sylwek07
29.04.05, 09:34
Izba Reprezentantów ma przegłosować nową ustawę, imigranci protestują
Powstrzymać atak Kongresu na nielegalnych!" - krzyczeli w czwartek rano
nowojorscy działacze proimigracyjni, w tym polscy azbestowcy, którzy
protestowali przed biurem Department of Motor Vehicle na środkowym
Manhattanie przeciwko planom Kongresu, uzależniającym prawo do wyrobienia
prawa jazdy od posiadania ważnego numeru Social Security.
Wśród 40-osobowej grupy demonstrantów przed hotelem New Yorker koło Penn
Station byli Polacy ze związku zawodowego azbestowców Local 78. "Jestem już
amerykańskim obywatelem, ale w moich żyłach płynie krew imigracyjna -
powiedział "Nowemu Dziennikowi" łomżanin Marek Truskolaski, wiceprezydent
Localu 78. - Imigranci są (przez rząd) oszukiwani, odpychani, a ustawa jest
do niczego". "Powinniśmy walczyć (przeciwko jej projektowi)" - wtórował mu
Jan Wołkowicz, członek Localu 78, który mieszka w Kew Gardens na Queensie.
Truskolaski poinformował, że związek azbestowców zrzesza ponad 800 osób
urodzonych w Polsce i jest to jedna trzecia wszystkich członków. Inni
protestujący, wśród których byli także politycy nowojorscy, określali projekt
ustawy jako jeden z najbardziej antyimigracyjnych kroków podjętych przez
Kongres w ostatnich latach. "Nie możemy siedzieć z założonymi rękami" - mówił
senator stanowy z Brooklynu, demokrata Kevin Parker. Zarówno senator, jak i
poseł stanowy z Albany Jose Peralta nosili w klapie marynarek pomarańczową
wstążkę, która symbolizowała solidarność z demonstrantami w innych częściach
kraju.
Izba Reprezentantów jeszcze w tym tygodniu ma przegłosować ustawę odbierającą
imigrantom bez ważnego Social Security przywilej posiadania prawa jazdy. Od
26 kwietnia w różnych miasta USA - od Los Angeles po Nowy Jork - odbywają się
protesty przeciwko tej ustawie. Jej projekt nosi nazwę Real ID Act i jest
popierany przez prezydenta George'a W. Busha. Oprócz jednakowych standardów
wydawania praw jazdy zawiera inne obostrzenia.