OSPA :(

16.07.10, 22:19
Dziewczyny brak mi słów i sił... Julka od tygodnia chora 38-39,4 na
antybitykach które niby coś pomogły teraz ją rozbieram a ona cały
brzuch i na buzce małe bąbelki to napewno ospa a ja nie wiem co
teraz robić... Piątek późno jutro tylko szpital lub lekarz z wizyta
domową czy można coś na włąsną ręke kupić na to dziadostwo w aptece?
Co mogę kupić jakąś maść?
    • paris4 Re: OSPA :( 16.07.10, 22:22
      jeśli to faktycznie ospa to nie ma potrzeby wizyt lekarskich ani kupna specyfików
      ewentualnie ten "fiolet" możesz kupić w aptece
      jeśli mała będzie przechodziła ospę bez powikłań to za kilka dni będzie po wszystkim
      • pati_poznan Re: OSPA :( 16.07.10, 22:25
        Napewno ospa... najpierw zapalenie ucha środkowego, wymioty, bule
        brzucha i brak apetytu a teraz bąbelki z wodą na całym brzuszku i
        kilka na buźce i to w same urodziny ją wysypało a jutro na torta
        miały przyjechać dzieci do niej... Napewno w przedszkolu złapała :(
        Buuu normalnie płakac mi się chce ;(
        • paris4 Re: OSPA :( 16.07.10, 22:28
          przytulam
          ospa jest mocno upierdliwa ale nie w każdym przypadku, trzeba to przezżyć
          tylko imprezki szkoda ale będzie jeszcze wiele innych
    • cui Re: OSPA :( 16.07.10, 23:51
      Oj, strasznie mi szkoda Małej :( Wracajcie szybko do zdrowia. Pomyśl, że
      będziecie mieć to już za sobą. I głowa do góry - jak ospa się skończy to
      zrobicie podwójną imprezkę :)
      • alcea3 Re: OSPA :( 17.07.10, 01:29
        Pati spokojnie. Wazne zeby córcia zniosła to jak najłagodniej.
    • shemreolin Re: OSPA :( 17.07.10, 09:47
      Oskarek właśnie wyszedł z ospy. Upierdliwe to jest, bo dziecko musi siedzieć w
      domu i po jakimś czasie świra mozna dostać, no ale to do przeżycia. U młodego
      ospa trwała około tygodnia. Teraz ma tylko takie różowe slady, kóre znikiają, no
      i ciągle wyciagamy mu z włosów strupki.

      Moje rady na świeżo:
      - codziennie kąp dziecko, ale nie mocz, tylko obmywaj delikatnie - nie szoruj.
      Chodzi o to, że brudna i spocona skóra bardziej swędzi. Szczególnie jak jest
      taki upał i człowiek się poci jak prosiak.
      - kup gencjanę na bazie wody lub pudroderm. Pudroderm łatwiej schodzi przy
      myciu, po gencjanie fioletowe plamki utrzymują się dużo dłużej. Nakładaj
      specyfik punktowo na bąbelki. Według mnie gencjana lepiej wysusza, ale są różne
      opinie, więc wypróbuj sama.

      - Na wszelki wypadek spytaj o jakiś środek na swędzenie w aptece. My mamy
      Atarax, ale nie jestem pewna czy on jest na receptę. W razie gdyby Julka bardzo
      się drapała, można podać syropek.

      - gorączkę powyżej 38C najlepiej zbijać, a gdy utrzymuje się powyżej 5 dni - do
      lekarza.

      To są wszystkie rady, które usłyszałam od lekarza.

      Moja rada? Kupcie jakieś fajne gry albo film, albo cokolwiek... dziecko trzymane
      w domu przez tydzień dostaje pierdolca z nudów - rodzice też. ;)

      POWODZENIA!
      • ankas4 wspolczuje, i pytanie z ciekawosci... 17.07.10, 13:33
        No ale pech, ta pogoda jest tragiczna na ospę,ale dacie radę!

        Ja chciałam z ciekawosci dopytac te mamy,ktorych dzieci przechodziły ospę czy
        byly owe dzieci szczepione na ospę?
        wiem,ze szczepienie nie chroni przed chorobą,moze pomóc w łagodniejszym
        przejsciu, ale ciekawa jestem jak ta szczepionka działa...
        • shemreolin Re: wspolczuje, i pytanie z ciekawosci... 17.07.10, 16:43
          z tego co mi wiadomo to kiedyś szczepiono na ospę czarną. Stąd większość
          dorosłych ma na ramieniu tzw. pieczątkę. Od mniej więcej połowy lat 80-tych już
          się na to nie szczepi, bo choroba została wytępiona całkowicie i skreślona z
          rejestru. Dlatego nasze dzieci nie mają szczepień na ospę czarną. Natomiast ospa
          wietrzna to coś innego i są na nią szczepienia, ale ja myślę, że to jest dobre
          tylko dla dorosłych, którzy mogą mieć większe komplikacje przy ospie. Nawet
          lekarz mi powiedział, że to dobrze jak dziecko zachoruje, bo się samo uodparnia
          na całe życie i mniejsze dzieci lepiej przechodzą ta chorobą. Moim zdaniem
          szczepionka nie jest dobrym pomysłem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja