Dodaj do ulubionych

Jak nosić? - do mareszki i innych.

20.10.07, 19:38
Moja córcia chce na rączki, to jest jej teraźniejszy drugi co do ważności cel
życiowy (pierwszy to jeeeeść). I przeczytałam teraz w wątku o spacerówkach ,że
nie wolno nosić trzymając pod pupę - to znaczy jak? Dziecko jest wtedy przodem
czy tyłem do rodzica?
Ja noszę najczęściej tak, że Emilka jest przodem do mnie i podtrzymuje ją za
nóżki, oczywiście musi być w pionie bo inaczej jest krzywda. Tak sie zazwyczaj
nosi starsze dzieci. Plecków ani główki nie podtrzymuję, bo ona już dawno
głowę bardzo ładnie trzyma. A maż sadza ją sobie na ręce tyłem do siebie i
przytrzymuje brzuszek. Źle robimy czy dobrze?
Mareszka proszę, napisz dokładnie a jakiej pozycji lekarz nie kazał nosić dziecka.
Obserwuj wątek
    • asia_zal81 Re: Jak nosić? - do mareszki i innych. 20.10.07, 20:39
      Hej, co prawda nie do mnie, ale też rehabilituję małego i dostałam
      wytyczne:)otóż mamy nosić przodem do świata, albo pod pachą
      trzymając za nóżkę (udo)- Mały jest wtedy kłębkowato zwinięty:),
      albo opierając małego o swoja klatkę piersiową, ale bez
      podtrzymywania pupy- ręka ma byc pod kolanami, nóżki są wtedy blisko
      brzuszka,a pupka jakby zwisa. Pozycje te odciążaja kręgosłup od
      podtrzymywania ciężaru główki
      ciekawe, czy wiesz, jak to wygląda? bo opis mi jakiś niewyraźny
      wyszedł:) pozdrawiam
    • mareszka Re: Jak nosić? - do mareszki i innych. 20.10.07, 22:27
      Lekarz zwrócił mi uwagę kiedy trzymałam dziecko przodem do siebie między
      piersiami podtrzymując pod pupą. Rzecz jasna dla bezpieczeństwa ubezpieczałam
      główkę i przechylałam się mocno do tyłu. Do transportu po mieszkaniu jak i jako
      pomoc w odgazowywaniu jest zalecana pozycja, którą z mężem nazywamy "papugą":
      Brzuszek oparty o bark, główka spoziera za nasze plecy, rączki zwisają po
      plecach. Wtedy najlepiej podtrzymywać dziecko obejmując je w pasie dłonią (jak
      kulturysta prezentujący bicepsy), bądź podtrzymywać pupę czy nóżki. W takiej
      pozycji dziecko właściwie prawie leży na brzuszku, więc kręgosłup nie dźwiga
      głowy. Jeżeli koniecznie całkiem pion i między piersiami, to należy po pierwsze
      odchylić się maksymalnie do tyłu (im więcej tym lepiej - przy chodzeniu
      booooli), a po drugie podtrzymywać dziecko rozcapierzoną dłonią pod paszkami,
      jednocześnie ubezpieczając główkę (np kciuk pod pachę wskazujący ubezpiecza
      główkę, pozostałe podtrzymują plecki). Ponieważ mój młody też kocha pion, a mnie
      od odchylania się bolą plecy oszukuję go trochę i kładę się na poduszkach tak
      płasko na ile mi pozwoli jego "czujnik poziomu" (wykrywa pozycję zbyt mało
      pionową i sygnalizuje ją wrzaskiem).
      Trzecia zalecana pozycja transportowa to klasyka i jej wariacje. To znaczy
      główka wsparta na zgięciu łokcia, dłonią podtrzymujemy pupę, drugą ręką
      ubezpieczamy. Można w ten sposób trzymać małego w pozycji mniej lub bardziej
      pionowej. Im mniej pionowa, tym lepiej dla kręgosłupa (i tym "czujnik poziomu"
      bardziej aktywny :)). Wariacją tej pozycji jest "gitarka": dziecię przodem do
      kierunku jazdy wspiera głowę w zgięciu łokcia, a dłonią trzymamy krocze. Trzecia
      wariacja "brzuszek do brzuszka" jest zarezerwowana dla mamy i służy do karmienia.
      Poza tym bardzo zalecane jest noszenie dziecka w sposób umożliwiający mu
      obserwację świata (przodem do kierunku jazdy) np na piersi. Nie jest to jednak
      najlepsza pozycja, o ile dziecko samo nie siedzi, chyba, ze mocno odchylisz sie
      do tyłu i podtrzymujesz zarówno pod paszkami jaki pod pupcią (niewygodne).
      To chyba tyle z tych najważniejszych. Zawsze pomyśl na czym wspiera się główka
      (proporcjonalnie wielka i ciężka) i staraj się robić tak, żeby nie dźwigał tego
      kręgosłup maluszka. I rzecz mnie wpieniająca: rozmaite życzliwe cioteczki
      sprawdzają czy dzidzia che już siadać ciągnąc za rączki-> NIE K...WA NIE CHCE,
      jak będzie chciała, to usiądzie SAMA. Nie zmuszać, nie sadzać, nie wkładać w
      różne foteliki, leżaczki, bujaczki, nosidełka pionowe dokąd samo nie usiądzie.
      To chyba tyle i tak się rozpisałam. Pozdrawiam serdecznie i zdrowych plecków i
      prostych kręgosłupów dzidziom życzę.
      • ingapol Re: Jak nosić? - do mareszki i innych. 20.10.07, 23:42
        mareszko, a masz możliwość przedstawienia tych wszystkich pozycji za pomocą zdjęć???
        • mareszka Re: Jak nosić? - do mareszki i innych. 21.10.07, 22:06
          Jak Młody jutro wstanie, to poproszę Starego, zeby nam cyknął foty instruktażowe ;)
          • mareszka Foty instruktażowe ;) 22.10.07, 09:37
            Zaznaczę na wstępie, że ie jestem żadnym instruktorem noszenia ani lekarzem.
            Zdjęcia przedstawiają moje sposoby noszenia dziecka wypracowane w oparciu o
            zalecenia lekarzy i terapeutów.
            papuga - tu kiedy
            dziecko marudzi można klepać po pupci, śpiewać do uszka. Wada: nie ma kontaktu
            wzrokowego z dzieckiem, nie widzi się głowy dziecka, ponoć dla dziecka lepiej
            jeździć przodem do kierunku. Ale dla kręgosłupa ta jest najlepsza i mój młody
            bardzo tak lubi, bo świat obserwuje sobie z wysoka.
            klasyka - do lulania,
            bujania, jest kontakt z dzieckiem i w razie zaśnięcia na rękach w miarę łatwo
            przełożyć do łóżeczka ;)
            Gitarka zwolennicy mówią, że dziecko
            się w ten sposób lepiej rozwija, bo ma możliwość obserwacji świata. często też w
            wersji takiej, że wyciągamy rączkę dziecka tak, że wspiera się nie karczkiem i
            barkiem, a pachę (stary już wyszedł, więc nie zrobię foty ;()
            Do karmienia -wariacja
            na temat klasyki do karmienia na stojaka.
            Na piersi tyłem do świata - dla dzieci, które absolutnie muszą być w pionie. Raz jeszcze zwracam
            uwagę na to, żeby odchylać się do tyłu ile się da, a ciężar dziecka utrzymywać
            pod paszkami, palcem zabezpieczać główkę (tym, które jeszcze nie trzymają
            stabilnie), a drugą ręką lekko podtrzymywać najlepiej pod pupcią.
            Na piersi przodem - te
            same wagi. Ta lepsza do poznawania domu, tyłem lepsza do usypiania, bo maleństwo
            ma ograniczone bodźce.
            Mam nadzieję, ze teraz to już jasne
            PS darujcie struj i fryz, ale my tak prosto po wygrzebaniu się z wyra ;)
            • mareszka Re: Foty instruktażowe ;) 22.10.07, 12:55
              Chciałabym jeszcze dorzucić w charakterze anegdoty opinię jednanej z
              rehabilitantek (na szczęście Młodego nie dotykała) pani "noszenie samo zło".
              Nosić zdecydowanie nie wolno w ogóle. Na rękach dziecko się tylko przekłada,
              albo transportuje na krótkie odległości (np z łóżeczka do wózka). Stanowczo nie
              wolno nosić, żeby się przytulić, pomiziać, uśpić. Jak dziecko ma problemy z
              uśnięciem to można pokiwać łóżeczkiem, a najlepiej kołyskę kupić. Do noszenia
              dziecko się przyzwyczaja, a od noszenia zbyt częstego jest wiele wad postawy. No
              a chusta! To dopiero szatański wynalazek! Dziecko się wtedy nie rozwija, bo
              widzi wyłącznie kawałek mamy w chuście,a w ogóle to się wykrzywia.
              Na szczęście żaden z lekarzy ani innych terapeutów tego nie potwierdza! ;) Ufff
              i Bogu dzięki bo ja swego tyle noszę, że już byłby pogięty jak paragraf :D
              • a.l.a.s.k.a77 Re: Foty instruktażowe ;) 22.10.07, 14:21
                mareszka boska jesteś!!!! odwaliłaś kawał dobrej roboty z tymi
                zdjęciami:))
              • ingapol Re: Foty instruktażowe ;) 22.10.07, 16:00
                ja też dziękuję za instruktaż
                • mareszka Re: Foty instruktażowe ;) 23.10.07, 08:18
                  Bardzo się cieszę, że w końcu mogłam się na coś przydać ;)
    • o.matko Re: Jak nosić? - do mareszki i innych. 20.10.07, 23:05
      Dzięki Bogu, że mareszka poruszyłaś temat noszenia dzieciaczków na wątku
      spacerówkowym. Dzięki Tobie uświadomiłam sobie , że ja też noszę małego
      podtrzymując go jedynie pod pupcię. I jeszcze sie głupia cieszyłam , że to już
      taka wygoda, a nawet męża pouczałam, że nie musi się już z Kubusiem tak jak z
      noworodkiem obchodzić. No patrz jak to można czasem z własnej niewiedzy dziecku
      krzywdę zrobić. Dzięki bardzo!
    • a090707 Re: Jak nosić? - do mareszki i innych. 21.10.07, 09:16
      Kurcze ja tez nosze podtrzymujac za pupe, troche nie do konca rozumiem te
      pozycje, przydalyby sie zdjecia :(
      • ankas4 DZIEKI Mareszka 22.10.07, 15:16
        No Kochana profesjonalnie to zrobilas, wielkie dzieki za zdjecia i opis, ja tez
        zawsze mam stresa , ze moze zle nosze malego a tak chociaz mozna zweryfikowac
        swoje postepowanie! Jeszcze raz dzieki wielkie!!!
    • asia19813 Re: Jak nosić? - do mareszki i innych. 22.10.07, 19:38
      też włąsnie zaczęłam się zastanawiac jak nosić Zuzię, po tym jak
      przeczytałam o spacerówka, pierwsze co postanowiłam to poczekam ze
      spacerówką, ale to też kwestia zimy, że mało będziemy spacerować to
      po co ma stac.
      A instruktarz świetn, zaraz pokażę mężowi, i poćiwczymy jutro
      noszenie Zuzi ;)
      • nika1201 Re: Jak nosić? - do mareszki i innych. 23.10.07, 09:45

        Super zdjęcia, maluszek też super, i chyba duzo większy od mojego,
        wlaśnie się dowiedzialam ,że używamy na papugę,pozdrawiam cieplutko:)
        • burda3 Wielkie dzięki !!!! 23.10.07, 11:31

    • margaritka27 Re: Jak nosić? - do mareszki i innych. 23.10.07, 17:31
      Hmm no to ja juz niewiem mi ortopeda zalecil noszenie tzw okrakiem
      malego a ta pozycja chyba jest niezbyt dobra dla kregoslupa o ile
      dobrze zrozumialam pozyzsze posty??????
      • mareszka Re: Jak nosić? - do mareszki i innych. 24.10.07, 13:52
        Ortopedzi zalecają "żabkę" - czyli bardzo szerokie rozstawienie nóżek (kolanek)
        ze względu na profilaktykę dysplazji stawu biodrowego. Jedno się z drugim wcale
        nie kłoci :)Ciężar ciała unosisz pod paszkami, a podtrzymując drugą ręką
        rozszerzasz nóżki.
    • asia19813 Re: Jak nosić? - do mareszki i innych. 23.10.07, 18:21
      Na piersi przodem - to nóżki wysoko? jakoś nie moge dojrzeć,
      trzymasz za nóżki, a nie pod pupcię?
      • mareszka Re: Jak nosić? - do mareszki i innych. 24.10.07, 13:54
        Wysokość nóżek nie ma żadnego (o ile wiem) znaczenia. Akurat na zdjęciu
        podtrzymuję za kolanko, ale generalnie druga ręka jest tylko asekuracyjna. Można
        też drugą rękę trzymać w kroku dzidzi i rozsuwać mu nóżki na "żabkę" - ćwicząc w
        ten sposób staw biodrowy.
    • ridibunda Re: Jak nosić? - do mareszki i innych. 24.10.07, 11:21
      Mareszka, jesteś wielka:) Dzięki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka