapeta z podkładu.
      • Gość: Aga Re: Twarza w twarz - seria 2 IP: *.chello.pl 01.10.08, 00:46
        No i co z tego? Jej piegi są śliczne :)
        • Gość: ???? Re: Twarza w twarz - seria 2 IP: *.icpnet.pl 01.10.08, 06:45
          Przecież ta Walachowa jest okropna ruda i piegata. A ten sezon wystarczy
          podsumować jednym zdaniem.Sensacja rodem z ,,13 Posterunku" i tkliwy melodramat.
          • idasierpniowa28 Re: Twarza w twarz - seria 2 01.10.08, 09:03
            A jak to się wczoraj skonczylo?? Sen mnie zmorzył w momencie jak
            Tomek robił zdjęcia tym telefonem, rodzice pod blokiem czekali w
            napięciu na mmsa, do mieszkania wpadł Paweł, zobaczył chłopca,
            humanitarnie zamknął dzwi żeby dziecku oszczedzić niemiłego widoku i
            następnie rzucił bratem o ścianę. I co było dalej?

            Dla porównania: na pierwszej części Oficera np nie zdarzyło mi się
            zasnać choćbym była po calonocnej imprezie :))
          • karen64 Re: Twarza w twarz - seria 2 01.10.08, 09:28
            w tej serii nie mogę patrzeć na Walach :((
            w zderzeniu z Małaszyńskim wyglądają jak Piękny i Bestia !
            na jej grę aktorską również...zwłaszcza ,gdy mierzyła w Perchucia...
    • Gość: matt_banco Odcinek 5 - sie posypalo toto IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.09.08, 23:27
      Perchuc nie dal rady ... ale nikt by nie dal ... Matko, kto pisal te
      dialogi, kto wymyslil tak durne sceny z jego udzialem. Najpier ta
      gdy Marta w niego mierzy, a on ... powolutku, flakowato i z jakims
      absurdalnym timingiem "bo ufam, ze do mnie nie strzelisz ... wiem,
      ze tego nie chcesz". Napiecie jak w bateryjce R14. A pozniej ...
      uciekl z wiezienia i poczlapal na mostek (co za zmysl estetyczny) i
      pani psycholog przybiegla, a on "Przepraszam", a ona "To wszystko?",
      a on "No", a ona "Jestes wolny" ... LUUUUUUUDZIEEEEEEEEE ... a
      pozniej bylo buzi i muzyka full romantic ... i poszedl, bo go
      wygonila ... i wrocila, bo jego nie bylo. UFFFFFF ...
      No a sceny z tymi telefonami ... alez to bylo inteligentne, Matko i
      Corko ... bo telefonik do pluszaka, bo pluszaka do plecaka, bo
      plecaka do Marcina, a Marcina do Tomka, a Tomek do brzuszka, a z
      brzuszka telefonik, a telefonik do zdjec robienia, a zdjecia do mms-
      ow wysylania. I to pod dyktando tatusia. Ciekawe tylko czy Tomek
      umial czytac. O wielkim spokoju dziecka, ktore bez zadnych nerwow, z
      ciekawoscia przyglada sie co robi jego porywacz, nie wspominajac.
      Seriale sensacyjne sa pelne uproszczen, ale naiwnosci i prymitywizmu
      rozwiazan zwykle sie unika lub przynajmniej maskuje, a tu ... a tu w
      pelnej krasie.
      • Gość: telewidz Re: Odcinek 5 - sie posypalo toto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.08, 00:22
        podpisuje się pod tym, niestety z odcinka na odcinek jest coraz gorzej,już się
        boję co będzie w finałowym...
        • anmanika Re: Odcinek 5 - sie posypalo toto 01.10.08, 09:24
          Wytrzymałam do sceny pod mostem, później wyłączyłam. Takiego poziomu absurdu i
          idiotyzmu po p. Vedze się nie spodziewałam. Czyżby kasa była ważniejsza od
          wizerunku? Taki szajs przykleja się do człowieka na całe życie.
          • Gość: marzena Re: Odcinek 5 - sie posypalo toto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.08, 11:35
            Zgadzam się z poprzednikami.Jakos w pierwszej serii czulo sie
            klimat,wiadomo bylo o co chodzi i te retrospekcje, podejrzenia byly
            super! Niestety ta seria zagmatwana-aktorzy nijacy - Marcin taki
            sztywny ze hej. wiecznie to samo spojrzenie...Nawet Magda i pawel
            wymiekaja...dziecko beznadziejne! 5-latek umie tak obslugiwac
            telefon....???!!nie czuje ze ejst porwany,nie placze???nie chce
            uciec???jak widzi przez okno rodzicow to nie rkzyczy ???Boze, kto
            to wymyslil? To nierealne i tyle! coraz gorzej...szkoda bo bardzo
            sie nastawialam na druga serie ale reklama przerosla wszystkich...
            • Gość: tropikal Re: Odcinek 5 - sie posypalo toto IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.08, 12:58
              Nie wydaje Wam sie, ze Małaszynski ma wadę wymowy?
              Chlopiec miał chyba 4 lata a w nastepnym odcinku ma juz 5, albo cos
              przegapiłam:)
              • Gość: ????? Re: Odcinek 5 - sie posypalo toto IP: *.icpnet.pl 01.10.08, 15:08
                Ludzie ta seria jest żałosna nie marnujcie czasu ja już sobie podarowałam po 1
                odcinku, przecież sam widok Walachowej wypala oczy.
                • Gość: zuziak Re: Odcinek 5 - sie posypalo toto IP: *.ztpnet.pl 01.10.08, 20:15
                  Walachowa wygląda niekorzystnie, bo charakteryzator jest do d.py, podobnie jak
                  fryzjer w tym serialu, dotyczy to zresztą nie tylko jej :P
                  • galaxian1 Re: Odcinek 5 - sie posypalo toto 02.10.08, 09:45
                    O tak, pani psycholozka tez ma jajas bujna szope na glowie!
                    Kto takie fryzury nosi na glowie ? Chyba jakas Dolly Parton, bo napewno nie 20
                    kilku letnia dziewczynba!

                    A co do odcinka, to byl zalosny do granic wytrzymalosci.
                    Po prostu glupota, nuda, nuda i glupota... i jeszcze bezsens.
                    • pianchi Re: Odcinek 5 - sie posypalo toto 02.10.08, 19:04
                      > A co do odcinka, to byl zalosny do granic wytrzymalosci.
                      > Po prostu glupota, nuda, nuda i glupota... i jeszcze bezsens.

                      Nie denerwuj sie w następnym w końcu cos sie będzie dzialo i
                      odzyskaja dziecko, Kuca (chyba dobrze pamiętam nazwisko)wyleja z
                      ABW, Waszka pomoze Pawłowi Sikorskiemu, Marcin chyba umrze.
                      Gościem co za wszystkim stoi jest general z kontrwywiadu. Coś mi
                      się zdaje, że będzie koalicja, Małasz, Paweł, gościu z ABW i
                      Karolina, zgarna brylanty z Banku i wszystkich pogrążą.
                      Kuc zostanie szefen swojego szefa i bedzie bzykal karoline.
                      Waszakowie mam nadzieję wyjadoą do Szwajcarii i nie bedzie trzeciej
                      serii...
                      • Gość: ????? Re: Odcinek 5 - sie posypalo toto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 19:35
                        nie no w 3 seri porwiom walachowa a w 4 małacha.
      • Gość: kochamcie Re: Odcinek 5 - sie posypalo toto IP: 194.181.102.* 02.10.08, 08:46
        a Pani Psycholog, na zdjęciu w jej aktach ma tą samą sukienkę, co w tym odcinku
        (scena na moście)
        • Gość: Monika Re: Odcinek 5 - sie posypalo toto IP: *.pronet.lublin.pl 06.10.08, 11:32
          Rzeczywiscie z odcinka na odcinek coraz gorzej,tamta seria lepsza,lepiej Oficera
          ogladac,choc i tak pierwszego nic nie pobije.
    • Gość: matt_banco Odcinek 6 - wodorosty i metr mulu IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.10.08, 22:44
      ... alez, alez ... nedza w pelnej krasie. No naprawde, jak mozna,
      jak mozna. Oto czym nas uraczono:
      - chlopaki porwaly Tomka i spokojnie dekuja sie w hotelu, gdzie
      wszyscy ich widza i nikomu to nie przeszkadza, no generalnie moze i
      to mialo sens, bo ich wyjsc tez nikt nie widzial ... zreszta nikt
      sobie nie zawracal glowy pokazywaniem jak wyszedl Marcin, jak
      wyszedl Pawel, ze o takim czyms jak brak obstawy wyjsc przez policje
      nie wspomne. Skad policja wiedziala do ktorego pokoju biec?
      Telepatia z teleportacja pelna geba;
      - dialogi miedzy Konradem a policjantka albo miedzy policjantka a
      Waszakami ... "Ufasz mu?" "Tak ... wie co robi"; "W co on
      gra?" "Chce nas przekonac ze jest niewinny"; "Bedziecie dobrze
      chronienie, wiem co mowie"
      - uwielbiam jak bohater/ka wraca do domu, odpala telewizor i
      oczywiscie trafia idealnie w wiadomosci, gdzie podaja akurat ta
      informacje ktora bezposrednio go dotyczy ... Telewizja na zadania w
      serialach najwyrazniej trafila pod strzechy ;-)
      - co to za mania amerykanskich SUV-ow, jakas promocja dla ABW byla
      czy co, nie mowiac o tym, ze taki amerykanski wielki terenowiec to
      idealny wprost pojazd do sledzenia, w ogole ... w ogole nie rzuca
      sie w oczy, no ani troszeczke;
      - biuro ABW wygladalo jak biblioteka powiatowa, byl nawet pan
      bibliotekarz ktoremu Kondrad mial zwrocic bron. Tam amerykanskie SUV-
      y, a tu troche skoroszytow, regalow i juz;
      - kiedy Pawel zdazyl przygotowac te wszystkie jakze inteligentne
      fajerwerki i zabawe w podchody ... a to chlopaka na fotelu usadzil,
      a to lunete zataszczyl (i nikt nie widzial), a to telefon w pudle
      ukryl. No Copperfield polskiej armii;
      - napiecie miedzy bracmi po prostu porazajace, dynamika ich relacji
      jak miedzy dwoma slimakami, ale zawsze do siebie strzelaja;

      Szkoda pisac ...
      • galaxian1 Re: Odcinek 6 - wodorosty i metr mulu 07.10.08, 23:39
        Ja po 5 odcinku odpuściłem, tego się ogladac nie da.
        Zreszta juz 5 odcinek byl kwintesencja glupoty - bracia + dziecko wychodza z
        bloku obstawionego przez policje i nie wiadomo jak :D Brawa dla rezysera tego
        serialu, pan Vega siegnal DNA. Zreszta kazdy kolejny odcinek jest gorszy od
        poprzedniego. Szkoda tylko, ze przestajac ogladac nie bede mogl wypisac tu moich
        wrazen z odcinka. Ale chociaz poczytam :)))
      • Gość: kochamcie Re: Odcinek 6 - wodorosty i metr mulu IP: 194.181.102.* 08.10.08, 08:55
        dlaczego wiktor i pawel byli w takich samych koszulach? w scenie na dachu oraz w
        scenie w garazu wygladaja komicznie! naprawde mieli identyczne koszule w paski
        • Gość: marzena Re: Odcinek 6 - wodorosty i metr mulu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 09:34
          bo oni w tych koszulach chodzą od dnia wyjścia z więzienia (tam się
          zamienili i musieli być w identycznych strojach. PWaszka wszedl
          jako Pan mecenas a Perchuc wyszedl jako PanMecenas a Waszka zostal
          w wiezieniu...

          Zeczywiscie żenada...A tak liczylam na dobre kino! masakra.
          Dzieciak taki wyciszony, nie robią mu krzywdy, normalnie
          bajka...straszna szkoda....
          • lilith76 Re: Odcinek 6 - wodorosty i metr mulu 08.10.08, 10:06
            Po kilku minutach tego odcinka rzuciałam okiem na gazetę i jakoś już nie mogłam się od niej oderwać. Tylko oglądalność podbijam :/
            • Gość: matt_banco Re: Odcinek 6 - wodorosty i metr mulu IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.10.08, 10:44
              ;-) ... ale czytelnictwo promujesz. Przy kazdym "kiepskim" serialu
              zastanawiamy sie czy ogladanie go "dla jaj" ma sens, ale nie wiem
              czy statystycznie taka grupa ogladaczy jest istotna. Gdybym
              faktycznie byl w owej reprezentatywnej grupie spoleczenstwa, na
              ktorej prowadzi sie badania telemetryczne, to pewnie bardziej
              skrupulatnie podchodzilbym do tego co ogladam. A tak ... piszemy
              sobie na forum, powkurzamy sie ... a za jakis czas i tak pojawi sie
              komunikat ze TwT utrzymalo widownie na poziomie okolo 2 mln. Wiec
              przeciwko ogladalnosci nie bardzo mozna cos zrobic ;-) Zreszta to
              chyba bardziej problem tego, zeby to co ma wysoka ogladalnosc bylo
              samo w sobie dobre, a przynajmniej przyzwoicie zrobione.
              • Gość: faszyna Re: Odcinek 6 - wodorosty i metr mulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 17:53
                Dzękuje za rozwiązanie zagadki takich samych koszul.Juz myslałam, że
                to TVN tnie po kosztach, a tu tylko brak higieny. :))
      • Gość: goa Re: Odcinek 6 - wodorosty i metr mulu IP: *.bigserwis.pl 10.10.08, 09:41
        całe szczęście, że mamy Trzeciego oficera :)
        TwT oglądałam ale nawet nie chce mi się nic pisać na ten temat - porażka po prostu
        dla porównania wystarczy akcja odzyskiwania porwanego dziecka w obydwu serialach
        TwT przegrywa na całej linii
    • Gość: matt_banco Twarza w twarz - wersje alternatywne IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.10.08, 14:09
      Wciaz sie zastanawiam co 6 osob robi przy scenariuszu TwT. Jak sie
      na chwile pusci wodze fantazji to takich watkow jak w tym serialu
      mozna wygenerowac calkiem sporo i jakosc ich nie bedzie drastycznie
      nizsza ;-) No bo popatrzy na taka wersje ukierunkowana bardziej
      obyczajowo ...

      Wiktor i Marta mieszkaja w duzym, ale nie ostentacyjnie bogatym
      apartamencie i maja 6 letniego syna Tomka. Ostatnie dwa lata nie
      były dla nich specjalnie udane.

      MARTA
      Za Marta wciąż ciągnie się sprawa błędu medycznego, który jakoby
      popełniła podczas operacji twarzy u jednej z prezenterek telewizji
      śniadaniowej, w efekcie czego ma ona niedowład lewej strony
      (opadajacy kacik ust, problemy z lewym okiem) i musiala zrezygnowac
      z kariery telewizyjnej. Prezenterka podala Marte do sadu i wygrala
      sprawe oraz zasadzono na jej rzecz odszkodowanie w wysokości 600 000
      PLN. Marta odwołała się i obecnie jest w trakcie procedury
      apelacyjnej, gdyz jest przekonana ze niedowład pojawil się jednak z
      powodu anomalii anatomicznej i uwarunkowan neurologicznych. Z powodu
      calej afery przychodnia Marty właściwie przestala funkcjonowac, a
      jedynymi jej klientami pozostaja świadkowie koronni oraz uzależniony
      od poprawek estetycznych pan Mariusz, znany kiedys stylista i
      wizazysta.

      WIKTOR
      Wiktor przez pewien czas pracowal jako ekspert do spraw zabezpieczen
      bankowych. Jego firma calkiem niezle prosperowala, glownie dzieki 3
      duzym kontraktom z bankami zachodnimi. Kryzys finansowy jaki miał
      miejsce kilka lat temu spowodowal, ze 2 banki wycofaly się z rynku i
      dosc drastycznie ograniczyly koszty. Obecnie firma Wiktora zajmuje
      się projektowaniem infrastruktury do budynkow inteligentnych, co
      niestety oznacza czeste wyjazdy służbowe. Bankowa przeszłość Wiktora
      powroci jednak dosc szybko, gdy okaze się, ze ktos potrzebuje
      wykorzystac fakt projektowania przez jego firme, dosc specyficznego
      zabezpieczenia w jednym z bankow.

      TOMEK
      Ich syn Tomek ma zdiagnozowane ADHD, co stanowi spore wyzwanie
      zarówno dla rodzicow, jak i dla opiekunek. Te ostatnie zwykle
      wytrzymuja 2-3 tygodnie i maja dosc dzieciaka szybkiego jak
      blyskawica. Jedyna osoba która faktycznie dogaduje się z Tomkiem
      jest sasiad Waszakow - Grzegorz, pisarz i autor scenariuszy komiksow
      SF. To on stworzyl ulubioną serię Tomka o FastFredzie, opowiadajaca
      o przygodach malego chłopca, którego wszyscy maja za nadpobudliwego
      i nieznośnego, a on sam uwaza się za superbohatera.
      Gdy Marcin porywa Tomka nie ma pojecia o tym, ze dzieciak jest
      szybki i pomysłowy. Caly watek porwania to zmaganie się z jego
      nadpobudliwością. Marcin nie wie rowniez, ze większość pomysłów
      ucieczek jakie „testuje” na nim Tomek pochodzi z serii komiksów o
      FastFredzie, które dzieciak właściwie zna na pamiec.

      ;-) No ... nie ma to jak chwila relaksu podczas wykonywania
      codziennej, nuzacej pracy.
      • Gość: faszyna Re: Twarza w twarz - wersje alternatywne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 15:12
        Matt, czy aby przypadkiem nie chcesz się załapać do pracy przy
        scenariuszu III TwT? Cos mi tu brzydko pachnie autoreklamą. :))
        Ale oczywiście, jak już się załapiesz i będziesz szukał ekipy do
        współpracy, to jestem chętna. :)
        • Gość: matt_banco Re: Twarza w twarz - wersje alternatywne IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.10.08, 15:21
          ;-) Szczerze mowiac zawsze bylem slaby w wymyslaniu historyjek, ale
          jak widac nawet ja jestem w stanie mechanicznie generowac niezbyt
          oryginalne watki. I niech nas opatrznosc chroni przed III seria
          tworzona w taki "tasmowy" sposob. Nie wiem natomiast za co placa
          obecnym scenarzystom, chyba za ilosc generowanego tekstu, a nie za
          jego jakosc.
          • Gość: kropelka Re: Twarza w twarz - wersje alternatywne IP: *.autocom.pl 09.10.08, 22:32
            no halo, a wątek romantyczny majora Sikorskiego to gdzie,
            przepraszam bardzo??!! już zdążyłam się niemal uzależnić, a ty tak,
            sru...
            :)))
            to ja bedę od wątków romantycznych, jeśli mnie przyjmiecie do ekipy
            ;)
            • Gość: matt_banco Re: Twarza w twarz - wersje alternatywne IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.10.08, 22:42
              ;-) ... Prosze bardzo jestes od watkow romantycznych. Bardzo jestem
              ciekaw jak rozwiazalabys ... wiarygodnie ... watek pana majora. Bo
              to szczerze mowiac dosc trudna kwestia, jak sensownie poprowadzic
              uczucie pani psycholog do wieznia i nie wpasc na mielizny ;-)
              • Gość: goa Re: Twarza w twarz - wersje alternatywne IP: *.sikornik.net 10.10.08, 19:15
                tak jak w Prison Break ;)
    • adam81w Re: Twarza w twarz - seria 2 09.10.08, 20:59
      co za tepy serial. o co w tym chodzi? i czemu malaszynski po operacji wyglada
      jota w jote tak samo jak przed?
      • galaxian1 Re: Twarza w twarz - seria 2 10.10.08, 11:05
        Ale w nagrode ten drugi wyglada inaczej, nawet ma inny glos i sie inaczej
        zachowuje :D Nie ma jak dobra operacja, razem z psychika :)
    • Gość: faszyna Re: Twarza w twarz - seria 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 11:47
      Cisza w wątku? A juz myślałam, ze serial doczeka się swojego AJK...
      Matt_Banco, do roboty! No chyba, ze podobaja Ci sie jedynie panienki
      z CzH. :))
      • Gość: matt_banco Re: Twarza w twarz - seria 2 IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.10.08, 11:58
        ;-) ... No hmmmm, z premedytacja zamilklem, bo mi pozniej cze67
        powie, ze ogladactwem swym przyczyniamy sie do wzrostu wskaznikow
        ogladalnosci tego cholerstwa ... ;-) Po drugie AJK byl jeden,
        jedyny, niepodrobialny, swoja droga czlowiek ow pewnie nie ma
        swiadomosci, ze przyczynil sie do wykreowania "alternatywnego" zycia
        TTS i pozniejszych produkcji. A co do panienek to przepraszam,
        akurat M. Damiecka w CzH jest bardzo daleka od "panienki" i to mnie
        wlasnie zaskakoczylo, bo aktorka nijak nie pasowala mi do dusznych
        scen podminowanych napieciem cokolwiek erotycznym. ;-)
    • Gość: matt_banco Odcienk 7 - kopanie lezacego IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.10.08, 12:28
      Ponoc zawsze moze byc gorzej ... zasadniczo TWT wkroczylo w
      obszar "tak zly ze az dobry", gdzie ogladanie bredni zaczyna
      smieszyc i staje sie rozrywka sama w sobie. Rozbrajajace w 7 odcinku
      bylo:
      - zachowanie Tomka w aucie, przy przyjezdzie do domu. Dzieciak nie
      wiadomo co wlasciwie robil, spal, medytowal, boczyl sie, odpoczywal
      czy tez gral w zwloke, a moze rozmyslal czy lepsze sa lody
      truskawkowe czy tez czekoladowe. Nie wiadomo ... zreszta generalnie
      to mam wrazenie ze dziecko do tej roli dobrano na zasadzie "znuzony,
      nieabsorbujacy chlopiec, ktory nie bedzie wnerwial rezysera ani pana
      od oswietlenia, bo ten nerwowy jest i miesem rzucic potrafi". Jako
      zacheta wyjscia z auta pojawila sie lista rzeczy uznawanych przez
      Supernianie za niewychowawcze, tym samym Superninia powinna pojawic
      sie w nastepnym odcinku i poinstuowac Waszakow na
      okolicznosc "przekupowania" dziecka lodem;
      - watek ucieczki Sikorskich ... "wyborny" w swym
      przebiegu, "wyrafinowany" w szczegolach. "Kwiatkow" bylo wiele, ale
      najpiekniejszy to ucieczka "przez ogrod" z przychodni. Geniusz to
      wymyslil, podobnie jak akcje policji wjezdzajacej na posesje w
      pelnym wirazu i biegnacej hurtowo w kierunku dzwi wejsciowych. I to
      zrobil facet, ktory byl w stanie nakrecic sceny strzelaniny w
      Magdalence ... rece opadaja. Cudowna tez byla kwestia Pawla
      dotyczacego jego brata "... on nie chcial tego zrobic ... to jest
      mlodszy brat ...".
      - watek "wozu salitarnego", ktory montowal podglad, chociaz
      zasadniczo nie bardzo wiadomo po co, ale dzieki temu Waszka mogl
      zapamietac twarz faceta, ktorego pozniej rozpoznal na lotnisku.
      Hmmm ... acha, to tak to sobie wymyslili. Tylko nie bardzo w
      zasadzie wiadomo po co niby Wiktor poszedl za tym facetem ... aha,
      no tak zeby mogli go zlapac.
      - poza tym watek Kondrada, ktorego motywacja dzialania jest
      naciagana jak koszulka na bicepsie Pudziana. Faceta dziala, ale w
      zasadzie to nie bardzo wiadomo dlaczego, podobnie jak nie bardzo
      wiadomo co to za "chemia" sprawia iz slucha tej policjantki. No
      chyba ze facet lubi laski w skorze, to rozumiem.
      - poza tym nudy, flaki, olej i wszystko inne co sie ciagnie
      • Gość: faszyna Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 12:42
        Przepraszam za "panienkę", ale jako reprezentantka płci tej samej
        nie mam dokładnej wiedzy, jakie określenie by tu bardziej pasowało,
        a "panienka" brzmi dla mnie po połowie sympatycznie i seksownie.
        Natomiast "tak zły, że az dobry" to genialne w swojej lakonicznosci
        podsumowanie odcinka. Odcinka, dodam, wypelnionego morzem absurdów,
        w którym utonęli pospołu Vega i wykonawcy głównych ról.
        • Gość: marzena Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego-porażka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.08, 13:07
          Dokladnie, porażka!!! i to moiwe ja, wielbicielka Malaszynskeigo i
          Walach... masakra totalna, przysnelam w polowie...calkiem nie
          rozumiem relacji konrada i tej policjantki...jakie dialogi miedzy n
          imi?!szok,toc w przedszkolu mojego syna lepsze konwersacje sie
          pojawiaja! w pierwszej serii dobry byl Bobrowski i nawet pani
          psycholog i Braciak genialny., i Zmuda suer zagrala poanienke
          lekkich obyczajow, a tu ten synek -nozesz...zero emocji, ten
          dzieicak nie nadaje sie totalnie...szkooooooooda Vegi ispolki, oj
          szkoda.bo nawet za muzyke nie mozna pochwalic...
      • Gość: matt_banco Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.10.08, 13:24
        No i jeszcze jedna zabawna tendencja, czyli "jak bedziemy widziec,
        to bedziemy wiedziec" w praktyce. Oprocz kamer w antenie
        satelitarnej co sledzic Waszakow miala, ale sie wzieli i byli zwiali
        do Szwajcarii, mielismy jeszcze "podglad pracowniczy" w siedzibie
        wywiadu wojskowego. Co tez takiego supertajnego lub niedozwolonego
        moglby potencjalnie robic Kondrad w swoim nowym biurze, ze general
        czym predzej inwigilacji wizualnej go poddal? Puscimy wodze
        fantazji ... moglby nogi na stol wylozyc, moglby grac w pasjansa
        zamiast szpiegow na peczki przesluchiwac, moglby przesluchiwanego
        olowkiem w glowe stukac, a to jak wiadomo znecanie sie nad wiezniem,
        moglby sie konsumpcji alkoholu oddawac i raporty pisac cokolwiek
        belkotliwe, moglby ... no ale juz chyba sie nie dowiemy co jeszcze
        moglby bo sie teraz Konrad zacietrzewi jeszcze bardziej.
        • Gość: kochamcie Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego IP: 194.181.102.* 15.10.08, 13:52
          jest jeden plus tego odcinka - mlodszy brat wel 'łapka' nie żyje i może go już
          tym razem nie odratują...
        • lilith76 Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego 17.10.08, 11:36
          Co tez takiego supertajnego lub niedozwolonego
          > moglby potencjalnie robic Kondrad w swoim nowym biurze, ze general
          > czym predzej inwigilacji wizualnej go poddal?

          Pewnie myśli na głos i gada do siebie. Z dwoma takimi pracowałam, można oszaleć ;D
          • Gość: faszyna Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 11:30
            Brak opinii w tym wątku po kolejnym odcinku TwT skłania mnie do
            wysuniecia propozycji nowego wątku pod tytułem: "seriale, o których
            w ogóle nie chce się dyskutowac".:))
            • Gość: matt_banco Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.10.08, 11:57
              ;-) ... Tak dokladnie jest ... po ostatnim "Czasie honoru" w mej
              glowie pojawila sie przepastna pustka, jejku to jest az tak
              beznadziejne, ze nie da sie nawet nic zlosliwego powiedziec ... no
              takiego wyczynu nawet TTS nie dokonalo. Byc tak nudnym aby sie nawet
              najwiekszym krytykom nie chcialo nic powiedziec ;-)
              Podobnie w zasadzie robi sie z TWT, gdzie jeszcze w zeszlym odcinku
              bylo "tak zle ze az dobrze", o tyle w ostatnim bylo "tak nudno, ze
              az robilo sie niedobrze". W sumie z calego odcinka na uwage
              zaslugiwalo jedynie:
              - zakrwawiona koszula Pawla, ktory paradowal w niej przez caly
              odcinek, chociaz w zasadzie nie pokazywano tego "paradowania". Pawel
              zjawial sie w okreslonych miejscach widowiskowo zakrwawiony i
              tyle. "Zjawianie sie" skutecznie rozwiewalo watpliwosci co do tego
              jak sie przemieszczal po miescie w owej jawnej manifestacji brania
              udzialu w czyms niebezpiecznym dla zdrowia.
              - najlepsza kwestia odcinka pozostaje wypowiedziane przez Marte do
              Tomka zdanie "Bedziesz sie grzecznie bawil" ... no zaiste w
              kontekscie dokonan chlopaka w poprzednich odcinkach zabrzmialo to
              bardzo przekonywujaco. Mniej wiecej tak jakby prosic slimaka zeby od
              tej pory wolno chodzil.
              - podoba mi sie pewersyjna ostentacja generala w noszeniu munduru
              zawsze, wszedzie i na wieki. Oczekuje iz w nastepnym odcinku general
              w srodku nocy dostanie pilny telefon i wstanie z lozka w pelnym
              galowym przyodziewku.
              - frapujace bylo to odwrocenie sytuacji, kilka odcinkow temu to
              Dorota pobiegla za Pawla i go nie bylo, a teraz Pawel pobiegl za
              Dorota i jej nie bylo. Bardzo, ale to bardzo wyrafinowana
              konstrukcja ;-)
              - Wiktor uwalniajacy sie z wiezow byl oczywista reklama programu tej
              samej stacji, czyli "Mam talent", gdzie w podobnym stylu uwalnial
              sie z lancuchow niejaki Ziutini;
              - amerykanski SUV Konrada to jego prywatne auto ... o Matko, ale ma
              facet fantazje, a juz przypisalem to pomyslowosci ABW na kamulflaz;

              Generalnie calosc nudna i dodatkowo pokazujaca ze sluzby specjalnie
              sa tylko pozornym samograjem i ze nie wystarczy aktorom ponaklejac
              na plecach literki albo dac im kartoniki ze zdjeciem i od razu zrobi
              sie z tego prawdziwe sensacyjne kino.
              • kasiamilan Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego 22.10.08, 19:55
                uwialbiam Cię czytać,
                proszę, oglądaj następne odcinki, choćby dla dsamego komentowania
                ich potem,
                z góry dziękuję i pozdrawiam,
                :)
                • Gość: faszyna Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 20:56
                  I tak to, Matt, wyrastasz na guru tego forum. :))
                  Ale oczywiście popieram petycję. Oglądaj i pisz. :)
                  • Gość: matt_banco Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.10.08, 21:12
                    Splonalem rumiencem i oddechu mi braklo ... ja skromny ogladacz
                    kolorowych obrazkow w tempie 25 klatek na sekunde niejakim guru
                    zostawac nie zamierzam, jeno widzem swiadomym i wymagajacym, choc
                    wyrozumialym ;-) Guru to sa/byli Z. Kaulzynski czy J. Plazewski, a
                    nawet ... niech strace ... B. Zurawiecki ;-) Nastepny odcinek TWT
                    obejrze, niemniej bardziej czekam na czwartek i nastepny odcinek O3.
                    Niemniej dziekuje za motywacje do sledzenia tych konstropatych
                    cokolwiek watkow i nieudolnych pomyslow inscenizacyjno-
                    stylistycznych ;-)
                    • Gość: faszyna Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 21:36
                      Ogladaj, oglądaj, aczkolwiek drobny problem jest, bo prawie
                      jednoczesnie startuje nowy serial na TVP1. To taki "chwit"
                      marketingowy TVP, aby poprawić sobie oglądalność.Trzeba bedzie cos
                      nagrac, przynajmniej jezeli chodzi o ten I odcinek Londynczyków. Bo
                      co za tydzien, zobaczymy...
                      • kasiamilan Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego 22.10.08, 22:52
                        • kasiamilan Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego 22.10.08, 22:54
                          uff,
                          taki stres mnie ogarnął, że nawet zwykłego postu napisać nie
                          potrafię ;)))
                          eh, no zatem "Londyńczyków" oglądać zamierzam, ale nie pokuszę się o
                          ocenę, broń Boże...
                          wyjaśnijcie mi prosze co oznaczają skróty TTS i 03 ?
                          • Gość: matt_banco Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.10.08, 22:59
                            TTS - Tajemnica Twierdzy Szyfrow - genialny serial ... sorry,
                            beznadziejny serial z genialnymi komentarzami czlowieka o
                            pseudonimie AJK, ktorego erudycja ustawila poprzeczke
                            komentarzy "serialowych" na ... przynajmniej narazie ... trudno
                            osiagalnym poziomie ;-)
                            O3 - Trzeci Oficer, obecnie na ekranach, zdecydowanie lepszy niz
                            seria 2.
                            • kasiamilan Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego 22.10.08, 23:13
                              aa, teraz kojarzę, TTS żałowałam, że nie oglądałam, zerkając na
                              zajawki, potem, jakoś ochotem mi przeszła... O3 nie oglądam, nie
                              oglądałam poprzednich, dzięki za info, rozjaśniło mi to w główce ;))
                              • cze67 Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego 23.10.08, 00:24
                                Generalnie matt ja też lubię jak recenzujesz coś co Ci się nie
                                podoba. Dlatego nie czytam tego co piszesz o Trzecim Oficerze. A
                                powyższe mnie także ubawiło.

                                Pisz, pisz, za jakieś półtora roku możesz stać się drugim AJKiem:-)
                                Tym szybciej im więcej gniotów wyprodukują nasze telewizje razem
                                wzięte.
                                • Gość: faszyna Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 09:52
                                  Matt, krytykancka ekstrema Cie wspiera.:)) A ja lubie tez pozytywne
                                  recenzje z 3O. I wierze w Ciebie,bo czemu dopiero za 1,5 roku? Jak
                                  ktoś ma talent, to od razu wypłynie. Tylko musisz oglądac wiecej
                                  seriali. Dzisiaj startuja londynczycy.Czekam na relację.:)
              • cze67 Re: Odcienk 7 - kopanie lezacego 29.10.08, 11:22
                > - zakrwawiona koszula Pawla, ktory paradowal w niej przez caly
                > odcinek, chociaz w zasadzie nie pokazywano tego "paradowania".

                Przypomnijmy, że w temacie zakrwawionych koszul Małaszyński ma
                wprawę, vide odpowiedni i szeroko obśmiewany wątek w Tajemnicy
                Twierdzy Szyfrów.
    • adam81w Re: Twarza w twarz - seria 2 28.10.08, 20:58
      Dziwie się, że powstała 2 część tej szmiry. Z drugiej strony napawa mnie to
      pociechą. Skoro za takie g... ludzie biorą pieniądze może i mi uda się kiedyś
      uda za nic wziąć pieniądze.

      nie wiadomo o co w tym chodzi, glowny bohater przed i po operacji wyglada jote w
      jote tak samo, ganiaja sie bezsensu, jezdza gdzies, aktorstwo denne.
    • Gość: matt_banco Odcinek 8 - "hakiery" jedne IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.10.08, 22:56
      Alez to byl "hakierski" odcinek. "Hakier" Waszka "zhakierowal"
      wszystko, wszystkim i nawet nie mrugnal. Takim sprytnym komputerkiem
      to zrobil, ale jak on to robil ... jak on to robil ... no wlasnie,
      kurka, jak? No i tu wlasnie pojawia sie mityczna "konwencja", ktora
      przynajmniej w teorii dopuszcza takie bzdury, ale jak zaczynaja one
      galopowac tabunami to i szerokie ramy "konwencji" zaczynaja
      trzeszczec, az w koncu poddaja sie i ze wstydem uciekaja gdzie
      pieprz rosnie, zostawiaja tworcow serialu z wielka kupa ...
      niedorzecznosci:
      - jeden "hakier", a wlasciwie to specjalista od zabezpieczen przy
      pomocy jednego komputerka robi bankowym systemom zabezpieczen
      widowiskowe "a ku ku";
      - robi to ... siedzac w skarbcu, co oznacza pare ton metalu wokol, a
      zasieg sieci i tak jest;
      - policji skonczyly sie "ludzie" bo pojechaly zabezpieczac banki
      przed napadem "hakierskim", pada nawet ze "nie mamy juz
      informatykow" ... wow, ale co niby ci informatycy policyjni mieliby
      tam robic? A inne sily to po co pojechaly do tych bankow ... aaaaa,
      no tak lapac hakierow na garacym uczynku, bo hakiery zawsze atakujac
      bankowe zabezpieczenia siedza w holu atakowanego banku i
      ostentacyjnie wala w klawiatury. Blyskotliwe!
      - w banku do ktorego przychodzi Waszka wpuszczaja go na "krzywy
      ryj", pokazuja wszystko. I oczywiscie nie ma tam zadnego
      kompetentnego tylko Waszka "Nasz hakier magiczny" moze pomoc w
      trudnej sytuacji;
      poza tym mielismy jeszcze:
      - bielmo na oczach Marty, ktora pyta Waszke "to oni tu sa?", podczas
      gdy na wszystkich dachach wokol snajperzy machaja do niej lufami i
      sla calusy;
      - przegrany pojedynek scigacza SUZUKI z raczym jak slon indyjski
      terenowym Mercedesem. O tajemniczym manewrze kierowcy Kamaza, ktory
      za punkt honoru postawil sobie maksymalnie zatarasowac droge, nie
      wspominajac;
      - ekstremalnie szczelna ochrone Doroty, czyli dwoch sprawnych
      inaczej, ktorzy siedzieli 17 przecznic dalej i nasluchiwali ... a
      jak juz sie nasluchali to pobiegli ... tak ze Dorota zdazyla zjesc
      kolacje, wziac prysznic, zrobic makijaz, obejrzec zalegly
      odcinek "BrzydUli" i spokojnym krokiem wyjsc przez balkon do ogrodu;
      - wiele rozmow o istocie relacji miedzyludzkich, ktorych podstawa
      jest zaufanie. Srednio co 2 minuty ktos komus mowi, ze mu nie ufa
      lub ze mu ufa lub ze przestaje mu ufac albo ze lepiej aby mu nie
      ufac. Ufam, iz w nastepnym odcinku ogolne zaufanie postaci do siebie
      wzrosnie;
      - moj ulubiony pojazd, czyli amerykanski SUV Kondrada wciaz
      pozostaje idealnym wechikulem do uprawiania "sledzenie". Jest tak
      ostentacyjnie widoczny, ze dziala chyba efekt "pod latarnia
      najciemniej" i nikt, ale to absolutnie nikt nie wierzy, iz ktos
      moglby byc tak glupi aby uzywac tej kolubryny do sledzenia
      kogokolwiek.

      Uffff ... mocna rzecz.
      • karen64 Re: Odcinek 8 - "hakiery" jedne 28.10.08, 23:01
        ale się ciebie fajnie czyta,jesteś niezawodny :))
        • galaxian1 Re: Odcinek 8 - "hakiery" jedne 29.10.08, 00:29
          Po takiej lekturze az zaluje ze przestalem "toto" ogladac!
          Moze czegos sam bym sie z tego hakierowania nauczyl i jakis bank shakierowal
          skoro to wystarczy postukac i juz wszystko sie da :)
          • cze67 Re: Odcinek 8 - "hakiery" jedne 29.10.08, 11:11
            Przyłączam się do chóru zachwytów. Obraz machających lufami
            snajperów zostanie w mojej jaźni na długo:-)

            matt - szacun!
            • Gość: faszyna Re: Odcinek 8 - "hakiery" jedne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 11:28
              Snajperzy to nowa jakośc w dziejach polskich filmów sensacyjnych.
              Łopatologia stosowana zastosowana w dawce śmiertelnej. :)
      • kasiamilan Re: Odcinek 8 - "hakiery" jedne 29.10.08, 20:57
        uff,
        a już się bałam, że Cię nie będzie
        jesteś niesamowity
        ufam Ci ;) że pojawisz sie znów za tydzień , szacunek
        • Gość: m. Re: Odcinek 8 - "hakiery" jedne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 21:01
          chapeau bax Matt !
          • ib_k Re: Odcinek 8 - "hakiery" jedne 30.10.08, 09:22
            Nooooo, Matt widać że lepiej działasz na marchewkę niż kij, wyraźnie komplementy ci służą więc i ja się dołączę

            OGLĄDAJ I PIS, PISZ czekamy spragniemi....
            bo sami nie mamy jeż cierpliwości do tych gniotów
            • Gość: goa Re: Odcinek 8 - "hakiery" jedne IP: *.bigserwis.pl 30.10.08, 10:19
              ja także się dołączę :)

              a dzisiaj z niecierpliwością czekam na Trzeciego Oficera i opis matta :)
              ostatnio oglądałam raz jakoś nie dokładnie, a później obejrzałam po raz drugi
              już po czytaniu matta także polecam taką opcję
    • Gość: matt_banco Odcinek 10 - laserowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.11.08, 23:19
      Przyspieszylo … dynamika się poprawila, niestety kosztem logiki, no
      ale tej ostatniej nigdy nie było zbyt wiele wiec i dalszy uszczerbek
      nie jest specjalnie dotkliwy. Na plus bezsprzecznie należy zapisac
      garnitur generala, który w koncu wyskoczyl z munduru … dziekuje
      Panie rezyserzu. No to pochwaliłem teraz pora na co smakowitsze
      kaski:
      - magiczny plecaczek Wiktora – ja tez taki chce … wrzuca człowiek
      notebooka, wiertarke z calym stelażem, kilka urządzeń robiących plum
      oraz mój ulubiony gadzet czyli urzadzenie z antenka i czerwonym
      guzikiem robiące pip … i ma jeszcze calkiem sporo miejsca. Niestety
      czasami niektóre z wrzuconych rzeczy znikaja, no ale … nie można
      mieć wszystkiego;
      - snajperskiego machania ciag dalszy – tym razem dodatkowo mielismy
      machacza samochodowego, który pomachal, pomachal … ale z racji tego,
      ze nie zrobilo to zadnego wrazenia ani na współuczestnikach ruchu
      drogowego (prowadzacemu tego niebieskiego vana, którzy rozdzielal
      snajpera od suzuki Marty nawet nie drgnęła reka) ani na samych
      ściganych;
      - motyw z plyta – no kurcze, poszedł Waszak do banku, rozwiercil
      wiertareczka z magicznego plecaka skrytke i nie wpadl na to ze
      plytka jest wazna. A pozniej nasz hakier nie mogl skopiowac plyty
      (tak na marginesie ponoc wlasnie zlamano Blue-Raya ;-). No ja wiem,
      ze hakier a krakier to dwa rozne talenty, ale Wiktor to przeciez
      magik jest, ale nie dal rady;
      - przy scenie w ktorej Marta tłumaczy synowi, ze będą robic taki
      myk, ze on będzie udawal, iz nie wie ze oni nie jada do lekarza, ale
      gdzie indziej … no malo się herbata nie udławiłem … Panie rezyserzu,
      tak nie można … - niech mi ktos powie po jaka cholere mowic dziecku
      o tym, ze ma dochowac tajemnicy, skoro informowanie go o niej jest
      zupełnie bez sensu. Co Marta obawiala się ze Tomek … tak ten
      Tomek „Leniwiec” Waszak … nagle się ozywi i zacznie krzyczec „Matka
      … kurna … no jak ty jedziesz … do lekarza to przeciez w lewo”;
      - lasery … lasery … lasery … i tekst „lasery odetna skarbiec” –
      piekne zielone smuzki swiatla i już miałem nadzieje … no naprawde
      miałem nadzieje … na powtórkę słynnej sceny z „Osaczonych”, gdzie
      Zeta-Jones cwiczy wielce zmysłowe przejscie miedzy laserami … Panie
      rezyserzu, no mogl Pan zmusic Malaszynskiego żeby taki układ
      choreograficzny tam odtańczył, fanki bylyby wdzięczne … szczególnie
      w kontekście stacji która to emituje i targetu jaki to podobno miał
      oglądać;
      - scena gniecenia fałszywych brylantow drzwiami samochodu – jakie to
      było filmowe … bum, bum … trach, trach i proszę … piasek sypiemy do
      wnętrza. A co by było gdyby to jednak były prawdziwe?
      - Konrad – do czego zasadniczo potrzebna jest ta postac w tym
      serialu? No ja nie wiem. Jezdzi tym swoim SUV-em, wymownie patrzy na
      Karoline i gada jakies pierdoly. No dobra … niech będzie. Ale po co
      on przyszedł do Pawla i Doroty, co ta rozmowa miedzy nimi dala? No
      ale jakie zawieszenie akcji … puk puk … kto tam? … Kondrad. A w
      nastepnej scenie, w domu Karoliny gdzie ukrywa się Marta … kto
      wchodzi razem z Karolina … tak, tak … Konrad. Szybki jest … ten SUV
      jak nic musi mieć jakis dopalacz albo inne nitro. Oczywiście znow
      gadka o niczym, w ktorej Kondrad znow musi wygłosić jakis farmazon.
      - nad scena romantyczna nie będę się pastwil, nawet uznam ja za
      nieswiadome mrugniecie okiem z tym tekstem o randce bez snajperow –
      wyobrazmy sobie: siedzi Pawel z Dorota w knajpce i patrza sobie w
      oczy, a przy stoliku obok snajper spod obrusa wystaje… masz piekne
      oczy … zza baru wystaje kawalek lufy … proszę dwie lampki wina … pan
      kelner tez snajper … pieknie wygladasz … ooo … mój kochany … musze
      ci cos powiedziec … tak? … tak … mój kochany … ja tez jestem
      snajperka … o to fajnie, bo ja tez tam fachem w czasie wolnym się
      param… i będziemy mieli male snajpereczki. Happy end.

      Generalnie chaos, ale przynajmniej zwawiej bylo. Panie rezyserzu ...
      patrzymy dalej.
      • ariwederczi Re: Odcinek 10 - laserowy 05.11.08, 07:52
        Motyw z policjantką Anką będącą kretem - żałosny. Można to było
        odgadnąć na długo przed "dramatycznym" zakończeniem odcinka.
      • lilith76 Re: Odcinek 10 - laserowy 05.11.08, 20:47
        Sceny z małym Tomkiem miały pewnie uwiarygodnić dlaczego to dziecko, w obliczu tylu dziwnych wydarzeń, zachowuje spokój jakby go wywarem z maku poili albo dawali coś przypalić - to zasługa sprytnej mamusi, która tak ładnie wszystko wytłumaczy ;)
        • kasiamilan Re: Odcinek 10 - laserowy 05.11.08, 21:14
          postać małego Tomka irytuje mnie coraz bardziej, włąściwie chyba już
          przestaję zwracać na niego uwagę
          aha, motyw z policjantką Anką, no tak, wyjątkowo trudny do
          odgadnięcia ;))
      • kasiamilan Re: Odcinek 10 - laserowy 05.11.08, 21:13
        matt, tradycyjnie wielkie dzięki czekałam na Ciebie wczoraj, i
        obawiałam się, że straciłeś cierpliwość do opisów ;)
    • Gość: matt_banco Odcinek 11 - telefoniczny IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.08, 23:55
      Nic nie mieli na Wiktora, no nic ... plecaczek-znikaczek spisal sie
      na medal i ani notebooka ani wiertary nie znalezli. Generalnie
      odcinek telefoniczny, czyli w zasadzie wszystko opieralo sie na
      dzwonieniu, esmesowaniu i ponownym dzwonieniu. Jezu ... czyli 10 lat
      temu ten serial nie bardzo mialby szanse na realizacje. Mielismy tez
      nastepne przyklady powierzania tajemnic Tomkowi, tym razem Anka
      wytlumaczyla chlopaczkowi swoj niecny plan i prawie przekonala go
      aby z nia wspolpracowal. Marta wpakowala Tomka natomiast do skrzynki
      i odwolala sie do jego poczucia czasu ... "za 10 minut wyjdziesz
      stad". Swoja droga to Marta z Anka ganialy sie po ciekawych zaulkach
      i troche to wygladalo tak na zasadzie "o tu wbiegne, bo to ciekawie
      bedzie wygladac". Nie bardzo tez wiadomo dlaczego niby Anka tak
      nalegala na to aby sie Marta odwrocila. Ze niby chciala jej strzelic
      w plecy ... bez jaj ... ze chciala odejsc niepostrzezenie ... ze
      chciala sie bawic w chowanego?
      Do rozmow Kondrada z Karolina wlasciwie juz nie mam sily.
      Najfajniejszy byl oczywiscie motyw z "planem", ktorego Konrad
      najpierw nie mial i zamierzal improwizowac, a pozniej juz
      mial ... "wyciagniemy plyte ... gubimy ich i jedziemy do
      Marczewskiego", ale jak przyszlo co do czego, to sie okazalo ze
      jednak plan byl telewizyjny (notabene prosty, a skuteczny).
      Czy mi sie wydawalo, czy w esemesie do Doroty bylo, ze maja z Pawlem
      byc na kortach Legii ... a pozniej sie okazalo ze to trybuny
      jakiegos stadionu (ale moze cos pomylilem). Cala akcja na tym
      stadionie to tez jakas porazka ... wiedza, ze Pawel tam bedzie i
      wysylaja jednego ciecia z karabinem maszynowym, no idealna bron do
      tego aby nie trafic, ale widowiskowe bum bum juz zrobic mozna.
      A jaki suspens z tym Kempinskim ... juz myslelismy ze sobie w leb
      palnie, bo pistolet na takowa okolicznosc w slicznym, drewnianym
      puzderku trzymal ... juz mielismy nadzieje, ze jednak honorem sie
      uniesie, a tu ... teleportowal sie i u Marczewskiego, w slicznym
      kaszkiecie i chirurgicznych rekawiczkach, jako doktor Tretter
      wystapil i na zycie Karoliny sie zamachnal. I strzelil ... i
      trafil ... i trupem polozyl. No chirurgiczna precyzja zaiste.
      Fajna za to role mial w tym odcinku Malaszynski ... se chlop
      pochodzil z wiezienia do auta, z auta do wiezienia i jeszcze raz. To
      napiecie budowac mialo, ale gdybysmy jednak tak tego nie odczuwali,
      to nam jeszcze zegar z wielkim sekundnikiem pokazywali. Tyk, tyk ...
      no napiecie rosnij ... tyk, tyk ... no rosnij, no ... tyk, tyk, ...
      no tak troszke chociaz no ... tyk, tyk.
      Nie podejmuje sie tez wyjasnienia, jak sie Wiktora uwolnienie
      odbylo ... to bylo tak niesamowite, ze ani razu nie mrugnalem, a i
      tak transformacji BMW w jeepa nie widzialem, chociaz jesli to
      faktycznie byl transformers ... hmmm ... to by wiele tlumaczylo.
      Niemniej jakze tez Pawel to sobie wyliczyl, ze oni tu, a on
      prostopadle z sila rowna 1632 kg przywali w vana, a tamten
      przekoziolkuje i Wiktora przy tym nie zabije. No jak nic SuperPawel,
      tylko niebiesko-czerwonego trykotu zapomnial lub byla to nieudana
      proba pozbawienia Wiktora zycia, a Pawel to po prostu tajniak
      Kempinskiego byl ... tylko mu sie przypadkiem nie udalo.
      Najfaniejsza scena odcinka pozostaje jednak ujecie Marczewskiego na
      polu golfowym, w slicznym zielonym sweterku w romby.
      • iskierka40 matt_banco 12.11.08, 01:33
        po co ty sie katujesz oglądaniem tego sreialu w takim razie?
        wes sobie odpuśc może mniej emocji bedzie w tobie?
        • karen64 Re: matt_banco 12.11.08, 09:51
          nie,matt,nie przestawaj,ja uwielbiam cię czytać !!!
          • Gość: faszyna Re: matt_banco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 10:41
            Iskierko, poprawka, Matt się nie katuje, tylko poswięca. Poświęca
            sie dla naszej czystej przyjemnosci czytania jego opisów. Matt,
            trzymaj tak dalej!
            • ib_k Re: matt_banco 12.11.08, 12:08
              faszyna napisał(a):
              ..........
              Amen! I oby Matt nie przestawał...
              • iskierka40 Re: matt_banco 12.11.08, 14:14
                a mi się wydaję,że on się strasznie męczy:D:D:D
                • Gość: matt_banco Re: matt_banco IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.11.08, 14:42
                  Dziekuje wszystkim adwokatkom i adwokatom ;-)
                  Nie mecze sie, wyglada ze mam takie hobby ... staralem sie bardziej
                  pokazywac pewna nierzetelnosc tworcow, niz swoje zmaganie sie z tym.
                  Dla mnie to juz wlasciwie swietna zabawa, ktora z bolem i emocjami
                  nie ma zbyt wiele wspolnego. O ile w przypadku np. "Czasu honoru"
                  zaluje, ze tak popsuto swietny i wazny temat, o tyle TwT to
                  blahostka, ktora nieudolnie zmajstrowano z klisz, powtorzen i
                  typowych uproszczen i pozostaje tylko jakims tam elementem dyskusji
                  na temat jak robic/nie robic dobra rozrywke w TV i dlaczego
                  niektorym tworcom nie przeszkadza ewidentna fuszerka.
                  • Gość: faszyna Re: matt_banco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 15:25
                    A ja bym dodała jeszcze pytanie, dlaczego tak dalece ten serial im
                    (twórcom) nie wyszedł. Infantylizm wczorajszego odcinka az bije w
                    oczy, zaczynam przypuszczać, ze nie tylko zaoszczędzili na dobrym
                    scenarzyscie ale i na pozostałych kosztach produkcji. Bo do tego, co
                    widzimy na ekranie, wystarczą trzy wnętrza na krzyż i kilka
                    telefonów komórkowych.A przy okazji, czy Garlicki nosi plaster na
                    twarzy z jakiegoś uzasadnionego akcją powodu, czy to po prostu
                    prywatny plaster aktora?
                    PS. Ten film jest wybitnie antyfeministyczny. Te wszystkie bohaterki
                    to jakieś kompletne kretynki. Co prawda faceci nie lepsi, ale z
                    samego założenia serialu oni tacy chyba mieli właśnie być.:)
                    • Gość: matt_banco Re: matt_banco IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.11.08, 15:57
                      No nie wyszedl, bo nie zadali sobie chyba ani razu jednego
                      podstawowego pytania: dlaczego? Dlaczego dana postac mialaby sie tak
                      zachowac? Dlaczego tak poprowadzony watek mialby byc wiarygodny?
                      Moze nikt nie przeczytal scenariusza jako calosc, a moze go nawet
                      nie bylo jak zaczynali ;-) (Dobra ... chlopaki, mamy zarys i jakies
                      20 stron scenariusza, na pierwszy odcinek wystarczy, reszte sie
                      dopisze w trakcie). Druga kwestia, to mechanicznosc fabuly ... juz
                      sam punkt wyjscia, jakis przemyt diamentów pachnial delikatnie
                      nieswiezo i trzeba ostro kombinowac aby nie bylo to wtorne. A tu
                      niekombinowano specjalnie, ot wrzucamy kilka sluzb specjalnych,
                      jednego-dwoch sprawiedliwych, garsc niecnych zbojow, blondynke, ruda
                      i brunetke (czy jak tam sie urode Gorczycy klasyfikuje), troche
                      roznych samochodow ktore w przewazajacej czesci i tak musza byc
                      Suzuki i jakies trach trach, plask, plask, bum, bum co 20 minut i
                      juz.
                      Nie zawracano sobie glowy tym, ze wspolczesne seriale opieraja sie
                      np. na blyskotliwej (chociaz czasami piramidalnie spietrzonej)
                      intrydze (typu Lost czy Prison Break), charakterystycznej i
                      charyzmatycznej postaci glownej (typu Dexter czy House) albo na
                      kompletnym niezwracaniu uwagi na poprawnosc polityczna (typu Trawka
                      czy nawet Bez skazy).
                      Co do glupoty postaci, to zawsze mnie zastanawia jak sie z tym czuja
                      aktorzy wcielajacy sie w nie. Ze tez nie boli, ze musza takie
                      farmazony z ekranu wyglaszac.
                      • ib_k Re: matt_banco 12.11.08, 16:41
                        Ja myślę matt że oni tfurcy(pisownia zamierzona) powinni zadać sobie pytanie "po co" chcą kręcić film. A jak znajdą jakąś sensowną odpowiedź to "dlaczego"
                        • Gość: matt_banco Re: matt_banco IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.11.08, 18:54
                          No zakladam, ze glownym motorem dzialania tfurcow byla jednak kasa.
                          I dobrze, kasa tez moze byc motywatorem, sek w tym, ze oni ta kase
                          dostaja na poczatku, a nie na koncu ;-) Zreszta i dawca kasy pewnie
                          niespecjalnie sie jakoscia przejmuje, patrzac na finansowanego przez
                          niego inne "wynalazki". Od producenta pewnie dostali wytyczne typu:
                          - w serialu ma byc dziecko, najlepiej slodkie i takie za serce
                          chwytajace - no to zatrudnili Tomka Leniwca, uznajac ze jak juz musi
                          byc jakis nieletni, to przynajmniej niech ekipie zycia nie zatruwa;
                          - ma byc watek sercowy, a najlepiej dwa - no to mamy dwa, oba na
                          sile, czyli pani psycholog i skazaniec oraz motocyklistka i fan
                          amerykanskich SUV-ow. Oba zestawione praktycznie losowo i bez
                          cienia "chemii". Dodatkowo w tym nurcie mamy kochajacego meza i
                          kochajaca zone i milosc ponad wszystko;
                          - ma byc ladnie, kolorowo i zgodnie ze stereotypowym wyobrazeniem
                          marzen przecietnego targetu - no to mamy podroze do Szwajcarii,
                          piekna wille z ogrodem, brak korkow i problemow z parkowaniem, jak
                          rowniez z paliwem do tych wszystkich terenowek jakie hordami po
                          Warszawie jezdza.

                          No wiec zrobili co im tam kazano, a fabula ... no matko ... no nie
                          mozna miec wszystkiego, no. Zastanawia mnie jedynie brak ewidentnie
                          przystojnych facetow ... Pawel z Marcinem ... no w zadnej wersji nie
                          byli porazajacy ... Konrad ... no dosc kontrowersyjny typ urody ...
                          pomagiery generala ... watpliwe ;-)
                          • ib_k Re: matt_banco 12.11.08, 19:20
                            No skoro spojrzymy na to z tej strony to pewnie masz rację, kasa, kasa ale czy sądzisz że wpływy z reklam emitowanych w porze emisji pokryły kosz produkcji, przecież nawet jak wydadzą to na DVD to będą musieli dodawać do Teletygodnia za darmo bo chyba tylko ktoś niespełna rozumu za to zapłaci p i e n i ę d z m i?

                            A co do przystojnych facetów, hmmmmm nie znalazłam żadnego, nawet Małach jakiś za bardzo wymięty
                            • kasiamilan Re: matt_banco 12.11.08, 20:05
                              no cóż, przystojnych facetów brak, Małach od dawna mnie nie
                              powala,przesłodzony do bólu, ale Marcin Perchuć , why not ;)
          • kasiamilan Re: matt_banco 12.11.08, 20:07
            aha, matt, ani się waż odchodzić, już wczoraj wieczorem czekałam na
            recenzję,
            ja jestem w chórku uwielbiających Cię czytać:)
            • Gość: faszyna Re: matt_banco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 23:29
              No tak, rzeczywiscie przystojniakow brak. Rezyserowi udało sie nie
              tylko zrobic serial dla kobiecej widowni bez jednego facet wartego
              grzechu, ale tez udała sie rzecz trudniejsza:przerobienie etatowego
              TVN-owskiego amanta Małaszynskiego w jakieś bezwolne, ciepłe
              kluski.Czyzby w ocenie twórców serialu damski target w skrytosci
              ducha marzył o takim własnie pantoflarzu jak Wiktor W.?
              • iskierka40 Re: matt_banco 12.11.08, 23:58
                sikorski jest boski:D
                • Gość: matt_banco Re: matt_banco IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.11.08, 00:07
                  ;-) ... Cieszy, ze i "nieoczywista" uroda ma rowniez swoich
                  zwolennikow ... znaczy zwolenniczki. W sumie ...
                  www.filmpolski.pl/fp/index.php/1622019_12 ... interesujacy
                  facet, no i glos ma niebanalny.
                  • iskierka40 Re: matt_banco 13.11.08, 16:46
                    ale facet ehhhhhhh
                  • kasiamilan Re: matt_banco 13.11.08, 20:47
                    no matt... zdjęcie zapodałeś takie, że spać nie będę, eh....
                    :)
      • sven.hannawald Re: Odcinek 11 - telefoniczny 12.11.08, 12:14
        > Czy mi sie wydawalo, czy w esemesie do Doroty bylo, ze maja z
        Pawlem
        > byc na kortach Legii ... a pozniej sie okazalo ze to trybuny
        > jakiegos stadionu (ale moze cos pomylilem).

        To właśnie były trybuny na korcie Legii. Wjechali od strony ulicy
        Myśliwieckiej (naprzeciwko wjazdu na korty było widać siedzibę
        radiowej Trójki).

        > A jaki suspens z tym Kempinskim ... juz myslelismy ze sobie w leb
        > palnie, bo pistolet na takowa okolicznosc w slicznym, drewnianym
        > puzderku trzymal ... juz mielismy nadzieje, ze jednak honorem sie
        > uniesie, a tu ... teleportowal sie i u Marczewskiego, w slicznym
        > kaszkiecie i chirurgicznych rekawiczkach, jako doktor Tretter
        > wystapil i na zycie Karoliny sie zamachnal. I strzelil ... i
        > trafil ... i trupem polozyl. No chirurgiczna precyzja zaiste.

        Kaszkiet był niesamowity. Idealnie się komponował z mundurem ;)

        Co prawda płyta została złamana, ale stawiam na to, że wypasiony
        laptop Marczewskiego zdążył jakoś skopiować film na twardy dysk i
        jeszcze ten film w filmie zobaczymy.
    • Gość: matt_banco Odcinek 12 - General mowi MAM IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.11.08, 01:25
      Ziew … dlugi i wymowny. Tak swoja droga to tfurcy chyba maja taki
      sprytny program pod nazwa GSD ver. 2.0 – Generator Scen i Dialogow
      i „odpalaja” owa aplikacje na początku dnia zdjęciowego, wyciagaja –
      bez czytania – z drukarki co tam akurat się pojawi i ida na plan
      krecic. A ze to wersja demo pracujaca na bardzo ograniczonej bazie
      najbardziej wyświechtanych rozwiązan fabularnych i dialogowych to i
      mamy takie „klasyki” jak:
      - zwawa pani psycholog powątpiewa w wybor swego serca i w sytuacji
      krytycznej, widzac gdy jej ukochany mierzy w swojego przeciwnika,
      rzuca mu: „Chcialabym wierzyc, ze jestes lepszy”. Na co Pawel z
      kamienna twarza odpowiada: „Jestem, ale on zabil mojego brata”. Po
      czym rzecz jasna nikogo nie zabija, nie burzac tym samym dobrego
      samopoczucia swojego, pani psycholog, tego który był na muszce
      (chociaż ow moglby jednak stracic dobre samopoczucie bo na „swinie”
      wyszedl moralnie naganna), no i rzecz jasna widzow, którzy nigdy w
      Pawla nie watpili. Kto watpil niech podniesienie reke … nie widze.
      - dwukrotne podróżowanie Karolina winda szpitalna – och, och, och …
      windy sa takie atrakcyjne, taka atmosfere zageszczenia podkreślają,
      a jak sa w miare nowe to ladne cyferki wyświetlają, co akurat się
      scenografowi bardzo podoba. Kto lubi sceny w windzie niech podniesie
      reke … nie widze.
      - scena przy lozku Konrada z wielkim monologiem generala
      Kempinskiego … Już zaczal niezle, znaczy dowcipnie mialo być … masz
      dwie zle wiadomości … aby odsłuchać naciśnij … a sorry, to nie to …
      pierwsza „niestety nie będę mogl cie Konradzie mój ty mily
      awansowac” … Kogo ubawila ta jakze dowcipna kwestia niech podniesie
      reke … cholera, znow nie widze. Wiadomosc druga … „zniszczyłem plyte
      i to nie ja pojde siedziec”. Mocno powiedziane, a pozniej jeszcze
      była cudna wyliczanka z kluczowym slowem MAM (mam Sikorskiego, mam
      Waszakow, mam ciebie Kondradzie mily … mam mundur … mam kredyt do
      splacenia … mam swietna kolekcje chusteczek higienicznych … mam … no
      dobra, troche się zagalopowałem). Pozniej pojawia się jeszcze
      standardowa wymiana zdan nr 26, czyli: „i zabijesz nasz wszystkich …
      nie ukryjesz tego … nie doceniasz mnie … dostaniesz dozywocie … jaka
      mam gwarancje … zadnej … i tak dalej”. OK, tylko dlaczego to jeszcze
      było zagrane tak jakby na ekranie spotkali się dwaj znudzeni
      tetrycy. Kto lubil „Dwoch zgryźliwych tetrykow”… no, no … Lemon i
      Matthau to jednak byli mistrzowie;
      - pozniej generator wyplul z siebie scene likwidowania Karoliny …
      oczywiście pod mostem czy jakims wiaduktem, oczywiście na kolanach,
      oczywiście telefon w ostatniej chwili, oczywiście nie zabili. Kto
      lubi telefony „w ostatniej chwili” niech podniesie reke … no dobra
      wylaczamy z tego telefony od prezydenta w obliczu egzekucji, bo na
      te wszyscy czekaja;
      - generator wspiął się tez na szczyt swoich możliwości i
      wyprodukowal scene poszukiwania toalety przez Tomka Leniwca „Mama
      gdzie jest lazienka” … no jakie to było swieze … no ale pozniej
      zepsuli i generator polecial standardowa scena rozmowy maly syn –
      ojciec: „O co chodzi synu?” … „Spoznieles się” … „Już nigdy się nie
      spoznie … byles bardzo dzielny” … „Wszystko będzie dobrze” … Nie,
      nie, nie … nie jest dobrze;
      - no mielismy znow scene wybiegania Doroty za Pawlem i znow go nie
      było. Wow … to się nazywa konsekwencja w stosowaniu powtórzeń …
      powtorzone dwa razy ... to przypadek, powtorzone trzy razy … już
      styl. Moze niewielki, ale jednak styl.
      - no i blef albo bluff, bo nie wiadomo czy generator po polsku to
      pisze czy tez bardziej zaoceanicznie … ale Karolina zaszantażowała
      generala plyta … prawie jak „mam smoka i nie zawaham się go uzyc” …
      Kto lubi „Shreka” niech podniesie reke … jedna, kurde, jedna reke;
      - glowny „czarny charakter” ma oczywiście chalupe taka, ze nawet
      gdyby przemycal diamenty rurociągiem „Przyjazn” to nie byloby go
      stac, ale generala stac. Kto nie lubi „czarnych charakterow” niech
      podniesie reke … oooooo, proszę a ktos nam caly czas wciska ze
      glowny bohater ma być dobry, a Dexter, a Freddy Kruger, a Szeryf z
      Nottingham …

      A jto lubi TwT? A ja.
      • Gość: faszyna Re: Odcinek 12 - kasy brak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 10:12
        "tak by się nam serce śmiałodo ogromnych, wielkich rzeczy,a tu
        pospolitośc skrzeczy". Czemu w tym serialu wszyscy na okrągło
        trzymając giwery w reku grożą skutkiem smiertelnym, a potem akcja
        sie rozmywa i trup nie sciele sie gesto,a nawet nie ściele się w
        ogóle? TVN-owi kasy na naboje nie starczyło?
        • kasiamilan Re: Odcinek 12 - kasy brak? 19.11.08, 18:48
          tak, zużyli wszystkie w "Odwróconych" :D
    • Gość: matt_banco Odcinek 13 - no i koniec IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.11.08, 23:30
      ... to byl koniec? ... to byl koniec? ... Zle postawione pytanie.
      Tak, to byl koniec tej serii ... marny koniec mizernej serii, ale
      czy koniec w ogole? Pewnie nie ...
      Final odcinka 13 ewidentnie promowal wartosci rodzinne oraz
      akcje "cala Polska czyta dzieciom". Sam odcinek natomiast promowal:
      - uczenie sie jezykow obcych, aby moc odmowic w stosownej
      chwili "przysiascia na skraju" w oczekiwaniu na wazenie diamentow,
      brylantow, w ostatecznosci ziemniakow;
      - nalezyte obchodzenie sie z nosnikami danych, przede wszystkim z
      plytami CD/DVD bo ich wartosc dowodowa drastycznie spada gdy zostana
      potraktowane niestosownie;
      - dyktafony, czym wpisal sie w zapoczatkowana jakis czas temu akcje
      marketingowa "Dyktafon, gwozdziem do trumny";
      - SUV-y, ktore pozwalaja jezdzic "na czerwonym", "pod prad", smigac
      po kraweznikach i mimo swej wielkosci ich wlasciciel zawsze ma
      hektary miejsca do zaparkowania ... nawet przed bankiem;
      - plac Bankowy ... z kazdej strony;
      - polski system sadownictwa - ktory zawsze daje wiare niewinnym,
      zawsze otacza opieka pokrzywdzonych i nie czepia sie szczegolow.

      Finalowa rozgrywka, a wlasciwie rozstrzelawka w ktorej kazdy w
      kazdego mierzy rozegrana, w znanym juz z poprzednich odcinkow,
      stetryczalym stylu. Mistrz Yoda Sikorski oczywiscie byl zawsze gdzie
      trzeba, chociaz oszczedzono nam, jakze zapewne widowiskowej, sceny
      obezwladnienia pana snajpera. Zabawna byla rowniez koncowa scena
      rozterek Marty, ktorej przeszkadzala dwoch cieciow siedzacych w auce
      zaparkowanym przed posesja ... jakze to bylo traumatyczne ...,
      ze "ona musi zapomniec" ... "ze bez niego (Wiktora) by tego nie
      przeszla".
      Nedzniutko ... napiecie zerowe, konstrukcja prosta jak bumerang,
      dialogi-drewniaki ... i bez wzgledu na to za pare miesiecy zawita i
      tak seria III.
      • Gość: Melinda2 A może nie będzie serii III? IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.08, 23:51
        W końcu morderca wszedł do nich do domu, a morderca na zlecenie zawsze wykonuje
        swoje zadanie.

        Mam nadzieję, że jednak będzie seria III
        • iskierka40 Re: A może nie będzie serii III? 26.11.08, 00:03
          brdzo mi się podobala cała 2 seria.
          • Gość: ira Re: A może nie będzie serii III? IP: *.aster.pl 26.11.08, 00:11
            to tylko znaczy, ze nie wiesz co ogladasz
            • anmanika Re: A może nie będzie serii III? 26.11.08, 09:10
              Matteo ja tego nieszczęscia z szacunku dla Patryka Vegi nie oglądałam więc
              powiedz mi o co chodzi z tym sadownictwem polskim:)
        • Gość: Aga Re: A może nie będzie serii III? IP: *.chello.pl 26.11.08, 12:32
          > W końcu morderca wszedł do nich do domu, a morderca na zlecenie
          zawsze wykonuje swoje zadanie.

          Zatem seria III może opowiadać o pościgu Sikorskiego i jego panny o
          wydatnych ustach (wspieranych siła fachową Konrada i Karoliny) za
          mordercami trójki Waszaków. ;)
          • Gość: Magdalena Wydaje mi się, że..... IP: *.2.pxs.pl 26.11.08, 14:09
            ... w II serii uwaga widzów przeniosła się na pare Karolina-Konrad,
            więc w III serii to oni moga byc głównymi bohaterami.
    • Gość: anka Re: Twarza w twarz - seria 2 IP: *.biotech.ug.gda.pl 26.11.08, 14:55
      Chyba nie będzie dokrętki serialu, tak przynajmniewj wynika z tego
      wywiadu:
      "Trwają jeszcze rozmowy, ale raczej zrezygnujemy z tego serialu.
      Mija moda na ten gatunek, a my mamy w zapasie kilka innych
      produkcji – mówi dyrektor programowy TVN-u Edward Miszczak."
      • silesiar79 Re: Twarza w twarz - seria 2 26.11.08, 17:18
        Serial chyba powinien bawić, ale i jakoś tam edukować (?)...Tymczasem twórcy
        "TwT2" od pierwszego odcinka z maniakalnym uporem postanowili pustoszyć umysły
        Polaków prezentując osobliwe rozwiązania w zakresie procedury...To ważne o tyle,
        że na ekranie przewijali się ludzie prawie wszystkich polskich służb (nie
        widziałem chyba tylko Inspekcji Weterynaryjnej...). Do rzeczy. W finalnym
        odcinku jest scenka odwołania ochrony policyjnej. Pani Waszakowa czyni to
        telefonicznie...
        - Policja ? (milczenie) Proszę odwołać ochronę spod naszego domu...
        Jak można tak ogłupiać ludzi, rozumiem że jest "prawda ekranu", ale żeby aż tak
        ? W każdym odcinku roiło się od błędów, przeinaczeń, głupot...Nieocenione
        PitBull pod tym względem także był lepszy...
      • Gość: matt_banco Jaki to gatunek i na co jest moda? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.11.08, 10:42
        Wypowiedz pana dyrektora jest cokolwiek zastanawiajaca. "Mija moda
        na ten gatunek" ... znaczy sie na jaki? No chyba nie na tradycyjny
        serial sensacyjny, jakim moglby byc TWT gdyby go zrobiono jak trzeba
        i nie przycinano pod wyimaginowany target. Jesli natomiast byl
        to "sensacyjny serial dla kobiet", jak to u zarania jego istnienia
        probowano okreslac, to trudno mowic o mijajacem modzie, a raczej o
        swoistym kuriozum. Kuriozum, w ktorym zalozono, ze reguly gatunkowe
        mozna poluzowac bo kobiety i tak - w wersji optymistycznej - ich nie
        lubia lub - w wersji pesymistycznej - nie sa w stanie sie polapac. I
        ktos traktuje widza, a przede wszystkim widzki jak idiotki to
        pozniej gada o "mijajacej modzie".
        A w zapasach produkcyjnych TVN jest np. NAZNACZONY czyli serial z P.
        Adamczykiem i A. Dereszowska, ktory z opisu wyglada dosc zagadkowo.
        Glowny bohater (nauczyciel matematyki) wraz z rodziną będą musieli
        stawić czoła tajemniczej postaci NIEZNAJOMEGO, który niesie ze sobą
        śmierć, tajemnicę i zniszczenie. Jest emanacją zła, które przybrało
        postać starszego mężczyzny przemierzającego Ziemię w poszukiwaniu
        zła w ludziach, którym się żywi.
        Na etapie postprodukcji maja chyba rowniez serial o Sikorskim. No na
        to faktycznie jest "moda", chociaz akurat to slowo najmniej tu
        pasuje. Sikorskiego zagral dawno niewidziany K. Pieczynski, co juz
        jest ciekawe.
        No i wroci 39 i pol ... a tu akurat mnie nie martwi. Narazie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka