Dodaj do ulubionych

Adopcja - Teraz albo Nigdy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 12:23
Nie rozumiem dlaczego scenarzyści z całkiem miłej dziewczyny robią
potwora.
Robert dowiaduje się, że jest totalnie, nieodwracalnie bezpłodny.
Marta zamiast go wesprzeć w trudnych chwilach po dwóch dniach żąda
adpocji - nie rozmawia, nie prosi, ale żąda. W momencie gdy chłop w
szoku rozbraja łóżeczko, naskakuje na niego, wyzywa od egoistów. A
sama kim jest w takij sytuacji?
Scenarzyści oczywiście napiszą ciąg dalszy pewnie ku czci młodej,
biednej, skrzywdzonej dziewczyny - nie wiem feministki jakieś to
piszą czy co?
Na zdrowy chłopski rozum, to ta żona rozwala małeństwo.
Chętnie kopnęłabym ją w 4 litery dla otrzezwienia, swiat nie konczy
sie na czubku jej nosa.
Obserwuj wątek
    • petshopgirl Re: Adopcja - Teraz albo Nigdy 30.03.09, 12:39
      i na posiadaniu dziecka
    • ilekobietamalat Re: Adopcja - Teraz albo Nigdy 30.03.09, 12:40
      ale akurat w tym serialu to chyba normalne;> oni tam sa wszyscy,
      piekni,bogaci,wszystko im sie udaje. wiec jak mezowi cos sie nie
      udalo,to jest foch,i trza go zmienic na lepszy model;>

      juz od pierwszego odcinka,pierwszej serii wiadomo bylo,ze ten kto
      pisze ten serial,nie jest zbyt.. zyciowy;>
    • laracroft82 Re: Adopcja - Teraz albo Nigdy 30.03.09, 15:28
      Jak dla mnie we wczorajszym odcinku to nie popisał sie scenarzysta,
      a chodzi mianowicie o tekst z ust Roberta, ze " w domach dziecka to
      tylko dzieci pijaków i prostytutek"..troche mnie zatkało i chyba nie
      było to za ładne stwierdzenie..
      • Gość: wuwu Re: Adopcja - Teraz albo Nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 16:51
        fakt, tekst był okropny
        z drugiej strony sporo osób tak myśli.. nie wezmą dziecka do
        adopcji, bo niewiadomo jakie geny skażone itd..

        tyle, że tu moim zdaniem facet ewidentnie w szoku był, szkoda mi go
        było wczoraj
      • Gość: Aga Re: Adopcja - Teraz albo Nigdy IP: 193.0.66.* 30.03.09, 17:03
        Stwierdzenie nie było ładne, ale wiele osób tak właśnie uważa.
        Trudno, żeby serialowe postaci mówiły tylko rzeczy grzeczne i
        słodkie, w życiu tak przecież nie ma.
        A postawy Marty nie rozumiem - czy ona nie rozumie, jakim dramatem
        dla jej męża jest bezpłodność? Mogłaby odczekać trochę, dać mu to
        przeżyć, a nie się od razu rzucać.
    • princessofbabylon Re: Adopcja - Teraz albo Nigdy 30.03.09, 17:41

      To co on powiedział o tych dzieciach z domów dziecka było niefajne,
      ale widać ewidentnie, że koleś w szoku, załamany sytuacją, bo jest
      stereotyp faceta, który musi spłodzić syna, postawiać drzewo bla bla
      bla, a on "nie może nawet dziecka zdrobić". Biedak się załamał, a ta
      na nieg z ryjem. No scenarzyści mocna przesadzają w tym serialu.
      • Gość: kasia Re: Adopcja - Teraz albo Nigdy IP: *.telpol.net.pl 30.03.09, 18:41
        A ja mam wrazenie ze na zewnatrz udawal zalamanego a w glebi sie
        cieszyl
    • lilith76 Re: Adopcja - Teraz albo Nigdy 31.03.09, 14:44
      Ambitny typ przywódcy i zdobywcy został zjechany po swojej męskości,
      ciężko to przeżywa. A małżonka ma ciężką obsesję na punkcie dziecka,
      już, teraz, natychmiast (badania na niepłodność po trzech miesiącach
      prób, fakt że trafne). Żeby każdy z nas we własnym życiu potrafił
      dawać sobie takie dobre rady :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka