Dodaj do ulubionych

Teraz moja kolej :(

23.04.07, 22:18
Siadła mi psychika dzisiaj :( Siedzę i myślę co dalej a raczej tylko się
użalam nad sobą bo nic innego mi do głowy nie przychodzi.
Od jakiegoś czasu same niepowodzenia. Mój mąż rozwiódł się ze mną bo wolał
młodszą i ładniejszą. Ta kretynka jeszcze przez pół roku wysyłała mi smsy z
dokładnymi informacjami co robi teraz w łóżku ze swoim misiaczkiem i jaka to
ja jestem "durna wyszorowana wiejska dziewucha". Nie płaci frajer zasądzonych
alimentów bo przecież dziecko mało kosztuje.Jasne. Do tej pory przynajmniej
małą odwiedzał ale i z tego zrezygnował. Nie mogę znaleźć pracy. Mam w
portfelu ostatnie 50 zł. A jeszcze na domiar złego w momencie gdy byłam u
rodziców na św wielkanocne mój już ex dostał się do domu i stwierdził, że
skoro się jeszcze nie wymeldował to będzie teraz tam mieszkał. Robi mi
problemy z odebraniem moich rzeczy. W czasie rozmowy tel powiedział, że nie ma
tam przecież nic mojego- no tak biustonosz to chyba na głowę sobie założy.
Kiedy pojechałam tam, okazało się, że moje i dziecka rzeczy czekają już w
workach na śmieci. Włamał się do mojego komputera, wykasował złośliwe część
zdjęć .Od kilku dni mieszkam u rodziców w zapyziałej mieścinie gdzie wszystkie
sąsiadki już mnie obgadały, bo przecież to skandal być rozwódką. Mała dostaje
świra bo tęskni za żłobkiem. Moja matka czepia się najdrobniejszych głupot- np
tego, że oglądam Wiadomości, bo i po co?. Jeszcze trafiłam na remont u
rodziców i to jaki! remont łazienki. Nie ma się gdzie myć ani za
przeproszeniem wysr*ć . Przyjaciółki nie mają czasu nawet na gg pogadać bo jak
na złość wszystkie za mąż wychodzą i maja mnóstwo spraw na głowie :)Do tego
przytyłam 2 kg i jakieś krościska mnie opanowały.
A ! I facet z którym spotykałam się przez ostatnie miesiące jak tylko sie
dowiedział o moich problemach z mieszkaniem to się ulotnił jak sen złoty :/

No rewelacja.
Obserwuj wątek
    • s.dominika Re: Teraz moja kolej :( 23.04.07, 22:24
      No moja droga, chyba przebiłaś wszystkich na forum swoimi problemami. Zatkało
      mnie. Nie wiem co ci powiedzieć. Trzymaj się kochana. Musisz być dla dziecka
      dzielna. Wiem, że nie jest łatwo.
      Ale jakim prawem ten twój ex zawładnął mieszkaniem. Czyje ono jest? Jak wspólne,
      to żądaj od niego połowy pieniędzy. Ale nie wiem, jak masz to zrobić. Strasznie
      mi przykro. Pocieszam cię, jak mogę najbardziej.
      • azaheca Re: Teraz moja kolej :( 24.04.07, 00:24
        może Julka będzie miała coś do powiedzenia i poradzenia,bo mnie zatkało.
        Powtórzę tylko dawną sygnaturkę jednej z forumowiczek:wszystko kiedyś
        mija,nawet najdłuższa żmija...i tak trzymaj,pozdrawiam :)
        • alice0553 Re: Teraz moja kolej :( 24.04.07, 00:53
          Przede wszystkim musisz wyegzekwować od drania alimenty na dziecko.Tylko
          koniecznie zrób to sądownie,bo inaczej tatuś będzie się migał.Dobrze, że póki
          co macie dach nad głową,a i finansowo rodzice pewnie pomogą? Nie napisałaś
          czyje jest mieszkanie,więc nie wiemy,co Ci w tej sprawie poradzić.A może
          znajdziesz tam jakąś pracę,chociaż na parę godzin,będzie łatwiej.Życzę
          powodzenia i daj znać jak się sprawy mają.
    • alice0553 Re: Teraz moja kolej :( 24.04.07, 10:59
      Poszperałam w necie i chyba wiem co powinnaś zrobić w sprawie alimentów.Trzeba
      złożyć do komornika sądowego wniosek o wszczęcie egzekucji.Wpisz do
      przeglądarki hasło "fundusz alimentacyjny",następnie kliknij w porady.W plikach
      do pobrania znajdziesz wniosek o egzekucję alimentów.Wypełnij go i złóż w
      sądzie.A może na początek wystarczy postraszyć ex mężulka,że to zrobisz?
      W każdym bądż razie nie poddawaj się i walcz o swoje prawa.Powodzenia!!!
    • maja167 Re: Teraz moja kolej :( 24.04.07, 12:02
      Nie napisze Ci banału pt"nie przejmuj sie bedzie lepiej"bo z doswiadczenia wiem
      ze takie slowa wywoluja czasem wkurwienie jeszcze wieksze...Ale poradze w miare
      moich mozliwosci co mozesz zrobic
      -wywalcz alimenty dla dziecka w sadzie,pamietaj nic na ryj..musisz miec wyrok
      sadu i zasadzone alimenty
      -wiem ze to wnerwiajace mieszkac na zadupiu z rodzicami ktorzy marudza i
      pewnie tez jakos czuja pretensje...(np..dlaczego TOBIE nie wyszlo?)przynajmniej
      moj ojciec zawsze jakos tak myslal o mnie...doprowadzal mnie do szewskiej pasji
      -cos z tym podzialem majatku zrob...
      -facetami na razie sobie glowy nie zaprzataj..mowie Ci..znajdzie sie sam...
      -a co do finansow...to coz...jakos musisz przetrwac..pociesz sie tym ze ja
      wyplate dostaje po 3 tyg po czasie...
      -i trzymaj sie! pamietaj ze jak jest Ci mega zle...ktos zapuka od dolu...zawsze
      sie ratuje tym kiedys zaslyszanym tekstem.
      Jest wiosna..powiedz sobie PIERDOLE JAKOS TO BEDZIE..I Bedzie....trzymam kciuki!
      • juliana03 Re: Teraz moja kolej :( 24.04.07, 13:43
        NIE DAJ SIE!!!!
        1. zaluz sprawe o alimenty, (pisz duzo i tak urywaja), jesli masz je zasadzone,
        to wal do komornika i sciagaj!!! To pieniadze dziecka a nie twoje, naleza mu
        sie.
        2. O mieszkanie walcz!!!! Nie jestes sama, nie funduj dziecku domu u rodzicow,
        bo ono ma swoj wlasny i jesli maz od ciebie odszedl, to TY i TWOJE dziecko
        macie prawo w nim mieszkac. Wejdz z policja i wywal mena. jak nie to zrob to co
        on, wywal zamki, wstaw nowe, i zajebista klute!!!
        3. Spisalabym na twoim miejscu wszystko co stanowilo wspolny majatek, czyli
        mieszkanie, samochod itp.... na liste i wnosila o podzial majtku (rozwodzicie
        sie?)
        4. Nie siedz, szukaj pracy, pojdziesz miedzy ludzi, nie bedzie czasu na
        uzalanie, nowe towarzystwo, moze odbijesz sie.
        5. w sprawie mena, to niestety ani nie pomoge, ani nie pociesze, bo sama tez
        zostalam tylko z corka, i strasznie boje sie samotnosci, ale trudno, z nim tez
        bylam samotna, tylko sie oszukiwalam, ze mam eldorado.

        W twojej sytuacji, wlasnie tak bym sie zachowala.

        Ja akurat zalozylam sprawe o alimenty, dostalam, o rozwod jeszcze nie, mam
        wazniejsze sprawy, dzielic sie z menem poza samochodem nie mam czym, tez mojej
        corki nie odwiedza, I TO BOLI NAJBARDZIEJ, BO DZIECKO TESKNI, tez mam dolki,
        ale co tam zyje, bo co innego mi pozostalo, pojde sie powiesze i dziecko
        sierota zostawie, wiem ze tatus, by mi ja zmarnowal, wiec zaciskam zabki i zyje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka