07.09.07, 11:04
Cześć.Wino to moje, ze sie tak wyraze, hobby, wiec z czystej
ciekawosci mam kilka pytan. W NZ powstaje sporo dobrych, czasem
nawet bardzo dobrych win. Piłem naprawde swietne sauvignony, pare
niezlych czerwonych, mozna je u nas kupic. Ale ciekaw jestem, czy
wino jest w nz popularne? Czy na przyklad otwieranie butelki do
obiadu w tygodniu to praktyka powszechna, czy ekstrawagancja? czy sa
wine bary, czy duzo jest sklepow z winem? czy ludzie w nz lubia wina
z Australii, czy tez, jak to miedzy sasiadami, uwazaja je za
zlewki?smileCzy wina europejskie sa drogie? czy miejscowe wino jest dla
przecietnych ludzi drogie czy tanie? - wiem oczywiscie ze sa wina na
roznych poziomach i Te Motu z waiheke jest zawsze drogie, ale chodzi
mi o taka ogolna ocene. Jakby sie komus chcialo troche o tym
opowiedziec byloby fajnie, pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • iza42 Re: Wino w NZ 07.09.07, 21:44
      Witaj,
      Nowa Zelandia produkuje bardzo dobre wina , najbardziej smakuja mi tutejsze
      biale jak wspomniany przez Ciebie Sauvignon Blanc czy Chardonnay . Z czerwonymi
      winami bywa roznie, sporo zalezy od naslonecznienia w roku winobrania. Ceny sa
      zroznicowane , dobre wina mozna kupic juz za kilkanasscie dolarow za butelke ,
      czyli niekoniecznie drogo. Czerwonie wina maja tutaj silna konkurencje z
      Australii, ktore sa bardzo popularne , tansze i na ogol smaczne i dla mnie
      reprezentutaj lepsza value for money .
      Wyjatek od reguly stanowi wynaleziony przez Kiwi Pinot Noir - rodzaj lekkiego
      czerwonego wina ,
      W supermarketach ( po bottle stores raczej nie chodze ) mozna znalesc na
      polkach wina z Poludniowej Afryki , Wloch czy Niemiec ale wybor jest na ogol
      niewielki. Nie sa specjalnie drogie, smakowo troche roznia sie od tutejszych , w
      mojej opinii nie sa smaczniejsze ale z drugiej strony kosztowalam za malo tych
      win aby je sadzic a poza tym wydaje mi sie ,ze reprezentuja one podlejsze gatunki.
      Pytasz , czy tutaj powszechnie pija sie wino do obiadu , nie wiem ale mysle ze
      nie , Kiwi maja tendencje do picia w weekendy zarowno wina jak i innych trunkow.
      Nie chodzi tylko o cene ale rowniez chyba nie ma tutaj takiej tradycji.
      Ci co pija codziennie pija raczej piwo.
      Jakie wina z NZ mozna kupic w Polsce oprocz wspomnianego przez Ciebie Te Motu z
      Waiheke , ktorego akurat nie znam?
      Mojemu tacie w Warszawie niedawno sprzedali kilka win z NZ i narzekal ,ze byly
      okropne ,sam kwas i teraz nie ma mowy abym teraz przekonala go do tutejszych win.
      • iza42 Re: Wino w NZ 10.09.07, 21:26
        Dzieki, swoja droga nie wiedzialam ,ze wina z Kumeu sa takie popularne w Polsce
        , pilam ich tutaj troche i wcale nie uwazam ich za cos nadzwyczajnego. Ale moze
        skloni mnie to do wybrania sie do ich winnicy , ktora znajduje sie blisko nas .
        Natomiast mysle ,ze wiele naprawde dobrych win z NZ zostalo na tej liscie
        pominietych , ale chyba to tak zawsze jest.
        Ceny ,za jakie sprzedaja te wina sa rowniez dosc wysokie, wiec nie dziwie sie
        ,ze nie wytrzymuja konkurencji z bardziej popularnymi winami Starego Swiata.
    • adamovski Re: Wino w NZ 10.09.07, 00:47
      Hej!

      Wina w NZ sa zwykle bardzo smaczne. Specialnoscia NZ sa wina biale, choc powoli
      niektore gatunki czerwonych tez rrobia sie coraz lepsze. (wraz ze zmiana klimatu
      na cieplejszy). Osobiscie z czerwonych win wole Australijskie.

      Jak do tej pory najlepsze czerwone wina za grpsze mialem okazje pic w Hiszpanii.
      Zdecydowanie relecja cena/jakos w przypadku win Hiszpanskich jest lepsza niz w
      przypadku takich samych win Francuskich czy NZ. Osobisice nie czuje by wina NZ
      byly duzo lepsze niz Hiszpanckie ale niestety sa duzo drozsze. Dla NZ wino jest
      bardzo waznym produktem exportowym, dlatego tez wiele pieniedzy wydaje sie na
      promocje win NZ i marketing (glownie w EU i USA).

      Co do chlania to Kiwi (tak sie nazywaja Nowozelandczycy) chleja tak samo jak
      inne cywilizowane narody, czyli co popadnie, glownie piwsko, mlodziez chetnie
      lyka rozne gotowe drinki z wodka w butelkach. Dosyc duzo jest uzaleznionych
      osob, alkoholizm sieje spustoszenie, szczegolnie wrazliwi sa Maorysi i tubylcy z
      wysp pacyfiku, gdzy zetkneli sie z mocnymi alkoholami 2-3 pokolenia temu i
      czesto naduzywanie alkoholu powoduje choroby psychiczne oraz agresje.

      Wina do obiadu to raczej popijaja wyzsze sfery, klasa pracujaca jada glownie w
      McDonaldach , i innych fastfoodach (glownie chinskich i indyjskich), albo
      wtrazala kanapki w samochodach. Wiele osob w NZ tak sie uzaleznuilo od
      fastfoodow ze nie potrafia (lub nie chca) sami gotowac ani robic sobie jedzenia
      w domu. W wyniku tego NZ trafila na 7-me miejsce na swiecie pod wzgledem
      najbardziej spasionych dzieciakow, i na 2 -gie (!!!) miejsce pod wzgledem ilosci
      McDonaldow na jednego mieszkanca. Jest to doscy ciekawe, gdyz NZ zawsze byla
      dumna ze swojej niezaleznosci od USA, a tak latwo dala sie przerobic na
      MdDonnad-landie wink

      Generalnie Kiwi oprocz alkoholu bardzo czesto pala trawke. Marihuana jest bardzo
      popularna w NZ, pomada przetrwac depresje zimowa. W radiu codziennie leca
      reklamy szaf do hodowli hydroponicznej roslinek wink. Jak to okreslil moj znajomy
      Kiwi - "Marihuana? It is like religion here wink".

      Osobiscie lubie tez winka rozowe (rose), lekkie i fajne, bardzo ladnie sie
      komponuja z piknikiem na plazy i jakims dobrym papu. W NZ nie ma zakazu
      spozywania alkoholu w wiekszosci miejsc publiczych (poza centrami miast, itd). W
      lecie na plazy siedza cale rodziny (czasem 3 generacje) z lodowkami
      turystycznymi z winkiem, piwem, i dobrym papu i zabawa trwa od rana do wieczora.
      Dzieciaki taplaja sie w wodzie, rodzice siedza i gadaja, popijajac winka, jest
      super. Nie ma zadnego chamstwa, ani lysych debili czy businessmanow w majtkach
      od Gucciego obcinajacych wszystkich z wyzszoscia znad zlotego lancucha wink

      Na googleu (www.google.pl i www.google.co.nz ) znajdziesz duzo na temat win.

      Och zeby juz bylo lato!
      • iza42 Re: Wino w NZ 10.09.07, 06:59
        adamovski napisał:
        Jak do tej pory najlepsze czerwone wina za grpsze mialem okazje pic w Hiszpanii
        > .
        > Zdecydowanie relecja cena/jakos w przypadku win Hiszpanskich jest lepsza niz w
        > przypadku takich samych win Francuskich czy NZ. Osobisice nie czuje by wina NZ
        > byly duzo lepsze niz Hiszpanckie ale niestety sa duzo drozsze.

        Mowisz o cenach w NZ ?. Przez ciekawosc wpadlam dzisiaj do jednego z naszych
        lokalnych bottle stores i zrobilam przeglad dostepnych win hisszpanskich,
        wszystkie byly drozsze niz srednie wino lokalne - ceny powyzej $19.00 Wiec chyba
        nie sa tanie??
        Na gatunkach win hiszpanskich nie znam sie cos mi jak przz mgle chodzi Carta
        d'Or - wino , ktore znam z Polski b dobre ale nic takiego tutaj nie
        widzialam.Czy znasz cos co warto byloby kupic?
        Natomiast co do winnic co pisze Pole , to prawda , winnice sa ciekawym miejscem
        , ktore warto odwiedzic. Przez ponad 2 lata mieszkalam w Hawke's Bay , krainie
        , ktora nie bez kozery nazywa sie Wine Country. Jest tam mnostwo winnic , duzo z
        nich odwiedzilismy i wrazenia sa bardzo pozytywne - wiele z nich ma naprawde
        bardzo elegancie restauracje no i przy okazji nauczylam sie troche o lokalnych
        winach. Tak wiec znam najstarsza winnice w Hawkes Bay
        Mission Winery , maja bardzo smaczne i dostepne cenowo wina, Church Road Winery
        , ktore znajduje sie obok , polecam ich Chardonnay , pyszny , sami mieszkalismy
        po sasiedzku z Te Mata Winery , Bradshaw Estate, Black Barn , Coleraine - robia
        bardzo wykwintne wina.
        Oprocz tego zwiedzilismy Sileni ( smaczne wina ale bardzo drogie ) ,
        Matariki , Kimbelfield , Kim Crawford , Esk Valley , Crab Farm i wiele wiele
        innych . Jeno z najlepszych czerwonych win jakie pilam Red Metal pochodzi
        wlasnie z Hawkes Bay , niestety tutaj kupic go nie mozna. Winnic z okolic
        Auckland nie znam , a szkoda bo pewnie jest ich sporo i sa warte odwiedzenia.
        Jezeli ktos zna jakies ciekawe winnice tutaj w okolicach AUckland bylabym
        wdzieczna za rade.


    • poledownunder Re: Wino w NZ 10.09.07, 02:23
      Kilkakrotnie spotkalam sie tu z opinia, ze jak pic wino, to
      nowozelandzkie biale a australijskie czerwone. Tu (w
      przeciwienstwie do kilku innych dziedzin) kiwi dobrowolnie oddaja
      australijczykom prymat. Z win czerwonych coraz popularniejszy robi
      sie nowozelandzki pinot noir, iza zdaje sie o tym wspomniala.

      Z moich obserwacji wynika, ze wino jest rownie popularne jak piwo,
      kobiety najczesciej widuje sie pijace to pierwsze, mezczyzn to
      drugie. Pewnie duzo zalezy od tego jakie grono i jaka impreza.
      Przyjete jest, ze jak ktos Cie zaprasza na obiad, stawiasz sie z
      butelka wina. Na grilla wypada sie stawic z six-packiem piwa, na
      proszony obiad moim zdaniem nie. W okolicy Bozego Narodzenia dobre
      wino jest uznawane za odpowiedni prezent dla partnerow biznesowych
      itp.

      Praktycznie kazdy supermarket ma mniejszy lub wiekszy asortyment win
      (wyjatkiem jest tu Southland gdzie obowiazuja inne przepisy i jest
      zakaz sprzedawania alkoholu w sklepach spozywczych), sa tez sklepy
      ogolno alkoholowe (liquor stores) i takie specjalizujace sie w
      winach. Najtansze wina tutejsze mozna kupic juz za jakies NZ$7 od
      butelki czyli tanio, ale jest to z reguly plonk, wino posledniej
      jakosci. W miare sensowne wina mozna kupic juz za $15-$20 za
      butelke. Europejskim sie nie przygladam, wiec nie wypowiem sie nt.
      ich ceny.

      W NZ jest kilka regionow "winnych", lepiej orientuje sie w tych na
      Wyspie Poludniowej - Marlborough, Central Otago oraz Waipara, moje
      lokalne tuz obok Christchurch
      www.waiparawine.co.nz

      Popularna forma rozrywki weekendowej sa wypady do winiarn (przy
      wielu sa restauracje serwujace bardzo dobre jedzenie). Sa tez
      organizowane wycieczki (albo mozna sobie zorganizowac samemu
      umawiajac sie z poszczegolnymi winiarniami) na ktorych jezdzi sie od
      winiarni do winiarni na kosztowanie, w niektorych jest ono polaczone
      z pogadanka o produkcji itp. Winiarnie sa zwykle malowniczo
      polozone wiec sa popularnym miejscem na sluby (sama bralam wlasnie w
      winiarni i polecam) i inne imprezy okolicznosciowe.
      • joe_stru Dzieki 10.09.07, 11:28
        Dziekuje za odpowiedzi, daly mi pojecie jak to jest w nz z winem.
        Wyglada na to, ze tak jak wszedzie indziej.
        W polsce mozna kupic sporo win z nz. Działa u nas pewien
        nowozelandczyk, ktory prowadzi hotel i internetowy sklep z winem.
        Byli tam u niego moi znajomi i opowiadali, ze jest fajnie. Pilem
        troche win z jego oferty. Mozna sobie poogladac tu :
        www.winexpress.com.pl/region.php?lang=pl®ion_id=2
        A hotel tu : kanialodge.com.pl/
        Moim zdaniem ceny, ktore proponuje, sa jak na nasze warunki ok.
        Porownywalem z jakims - pierwszym lepszym - sklepem sieciowym w nz i
        nie jest tak zle.
        Poza tym w sklepach jest troche win od Was, np tu :
        sklep-wina.pl/index.php/cPath/1_140?osCsid=05a822ab8e0b72c37ba5cee894c812dd
        Wczoraj pilem pinota i sb z tego saint clair i bylo calkiem dobrze.
        Chociaz ich nizsze linie pinot sa "zielono-warzywne", ale tak to sie
        zdarza w chlodniejszym klimacie. A sauvignon bardzo dobry, mimo, ze
        sporo w nim tzw. cukru resztkowego.
        Bywaja tez w Polsce wina Villa Maria, albo Jackson Estate, ale
        incydentalnie. Zreszta najlepszy nowozelandzki sb, jaki pilem to
        ten : www.jacksonestate.co.nz/?pi_pageid=76 z podstawowej
        linii.
        Co do zarzutu, ze sam kwas - no savignon blanc taki czesto jest. Te
        grona czesto robia wysokokwasowe wina, bardzo wytrawne, i nie sa to
        najlatwiejsze trunki, trzeba miec troche doswiadczenia. Przyladowane
        beczka, nowoswiatowe chardonnay jest duzo latwiejsze. Wysoki alkohol
        czesto daje wrazenie slodyczy, wiec w Polsce te wina smakuja ludziom
        bardziej.
        A przy okazji, pinot noir to raczej burgundzki wynalazek, sprzed
        jakichs 300-400 lat. Nowa zelandia postawila na pn, bo to odmiana,
        ktora dobrze sie sprawdza w chlodniejszym klimacie.
        Jeszcze raz dzieki, pozdrawiam wassmile
        • adamovski Re: Dzieki 11.09.07, 00:56
          Joe,

          Uwazaj na Villa Maria, w ostatnim roku strasznie zeszla na psy. Przemysl
          winiarski zalozyli w NZ immigraci z dawnej Jugoslawii i Dalmacji, i do dzisiaj
          duzo winninc jest w rekach ich potomkow o dziwnie slowiansko brzmiacych
          nazwiskach jak np. Babich, Sipnich wink

          Niestety NZ pare lat temu wprowadzila reformy rynkowe, (podobnie jak PL) i
          obecnie jest krajesz szalejacego kpitalizmu. Istnieje tu nawet dosyc duzo
          znanych firm winiarskich ktore w ogole nie posiadaja wlasnych winnic !!!

          Zwykle maja malutka winnice na jednym kawalku pola z buda w stylu podrabiajacym
          meksykansko-hiszpanski dla turystow do testowania wina. Z tego pola robi sie
          krotkie serie na export i targi wink. Do normalnejk produkcji firmy te co roku
          zkupuja winogrona od rolnikow. W wyniku tego jakosc win czesto rozni sie z roku
          na rok, ot kapitalizm ;-(

          Adam

    • kowalsia Ceny w NZ$ 10.09.07, 14:16
      Chcialam tylko dodac, abys czytajac posty z cenami win pamietal, ze NZ$1 = ok. 2 zl.
      • joe_stru Re: Ceny w NZ$ 10.09.07, 16:34
        Wiem. Dlatego uwazam, ze wino w nz jest jednak drozsze niz w
        winiarskich krajach Europy. Nie wiem dokladnie, jak tamtejsze ceny
        maja sie do miejscowych zarobkow, ale mimo wszystko - szczegolnie
        okazyjnie to tam nie jestsmilepzdr.
        • kowalsia Re: Ceny w NZ$ 10.09.07, 20:45
          No moze, ale jest taniej niz w PL. Szczegolnie australijskie dobre wina mozna
          tanio kupic w NZ. Australia chyba nie naklada podatku na wina eksportowane, stad
          przystepne ceny dobrych win australijskich (poprawcie mnie, jesli sie myle).

          No chyba, ze pytasz wylacznie o nowozelandzkie, a ja tu Ci prawie o australijskichsmile

          Mozesz polecic jakis Cabernet Sauvignon i Chardonnay, ktore warto sprobowac i
          kosztuja 30-40 zl? Dziekujesmile Zazwyczaj pijam chilijskie, bo sa w miare w
          przystepnych cenach, ale chetnie poznam cos ciekawegosmile
          • joe_stru Re: Ceny w NZ$ 11.09.07, 11:55
            Wszedzie jest taniej niz w PL. Moze w Rosji drozej...
            jesli kupujesz w supermarketach, to faktycznie lepiej trzymac sie
            Nowego Swiata. Trudniej o wpadke. Jesli sama ich nie znalazlas, to
            bez ryzyka mozna kupowac wina Jacob's Creek, australijskie. Kosztuja
            20-30 pln i sa bezpieczne. Zawsze pijalne, bez wad. Pewnie, nie ma w
            nich jakiejs indywidualnosci, no ale sa tanie. Bywa tez Penfoldsa
            linia Rawsons Retreat, kolo 35, tez OK. Patrz, proponuje, na
            kontretykiecie, gdzie te wina sa butelkowane. Lepiej unikac tych
            bulk-wine, rozlewanych przez niemieckich "abfullerów", czesto sa
            byle jakie. Z chilijskich lubie dosyc Echeverrie, tu jest:
            www.vininova.pl/towary.php?k=7 . Albo dostepne w marketach
            Missiones de Rengo, z etykieta w ksztalcie krzyza, fajne wina.
            Jesli pasuja Ci nowoswiatowe chardonneye i cabsy, to moze znaczyc,
            ze wolisz rzeczy ekstraktywne, slodkawe i debowe. jesli chcialabys
            sprawdzic klimaty troche "spokojniejsze" poszukaj chardonnay
            Simonsvlei '05 z pld afryki. Fajnie zrobione, nie przybite
            beczka,ale wciaz jednak nowy swiat. no i okazja cenowa, kolo 20.
            A gdybys chciala zaszalec i sprobowac wyzszej polki europejskiej,
            ale wciaz w klimacie, ktory powinien Ci lezec, sprobuj sycylijskiej
            Planety. Robia dwa podstawowe, La Segreta, czerwone i biale, fajne
            kupazowane wina, 40-50 powinny kosztowac. Poza tym maja cala game
            varietali. Absolutnie warte sprobowania chardonnay, fajny cabernet
            pod nazwa Burdese, merlot , czy syrah. W europie kosztuja ok 20
            euro, u nas niestety 140-150. Tyle na szybko, pzdr.
            • kowalsia Re: Ceny w NZ$ 11.09.07, 23:00
              Dziekujesmile Zaraz wezme karteczke i zapisze wszystkosmile Oczywiscie australijskie
              znam z NZ.
              Tu zazwyczaj pijam wina albo z chilijskiej winnicy Concha y Toro (nie wiem, czy
              dobrze
              napisalam, albo Bordoux Kressman (chyba jakos tak).

              Szkoda, ze nie mam zadnego winka dzis wieczorsmile Zacheciles mnie postemsmile Mialam
              podly dzien urzedowo-bankowy. Moim zdaniem tyle nerwow i adrenaliny ile traci
              sie w PL w ciagu jednego dnia w NZ zuzywa sie przez rok... Serio, tam po prostu
              swiat jest latwiejszy...
            • iza42 wina z poludniowej afryki 11.09.07, 23:06
              sa dobra alternatywa jezeli chodzi o wina z tzw Nowego Swiata.
              W RPA produkuja b dobre wina , zwlaszcza czerwone np Merlot ,
              Cabernet Sauv i cenowo powinny byc one bardziej przystepne niz wina
              z NZ ze wzgledu na korzystniejsza dla Polski wymiane dewizowa.
              Mieszkalam w RPA kilkanascie lat i bardzo lubie ich wina , tutaj
              niestety nie ma duzego wyboru a ponadto konkurencja australijska
              sprawia ,ze ich prawie nie pijam.
              • joe_stru Re: wina z poludniowej afryki 12.09.07, 14:16
                A gdzie wino jest popularniejsze, jesli w ogole takie porownanie ma
                sens, w Rpa, czy w NZ?
                • iza42 Re: wina z poludniowej afryki 12.09.07, 20:46
                  Troche trudno porownywac RPA do NZ bo RPA to olbrzymi i bardzo zroznicoany
                  klimatycznie i kulturowo kraj . Wino W RPA robi sie glownie w poludniowed
                  prowincji kraju - Cape , tam klimat rzeczywiscie zblizony jest to europejskiego
                  i kultura europejska jest starsza niz w NZ.
                  Pilam wspaniale wina w winnicach z Constantia , Paarl , okolic Stellenbosch i
                  wiele innych . Mysle ,ze kutura picia wina w Cape zblizona jest do kutury
                  srodziemnomorskiej , dotyczy to glownie europejczykow . Smutnym faktem jest to
                  ,ze poziom alkoholizmu posrod mniej uprzywilejowanych warsts spoleczenstwa , z
                  ktorych rekrutuja sie pracownicy winnic jest wysoki , rowniez wsrod kobiet i
                  przypadki tzw fetal alcohol syndrome posrod nowonarodzonych dzieci zdarzaja sie
                  czesto.
                  W innych prowincjach bywa inaczej , kroluje raczej piwo i mocne trunki .
    • kiwigirl Re: Wino w NZ 12.09.07, 12:46
      nie wiem czy sa wine bary, ale na pewno są winnice, gdzie można siedzieć
      godzinami, zjeść obiadek popijając winkiem, albo sączyć samo wino, albo kupic i
      zabrac do domu...

      albo sobie w takiej śłub zorganizować (mojego męza siostra wpadla na taki
      pomysł... żałuję ze nas tam nie bylo...)

      co do gatunków itp - ja uwielbiam wino ze szczepu pinot noir... najlepsze jak
      dotad piłam w winnicy, gdzies na obrzeżach CHCH, ale niestety nazwy nie podam...

      co do australijskiego - hmmm mój kiwi sie nie wypowiada, lepiej kupić cokolwiek
      z South Africa niż australijskie (oczywiście mówimy o winach z cenami "dla
      ludzi" - tych "dla koneserów" nigdy nie próbowaliśmy).

      natomiast co do australijskich białych... wielokrotnie słyszałam określenie
      "siki kangura" big_grin
      • joe_stru Re: Wino w NZ 12.09.07, 14:13
        kiwigirl napisała:

        > nie wiem czy sa wine bary, ale na pewno są winnice, gdzie można
        siedzieć
        > godzinami, zjeść obiadek popijając winkiem, albo sączyć samo wino,
        albo kupic i
        > zabrac do domu...
        >
        > albo sobie w takiej śłub zorganizować (mojego męza siostra wpadla
        na taki
        > pomysł... żałuję ze nas tam nie bylo...)
        >
        > co do gatunków itp - ja uwielbiam wino ze szczepu pinot noir...
        najlepsze jak
        > dotad piłam w winnicy, gdzies na obrzeżach CHCH, ale niestety
        nazwy nie podam..
        > .
        >
        > co do australijskiego - hmmm mój kiwi sie nie wypowiada, lepiej
        kupić cokolwiek
        > z South Africa niż australijskie (oczywiście mówimy o winach z
        cenami "dla
        > ludzi" - tych "dla koneserów" nigdy nie próbowaliśmy).

        -----> Roznie to bywa. Moim zdaniem podstawowe wina od dobrych
        producentow z reguly trzymaja poziom. oczywiscie, mozna powiedziec,
        ze to sa wina nudne i robione na jedno kopyto: wysoki alkohol,
        wanilia od wiorkow debowych i , co za tym idzie, wrazenie slodyczy,
        ale na takim poziomie cenowym(niskim) nie robilbym z tego zarzutu.
        Bezpieczne wina na codzień, chyba, ze ktos nie znosi takiego stylu.
        >
        > natomiast co do australijskich białych... wielokrotnie słyszałam
        określenie
        > "siki kangura" big_grin
        -----> Nie wiem, jak one smakuja, trudno mi wiec potwierdzic te
        tezesmile Co do sikow, to jednym z zapachow opisujacych sauvignon blanc
        jest ten okreslany jako "kocie siuski", cat's pee u was - oficjalne
        okreslenie degustacyjne, ksazkowe. Co do bialych australijczykow: sa
        tam tez wina wybitne, Penfold's Yattarna Chardonnay na przykład. No,
        ale to jest rzeczywiscie wino bardzo drogie. Piłem tez znakomite
        austr. rieslingi. Także roznie to bywa.
        A jeszce co do win z pld afryki. Czesto sa one robione w stylu
        bardziej europejskim, niz wina z pozostalych krajow nowego swiata.
        Dlatego moze sa przez niektorych uwazane za "najlepsze" wina
        nieeuropejskie.pzdr.

        • adamovski Re: Wino w NZ 13.09.07, 01:37
          Jedna z moich ulubionyw winiarni jest w Matakana, kolo Auckland. Czasem sie tam
          zatrzymuje jak wracam z Goat ISland czy wycieczek w tamtym kierunku.

          Winiarnia ta to po prostu cyrk na kolkach.

          Posiadaja sliczna hacjende z pieknym widokiem wzorowana na hiszpanskiej. Jak juz
          bylem w srodku to okazalo sie ze budynek jest z paneli plastikowych udajacych
          tynk wink)))))

          W srodku jakis Kiwi-ziomek latal ze sprayem i rozpylal kurz ze sprayu na butelki
          by wyglodaly na zakurzone od lezakowania w piwnicy. Mam na to swiadkow.

          Na szczescie winko mieli dosyc dobre i widoczk szczegolnie jesienia jest fajny.

          A.
          • kiwigirl Re: Wino w NZ 13.09.07, 14:31
            adamovski napisał:


            >
            > W srodku jakis Kiwi-ziomek latal ze sprayem i rozpylal kurz ze sprayu na
            butelki by wyglodaly na zakurzone od lezakowania w piwnicy.
            >


            no odpadłam normalnie big_grin

            kiwi ingenuity !
            • adamovski Re: Wino w NZ 14.09.07, 02:12
              Kiwi maja kompleksy winiarskie (nieslusznie) i staraja sie podrabiac image
              Francji, gdzie wina lezakuja po 100 lat w piwnicach i pokrywaja sie kurzem wink

              Zreszta bogate kiwi-ziomy miekszkajace w Auckland na Ponsonby czy Parnel ktore
              maja takie smieszne ogromne jeepy (ktorych nigdzie nie idzie zaparkowac w
              miescie) tez kupuja kurz i bloto w spreju. Sprejuja te jeepy by wygladalo ze
              jezdza off-road wink))

              Adam
              • poledownunder Re: Wino w NZ 14.09.07, 02:16
                a gdzie sie takie bloto w sprayu kupuje? bo ja bym chciala.
                moglabym sobie popsikac po butach i udawac ze naprawde w gory chodze.
                • joe_stru Spray 14.09.07, 08:56
                  O kurzu w sprayu nie slyszalem. Faktem jest natomiast, ze niektorzy
                  producenci - niewielu - posluguja sie pewnym srodkiem, w sprayu
                  wlasnie, ktorego zadaniem jest matowienie szkla. Proceder dotyczy
                  tylko najlepszych win i powoduje, ze na sklepowej polce wino takie
                  po prostu sie wyroznia wsrod innych swiecacych sie butelek. Nie wiem
                  na ile jest to skuteczne handlowo, ale jesli tak robia, to
                  moze...pzdr.
        • kiwigirl Re: Wino w NZ 13.09.07, 14:14
          "Piłem tez znakomite austr. rieslingi. Także roznie to bywa."

          akurat nie miałam okazji, ale zgodzę się ze rieslingi z reguły sa bardzo dobre.
          nie trafiłam jeszcze na nieprzyjemne.
          • joe_stru Re: Wino w NZ 14.09.07, 09:05
            kiwigirl napisała:

            > "Piłem tez znakomite austr. rieslingi. Także roznie to bywa."
            >
            > akurat nie miałam okazji, ale zgodzę się ze rieslingi z reguły sa
            bardzo dobre.
            > nie trafiłam jeszcze na nieprzyjemne.

            ----> To chyba masz sporo szczescia, albo duzo doswiadczenia.
            Riesling to moim zdaniem trudne grona, czesto trafialem na wina byle
            jakie, szczerze mowiac duzo z nich to wina z nowego swiata wlasnie.
            Z drugiej strony najwieksze rieslingi sa winami trudnymi, latwo moga
            zrazic mniej wyrobionych. Dojrzaly riesling rozwija aromaty
            benzynowo-naftowe, czego wielu nie lubi. Jesli pozostaja one w
            rownowadze z owocowoscia i kwasowoscia (to juz w smaku raczej), to ,
            moim zdaniem, mamy wtedy do czynienia z jedymi z najwiekszych
            bialych win swiata. Najcikawsze rieslingi powstaja w Alzacji i w
            Niemczech, np.nad Mozela. Te drugie sa z reguly niskoalkoholowe (7-
            9%) i czesto maja w sobie cukier resztkowy. Dobrze od nich zaczac
            poznawanie tego grona. Wina z Alzacji z reguly sa bardziej wytrawne
            i mocniejsze. Francuzi robia tez rieslingi slodkie z gron pokrytych
            szlachetna plesnia. Czesto wspaniale, ale zawsze drogie, bardzo
            rogie, lub ekstremalnie drogie. Jesli to sie komus przydasmilepzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka