agamasia
07.10.08, 20:47
Majkel zaczyna rozpinać swoją koszulkę ;P :D Widać trochę ciałka oczywiście
bez blizn :)
Nareszcie Sucre do czegoś się przydał ;)
Przekazywanie Sarze wiadomości o objawach i śmierci matki przez Linca jakieś
takie beznamiętne było, nawet się nie przejęłam i ona chyba zresztą też nie,
że dotyczy to również Majkela.
Dom Donalda Selfa pusty stoi, więc żony pewnie też już nie ma, chyba, że
gdzieś się zabunkrowała.
Pomijam fakt jak to jednoręki facet trzyma kilka osób na muszce, prowadzi przy
tym samochód, przechodzi z pokoju do pokoju i wszyscy grzecznie siedzą i
czekają co będzie dalej. No ale to przecież PB ;)