Dodaj do ulubionych

4x07 DYSKUSJA

07.10.08, 20:47
Majkel zaczyna rozpinać swoją koszulkę ;P :D Widać trochę ciałka oczywiście
bez blizn :)
Nareszcie Sucre do czegoś się przydał ;)
Przekazywanie Sarze wiadomości o objawach i śmierci matki przez Linca jakieś
takie beznamiętne było, nawet się nie przejęłam i ona chyba zresztą też nie,
że dotyczy to również Majkela.
Dom Donalda Selfa pusty stoi, więc żony pewnie też już nie ma, chyba, że
gdzieś się zabunkrowała.

Pomijam fakt jak to jednoręki facet trzyma kilka osób na muszce, prowadzi przy
tym samochód, przechodzi z pokoju do pokoju i wszyscy grzecznie siedzą i
czekają co będzie dalej. No ale to przecież PB ;)
Obserwuj wątek
    • gaudia Re: 4x07 DYSKUSJA 07.10.08, 21:15
      Quentin, Ty chuliganie: "panie przodem"?
      nie lubisz Majka? :D
      • magdawaw1 Re: 4x07 DYSKUSJA 07.10.08, 21:35
        odcinek niezły - PB oficjalnie chyba został komedią!!!ubawiłam się świetnie,
        chłopaki chyba też się nieźle bawili sadząc po rozbawionej minie Majka w
        furgonetce. No i Sucre.......ale mu się " fucha" trafiła...
        ale ogólnie odcinek niezły...
        • szmegesz Re: 4x07 DYSKUSJA 07.10.08, 21:45
          To już od dawna robi się komedia....pomyłek. Ubawiłam się tylko przy
          zleceniu dla Sucre i puencie tej niby gejowskiej roboty.
          A diagnoza choroby Michaela, jakby to była grypa i nieumiejętność
          nazwania nowotworu przez Linca rozwaliły mnie swoją głupotą i
          miernotą.
          • gaudia Re: 4x07 DYSKUSJA 07.10.08, 22:32
            rozczarowanam
            na pytanie Majka: "czy masz coś ostrego?" Teo winien mu podać tobasco.

            a tak, to do bani było.
            • galaxian1 Re: 4x07 DYSKUSJA 07.10.08, 23:33
              A ja mam odcinek od rana i wcale mnie nie ciagnie aby go ogladac.
              Obejrzalem Herosow, nastepnie obejrze Terminatora, a PB byc moze wcale.
              Serial stracil klimat i kompletnie nie wciaga.
              • pianchi Re: 4x07 DYSKUSJA 07.10.08, 23:56
                Ja ogladam i sciągam juz z przyzwyczajenia, ale zauwazyłem ze nie
                tylko mnie juz nie kręci jak dawnie.
                Tłumaczę to sobie, ze sa inne seriale które ogladam, sa one nowe,
                czy lepsze nie wiem, ale uwazam, że powinien to byc juz ostatni
                sezon.
                A co do odcinka, to nie wiem czemu ale coraz bardziej lubie sceny z
                Alexem, jakis on taki kumaty w kazdej scenie z nim jest fajny
                kawałek muzyki, w poprzednim odcinku w sadzie dziś jak wszed do
                domu Teodora i Gretki.
                Nikt nie ma tej muzyki z sadu???
                • quentiin Re: 4x07 DYSKUSJA 08.10.08, 19:37
                  A mnie się s4 podoba bardziej od s2 i s3. Dziękuję za uwagę ;)
              • valentine02 nie bylo tak źle w sumie 07.10.08, 23:56
                ale tym razem t-bag to chyba juz dokumentnie sie zakochał....
                gretka tak dobrze dusiła, strzelała i cieła....

                alex ten geniusz zobaczył ptaszka origami i juz wiedzial co, gdzie,
                jak , kiedy i gdzie.

                ze tez oni w tym PB muszą byc tacy sieriozni i akuratni oraz super
                macho. nie mogli zostawic sucre gejowskiego doswiadzcenia tylko
                dokoptowali jakas cycatą zonkę, zeby bron boze, republikanie nie
                przestali ogladac.tez cos...mogliby sie czegos nauczyc od "weeds".


                • luczijka Re: nie bylo tak źle w sumie 08.10.08, 00:52
                  valentine02 napisała:

                  > ale tym razem t-bag to chyba juz dokumentnie sie zakochał....
                  > gretka tak dobrze dusiła, strzelała i cieła....

                  Oj tak, też zauważyłam ten błysk w oku Teosia, gdy patrzył co potrafi Grecia ;P :DDD

                  > ze tez oni w tym PB muszą byc tacy sieriozni i akuratni oraz super
                  > macho. nie mogli zostawic sucre gejowskiego doswiadzcenia tylko
                  > dokoptowali jakas cycatą zonkę, zeby bron boze, republikanie nie
                  > przestali ogladac.tez cos...mogliby sie czegos nauczyc od "weeds".

                  E tam nie jest tak źle ;P Nie pamiętasz już co wyrabiała Słodka Carolinka ze
                  swoim bratem Terrencem??? ;D Przy tym to co pokazują w Weeeds, to bajeczka dla
                  dzieci ;> ;P
          • luczijka Re: 4x07 DYSKUSJA 08.10.08, 00:58
            szmegesz napisała:
            i nieumiejętność
            > nazwania nowotworu przez Linca rozwaliły mnie swoją głupotą i
            > miernotą.

            To akurat jest sprawa tłumaczenia ;P Tam była jakaś "trudna" nazwa łacińska (czy
            coś w tym stylu ;P) i Quentin ułatwił sobie sprawę nazywając to po prostu
            "nowotworem" ;P ;D A że Linc wyszedł przy tym na głupka??? <lol> Cóż to nie
            nowość i wszyscy przyjęli to raczej jako coś naturalnego <hihihi>.
            • quentiin Re: 4x07 DYSKUSJA 08.10.08, 19:44
              No właśnie, nie pasowało do Linka? ;) Poza tym była "hamartoma", czyli...
              _nowotwór_ z nieprawidłowo połączonych tkanek ;)
      • quentiin Re: 4x07 DYSKUSJA 08.10.08, 19:34
        gaudia napisała:

        > Quentin, Ty chuliganie: "panie przodem"?
        > nie lubisz Majka? :D

        Hmm... dobre pytanie... chyba lubię ;) Nieno, Majka lubię. To, że jest marnym
        aktorem nie znaczy, że mam go od razu nie lubić ;)
    • luczijka Re: 4x07 DYSKUSJA 08.10.08, 01:04
      Najbardziej rozbawiło mnie to, że na wielce ważną akcję do Vegas Majki wysłał
      same "mózgi", w dodatku pod przywództwem tytana intelektu - Linca <lol>. Oj
      chyba naprawdę ten guz wyżera mu szare komórki ;P

      Aha i coraz bardziej wkurza mnie Żółtek :PPP Normalnie buc do kwadratu :P :>
    • anias29 Re: 4x07 DYSKUSJA 08.10.08, 08:21
      Echh no coraz słabiej niestety, ogladam ten sezon już chyba tylko dla Alexa;\
      • magda.evie.zoe Re: 4x07 DYSKUSJA 08.10.08, 08:45
        A mi się podobało, i powiem nawet, że powiało klimatem pierwszego
        sezonu. Akcja toczyła się na kilku frontach, były momenty
        zaskakujące, była brutalność w stylu PB - a że nie wszystko trzyma
        się kupy? Tak przecież było od początku.

        Tylko MiSa - że zacytuję Garfielda - przypomina zgrzyt pazura po
        szkiełku.
      • szmegesz Re: 4x07 DYSKUSJA 08.10.08, 10:00
        No niestety, tylko Mahone trzyma klasę od początku.Dobry aktor
        zawsze da radę, nawet jeżeli scenariusz kiepski.Inni mam wrażenie
        grają jak naturszczycy. Nawet T-Bag operuje tymi samymi minami.
        • sil.wen Cytaty odcinka:))) 08.10.08, 18:55
          1. "The last time a pretty little filly like yourself knocked me senseless and
          tied me to a chair,I had to pay for it." :))))))

          2. "... without me, that bird book's about as meaningful as a fart in a wind
          storm." :))

          3. "My fee just doubled, by the way." (może wypróbuję jutro w pracy?)

          4. "Yeah, yeah, and in the meantime, what? In the elevator?" :)))

          5. "Sounds like someone's caught in the old captivity of negativity."

          6. " - Sucre must be in close proximity.
          - Getting oiled, most likely." :)))


          -----------------------------------
          "Owls are not what they seem..."
    • agniesiaa23 Re: 4x07 DYSKUSJA 08.10.08, 18:55
      Fajny odcinek. Mnie jak zwykle 3mal w napieciu :) Sara zna juz
      prawdziwa historia Majkela ;-) Moze go podleczy? :) Sucre poświęcił
      się dla zespołu :)))))))) Nie spisał sie tylko nasz hazardzista...
      Może zrobią skok na kasyno i odzyskają urządzenie?
      • agamasia Re: 4x07 DYSKUSJA 08.10.08, 19:35
        A właśnie, czy to urządzenie jest im jeszcze potrzebne?? Ile mają tych dysków
        skopiowanych, bo jakoś doliczyć się nie mogę 5 czy już wszystkie 6??
        • sil.wen Re: 4x07 DYSKUSJA 08.10.08, 20:12
          Chyba im jeszcze jedno zostało. Teraz się znowu rozciągnie wszystko, bo muszą od
          nowa zbudować aparacik, albo go wykraść, wszystko jedno. Tak czy siak kolejny
          odcinek bedzie zmarnowany na głupoty...

          Znalazłam sobie te hamartome i wynika z tego, że to niezłośliwe i można z tym
          długo żyć, aczkolwiek niestety z geniuszem trzeba sie pożegnać.
          Najbardziej mnie rozwalił Linc jak powiedział Sarze, że mama miała taki bystry
          umysł jak Majkel, ale go straciła "when she grew older". A potem dodał, ze
          umarła jak miała 31 lat. Hmmmmmm........

          No ale to wyjaśnia, dlaczego Majki taki sie tępawy robi! W opisie choroby poza
          rzeczoną degradacją intelektu mówi się coś o niekontrolowanych napadach śmiechu
          i o przedwczesnym dojrzewaniu. Trzeci symptom nie do sprawdzenia, ale jakoś za
          wesoły to Majki nie jest. Nawet sobie nie przypominam, żeby kiedykolwiek się
          zaśmiał w ciągu wszystkich czterech sezonów. Ale może się tak dobrze maskuje, bo
          jakby się zaczął głupio śmiać to by go Sara od razu rozgryzła:)

          ---------------------------------
          "Owls are not what they seem..."
          • agniesiaa23 Re: 4x07 DYSKUSJA 08.10.08, 20:21
            i owszem Majkel się zaśmiał siedząc w furgonetce kiedy tedi ich
            pakuje :) Majkelsiedzi i się uśmiecha aż miło popatrzeć:)
            • sil.wen Re: 4x07 DYSKUSJA 09.10.08, 06:36
              Serio? Przecież to tak szybko mignęło! Jak Ci się udało zauważyć jego minę???
              ---------------------------------
              • sil.wen Re: 4x07 DYSKUSJA 09.10.08, 06:38
                A swoją drogą, ciekawe, dlaczego tak od razu padło na Sucre przy wybieraniu
                chętnych do zadania. Czyżby Linc się nie nadawał?
                ---------------------------------
                "Owls are not what they seem..."
                • magdawaw1 Re: 4x07 DYSKUSJA 09.10.08, 10:19
                  ja tez byłam zdziwiona, ze to nie na Linka padało, przez 3 sezony
                  chodzil z klata na wierzchu, więc i na basen mógłby pójść;-)
                  • agamasia Re: 4x07 DYSKUSJA 09.10.08, 12:36
                    Tylko, że Linc spotkał się z dyskobolem wcześniej w kasynie i mogło to być za
                    bardzo podejrzane, że znowu się koło niego kręci, więc wysłali Sucre. No
                    przynajmniej wiadomo, że scenarzyści o nim nie zapomnieli ;)
                    • sil.wen Re: 4x07 DYSKUSJA 09.10.08, 12:44
                      No fakt, ależ spostrzegawcza jesteś!
                      --------------------------------
    • aniuta75 Re: 4x07 DYSKUSJA 09.10.08, 14:41
      Och jakie z Was marudy są no :P:D.
      Fajny odcinek, serio, serio :D.

      Tak sobie myślę, że porównywanie reszty sezonów do pierwszego to trochę błąd
      był/jest . Pierwszy sezon PB to było coś innego, nowa jakość serialowa, wszyscy
      się zachwycali, wszystkim się podobało. Trudno coś takiego osiągnąć po raz 2, 3
      a co dopiero 4 :). Serial stał się przewidywalny, bo po tylu sezonach widz już
      prawie jak wróżka domyśla się co będzie dalej. Chociaż muszę przyznać, że w tym
      sezonie się postarali :).

      Oglądam dla Alexa, oglądam z przyzwyczajenia, oglądam bo chcę wiedzieć jak się
      zakończy :). I uwielbiam czytać Wasze komentarze :DDD.
      • galaxian1 Re: 4x07 DYSKUSJA 09.10.08, 20:38
        aniuta75 napisała:

        > Oglądam dla Alexa

        Teraz nagle wszyscy ogladaja dla Alexa ! :D
        A co z biednym i schorowanym Majkim ? :P
        Dla Alexa to powinniscie Invasion obejrzec - jego rola jest tam zdecydowanie
        wieksza niz w PB.
        • disaa Re: 4x07 DYSKUSJA 09.10.08, 21:28
          Ja dla Alexa oglądałam już sezon 2 i 3 :-)Biedni schorowani powinni się leczyć a
          nie pętać i zajmować czas serialowy w którym można by zmieścić więcej Alexa :-)
          A w Invasion gra W.F, ale nie ma tam Alexa!

        • aniuta75 Re: 4x07 DYSKUSJA 09.10.08, 22:57
          Oj widziałam Invasiona :DDD.
          • disaa Re: 4x07 DYSKUSJA 10.10.08, 19:12
            to znaczy ze warto? staram się nie przenosić obsesji z serialu na serial, bo to
            trochę destabilizuje mi życie :-)
    • sil.wen Re: 4x07 DYSKUSJA 11.10.08, 00:03
      A jak myślicie, czy Sucre ostatecznie bzyknął żonę dyskobola i zarobił na
      kieszonkowe dla MC? Bo miał taką minę jak wrócił... I tak sobie łyknął piwska...
      ---------------------------------
      "Owls are not what they seem..."
      • agamasia Re: 4x07 DYSKUSJA 11.10.08, 11:03
        Na rządowym garnuszku pensji chyba nie dostają, więć moim zdaniem zarobił trochę
        na pampersy ;)
        • galaxian1 Re: 4x07 DYSKUSJA 11.10.08, 12:20
          Chociaz by pokazali co nieco... a nie taki wazny watek pozostawiac w domyslach
          widza! :D
          • agamasia Re: 4x07 DYSKUSJA 11.10.08, 13:07
            Może aktorzy mają w kontraktach, że nie biorą udziału w TAKICH scenach, albo
            scenarzyści na kursach scenopisarstwa akurat wolne sobie zrobili i nie wiedzą
            teraz co i jak ;P
        • retro78 Re: 4x07 DYSKUSJA 11.10.08, 22:20
          Sucre non stop trafiają się jakieś pieniądze ekstra, a to od Gretchen za
          szpiegowanie Linca (tu co prawda skasował tylko 5o% obiecanej całości), a to od
          Dyskobola wpadła mała rekompensata za stuknięty tył samochodu, teraz jeszcze ten
          tysiąc. Ziarnko do ziarnka...
          • sil.wen Re: 4x07 DYSKUSJA 12.10.08, 07:07
            Po prostu ma chłopak głowę do interesów! Jako grabarz też pewnie sobie dorobił,
            podczas gdy inni np Linc musiał w Panamie żyć nie wiadomo z czego:)))
            ------------------------------
            "Owls are not what they seem..."
          • agamasia Re: 4x07 DYSKUSJA 12.10.08, 11:41
            Rzeczywiście, jeszcze się okaże, że na jakiś mały domek z MC sobie uzbierał ;) :D
    • sil.wen Re: 4x07 DYSKUSJA 11.10.08, 21:28
      I tak najbardziej w tym odcinku podobało mi się uwielbienie, z jakim Teoś
      przyglądał się działaniom Gretki. Myślę, że mają realne szanse na przebicie
      duetu Knoxów jeśli się dobrze postarają:)
      -------------------------------
      • aniuta75 Re: 4x07 DYSKUSJA 13.10.08, 11:20
        Tja aż musiał się oblizać, bo mu ślina poszła kącikiem ust hehehe. Gretka
        zdecydowanie pozostanie miłością jego życia <lol>.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka