niebieskooka21
18.03.09, 18:49
Witam serdecznie. Piszę z prośbą o pomoc bo niewiele na ten temat udało mi się
wygooglać.
Przyjaciółka moja była 2 lata temu w stanach, pracowała przez 2 miesiące na
jakimś campie. Pewnego pięknego filadelfijskiego wieczoru wypiła ze znajomymi
trochę alkoholu, a że się źle czuła to zażyła też miejscowy Gripex czy cos w
tym stylu (lek na grype, przeziebienie). Obudziła się dopiero w szpitalu, z
relacji pozostałych osób wie, ze stracila przytomność, nie mogli jej
dobudzic, wezwali pogotowie. Spedziła w szpitalu kilka dni, została wypisana,
wróciła do Polski. Teraz ponownie ma możliwość wyjechania na camp, ale okazało
sie że na jego adres przyszło wezwanie do zapłaty od Hospital Billing &
Collection Service, Ltd na ponad 4,5 tys zielonych. Kolezanka chce w tym roku
jechac do stanów na tego campa ale jest kilka wątpliwości:
1. czy ktos jest w stanie powiedziec jak taki dług jest traktowany przy
wjezdzie do stanów? Czy dostanie wizę? czy takie cos w ogóle da się stwierdzić
na etapie starania się o wizę?
2. powiedzmy ze nie jedzie do USA i zostaje w Polsce, czy jest mozliwe
zwindykowanie czegos takiego w naszym kraju?
3. Czy ktos ma jakies wskazówki, refleksje, komentarze? Co robić? Gdzie szukać?
Dla wszystkich potencjalnie oburzonych: koleżanka chce spłacić ten dług i wiem
że go spłaci. Problem jest taki że jest studentką i po prostu nie ma teraz
tych pieniedzy. Wyjazd do stanów mogłby pomóc jej zarobić między innymi i na
ten dług (prace ma teraz organizowaną bez polskiego pośrednika w postaci work
and travel, więc pieniądze będą duzo lepsze), jednak spłata oczywiscie nie
nastąpi zaraz po jej wjezdzie do USA lecz najwczesniej dobre kilka miesięcy
później.
"campowe" ubezpieczenie tego nie pokryje ze względu na alkohol.
Osoba która jest przedstawicielem campu (amerykanin) mówi, że ten rachunek nie
powinien być dla niej problemem i na pewno uda jej sie wjechać, a spłacić może
gdy juz bedzie miała pieniądze. Jednak mało tu konkretów, jesli ktoś może nas
jakos ukierunkować, gdzie szukać, co robić, to byłabym bardzo wdzięczna.