Dodaj do ulubionych

windykacja z USA

18.03.09, 18:49
Witam serdecznie. Piszę z prośbą o pomoc bo niewiele na ten temat udało mi się
wygooglać.
Przyjaciółka moja była 2 lata temu w stanach, pracowała przez 2 miesiące na
jakimś campie. Pewnego pięknego filadelfijskiego wieczoru wypiła ze znajomymi
trochę alkoholu, a że się źle czuła to zażyła też miejscowy Gripex czy cos w
tym stylu (lek na grype, przeziebienie). Obudziła się dopiero w szpitalu, z
relacji pozostałych osób wie, ze stracila przytomność, nie mogli jej
dobudzic, wezwali pogotowie. Spedziła w szpitalu kilka dni, została wypisana,
wróciła do Polski. Teraz ponownie ma możliwość wyjechania na camp, ale okazało
sie że na jego adres przyszło wezwanie do zapłaty od Hospital Billing &
Collection Service, Ltd na ponad 4,5 tys zielonych. Kolezanka chce w tym roku
jechac do stanów na tego campa ale jest kilka wątpliwości:
1. czy ktos jest w stanie powiedziec jak taki dług jest traktowany przy
wjezdzie do stanów? Czy dostanie wizę? czy takie cos w ogóle da się stwierdzić
na etapie starania się o wizę?
2. powiedzmy ze nie jedzie do USA i zostaje w Polsce, czy jest mozliwe
zwindykowanie czegos takiego w naszym kraju?
3. Czy ktos ma jakies wskazówki, refleksje, komentarze? Co robić? Gdzie szukać?

Dla wszystkich potencjalnie oburzonych: koleżanka chce spłacić ten dług i wiem
że go spłaci. Problem jest taki że jest studentką i po prostu nie ma teraz
tych pieniedzy. Wyjazd do stanów mogłby pomóc jej zarobić między innymi i na
ten dług (prace ma teraz organizowaną bez polskiego pośrednika w postaci work
and travel, więc pieniądze będą duzo lepsze), jednak spłata oczywiscie nie
nastąpi zaraz po jej wjezdzie do USA lecz najwczesniej dobre kilka miesięcy
później.

"campowe" ubezpieczenie tego nie pokryje ze względu na alkohol.

Osoba która jest przedstawicielem campu (amerykanin) mówi, że ten rachunek nie
powinien być dla niej problemem i na pewno uda jej sie wjechać, a spłacić może
gdy juz bedzie miała pieniądze. Jednak mało tu konkretów, jesli ktoś może nas
jakos ukierunkować, gdzie szukać, co robić, to byłabym bardzo wdzięczna.

Obserwuj wątek
    • w357 Re: windykacja z USA 18.03.09, 19:31
      Prosta odpowiedź nie jest taka prosta ;-)
      Jest kilka ewentualności -
      Każdy Szpital jest Ubezpieczony od niewypłacalnych pacjentów.....
      I teraz wszystko zależy, gdzie Rachunek za leczenie dotarł i z jaką
      reakcją odbiorcy.

      ps.
      USA nie ma umowy o ściąganiu zadłużenia z m.in. Polski.
    • kupa.kazi Re: windykacja z USA 18.03.09, 23:06
      niech sie uda do ,nie wiem ,jak to sie w tym stanie nazywa,ubezpieczenie dla
      ludzi z niskim badz bez dochodu,pokryja jej koszty leczenia a i pewnie inne
      organizacje sie dolaza, po drugie tego dlugu nikt w polsce nie bedzie scigal, a
      po 3 jesli chce splacac to moze nawet po $50 miesiecznie,nie przejumj sie tym,pozdro
    • mojito Historia nocy filadelfijskiej. 19.03.09, 01:51
      niebieskooka21 napisała:

      "...2 lata temu w stanach, pracowała przez 2 miesiące na
      campie...Obudziła się dopiero w szpitalu...Spedziła w szpitalu
      kilka dni...wróciła do Polski...przyszło wezwanie do zapłaty
      od Hospital Billing & Collection Service, Ltd na ponad 4,5 tys
      zielonych...
      1. czy ktos jest w stanie powiedziec jak taki dług jest traktowany
      przy wjezdzie do stanów? Czy dostanie wizę? czy takie cos w ogóle da
      się stwierdzić na etapie starania się o wizę?
      2. powiedzmy ze nie jedzie do USA i zostaje w Polsce, czy jest
      mozliwe zwindykowanie czegos takiego w naszym kraju?
      3. Czy ktos ma jakies wskazówki, refleksje, komentarze? "

      Witaj,

      Ad 1. Wize dostaniesz, to znaczy przyjaciolka dostanie. Za wiza
      przemawia to, ze byla juz w Stanach i w terminie wrocila. Dlugi
      szpitalne w Stanach nie sa przestepstwem ani wykroczeniem i jako
      takie nie sa centralnie rejestrowane i udostepniane wladzom
      imigracyjnym. Ich istnienie nie ma zadnego wizowego znaczenia.

      Ad 2. Nie jest mozliwe. Windykowanie podanej sumy nie jest
      "cost effective".

      Ad 3. Szpitalne naleznosci dluzsze niz 60 dni przekazywane sa
      agencji windykacyjnej. Jezeli na adres "campu" nie nadeszlo kolejne
      wezwanie do zaplaty juz od agencji to znaczyc moze, ze szpital
      uznal dlug zagranicznej studentki pracujacej dwa miesiace w lecie
      na "campie" za prawie minimalna stawke za "truly uncollectible".
      Szpitale w Stanach sa prawnie zobowiazane do przyjmowania pacjentow
      w naglych przypadkach bez zadnych finansowych gwarancji. I tak, jak
      napisal wyzej w357, sa ubezpieczone od niewyplacalnosci pacjentow.

      Gdyby przyjaciolce dlug wdziecznosci za opieke medyczna spac nie
      pozwalal to moze, jako gest dobrej woli, zadzwonic do szpitala
      i zapytac w dziale "Patient financial services" o status dlugu.
      Po dwoch latach szpital z wdziecznoscia udzieli bonifikate i
      przyjmie zaplate w wysokosci 30% dawnej naleznosci. Przyjmie nawet
      20-25% z podobna wdziecznoscia :).

      Przed wyjazdem przyjaciolki przypomnij jej, ze rownolegle picie
      i lykanie prochow z reguly bywa niekompatybilne. Co w jej przypadku
      nie wymaga dowodow.

      Good luck,
      m.
    • Gość: $ Re: windykacja z USA IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 19.03.09, 07:13
      niebieskooka21 napisała:

      >...Spedziła w szpitalu kilka dni, została wypisana,
      > wróciła do Polski...
      >... wezwanie do zapłaty od Hospital Billing &
      > Collection Service, Ltd na ponad 4,5 tys zielonych.

      Albo kpisz, albo o droge pytasz.
      TYLKO 4,5 tysiaca dolarow za kilka dni w amerykanskim szpitalu? To
      prawie taniej niz lepszy hotel!
      Wesze tu szczura! Albo spamera!
      Czemu nie napiszesz prawdy, zadajac Twe pytanie?
    • niebieskooka21 Re: windykacja z USA 19.03.09, 07:58
      Wszystkim, którzy rzeczowo odpowiedzieli na moje pytanie, serdecznie dziękuję za
      poświęcony czas - to co piszecie pokrywa się z tym co mówią "campowi" amerykanie.
      w357, czelokadka, kupa.kazi, mojito (szczególnie) - dziękuję Wam bardzo :)
    • w357 Cennik "pobytowy" :-) 19.03.09, 09:05
      Co do cen za "usługę", to nie ma sensu spekulować !
      Każdy Szpital ma inny cennik.....
      Po za tym jest ważne jakie badania/lekarstwa itp. Pacjent miał
      zaaplikowane.


      Kiedyś widziałem Rachunek pacjenta (detox/reumatologia)-
      jeden z większych szpitali w Detroit - pobyt 7/8 dni - badania
      specjalistyczne (najróżniejsze) 3/4 razy dziennie plus medykamenty /
      tydzień kroplówki ---> ~ $80.000.oo !
      Średnio ~ $10.000.oo za dzień.
      • Gość: $ Re: Cennik "pobytowy" :-) IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 20.03.09, 03:40
        w357 napisał:
        > Kiedyś widziałem Rachunek pacjenta (detox/reumatologia)-
        > jeden z większych szpitali w Detroit - pobyt 7/8 dni - badania
        > specjalistyczne (najróżniejsze) 3/4 razy dziennie plus
        medykamenty /
        > tydzień kroplówki ---> ~ $80.000.oo !
        > Średnio ~ $10.000.oo za dzień.

        Wszystko jest cacy, co piszesz, ale pamietaj, ze tam gdzie Polacy
        (czy ogolnie Europejczycy) pisza kropke, tam Amerykanie stawiaja
        przecinek - i odwrotnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka