Dodaj do ulubionych

Na ile trzeba byc krzywym żeby zrozumieć kurestwo?

IP: *.chello.pl 04.05.09, 22:43
w dzisiejszym odcinku była pani studentka, która prostytuowała się, ale
elegancko, czyli nie dawała dupy za talerz zupy, ale za coś więcej
G.B.S. na przyjęciu do damy siedzącej obok:
-Czy poszłaby pani ze mną do łóżka za 50 tysięcy funtów?
-Tak!
-A za 10 funtów?
-Ależ, za kogo Pan mnie uważa!
-Już ustaliliśmy jakiego rodzaju jest pani kobietą, teraz się targujemy o
Cenę!

na co jej koleżanka powiedziała, że jej rodzice są prości i tego nie zrozumieją?

jak dla mnie wiele do rozumienia nie ma albo jest się bladzią (bez względu czy
jest to popularne, modne, obowiązujące w niektórych środowiskach - np
studenckim czy zakazane i tępione) albo nie - chyba, że trzeba być
skrzywionym, żeby to zrozumieć, ale jak skrzywionym?
Obserwuj wątek
    • princessofbabylon Re: Na ile trzeba byc krzywym żeby zrozumieć kure 05.05.09, 09:01

      Zjawisko prostytuowania się studentek jest wbrew pozorom dość
      powszchne. Nie musi nic opłacać, pare razy da i spokojna głowa. Nie
      wiem jak można, nie dałabym rady ;) Czy to jest jakas desperacja
      totalna czy jak? I nie ma różnicy czy dajesz za talerz zupy czy za
      więcej, jesteś dz .... i koniec.

      A rodzice nie rozumieją! Jak oni mogą? Jacy oni nieżyciowi...
    • lilith76 Re: Na ile trzeba byc krzywym żeby zrozumieć kure 05.05.09, 09:22
      Wiem uczciwi ludzie wolą mieszkać w jednym pokoju z czterema osobami i żyć za 5
      zł dziennie byle nie dawać dupy. Ale czy ty wujedenasty znalazłeś się kiedyś w
      tak kiepskiej sytuacji ekonomicznej? Na ile dotknąłeś dołka finansowego? Pytam o
      realnia, a nie gdybanie "ja to nigdy". Łatwo gdybać.
      Inny problem, że dziś ludzie chcą czasem żyć ponad swoje możliwości finansowe,
      tak jak inni obdarzeni większym fartem, lepszymi okolicznościami. Koleżanki mają
      drogie ciuchy, kosmetyki i fajne mieszkania. A ja co? Dumne klepanie biedy jest
      niemodne. Nawet seriale go nie popierają (vide piękne apartamenty, bywanie w
      klubach i błyskawicznie kariery w biznesie).
      • Gość: wujedenasty no nie róbmy z szamba perfumerii IP: *.chello.pl 05.05.09, 17:25
        w ten sposób to można wszystko usprawiedliwić:
        ja jestem brzydki i pokraczny, a kolega ma każdą - no to ja będę gwałcił - znalazłaś się kiedyś w sytuacji że nawet za pieniądze dać ci nie chcą, wiesz jakie to przykre?
        nie stać mnie też na gierki i kino, a wiesz jacy ludzie są okrutni muszę piracić i to na potęgę, nie mam innego wyjścia
        nie mam też na ciuchy i byle potańcówkę, a trzeba się pokazać, w końcu inaczej będę nikim, czy to źle że obrobię kiosk, albo skroję jakąś babcię, stara to już nie potrzebuje mnie się przyda

        może i klepanie biedy modne nie jest, ale gdzie zaczyna się ta łysina, dawanie dupy można usprawiedliwić tym, że musi dziewczyna mieć ładną tapetę, a włamy już nie, mojej dupy nikt nie kupi, czy w imię równouprawnienia mogę kogoś okraść, żeby mieć na taką ładną maszynkę co ją w TV reklamują, bo już nie chcę brzytwą

        i jeszcze jedno pytanie, kiedy kurestwo jest kurestwem, czyli kiedy bys skończyła dawać za pieniadze, jak już bys miała dom i samochód czy zaczęła byś zbierać na samolot, bo to wstyd koleżanki mają, a ja nie
        • lilith76 Re: no nie róbmy z szamba perfumerii 06.05.09, 10:53
          Ja rozpatruję problem z punktu widzenia socjologa teoretyka, więc nie rozumiem
          po co bezpośrednie pytanie w ostatnim zdaniu ;) Ale to zawsze malowniczy argument.
          Przecież pisałam, że problem też w konsumpcyjnym stylu życia, a gdzie sa jego
          granice nie mam pojęcia. Pewnie po latach życia w apartamencie, wycieczkach do
          spa ciężko się przestawić na inne życie, więc albo bogaty mąż, spore
          oszczędności, albo dalsze życie na tyłku. Swoim lub cudzym.
          Mnie to wali - nie potrafiłabym sypiać za pieniądze, tak jak nie potrafię
          nauczyć się tańczyć zawodowo, bronić w sądzie, czy powiększać biusty skalpelem.
          Ale są osoby, którym to wychodzi mistrzowsko. ICH droga życiowa. Ich ciała.
          Jeden robi sobie piercing we wszystkich możliwych częściach ciała, inny użycza
          go seksualnie. Nie rozumiem skąd to wtrącanie się w czyjeś wybory? Ubędzie ci
          przesz to? Nie trafisz na uczciwą i darmową? Wątpię.

          A to czy media/seriale popierają taką drogę życiową - wątpię. Nie wiem o jaki
          serial ci chodzi, nie raczyłeś wspomnieć w tytule, ale daję głowę, że wątek
          skończy się wielki moralnym odkupieniem, wybawieniem przez miłość i żalem za
          grzechy. Bo to tak ładnie wygląda (ironia).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka