Dodaj do ulubionych

Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala pobrac

10.05.08, 14:20
pobrac jałowo mocz, czyli Julcio bedzie zacewnikowany ? nie wiem jak
to zrobia, chyba ze jakąs igła bezposrednio do pęcherza..w kazdym
razie mam juz stresa. Pani nefrolog stwierdziła,ze ja jestem bardzo
wrazliwa i słaba emocjonalnie i zebym sie wziełam w garsc- bo jak
niedobry wynik bedzie to szpital czeka...:((((a ja tu taka
przestraszona jestem ....
Ciegle ta sama bakteria w posiewie wychodzi, cholerstwo jakie- tez
cos wspomninała o cystografii- Madzia ratuj, powiedz ze przezyje(my)
Obserwuj wątek
    • patrice7 Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 10.05.08, 14:24
      Asienko kocahna a co Ci da ze bedziesz sie zamartwiac?
      to ze wychodzi ta sama bakteria to znaczy ze trzeba ja zwalczyc skutecznie stad
      jalowy posiew aby uzyskac dokladne informacje jakimi lekami zwalczyc cholerstwo!

      Nic sie nie boj!
      • blanka0 Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 10.05.08, 14:27
        Asienko- przytulamy i trzymamy kciuki aby poszlo sprawnie i
        bezbolesnie
        a pati ma racje jak jalowo pobiora to odpowiednio dobiora antybiotyk
        buziaki
        • burdziaa Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 10.05.08, 14:29
          Dzieki Kochana, poczytałam sobie o tym cewnikowaniu i juz sie
          zamartwiam- taka jestem, no ale nie ma rady, musimy jechac- mam
          nadzieje,ze w srode sie spotkmy na pikniku,
          • blanka0 Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 10.05.08, 15:15
            a to dzis jedziecie????????
            • lilka.k Kiedy? 10.05.08, 16:49
              Kiedy jedziecie, musicie być w srode, bede trzymac kciuki!
              • burdziaa Re: Kiedy? 10.05.08, 17:20
                Jutro jesli laboratorium nas przyjmie, a jesli nie- to w
                poniedziałek. Tez mam nadzieje,na wspaniałą środę .
    • f3f Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 10.05.08, 18:12
      nie martw się Asiu! Rozumiem Twoje smutki bo mój synek był w szpitalu ( był
      właśnie cewnikowany i miał wykonaną cystografie i urografie) Michałek miał wtedy
      4,5 miesiąca i wszystko przebiegło szybko i sprawnie. Więc naprawdę nie martw
      się najważniejsze by maluszka dokładnie przebadać i wiedzieć jak mu pomóc na to
      cholerstwo.
      • blanka0 no widzisz 10.05.08, 18:31
        nie ebdzie tak źle, choć wiem ze jest Ci teraz źle
        • m_k8 Asieńko 10.05.08, 19:45
          Będzie wszystko dobrze. Przed cewnikowaniem pewnie znieczulą Jula
          specjalnym kremem, pobiorą mocz i będziecie mieli pewność skąd ta
          bakteria. I tak jak pisała Blanka, będzie wiadomo, jaki antybiotyk
          dobrać. Uszy do góry. I tak jak pisze f3f gdyby była cystografia -
          też się nie martw. Wygląda podobnie, znieczulenie kremem,
          wprowadzenie do pęcherza specjalnego kontrastu, zdjęcie rtg, i
          kolejne jak Julo będzie sikał i po sprawie.
          Musisz być dzielna dla Jula. Jak będziesz spokojna, on też będzie i
          wszystko pójdzie sprawnie, a znalezienie przyczyny występowania
          stale tej bakterii jest ważne dla Julcia prawda?
          A może lepiej żeby Jasio wszedł do gabinetu? Daj znać, co i jak.
          Buziaki dla Was. H&M
          • ankas4 Re: Burdzia ! trzymamy kciuki! 10.05.08, 21:21
            Burdzia sluchaj rozumiem Cie doskonale , bo ja juz przezywam to przekłuwanie
            kanalików łżowych u Tymka a to bedzie dopiero za miesiąc... bedzie dobrze
            zobaczysz, i na pocieszenie powiem Ci ,ze lepiej ,ze od razu tak pobiora mocz(
            choc wiem ,ze ta metoda jest lekko przerazajac szczegolnie dla mamus!) , bo
            wyyniki bedzie na 100% prawidlowy i wtedy bedziecie wiedzili jak i czym leczyc.
            • joasia83m Re: Burdzia ! trzymamy kciuki! 10.05.08, 21:37
              Asiunia, sciskam tak mocno jak potrafie Ciebie i Julcia!!!!
              wiem jak takie rzeczy sa bolesne dla mamy, ale uwierz ze dla dziecka bardzo
              malo, bo nie rozumie i nie wie co go czeka (byle nie widzial strachu w oczach
              mamy). jak mojemu wkluwali wenflon kilka razy, bo zylki pekaly, dla niego
              pragnelam byc strasznie z nim i trzymac go za raczke, zeby czul sie
              bezpieczniej. choc rozumiem, ze mozesz byc "nie odporna" na takie widoki, ale
              nie daj mu znac ze sie boisz, tym bardziej ze dziewczyny mowia, ze to nie takie
              straszne.
              caluje, sciskam, wspieram, mysle o Was....
              • burdziaa Kochane Moje 10.05.08, 21:56
                Bardzo Wam dziękuje, po prostu boje sie szpitali panicznie i
                wszystkiego co z tym zwiazane. Najbezpieczniej czuje się w domu, mam
                taki lęk przed kazda zmiana, a tym bardziej jesli miałaby nas
                spotkac hospitalizacja by podawac dozylnie antybiotyk/Jak Madzi
                Hania ostatnio miała zabieg to ja w domu płakałam.
                Szpitale i choroby zabrały mi dziecinstwo, moja mama ponad rok
                lezała i wtedy jako dziecko musiałam sie trzymac- teraz nie mam
                odpornosci, to nawet sie jakos fachowo w psychologii nazywa:(
                Wiec nawet pobieranie krwi to dla mnie horror, a tym bardziej teraz
                wszystko co dotyczy Julcia bardzo przezywam. Cud,ze urodziłam go w
                szpitalu !
                No, juz mi troche lepiej- dzieki za wsparcie, Kochane jestescie,
                uwielbiam nasze forum.
                • chanastel Kochana 10.05.08, 22:11
                  Tyle mądrych rzeczy Ci tu dziewczyny wypisały że sama nie wiem co
                  dodać. Ale jedno jest pewne powinnaś się wziąć za te swoje lęki Asiu
                  i nawet wiem kto mógłby Ci pomóc. Znam we WRopewną "czarownicę":))))
                  której nie trzeba się bać a umie sobie poradzić z takimi sprawami:))
                  Wszystko będzie dobrze zobaczysz.Przytulamy w trójkę:)
                  • ankas4 Kochana! 10.05.08, 22:50
                    Kochana weszłam jeszcze raz na ten wątek i tak sie jakoś wzruszyłam ,ze Tobie
                    tak smutno i ,ze sie stresujesz! Asia trzymaj sie , Jasiek zapewne da Waszej
                    dwójce maksymalnie duzo wsparcia i bedzie szybko i po sprawie!

                    Jak ja Cie rozumiem z tym baniem się...

                    Sciskamy mocno!!!!
                    • gismol77 Re: Kochana! 10.05.08, 23:24
                      Burdzia ty moja kochana, jak Cię pocieszyć? zobaczysz wszystko będzie dobrze, po
                      to zresztą te wszystkie malo przyjemne zabiegi aby w rezultacie bylo dobrze.
                      ściskam Cie bardzo mocno. Julo to zniesie dzielnie i męznie a ty razem z nim.
                      ucalowania i uściski od góralek z jeleniej góry.
                      • borowka78 Re: Kochana! 11.05.08, 10:49
                        Burdziu kochana! bedzie dobrze! Wszyscy tu o Tobie cieplo mysla i
                        pozytywna energie przesylaja!
                        buziaki
    • agasar79 Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 11.05.08, 21:33
      Biedulek , ale będzie dobrze.
      Nie wiem jak u was, ale u mnie w szpitalu jałowo mocz pobiera się
      przez cieniutki cewnik, który wprowadza się przez cewke moczową do
      pecherza, jak tylko cewnik znajdzie sie w pecherzu mocz leci
      oczywiscie druga stroną do jałowego kubeczka. Cewnik zaraz jest
      wyciągany. Bywa że dzieci nawet nie zareagują.
      Oby wyniki wyszły ok, dużo zdrówka!!!!!!!
    • agatka_1979 Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 12.05.08, 09:46
      Burdzia Kochana! my tu mooocnooo trzymamy kciuki za Wasze zdrowko i
      dobre samopoczucie!!! Jesli to jedyny sposob na to by badanie dalo
      100% dobre wyniki to trzeba zrobic... najwazniejsze zdrowko
      Julcia... dacie rade!!! Posylamy pozytywne wibracje i czekamy na
      wiesci!!
      Usciski!
      • iwaolej I my trzymamy kciuki 12.05.08, 09:56

        -będzie dobrze! najważniejsze by pokonać paskudztwo!
        • burdziaa dam znac jak bedzie po- a poki co to dla Was :) 12.05.08, 10:07
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e9ebcbbb1fab2d03.html
          koktajl za dobre słowa
    • lipiec_2007 Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 12.05.08, 10:14
      Kochana! ja tez trzymam za was kciuki....
      • o.matko Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 12.05.08, 10:26
        Będzie dobrze. Musi być ! Jesteśmy razem z Wami i trzymamy mocno za rękę.
        • burdziaa Jestesmy po badaniu 21.05.08, 15:09
          wlasnie wrocilismy- Julcio był bardzo dzielny, płakał- to oczywisye
          ale raczej przed całym zabiegiem i po jak mu wyciągali cewnik/w
          trakcie tata go mocno przytulał i przytrzymywał . Teraz zaczyna
          puszczac znieczulenie i bywaja ataki nagłego płaczu z podkurczaniem
          nózek,Uprzedzili nas,ze tak bedzie przy pierwszych próbach oddawania
          moczu, bedzie piekło.
          Teraz modlić sie o dobry, czysty wynik- dziekujemy wszystkim za
          kciuki:)
          • pipi_bipika Re: Jestesmy po badaniu 21.05.08, 15:31
            Będzie dobrze!!!! My też nieustannie badamy mocz. Na szczęście nie
            tak drastycznie. Ale modlimy się i trzymamy kciuki!!!
            ZObaczysz, że będzie git :-)
            • joasia83m Re: Jestesmy po badaniu 21.05.08, 15:35
              to bedziem sie modlic!!
              jeden stres za Wami!
              Czekam na kolejne wiesci!
    • agatka_1979 Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 21.05.08, 15:48
      no to teraz spokojnie i cierpliwie czekac na wyniki... na DOBRE
      WYNIKI :-)

      usciski :-))
    • silvii burdzia! 21.05.08, 18:20
      ze względu na zaległości forumowe, przeczytałam dopiero teraz... i...
      zazdroszczę, że już jesteście PO! nas czeka cystografia! a ja drętwieję z
      przerażenia na samą myśl o tym :(((
      Też mamy jakąś francę w moczu, której nie możemy się pozbyć buuu :((( właśnie
      skończyliśmy brać antybiotyk... i nie wiem co będzie dalej...

      ściskamy Was mocno!

      Silvii & Dan
      • burdziaa Silvii 21.05.08, 18:38
        Kochana, my własnie dlatego najpierw ten posiew robilismy bo
        skierowanie na cystografie tez mamy- ale musimy byc pewni 100% czy
        sa te bakterie-jesli wyjdzie czysto to cystografia jest niepotrzeba.
        Jesli cos bedzie...to wtedy i nas to czeka.
        sciskam mocno= Julek wlasnie miał 15 minutowy atak z podkurczaniem
        nózek i łapaniem sie za siuraka, mam nadzieje ze juz go nie bedzie
        na noc piekło przy siusianiu.
        • silvii Re: Silvii 21.05.08, 19:01
          buu... :( przytul Julcia!
          my jesteśmy już po trzech ale "normalnych" posiewach... po antybiotyku teraz
          będę robić kolejny... ale nasz nefrolog odrazu wysłał nas na cystografię...
          niezależnie od wyniku tego poantybiotykowego badania... twierdzi, że 10
          miesięczne dziecko zniesie badanie dużo lepiej niż na przykład 3-4 latek kiedy
          to ewentualna wada układu moczowego może się ujawnić... już sama nie wiem co
          robić...

          Silvii & Dan
          • burdziaa Re: Silvii 21.05.08, 21:39
            Z tym sie zkurat zgodze,ze młodsze dziecko nie bedzie tak pamietac
            jak starsze. Ale gdyby posiew cewnikowy pokazał Wam czysto , to
            uniknelibyscie cystografii. Daj znac jak wyniki po kolejnym
            posiewie !
            • anmroz Re: Silvii 22.05.08, 08:09
              Oj biedny Julek! Trzymam kciuki za jego zdrowie i dobre wyniki! I Ty się nie
              poddawaj, będzie dobrze, zobaczysz.
              • asuzi Re: Silvii 22.05.08, 13:44
                Ja równiez trzymam ciuki za dobre wyniki, daj znac jak będziesz cos
                wiedzieć. Przytulam
                • burdziaa Przepraszam Was,ze w taki piękny dzień smucę :((( 26.05.08, 22:15
                  ale od południa sciska mnie z nerwów, niestety wyniki sa niedobre-
                  tak sie przez telefon wyraziła nefrolog, kazała jutro stawic sie na
                  oddział i połozyc do szpitala....
                  Nie zgodzilismy sie, musimy skomsultowac sie jeszcze z jednym
                  specjalistą z Wrocławia, zrobimy wszystko zeby pomóc bez
                  hospitalizacji- ale co juz wyczytałam, to niestety te bakterie sa
                  bardzo trudne do wyleczenia i tylko dożylnie antybiotykoterapią :(((
                  chce mi się płakac
                  • effka_81 Re: Przepraszam Was,ze w taki piękny dzień smucę 26.05.08, 22:20
                    Napewno będzie dobrze, musi być!!! Trzymam kciuki za Was. Buziaczki
                  • borowka78 Re: Przepraszam Was,ze w taki piękny dzień smucę 26.05.08, 22:22
                    Przytulam Asienko!
                    Mam nadzieje, ze wszystko bedzie po Waszej mysli!
                    buziaki
                    • joasia83m Re: Przepraszam Was,ze w taki piękny dzień smucę 26.05.08, 22:31
                      Asienko, ale jak sama napisalas DA SIE wyleczyc!! to najwazniejsze!!!!wiec
                      trudno, antybiotykoterapia, dozylnie, ehhh, ale bedzie po wszystkim!!!
                      bede sie za Was modlic, trzymajcie sie!!!
                      • klarysa007 Re: Przepraszam Was,ze w taki piękny dzień smucę 26.05.08, 22:36
                        Joasia83 ma rację! Najważniejsze, że da się wyleczyć. Chociaż wiem jak trudno
                        jest w chwili kiedy szpital jest konieczny, starszak leżał przez 10 dni - miał
                        niecałe 1,5 roku.
                        Więc mocno przytulam i mówię: da się przeżyć!
                  • m_k8 Re: Przepraszam Was,ze w taki piękny dzień smucę 26.05.08, 23:12
                    Asiu kochana, szybko mi maila pisz.
                    Jaki wynik, jaki antybiogram? I gdzie masz skierowanie?
                    Coś się postaram wywiedzieć.

                    Buziaki wielkie, będzie dobrze. Zobaczysz. H&M.
                    • lilka.k Re: Przepraszam Was,ze w taki piękny dzień smucę 27.05.08, 06:38
                      Burdzia, trzymam kciuki za pomyślne wieśći, byście nie musieli nigdzie leżeć, ale jakby nawet, to tylko po to, by wyleczyć i dalej wariować :).
                      Mocno ściskam i piątka od chłopaków moich!
                      • anmroz Re: Przepraszam Was,ze w taki piękny dzień smucę 27.05.08, 07:45
                        Oj to niedobrze.Nie martw się,po antybiotyku na pewno się poprawi.Życzę dużo
                        zdrowia i wytrwałości dla Ciebie.
                        • pipi_bipika Re: Przepraszam Was,ze w taki piękny dzień smucę 27.05.08, 09:11
                          Nie martw się. Najważniejsze, że są sposoby by wyleczyć synka!!!!
                          Życzę Wam dużo siły i cierpliwości. ZObaczysz, że z czasem wszystko
                          będzie ok.
                          Trzymam kciuki i przesyłam tonę uśmiechu i pozytywnej energii.
                          • burdziaa dziękuję Wam - Kochane jestescie 27.05.08, 09:30
                            staram sie nie denerwowac na zapas, ale maz mi dzisiaj zostawił
                            komputer, a im wiecej czytam o tych bakteriach tym bardziej się
                            boję...alez się nakreciłam, O 17 mamy kolejna konsultacje wiec musze
                            sie opanowac bo mi cisnienie skoczy.
                            • patrice7 Re: dziękuję Wam - Kochane jestescie 27.05.08, 09:48
                              Asiu kochana! Spokojnie!

                              Ja wiem ze Ty juz jestes, jednym wielkim kłebkiem nerwow i wogole, ale sprobuj
                              sie nie denerwowac,nawet jesli Julek wyladuje w szpitalu to przeciez NIC zlego
                              sie nie stanie,przeciez to dla jego dobra zeby go wyleczyc prawda? a tego chcez
                              zeby Julcio byl zzdrowy.

                              Najwazniejsze ze da sie wyleczxyc o tym trzeba myslec! I PRZESTAN JUZ CZYTAC O
                              TYM W NECIE bo to nakreca jeszcze bardziej!

                              Przytulam Cie cieplutko i buziaki dla JUlianka
                            • agatka_1979 Re: dziękuję Wam - Kochane jestescie 27.05.08, 10:58
                              Burdzia, Patrice ma racje! NIE CZYTAJ JUZ TYLEEEEE!!!
                              Bedzie dobrze, bo musi byc dobrze!
                              Jesli Julek bedzie musial byc w szpitalu, to pewnie bedziesz razem z
                              nim... wytrwacie!

                              A teraz musisz byc silna dla synka... on to czuje!!

                              Usciski gorace!!!
                              • blanka0 burdziaszku 27.05.08, 11:19
                                a niue lepiej Julka w koncu wyleczyc, pewnie to nie pierwszy w zyciu
                                szpital, ja poszlabym i wyleczyla raz na zawsze, bo nie chcialabym
                                eksperymentowac na dziecku co doradzi kazdy kolejny lekarz.
                                Dozylna antybiotykoterapia ma to do siebie ze sa mniejsze zkutki
                                uboczne, pomysl czy lepiej wziac poare kroplowek czy kilka dni
                                łykania antybiotyku.
                                Kochanie wiem ze lawo mi mowic ale Wy juz tak długo sie borykacie z
                                tym problemem ze nalezałoby z tym skonczyc , tym bardziej ze masz
                                nadcisnienie i naprawde SZPITAL TO NIC ZLEGO.
                                sciskam
    • a_beatle Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 27.05.08, 11:18
      Trzymam kciuki za Julka! Będzie dobrze na pewno:-) Pozdrawiam ciepło
      • asuzi Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 27.05.08, 14:32
        będzie dobrze, przytulam.Trzymam kciuki oby nie trzeba było w
        szpitalu
        • nika1201 Re: Jestem smutna bo musimy jechac do szpitala po 27.05.08, 16:35

          Burdzia, jestem razem z Tobą, na pewno wszystko będzie dobrze, ja
          bylam ze starszakiem wprawdzie starszym, ale z perspektywy widzę,że
          to nie bylo takie straszne, jak mi się zdawalo i jak się bronilam,
          trzymaj się
          • burdziaa Po wizycie u innej Pani doktor 27.05.08, 21:38
            Bylismy dzisiaj u innej pani nefrolog, specjalistki od tej bakterii
            z Wrocławia, spojrzała na Julcia i stwierdziła,ze zdrowe dzieci to w
            innym budynku. Od razu tak milej się zrobiło i wizyta nie wydała sie
            tak stresująca- spojrzała na wyniki i powiedziała,ze wygladaja jak
            dziecka cięzko chorego ze szpitala, taka monstrualna liczba tych
            bakterii okrutnych. Decyzja- trzeba jeszcze raz sprawdzic, taka
            liczba kwalifikuje sie do hospitalizacji, ale coś jej nie pasował
            układ tych dwóch wyhodowanych bakterii. Mamy przez 5 dni zewnetrznie
            krople, potem jałowy posiew, jesli wtedy sie powtórzą bakterie to
            niestety znów cewnikowanie lub bezposrednie pobranie igłą moczu
            nadłonowo( ponoc najbardziej sterylne). Miejmy nadzieje,ze to
            zanieczyszczenie szpitalne wyszło, aczkolwiek niestety bakteria z
            którą borykamy sie od lutego jest obecna :( i na pewno czeka nas
            leczenie....
            czuje ulge, chociaz to takie odroczenie, ale jak sobie pomysle ze
            juz dzisiaj bylibysmy w szpitalu to jestem najszczesliwsza osoba na
            tym forum :) bo Julcio spi w swoim łozeczku, a ja przy komputerku
            zajadam nielegalne, ku pocieszeniu po cięzkim nerwowym dniu
            czekoladki.
            Jaka siła jest w pozytywnej energii od Was, tyle osób nam dobrze
            zyczy i to się czuje. Jeszcze raz Wam dziekuje.
            • asuzi Re: Po wizycie u innej Pani doktor 27.05.08, 21:52
              trzymam kciuki za pozytywne wyniki, może faktycznie coś w
              szpitalu "wpadło". MOjej Zuzi po urodzeniu pobrasli mocz do badania
              wyszło że ma bakterie i dali antybiotyk, a potem po pobraniu jeszcze
              przed antybiotykiem wyszło że nic nie ma, ale musieli dać serię.
              (już pisałam o tym nie raz). Powodzenia, może tak jest i w waszym
              przypadku będzie.
            • m_k8 Re: Po wizycie u innej Pani doktor 27.05.08, 21:54
              Asiu, a tak z ciekawości jakie masz krople?
              My mamy Baktrim syrop do picia. Ale u Hany to zupełnie inne bakterie.
              • patrice7 Re: Po wizycie u innej Pani doktor 27.05.08, 22:10
                no widzisz! mowilam ze bedzie dobrze
            • beetaa Re: Po wizycie u innej Pani doktor 27.05.08, 22:12
              Burdzia, ciesze sie, ze pani doktor Was pocieszyla :)
              Trzymamy kciuki i zyczymy zdrowka!

              Bedzie dobrze.

              b&j
            • zumali Re: Po wizycie u innej Pani doktor 27.05.08, 22:20
              Musi byc wreszcie dobrze. Osz to paskuda jedna tak dlugo Julkowi
              dokucza wrrrrr! Trzymam kciuki mocno mocno za zdrowko Julka.
            • mynia0 Re: Po wizycie u innej Pani doktor 27.05.08, 23:22
              Asiu, przykro mi strasznie, że musicie prze zto wszystko
              przechodzić :( przytulam mocno, oby Julek szybko doszedł do zdrowia
              i uporal się z paskudztwem, które go męczy. trzymam mocno kciuki za
              was!!!!
            • f3f Re: Po wizycie u innej Pani doktor 28.05.08, 07:23
              trzymam kciuki za kolejne badania. pozdrowienia dla Julka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka