Dodaj do ulubionych

jaka szansa.....

07.11.07, 11:09
W styczniu koncze studium farmaceutyczne,totez bede miec ostatni
wpis do indeksu..i wtedy tez chcialabym sie starc o wize turystyczna
do USA..Nie chce tam zostac na stale,po prostu chcialabym troche
pozwiedzac i tu wrocic.Ale nie wiem czy mam w ogole szanse na
dostanie tej wizy hmm...
Jak uwazacie???
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda Re: jaka szansa..... IP: 195.175.37.* 07.11.07, 13:16
      carmen775 napisała:

      > chcialabym sie starc o wize turystyczna
      > do USA..Nie chce tam zostac na stale,po prostu chcialabym troche
      > pozwiedzac i tu wrocic

      Hmm.. To dlaczego umiescilas ten post na forum "Praca za granica"?
      Zeby dostac wize, musisz przekonac urzednika, ze naprawde jedziesz
      turystycznie. Mnie jakos na razie nie przekonalas ;-).
      • sylwek07 Re: jaka szansa..... 07.11.07, 14:55
        A nie lepiej juz teraz starac sie o wize do USA?
        jak juz bedziesz miec ten ostatni wpis w indeks to moze byc nie za
        ciekawie z wiza chociaz osoby takie jak Ty dostaja wize..

        a co do samego wyjazdu to lecisz do kogos czy tez do nikogo,masz tam
        kogos nielegalnie,kto oplaca twoja podroz,masz jakies plany na
        przyszlosc kiedy wrocisz z tej wyprawy..
    • Gość: witek Re: jaka szansa..... IP: 207.134.84.* 07.11.07, 18:48
      Nie wiem jak z wizami amerykanskimi w Polsce ale jedno jest pewne
      bedzie pani posiadala wyjatkowo poszukiwany i bardzo dobrze platny w
      USA zawod. Farmaceuta po studiach zaczyna od 45 tys$.

      Nie bedzie pani na pewno miala zadnych klopotow ze znalezieniem
      sponsora. Definitywnie warto leciec do USA turystycznie rozejrzec
      sie zalatwic sobie prace w USA i wrocic do Polski i czekac na wize
      H1B. Teraz zdaje sie okres oczekiwania od 2 miesiecy do 1 roku.
      • carmen775 Re: jaka szansa..... 07.11.07, 19:15
        Nie wiem juz co i jak robic...Moglabym sie starc o turystyczna ale
        na zaswiadczeniu ze szkoly bedzie podana data od ktorego do ktorego
        sie ucze..a szkole koncze w styczniu ,a jechac chcialabym na
        wakacjach....W USA mam kolege Amerykanina ktory zapraszal mnie pare
        razy,ale zawsze cos tam wypadalo..teraz starsznie bym chciala
        jechac,ale nie wiem jak zrobic zeby dostac ta wize...
        Nawet jesli bym sie zapisala do ajkiejs szkoly i starala o wize
        J1,to nie wydaje mi sie, ze dali by mi promsese zwazywszy na fakt,ze
        dopiero co nnastepna szkole zaczelam i " nie ma" tam zadnych
        podpisow...
        Prosze poradzcie cos! Juz tyle razy zwlekalam,a teraz kiedy tak
        starsznie chce jechac wszystko sie "wali"....
        • sylwek07 Re: jaka szansa..... 07.11.07, 19:32
          Nawet jakbys miala 1 rok dluzej nauke to z tym kolega moze byc nie
          latwo bo czasami bywa tak ze dziewczyny mowia ze leca do kolegi a
          potem wychodzi ze tam biora slub z tym kolega.
          Nie mowie ze nie dostaniesz wizy poniewaz wiele takich dziewczyn
          mowi po co leci,do kogo i wize otrzymuje poniewaz nie widac po nich
          ze maja zamiar tam zostac,ze cos planuja lub tez widac ze Ich zycie
          w USA na stale nie obchodzi i ze leca tam tylko turystycznie.
          co do tego zaswiadczenia to czasami Oni prosza o nie a czasami nie
          ale za to moga poprosic o indeks .
          • carmen775 Re: jaka szansa..... 07.11.07, 19:47
            sylwek07 co bys zrobil w mojej sytuacji..starac sie o ta
            turystyczna?? Tak starsznie chce leciec,zycie mi sie zawali jak sie
            nie uda...
            • sylwek07 Re: jaka szansa..... 07.11.07, 20:03
              Poszedl bym po wize teraz i powiedzial ze zaraz po szkole masz
              prace a chcesz leciec na wakacje poniewaz wtedy bedziesz miec wolne
              w pracy bo przez miesiace pracy nie masz co liczyc na wolne :)

              a jakby sie nie udalo to pozostaje wiza J-1 i wtedy pozostaje
              zapisac sie gdzies gdzie beda przyjecia w nowym roku.
              • carmen775 Re: jaka szansa..... 07.11.07, 20:14
                Sylwek07 ale nie wydaje mi sie zeby oni mi uwierzyli ze mam miec tu
                jakas prace:((
                • sylwek07 Re: jaka szansa..... 07.11.07, 20:24
                  To zrob tak aby Ci uwierzyli ,nie ktorym sie osobom to udaje a nie
                  ktorzy maja do tylu rozmowe .
                  Mozesz tez postarac sie o wize studencka
            • Gość: witek Re: jaka szansa..... IP: 207.134.84.* 09.11.07, 04:57
              Prosze pani, niechze pani sklada o te wize i nie panikuje.

              Jest jeszcze jedno wyjscie. Pani amerykanski kolega moze zlozyc o
              tzw. wize narzeczenska dla pani. Jak dobry kolega, to zrozumie i
              pomoze. Nie musi sie pani za niego wydawac, znajdzie pani w US od
              reki prace i pracodawca z radoscia pania zasponsoruje.
              Sprawa wiec sie zasadza na pani mozliwosciach przekonania kolegi do
              drobnej przyslugi.
              Zycze powodzenia.

              • Gość: Magda Re: jaka szansa..... IP: 195.175.37.* 09.11.07, 15:35
                A wiec jednak wcale nie chodzi o turystyke...
                • mrsrobinson Re: jaka szansa..... 10.11.07, 07:37
                  Dziewczyna chce pogodzic przyjemne z pozytecznym i ma racje.

                  Pojezdzi, pozwiedza, znajdzie sobie miejsce, gdzie bedzie chciala
                  zyc, znajdzie prace i sie osiedli. Co w tym zlego? A czy bedzie to z
                  tym kolega czy bez niego, to juz czas pokaze.

                  Magda, bezinteresowna upierdliwosc to typowa cecha Polakow, nie
                  musisz nam tego przypominac. My o tym wiemy.

                  Carmen powodzenia zycze w USA, na pewno sie uda, skonczylas
                  fantastyczne studia i na pewno znajdziesz doskonala prace.

                  • carmen775 Re: jaka szansa..... 13.11.07, 14:53
                    Bardzo Ci dziekuje mrsrobinson za cieple slowa!:*
                    Rowniez zycze Ci wszystkiedo dobrego!!!!!:)):*
                    • mrsrobinson Re: jaka szansa..... 13.11.07, 20:24
                      Nie ma za co dziewczyno.
                      Twoje zycie na pewno bardzo sie ciekawo rozwinie w USA.
                      Jesli mam cos radzic poszukaj sobie przyjemnego miejsca do zycia.
                      Np. Hawaii, to wymarzone miejce aby spedzic wspaniale zycie -
                      unemployment 2.6 %!!! Czyli kazdy, kto chce ma prace.

                      Jestem wlasnie tu na tygodniowych wakacjach i tak sobie mysle, o ile
                      bylabym szczesliwsza mieszkajac tutaj zamiast w ciemnym, zimnym
                      Bostonie. Niestety jestem tam przywiazana praca i rodzina. Moj maz
                      takze raczej nie ruszy sie z Bostonu, bo pochodzi z Nowej Anglii i
                      to dla niego najpiekniejsze miejsce na swiecie. Pozostaja mi wiec tu
                      tylko wakacje.

                      Rozgladnij sie dobrze,wykluczylabym Florida z miejsca osiedlenia, za
                      duzo czarnych i Latynosow i najnizszy poziom nauczania w szkolach
                      (co warto wziac pod uwage, bo pewnie bedziesz kiedys miala dzieci).
                      Bardzo fajna jest Arizona i Texas. W TX z kolei maja najlepsze
                      szkolnictwo w calych USA.
                      A jak nie lubisz cieplo to mozesz osiedlic sie w polnocnych stanach
                      gdzie ponad 90% to biali jak Nebraska, Colorado czy Montana.

                      Rozgladnij sie dobrze. A jak juz zdecydujesz gdzie chcialbys zyc,
                      znajdz sobie dobra prace, co w twoim wypadku nie bedzie zadnym
                      problemem.

                      Nie zapomnij zabrac do US swojego dyplomu uniwersyteckiego i
                      indeksow. Nie wiem jak teraz jest, za moich czasow tlumaczylam
                      sobie dypolm i wyciag z indeksow w Polsce. Teraz moze jest inaczej.
                      Mozesz tez juz teraz ewaluowac swoj dyplom. Wejdz na :
                      www.wes.org/
                      Tam ci dokladnie wyjasnia, co robic. Niektore uniwersytety same
                      ewaluuja dyplomy, niektore chca aby WES im ewaluowal obcy dyplom.

                      W kazdym razie jestes na dobrej drodze do dobrego zycia, jeszcze raz
                      powodzenia i cokolwiek by sie nie dzialo nie panikuj.




                      • sylwek07 Re: jaka szansa..... 13.11.07, 20:29
                        Tylko sprobuja tak wziasc te dyplomy aby nie zbudzac podejrzen na
                        granicy wrazie przeszukania bo wtedy beda sie Ciebie pytac po co Ci
                        dyplomy na wyjazd turystyczny :)
                        • zpustynii Re: jaka szansa..... 17.11.07, 00:01
                          Przestan straszyc, tandeta jestes facet. A napisz jeszcze, zeby w
                          majtkach miala te indeksy. Co za dziadostwo w tej Polsce.

                          Carmen, zabierz swoje indeksy i dyplom i wloz je do torebki. Masz
                          prawo miec swoje dyplomy przy sobie i nikomu nic do tego, to nie
                          ladunki wybuchowe.
                          • matrix_uk Re: jaka szansa..... 17.11.07, 03:16
                            Gdyby kazdy wozil z soba dyplomy i indeksy, ktore coz znacza, swiat
                            bylby zupelnie innym miejscem. Nie widzialem jeszcze sytuacji, zeby
                            posiadanie dyplomow podczas przekraczania granicy bylo powodem do
                            jakis podejrzen czy oskarzen. Chyba, ze teraz karalne jest
                            pozytywne ulozenie sobie zycia.
                            • sylwek07 Re: jaka szansa..... 17.11.07, 08:50
                              matrix_uk to chyba nigdy nie miales doczynienia na granicy w
                              USA,podejrzenie moze wzbudzic np zdjecie chlopaka-dziewczyny ktory
                              jest legalnie w USA i zachodzi podejrzenie ze taka osoba jedzie
                              wziasc slub w USA,jakies dziwne numery telefonow znalezione w torbie
                              pod czas rewizji i to samo tyczy sie dyplomow bo kto leci
                              turystycznie i bierze ze soba takie dokumenty?jak sobie odpowiesz to
                              bedziesz znac odpowiedz.
                              A jak ktos chce sie przekonac na sobie jak to wyglada to jego sprawa.
                              • matrix_uk Re: jaka szansa..... 17.11.07, 10:20
                                Bylem i to nawet 3 razy. I teez sie szykuje za rok do odlotu, tym
                                razem na stale jak juz na 100% zalatwie robote. Jedno jest pewne,
                                jak ktos sie zachowuje jak idiota i z daleka widac,ze sie boi i ma
                                cos na sumieniu, to go niezle przetrzepia, to pewne i przyczepic sie
                                moga nie tylko do zdjecia ale i do kielbasy, ktora sie
                                wiezie ...czego nie wolno robic.

                                A jak kto jest normalny, to nie ma zadnych klopotow. Nie strasz nie
                                strasz, bo sie zesrasz, sylwek czy jak ci tam. Zazdroscisz tej
                                dziewczynie widze i stad to cale straszenie. Wyglada, zes nie facet
                                tylko kobita, bo normalny facet nigdy by sie tak nie zachowywal.
                                Chyba, ze pedal.
                                A ty Carmen jedz w spokoju i nie sluchaj tego wiesniaka.
                                • sylwek07 Re: jaka szansa..... 17.11.07, 13:05
                                  Niczego nie zazdroszcze tej dziewczynie i niech leci
                                  a co bedzie na granicy to juz mnie to nie obchodzi,nie moj
                                  interes ,napisalem tylko co moze byc a nie musi .

                                  i dziekuje za slowa jak pedal,wiesniak .To duzo pokazuje o Twojej
                                  kulturze osobistej.
    • brtlmj Re: jaka szansa..... 11.11.07, 20:22
      > W styczniu koncze studium farmaceutyczne,totez bede miec ostatni
      > wpis do indeksu..i wtedy tez chcialabym sie starc o wize turystyczna
      > do USA..Nie chce tam zostac na stale,po prostu chcialabym troche
      > pozwiedzac i tu wrocic.Ale nie wiem czy mam w ogole szanse na
      > dostanie tej wizy hmm...
      > Jak uwazacie???

      Uważam ze:
      - Nie czekaj do stycznia, staraj się o wizę teraz.
      - Nie boj się za bardzo, na siedmiu moich znajomych starających się ostatnio o
      wizę, siedmiu ja dostało.
      - Jeżeli ten "kolega" to więcej niż kolega, to zawsze w grę wchodzi wiza K-1.
      Ostrzegam, to zajmuje jakieś pół roku a i koszty nie są małe.

      B.
      • carmen775 Re: jaka szansa..... 13.11.07, 14:58
        ok,bede sie starac jeszce przed ukonczeniem szkoly:)
        za 1,5 tyg bede miec nowy paszport,a potem od razu wypelniam wniosek
        wizowy i bede sie starac o wize turystyczna.Wiza K1 zdecydowanie
        odpada....Odezwe sie jak juz wyjde od konsula:)

        Dzieki za wszelkie rady i mile slowa!
        Pozdrowienia dla Was wzystkich!:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka