Gość: wujedenasty
IP: *.chello.pl
04.05.09, 22:43
w dzisiejszym odcinku była pani studentka, która prostytuowała się, ale
elegancko, czyli nie dawała dupy za talerz zupy, ale za coś więcej
G.B.S. na przyjęciu do damy siedzącej obok:
-Czy poszłaby pani ze mną do łóżka za 50 tysięcy funtów?
-Tak!
-A za 10 funtów?
-Ależ, za kogo Pan mnie uważa!
-Już ustaliliśmy jakiego rodzaju jest pani kobietą, teraz się targujemy o
Cenę!
na co jej koleżanka powiedziała, że jej rodzice są prości i tego nie zrozumieją?
jak dla mnie wiele do rozumienia nie ma albo jest się bladzią (bez względu czy
jest to popularne, modne, obowiązujące w niektórych środowiskach - np
studenckim czy zakazane i tępione) albo nie - chyba, że trzeba być
skrzywionym, żeby to zrozumieć, ale jak skrzywionym?